Ministerstwo Energii dostało analizę pod tytułem “Analiza aktualnych cen pelletu drzewnego w Polsce 2025-2026 oraz prognoza na sezon grzewczy 2026-2027”.
Analityk branży OZE Jacek Werder poprosił o jej udostępnienie. Odmowa. Uzasadnienie: dokument sporządził podmiot prywatny, więc nie jest informacją publiczną.
Nie chcą udostępnić, bo dokument ma fatalne wieści, a samo jego istnienie pokazuje, że rząd wie o nadchodzącym kryzysie, ale nie robi nic, aby mu zapobiec!
Zobaczmy, co przeciekło mimo to.
Wirtualna Polska ustaliła nieoficjalnie, że na spotkaniu w resorcie padły konkretne liczby. Czarny scenariusz mówi o wzroście do 4-5 tys. zł za tonę. Ostrożniejsze założenia o przekroczeniu 3 tys. zł.
Dziś tona kosztuje około 2 tys. zł.
Policzmy, co to znaczy dla domu o powierzchni 120-150 metrów kwadratowych. Taki dom potrzebuje 3-4 ton na sezon.
◼️ dziś: od 6 000 do 8 000 zł
◼️ przy 3 tys. zł za tonę: od 9 000 do 12 000 zł
◼️ przy 5 tys. zł za tonę: od 15 000 do 20 000 zł
Na początku 2025 roku tona pelletu A1 kosztowała 1200-1500 zł.
Rząd Tuska zna prognozę i jej nie pokazuje.
Z kotłów na pellet i drewno korzysta w Polsce około 450 000 gospodarstw domowych. To o ponad 90 000 więcej niż w 2023 roku. Państwo dopłacało do nich nawet 8 000 zł z programu “Czyste Powietrze”.
Lachman dodaje jeszcze jedno. Zagrożenia opisano już w analizie Ministerstwa Klimatu z połowy 2025 roku. Wniosków nie wyciągnięto.
Państwo namówiło 450 000 rodzin na piece, ograniczyło podaż drewna i teraz chowa prognozę przed tymi samymi ludźmi.
Rząd zna prognozę cen pelletu. Nie chce jej pokazać❗
Skomentuj