Anna Bryłka – posel do Parlamentu Europejskiego
Media w Brukseli huczą o kryzysie finansowym, po tym jak dziennik Financial Times i portal Politico ujawniły szczegóły twardego ultimatum tzw. państw oszczędnych.
Dziś rano pod przywództwem kanclerza Niemiec Friedricha Merza koalicja sześciu najbogatszych płatników netto skierowała oficjalny list do Komisji Europejskiej, w którym żąda drastycznego obcięcia budżetu na lata 2028-2034 o setki miliardów euro. Niemcy, Holandia, Dania, Austria, Finlandia i Szwecja nazywają obecny projekt niemożliwym do sfinansowania. Sytuacja jest o tyle poważna, że ich grupa odpowiada łącznie za około 40% dochodów całego budżetu Unii.
Media w Brukseli huczą o kryzysie finansowym, po tym jak dziennik Financial Times i portal Politico ujawniły szczegóły twardego ultimatum tzw. państw oszczędnych.
— Anna Bryłka (@annabrylka) September 29, 2026
Dziś rano pod przywództwem kanclerza Niemiec Friedricha Merza koalicja sześciu najbogatszych płatników netto… pic.twitter.com/k26UaSfdzC
Koalicja Merza domaga się gruntownej reformy budżetu: ścięcia funduszy spójności i przerzucenia uwolnionych środków na obronność, innowacje gospodarcze, ścisłą kontrolę migracji oraz ochronę suwerenności granic. Bogata szóstka sprzeciwia się również jakimkolwiek próbom łatania dziury budżetowej poprzez zaciąganie wspólnego unijnego długu czy wprowadzanie nowych podatków przez Brukselę.
Taki plan oznacza otwartą wojnę z grupą 17 państw, wśród których znajdują się Polska i Francja. Kraje te żądają utrzymania propozycji Komisji Europejskiej. Aby sfinansować rosnące wydatki, niektóre państwa – na czele z Paryżem – postulują wprowadzenie nowych podatków ogólnounijnych (ETS, e-odpady, akcyza), co mogłoby przynieść około 60 miliardów rocznie. Pomysł ten napotyka na opór, ponieważ rządy państw członkowskich nie chcą oddawać Brukseli swoich kompetencji fiskalnych.
Z kolei Parlament Europejski chce zwiększenia unijnej kasy o dodatkowe 200 mld euro. Presja jest tym większa, że zaplanowane w przyszłym roku wybory we Francji, Włoszech, Hiszpanii i Polsce mogłyby skomplikować negocjacje. Przecieki z rozmów wskazują, że żadna ze stron nie zamierza ustąpić. Zaplanowany na 15 października szczyt pod irlandzką prezydencją pokaże co dalej z wieloletnim budżetem UE. Kraje oszczędne postawiły sprawę jasno: bez radykalnych cięć nie będzie żadnego porozumienia.
RozwińZwiń komentarze (2)