Zapisano konieczność działań obniżających ceny energii „we wszystkich komponentach”, w tym ograniczenia wpływu kosztów paliw i innych elementów na wytwarzanie energii oraz wsparcia dla sektorów energochłonnych.
Jednocześnie Komisja ma do lipca przygotować rewizję ETS, której celem będzie zmniejszenie zmienności ceny CO2 i ograniczenie jej wpływu na ceny energii oraz koszty w łańcuchach dostaw.
Równolegle zapisano jednak utrzymanie „kluczowej roli ETS”, zachowanie rynkowego mechanizmu ceny emisji oraz dalsze wspieranie inwestycji w OZE i źródła niskoemisyjne.
To nie jest zmiana polityki, tylko próba technicznego korygowania skutków systemu, który sam odpowiada za wzrost kosztów energii. Jednak to pierwsza taka sytuacja, gdzie na poziomie unijnym tak wyraźnie wskazano źródło problemu przemysłu i energetyki w Unii Europejskiej.
Kluczowe szczegóły poznamy latem.
UE przyznaje, że ETS podbija ceny energii i zwiększa ich zmienność.
Konkluzje z unijnego szczytu ws. ETS:
Zapisano konieczność działań obniżających ceny energii „we wszystkich komponentach”, w tym ograniczenia wpływu kosztów paliw i innych elementów na wytwarzanie energii… pic.twitter.com/S0LTdvVsEq
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Ursula von der Leyen idzie na wojnę w obronie ETS i wyższych rachunków dla Was! Ujawniono jej list do państw UE, w którym wyklucza ona likwidację, czy choćby zawieszenie tego systemu
Szefowa Komisji Europejskiej łaskawie godzi się tylko na niewiele znaczące korekty systemu, a poza tym wyniszczająca polityka klimatyczna, którą dojeżdżają przemysł i budżety domowe, ma dalej trwać. To jest jakaś kpina z ludzi!
Może von der Leyen i jej świtę stać na taką zabawę w zieloną utopię, ale zwykli obywatele ubożeją! Polacy mają jedne z najwyższych cen prądu w całej UE, a w 2028 roku ma w nas uderzyć jeszcze ETS2, na który zgodził się rząd Tuska. Już teraz mamy najwyższy koszt ETS w Europie, a według raportu niemieckiej Fundacji Bertelsmanna największe koszty ETS2 poniosą… a jakże, Polacy! Wydatki na ogrzewanie mogą wzrosnąć rocznie nawet o kilka tysięcy złotych.
Odlot❗ Von der Leyen idzie na wojnę w obronie ETS i wyższych rachunków dla Was❗🤯 Ujawniono jej list do państw UE, w którym wyklucza ona likwidację, czy choćby zawieszenie tego systemu 😡
Szefowa Komisji Europejskiej łaskawie godzi się tylko na niewiele znaczące korekty… pic.twitter.com/Pn6Z6wXLRJ
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 18, 2026
Dzisiaj szczyt Rady Europejskiej, na którym omawiany będzie ten temat i domagam się od rządu oficjalnego i jednoznacznego stanowiska ZA całkowitym odrzuceniem ETS!
Obowiązkiem władzy jest stanowczo wystąpić przeciwko temu parapodatkowi i stanąć w obronie obywateli, którzy już płacą ogromne rachunki, a przez ETS2 mają płacić jeszcze więcej za paliwo i ogrzewanie. Jutrzejszy szczyt to też doskonała okazja, by rozwijać koalicję państw anty-ETS, która stale się powiększa – za wyrzuceniem tego systemu do kosza lub przynajmniej zdecydowaną rewizją są już Włochy, Niemcy, Słowacja, Czechy, Węgry, Austria, Chorwacja, Portugalia, Hiszpania, Luksemburg a nawet Francja. Polska powinna stać na czele wszelkich zdroworozsądkowych inicjatyw!
Bardzo się cieszę, że Prezydent wywiera presję na rząd i przed Radą Europejską oficjalnie przedstawił swoje stanowisko za likwidacją ETS oraz plan ograniczania jego skutków. Szczególnie, że obóz Tuska od początku kluczy w tej sprawie i nie dość, że nie zrobił nic, by z tym systemem walczyć (rząd Morawieckiego również), to jeszcze poparł wdrożenie ETS2!
Bardzo się cieszę, że Prezydent wywiera presję na rząd i przed Radą Europejską oficjalnie przedstawił swoje stanowisko za likwidacją ETS oraz plan ograniczania jego skutków. Szczególnie, że obóz Tuska od początku kluczy w tej sprawie i nie dość, że nie zrobił nic, by z tym systemem walczyć (rząd Morawieckiego również), to jeszcze poparł wdrożenie ETS2!
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
Przed Parlamentem Europejskim stanęła 7-metrowa prezerwatywa.
Fundacja z Hanoweru lobbuje za unijnym finansowaniem nowych metod antykoncepcji dla mężczyzn.
Demokracja w działaniu – jak głosi baner w tle 😎
Przed Parlamentem Europejskim stanęła dziś 7-metrowa prezerwatywa. Fundacja z Hanoweru lobbuje za unijnym finansowaniem nowych metod antykoncepcji dla mężczyzn. Demokracja w działaniu – jak głosi baner w tle 😎 pic.twitter.com/7XngZFXYpj
Stanisła Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
1️⃣ Osiem lat zaniechań
Mieli pełnię władzy, swojego prezydenta i wszystkie instrumenty państwa. Przez 8 lat rządu nie zrobili praktycznie nic, żeby wypowiedzieć system ETS. Nie było żadnych realnych kroków prawnych ani prób zablokowania mechanizmu na twardo. Ostra, rzekomo suwerennościowa retoryka odpala im się dopiero teraz, gdy przeszli do opozycji i nie ponoszą za nic odpowiedzialności.
2️⃣ ETS jako bankomat na socjal
W latach 2015–2023 Polska zarobiła na sprzedaży praw do emisji blisko 95 mld zł. Zamiast inwestować w energetykę, PiS traktował to jak darmową kasę. Przepompowali te środki do Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 i innych funduszy pozabudżetowych, poza jakąkolwiek kontrolą Sejmu, żeby ukryć prawdziwy deficyt i uwolnić miejsce w budżecie na przedwyborczą kiełbasę. Dzięki temu trikowi 13. i 14. emerytura mogły być wypłacane bez oficjalnego zwiększania długu. ETS stał się po prostu ukrytym podatkiem w rachunkach za prąd, z którego finansowali swoje rządy.
3️⃣ Kapitulacja Morawieckiego
To Mateusz Morawiecki na szczycie Rady Europejskiej w grudniu 2020 roku zaakceptował zaostrzenie redukcji emisji do 55%, otwierając puszkę Pandory i dając mandat do stworzenia pakietu „Fit for 55”. Sama Beata Szydło przyznała wprost: „Fit for 55 można było zablokować na pierwszym etapie. Można było zgłosić weto”.
4️⃣ Konsekwencją tej kapitulacji jest ETS2, czyli nowy unijny podatek wliczony bezpośrednio w ceny paliwa na stacjach i koszty ogrzewania domów węglem lub gazem, który wejdzie w życie od 2028 r.
5️⃣ Dziś Przemysław Czarnek stanął przed Elektrociepłownią Żerań i złożył w Sejmie projekt uchwały wzywającej rząd do wyjścia z ETS. Krzyczał o „brukselskim szwindlu” i „ekoterroryzmie UE”. Gdy PiS przez 8 lat był u władzy, ten szwindel zarabiał dla nich miliardy i jakoś im nie przeszkadzał.
Zbigniew Kasperczuk – podlaski działacz Konfederacji – na X:
Jakub Arbaszewski: – Pięknie się słucha polityków którzy tak majestatycznie opowiadają jak to Unia da miliardy na rozwój obszarów wiejskich, na rozwój rolnictwa i czego to jeszcze ślina na język przyniesie. Lecz tylnymi drzwiami ci sami politycy bez jakiegokolwiek mrugnięcia oka głosują za umową Mercosurem, za importem syfu zwanym produktami rolnymi z Ukrainy, za bardziej restrykcyjnymi przepisami dla swoich obywateli.
Sumując to wszystko nasuwa się pytanie po co?
Po co mamy jako rolnicy, przedsiębiorcy zadłużać się, wyprówać sobie żyły, non stop doganiać to coraz to bardziej wyimaginowane przepisy, gdzie ci sami ludzie którzy tworzą te przepisy dla cas, wpuszczają nierówną konkurencję bez większego zastanowienia się czy jest to dla nas dobre.
Jakub Arbaszewski: Pięknie się słucha polityków którzy tak majestatycznie opowiadają jak to Unia da miliardy na rozwój obszarów wiejskich, na rozwój rolnictwa i czego to jeszcze ślina na język przyniesie. Lecz tylnymi drzwiami Ci sami politycy bez jakiegokolwiek mrugnięcia oka… pic.twitter.com/pUUyGQFifE
— Zbigniew Kasperczuk KONFEDERACJA (@ZbKasperczuk) March 15, 2026
Trwa przepychanie liny o jak największe środki na obronność, ale nikt nie pyta, ile tak naprawdę ich potrzebujemy i na co chcemy je efektywnie wydać.
Przede wszystkim potrzebujemy rozwoju polskiego sektora zbrojeniowego, naszych technologii i zwiększenia zdolności produkcyjnych, w tym produkcji amunicji.
Trwa przepychanie liny o jak największe środki na obronność, ale nikt nie pyta, ile tak naprawdę ich potrzebujemy i na co chcemy je efektywnie wydać.
Przede wszystkim potrzebujemy rozwoju polskiego sektora zbrojeniowego, naszych technologii i zwiększenia zdolności produkcyjnych,… pic.twitter.com/mZ4RSdgmi0
Program SAFE wymusza na nas określenie ostatecznej listy zakupów do połowy przyszłego roku. Ściąganie sprzętu „na wariata” nie poprawi znacząco naszych zdolności produkcyjnych, a jedynie chwilowo załata dziury, ale co z tego skoro po dwóch tygodniach walki nie mielibyśmy już czym strzelać? Logistyka jest kluczowa w każdym konflikcie, nie można o tym zapominać!
Celem dla obecnego rządu nie jest polepszenie naszych zdolności obronnych, a jedynie zastosowanie rozwiązania tymczasowego. Przy czym należy zaznaczyć, że zaciągnięcie ogromnej unijnej pożyczki z pominięciem parlamentu jest rażącym naruszeniem konstytucji. Rządzący miejcie świadomość, że grozi wam za to Trybunał Stanu!
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Zaczyna się robić naprawdę mrocznie i ciekawie. Komisja Europejska wskazała już konkretne podmioty, które – poza samymi bankami – będą zarabiać na obsłudze programu SAFE.
1️⃣ Mowa między innymi o Banque de France TELSAT, czyli systemie aukcyjnym wykorzystywanym do emisji obligacji UE. To instytucja publiczna, należąca do państwa francuskiego.
2️⃣ Dalej mamy Eurex Repo – platformę wykorzystywaną do obsługi rynkowej unijnego długu. Za nią stoi pośrednio Deutsche Börse AG, w której akcjonariacie znajdują się między innymi tacy giganci jak: BlackRock i Fidelity. Te nazwy mówią same za siebie. To globalne grupy kapitałowe, obecne praktycznie wszędzie tam, gdzie krążą największe pieniądze.
3️⃣ Jest też Eurex Clearing AG, odpowiedzialny za rozliczanie operacji. Spółka ta jest w 100% zależna od Eurex Frankfurt AG, a ta należy do Deutsche Börse Group, kontrolowanej przez Deutsche Börse AG. Znów więc na końcu tego łańcucha pojawiają się ci sami wielcy gracze światowych finansów.
4️⃣ W tym modelu uczestniczy również Deutsche Bundesbank. Komentarz narzuca się sam, ale to pozostawiam już Polakom.
Do tego dochodzą oczywiście banki obsługujące samą emisję długu UE, z którego finansowany będzie SAFE. I tu warto powiedzieć jasno: to nie państwa członkowskie będą pożyczać bezpośrednio od tych banków. To Komisja Europejska będzie emitować dług przy ich udziale, a następnie pożyczać pieniądze państwom. Które banki konkretnie będą obsługiwać poszczególne emisje, jeszcze nie wiadomo. Wiadomo jednak, że Komisja… zna już listę (ustaloną w ramach EU Primary Dealer Network) ok. 37 podmiotów, spośród których będzie je wybierać. I teraz rzecz najważniejsza! Spośród tych około 37 banków:
❌ 10 pochodzi z Niemiec, ❌ 7 z Francji, ❌ 4 z Hiszpanii. Polskich banków na tej liście nie ma.
I właśnie o to idzie ta gra. Nie o żadną romantyczną „solidarność europejską”, lecz o kontrolę nad przepływem gigantycznych pieniędzy w tym całym mechanizmie przez dekady. Polska zarabiać nie będzie.
Od 2028 roku w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej przewidziano 130 mld euro na inwestycje obronne w krajach członkowskich. Będą to granty, a nie obwarowana warunkami pożyczka jak SAFE.
Najwięcej grantów zgodnie z algorytmami, które promują państwa o największej liczbie ludności mają otrzymać Niemcy, które do SAFE nie przystąpiły.
Idąc dalej logiką Brukseli, kraje, które do SAFE przystąpiły nie otrzymają grantów wcale, albo tylko niewielką ich część.
Od 2028 roku w nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej przewidziano 130 mld euro na inwestycje obronne w krajach członkowskich. Będą to granty, a nie obwarowana warunkami pożyczka jak SAFE.
Najwięcej grantów zgodnie z algorytmami, które promują państwa o największej… pic.twitter.com/NLH5IVBgCC
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
W Parlamencie Europejskim głosuje się nad dziesiątkami spraw, o których w Polsce nie usłyszycie w żadnym medium. Oto cztery z tego tygodnia, które bezpośrednio dotyczą Waszych portfeli i Waszego bezpieczeństwa.
Ukraina w UE
Parlament przyjął raport, który traktuje wejście Ukrainy do Unii jak sprawę przesądzoną. Głosowaliśmy PRZECIW. Ukraina jest na 104. miejscu w światowym rankingu korupcji, między Gambią a Sri Lanką. Jej sektor rolny to korporacyjne holdingi z setkami tysięcy hektarów, które zmiażdżą polskiego rolnika. Kraj nie rozliczył się z Rzezi Wołyńskiej, a prezydent Zełenski otwarcie grozi premierowi Węgier. Ukraina w UE to trwałe wciągnięcie Europy w konflikt z Rosją.
Kryzys mieszkaniowy
Unijna dyrektywa budynkowa wymusza standard zeroemisyjności dla nowych budynków od 2030 r., zakazuje dotowania pieców gazowych, nakazuje kosztowną termomodernizację starych budynków. A potem ta sama Unia proponuje rozwiązanie: „Europejski Plan Mieszkaniowy” i nowe fundusze. Schemat jest zawsze ten sam. Najpierw regulacjami klimatycznymi podnieść koszty budowy i remontów, potem łaskawie zaoferować pomoc za wasze pieniądze. Polityka mieszkaniowa to kompetencja państw członkowskich, a nie Brukseli. PRZECIW.
Tinder dla migracji
Tak działa tzw. Unijna Pula Talentów, którą właśnie przyjął Parlament: obywatele państw trzecich z całego świata rejestrują profile online, a pracodawcy z UE ich „dopasowują”. Z pominięciem krajowych procedur weryfikacji. Nowy kanał imigracyjny pod szyldem „talentów”. Kiedy obywatele państw członkowskich mówią „mniej migracji”, Bruksela buduje nową platformę, żeby jej było więcej. PRZECIW.
NDICI, czyli „Globalna Europa”
Instrument z budżetem 79,5 miliarda euro, który pompuje pieniądze europejskich podatników w projekty w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Parlament właśnie rozszerzył jego możliwości. Przepompownia pieniędzy z lewicową nakładką o „wartościach”, „praworządności” i „walce z ub
– Unia Europejska długo żyła złudzeniem, że każdy problem można rozwiązać tą czy inną regulacją. Nie można.
Dzisiaj słyszymy z ust przewodniczącej von der Leyen, że rezygnacja z atomu była błędem… Rychło w czas. W samej Unii narasta bunt państw wobec ETS i całej polityki klimatycznej, a Komisja Europejska proponuje jeszcze większą centralizację, jeszcze większy legislacyjny zamordyzm i zatweirdza kolejny pośredni cel klimatyczny.
Dzisiaj widzimy, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrostu cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem darmowych kredytów dla Ukrainy i rynku zbytu dla żywności z krajów Mercosur. Przegrywacie z Chinami, przegrywacie ze Stanami Zjednoczonymi, nie umiecie w innowacje i inwestycje, wypychacie przedsiębiorstwa poza granice Unii, a jako remedium proponujecie parytety w zarządach.
Na naszych oczach wali się cały ten projekt, a pani von der Leyen jest jego grabarzem.
✅ Anna Bryłka ws. konfliktu USA i Izraela z Iranem:
"Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrost cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem… pic.twitter.com/vteMC3UAJG
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 9, 2026
Dokument pod nazwą “Rozporządzenie ustanawiające wspólny system powrotów obywateli państw trzecich przebywających nielegalnie w UE” to kolejny sukces prawicy w europarlamencie!👍
Według Eurostatu tylko ok. 20% postanowień o odesłaniu migrantów poza teren Unii faktycznie dochodziło do skutku. Dlatego potrzebny był dokument, który rozszerzałby uprawnienia służb, by mogły skuteczniej chronić Europejczyków przed osobami, których pobyt na terenie UE był nielegalny. I to się udało! Wypracowaliśmy szeroką koalicję, przekonaliśmy większość członków komisji i wygraliśmy głosowanie💪 Teraz musimy wygrać tę sprawę w głosowaniu na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego i w negocjacjach międzyinstytucjonalnych!
Udało się❗🙂 Na komisji Parlamentu Europejskiego przegłosowaliśmy przepisy o łatwiejszym odsyłaniu nielegalnych imigrantów❗
Teraz służby będą miały większe uprawnienia, by skuteczniej chronić Europejczyków. To kolejny krok w walce o nasze bezpieczeństwo! 💪 pic.twitter.com/M6cHWUDuEM
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 9, 2026
Nasze przepisy wprowadzają:
✅ Zapewnienie państwom możliwości weryfikacji wieku migrantów za pomocą badań lekarskich
✅ Dożywotni zakaz wjazdu dla osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa
✅ Zapewnienie, że państwa trzecie poniosą konsekwencje braku współpracy w zakresie readmisji, takie jak ograniczenia wizowe/handlowe/pomocy rozwojowej
✅ Brak skutku zawieszającego – odwołanie się od decyzji o deportacji nie oznacza automatycznego zawieszenia deportacji.
✅ Elastyczność dla państw w zakresie uwzględnienia w prawie krajowym dodatkowych przesłanek, aby zatrzymywać nielegalnych migrantów, określać, kto stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, nakładać na nielegalnych migrantów więcej obowiązków w zakresie współpracy, nakładać więcej konsekwencji za nieprzestrzeganie przepisów
✅ Umożliwienie policji przeszukiwanie urządzeń cyfrowych i elektronicznych migrantów
✅ Jednoznaczne stwierdzenie, że decyzja o powrocie nakłada obowiązek opuszczenia państwa Unii Europejskiej
Celem jest poprawienie skuteczności i szybkości odsyłania nielegalnych przybyszów. Koniec z lewackim cackaniem się z migrantami!
Polityka migracyjna w stylu herzlich willkommen i „wpuszczajmy wszystkich, kim są ustali się później” poniosła druzgocącą porażkę i doprowadziła do ogromnego kryzysu migracyjnego w całej Unii. Dlatego kolejny raz udało się przekonać znaczną część nawet centrolewicowych europosłów, którzy są świadomi, że trzeba zacząć naprawiać wieloletnie błędy.
To kolejny krok do powstrzymania masowej i nielegalnej migracji! Pracuję dla Was i pokazuję, że prawica potrafi wygrywać w walce o bezpieczeństwo naszych obywateli i granic!
Mamy to❗ Na komisji Parlamentu Europejskiego przegłosowaliśmy przepisy o skuteczniejszym odsyłaniu nielegalnych imigrantów z UE❗
Proszę o udostępnianie, bo udało się to wbrew skrajnej lewicy, która tupała nóżkami ze złości i protestowała jeszcze długo po głosowaniu 😎 Dokument… pic.twitter.com/Hy8I5pl9j6
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) March 10, 2026
Fakty są następujące: – ETS 2 wchodzi w życie w 2028 roku i obejmie kosztami uprawnień do emisji transport drogowy i budownictwo. Będzie to zaszyty podatek klimatyczny w cenie paliwa do ogrzewania budynków (węgiel, gaz, olej) i paliwie drogowym;
– według raportu Bertelsmann Stiftung „Heating Up Inequality? Socio-spatial impacts of ETS2 on European housing and cohesion” (na który powołuje się red. Beata Lubecka), Polska będzie krajem z najwyższym średnim wzrostem kosztów ogrzewania na gospodarstwo domowe – aż o 372 EUR (w wariancie 60 EUR/t za emisję) i o 1029 EUR (w wariancie 180 EUR/t), a nawet do 1600 EUR w centralnej Polsce, czyli 6 400 zł!
– Fundacja Warsaw Enterprise Institute obliczyła, że przeciętne polskie gospodarstwo domowe straci na wejściu ETS2 w życie od 1560 do 7000 PLN rocznie;
– jeśli chodzi o Społeczny Fundusz Klimatyczny to resort finansów dał na razie czerwone światło dla prac nad przyjęciem programu, który miał pomóc przygotować się do wdrożenia nowego systemu handlu emisjami ETS2, z powodu braku pieniędzy w budżecie na wkład własny [na kwotę 65 mld z SFK składa się wkład unijny oraz wymagany wkład krajowy w wysokości 25%].
Poseł @RobertBiedron nie ma najmniejszego pojęcia co to jest ETS2. Fakty są następujące: – ETS 2 wchodzi w życie w 2028 roku i obejmie kosztami uprawnień do emisji transport drogowy i budownictwo. Będzie to zaszyty podatek klimatyczny w cenie paliwa do ogrzewania budynków… https://t.co/nMfhDhsSsI
Mimo wojny na Bliskim Wschodzie nie powinno nam umknąć, że UE opublikowała kilka dni temu tekst umowy handlowej z Indiami, zawartej przez von der Leyen w styczniu (choć nadal bez kluczowego aneksu 2-A). Z
Zachęcam ministra Stefana Krajewskiego i innych przedstawicieli rządu, by zaczęli ją czytać i analizować już teraz, by nie skończyło się jak ws. Mercosuru – panicznymi i pozorowanymi działaniami na ostatnią chwilę.
Rząd powinien też konsultować się w tej sprawie z innymi krajami, identyfikując nasze interesy i naciskając na Komisję. Polaków nie stać na dalszą bierność politykierów, którzy powinni bronić naszego dobrobytu i bezpieczeństwa!
Mimo wojny na Bliskim Wschodzie nie powinno nam umknąć, że UE opublikowała kilka dni temu tekst umowy handlowej z Indiami, zawartej przez von der Leyen w styczniu (choć nadal bez kluczowego aneksu 2-A). Zachęcam ministra @StefanKrajewski i innych przedstawicieli rządu, by zaczęli… pic.twitter.com/KvDEGkLNg5
Jak wiemy od głośnych ostatnio na prawicy mędrców, Indie to “wielki naród, od którego możemy się wiele nauczyć”. Z pewnością Indie dbają o swoje interesy bardziej niż rządy większości państw europejskich, choć nie jest to wysoko zawieszona poprzeczka.
Musimy być ostrożni i asertywni – tym bardziej, że Indie od lat stosują eksport swojej ludności do Europy i USA jako narzędzie budowy swojej pozycji w świecie. Nie ukrywa tego ich minister spraw zagranicznych, który mówił wprost że “żyjemy w czasach znaczących zmian demograficznych”, a Indie mają “jedną z najmłodszych populacji na świecie”, dzięki czemu mogą uczestniczyć w tworzeniu “globalnej siły pracowniczej”. A gdzie o tym mówił? Oczywiście na otwarciu w New Delhi Europejskiego Biura Legalnej Drogi z udziałem wiceszefowej Komisji Europejskiej.
W styczniu Von der Leyen cieszyła się z planowanych ułatwień m. in. dla “pracowników sezonowych” z Indii. Rząd Tuska z kolei chce przyznać obywatelom Indii prawo do minimalnej polskiej emerytury, do której dopłacaliby Polacy, o ile dany Hindus choćby chwilę pracował w Polsce.
Konfederacja nagłośniła sprawę, więc rządowy projekt utkwił w komisji sejmowej, ale cały czas tam jest. Czy ktokolwiek z rządu Koalicji Obywatelskiej albo poprzedników z rządu Prawa i Sprawiedliwości, który otworzył Polskę na wielokrotny wzrost imigracji z Indii, zapytał Was o zdanie w tych sprawach?
Wskutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny ropy Brent przekroczyły 75–80 dolarów za baryłkę, a notowania gazu ziemnego na TTF w Europie osiągnęły najwyższe poziomy od 2023 roku – ponad 55–60 €/MWh.
Tankowce omijają Morze Czerwone, frachty idą wokół Przylądka Dobrej Nadziei, premie ubezpieczeniowe za ryzyko wojenne wzrosły kilkukrotnie, a cały łańcuch dostaw energii znowu drży.
W tej sytuacji Unia Europejska nadal zmusza nas do płacenia za system ETS w przemyśle i energetyce. Jednocześnie od 2028 roku chce obarczyć dodatkowymi kosztami transport oraz ogrzewanie domów.
To obłęd!
PORZUCENIE SYSTEMU ETS – jedyna logiczna odpowiedź Polski na sytuację geopolityczne na świecie!
Wskutek eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny ropy Brent przekroczyły 75–80 dolarów za baryłkę, a notowania gazu ziemnego na TTF w Europie osiągnęły najwyższe poziomy od 2023… pic.twitter.com/OMZxaEEUAp
Tkwimy w systemie, w którym za każdą tonę CO₂ emitowaną przez polskie elektrownie, ciepłownie i przemysł płacimy obecnie 65–70 euro – niezależnie od tego, ile naprawdę kosztuje węgiel, ropa czy gaz na światowym rynku. To dodatkowy, obowiązkowy koszt nakładany na realną produkcję energii dokładnie wtedy, gdy te realne koszty już gwałtownie rosną.
Najwięksi producenci na świecie – Chiny, Indie, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska – nie mają systemu o skali i cenie porównywalnej z unijnym ETS. Produkują taniej i zalewają nas importem.
Wstrząsy geopolityczne są stałym elementem XXI wieku. Czasy spokoju są za nami, więc i ideologiczne programy typu ETS trzeba odrzucić. Dodatkowe opodatkowywanie branży zależnych od węglowodorów powinno odejść do lamusa. Jeśli nie zrobi tego Unia Europejska, to powinna to zrobić samodzielnie Polska!
Polska musi natychmiast wyjść z systemu ETS. Nie „zreformować”, nie „wprowadzać tymczasowych derogacji”, nie „negocjować kolejnego pakietu ulg”. Wyjść. Całkowicie. Jednostronnie.
Przemysław Wipler – prezes Fundacji Dobry Rząd, poseł na Sejm – odpowiada Michałowi Szczerbie na wpis w którym ten twierdzi, że “w SAFE nie ma żadnych “kamieni milowych”.
Każdy poseł, który przeczytał zaktualizowaną dokumentację dot. Wniosku o pomoc finansową w ramach instrumentu SAFE (można zapoznać się w sekretariacie Komisji Obrony Narodowej – pokój 201A, budynek K, Stary Dom Poselski) wie, że w SAFE SĄ „kamienie milowe”. Zachęcam do lektury.
Każdy poseł, który przeczytał zaktualizowaną dokumentację dot. Wniosku o pomoc finansową w ramach instrumentu SAFE (można zapoznac sie w sekretariacie Komisji Obrony Narodowej-pok.201A,bud.K,Stary Dom Poselski) wie, że w SAFE SĄ „kamienie milowe”. Zachęcam do lektury. https://t.co/U1vE3MAnvG
Electrolux „zwiększa efektywność”, „przenosząc procesy” z Krakowa do Indii. Na miejsce każdego Polaka ma 10 milionów Hindusów. Oto uroki globalizacji, którą nasze społeczeństwo zbyt łatwo się zachłysnęło. Tymczasem globalizacja nie polega przede wszystkim na dostępie do tanich dóbr produkowanych poza Europą. To był etap przejściowy — taka promocja. Globalizacja polega przede wszystkim na przeniesieniu produkcji tam gdzie jest ona bardziej opłacalna, czyli z obszarów rozwiniętych na obszary rozwijające się, z mniej ludnych na bardziej ludne, od wysokich cen energii ku niskim.
Globalizacja jest korzystna dla elit zarządzających kapitałem i może być katastrofą dla pracowników niższego szczebla, którzy chcieliby żyć lepiej niż ich chińscy, wietnamscy czy hinduscy konkurenci.
Media, eksperci i politycy „zapomnieli” o tym opowiedzieć Polakom. Cześć z nich jest zbyt leniwa i zbyt ociężała umysłowo by to w ogóle zrozumieć. Cześć z nich wierzyła, że całe społeczeństwa zachodnie przesuną się z pracy w „normalnej” produkcji i „normalnych” usługach do sektorów wysokozaawansowanych, których „państwa trzeciego świata” (zauważyliście że nikt już tak nie mówi?) nigdy nie skopiują.
To była pycha i błędna prognoza. Okazało się że inżynierowie z Azji w ciągu trzech dekad nadrobili dystans do Europy i USA, a nawet nas wyprzedzili. Któż mógł przewidzieć, że ludzie niezwykle pracowici, zdolni i głodni sukcesu wyprzedzą w inżynierii i produkcji coraz bardziej rozleniwiony Zachód, zarządzany przez ludzi określanych obecnie jako „Epstein class” — zdeprawowanych cwaniaków, o neokolonialnej mentalności?
Cóż, byli tacy którzy przewidywali, od lat 90. ostrzegali, ale iluzja wstąpienia do konsumpcyjnego raju i krainy pozbawionego wyzwań dobrobytu była zbyt kusząca dla skorumpowanych i pysznych umysłów medialno-politycznych elit.
Electrolux „zwiększa efektywność”, „przenosząc procesy” z Krakowa do Indii. Na miejsce każdego Polaka ma 10 milionów Hindusów. Oto uroki globalizacji, którą nasze społeczeństwo zbyt łatwo się zachłysnęło. Tymczasem globalizacja nie polega przede wszystkim na dostępie do tanich… https://t.co/AIu8pGZX07
Brak koncepcji. Nikt nie ma jasnej koncepcji co robić! Trwa szamotanie się ofiary. Jedno co jest pewne to, że USA obecnie nie są zainteresowane koordynacją strategii handlowej z UE, bo UE z ich perspektywy jest głęboko niedecyzyjna. USA próbują się częściowo izolować przez cła, co jest częściowo nieskuteczne. Próbują też metodą kija i marchewki wymusić na swoim biznesie przenoszenie i odtwarzanie produkcji w USA. Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie. Biznes wie, że musi cierpliwie znosić kaprysy każdej kolejnej administracji i że żadna nie trwa dłużej niż parę lat.
W Unii Europejskiej sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna. Główne państwa, w tym szczególnie Niemcy, zainwestowały w Chinach gigantyczny kapitał. Częściowo już przeniosły tam produkcję. Zarabiają na tamtym rynku, choć jest jasne, że marzenia o sukcesie czy dominacji w Chinach nie spełnią się. W każdym razie Niemcy nie poprą konfrontacji.
Także duża część elit europejskich dysponujących kapitałem jest w trybie pogłębiania globalizacji i szukania okazji do korzystnego przepływu kapitału w rejony gdzie gospodarka się dynamicznie rozwija, a rynki i ceny są mniej stabilne i mniej nasycone kapitałem. To stąd parcie na takie pomysły jak Mercosur czy zawieranie kolejnych umów otwierających rynek unijny dla Ukrainy czy właśnie dla Indii. Właściciele kapitału poświęcając rynek UE otwierają tamte rynki dla siebie i szukając okazji do zarobku. Taka jest moim zdaniem rzeczywista dynamika tych dążeń i taki są intencje. O tym się w Polsce zupełnie nie mówi, moim zdaniem prawie nikt o tym nie wie. Ja tę myśl usłyszałem w rozmowie z przedstawiałem elit w Londynie, tłumaczącym mi dlaczego wśród elit poparcie dla otwarcia ich kraju na migrację utrzymuje się tak mocno i tak długo.
Redukcje zatrudnienia trwające w Krakowie, w Łodzi, na Śląsku i w innych miejscach to dopiero początek. „Europa krwawi”. „Sytuacja jest dramatyczna” — to nie moje oceny, ale wypowiedzi ekspertów z instytucji głównego nurtu na zamkniętym seminarium o polityce handlowej. Wchodzimy w czas przesilenia, a tego tematu prawie nie ma w mediach…
Już zdecydowali! Fotowoltaika na dachach będzie przymusowa! Ten, kto paneli nie zamontuje, w domu nie zamieszka?
Już w tym roku wejść mają pierwsze elementy zamordystycznej dyrektywy budynkowej EPBD, wśród nich obowiązkowe panele fotowoltaiczne. Do końca 2026 roku na nowych budynkach publicznych i niemieszkalnych powyżej 250 m², później na istniejących publicznych, a do 2029 roku – na wszystkich nowych mieszkalnych!
Fotowoltaika może mocno odciążyć domowy budżet, ale powinna być to suwerenna decyzja polskich rodzin, a nie urzędników z Brukseli. Nie u każdego i nie w każdej sytuacji instalacja fotowoltaiczna się opłaci. Niesie ona za sobą również ryzyka.
Oto argumenty przeciwko OBOWIĄZKOWEJ fotowoltaice: •Wysokie koszty inwestycyjne: nie każdego stać na takie instalacje. Wprowadzenie obowiązkowości inwestycji zwiększy popyt, a przez to i ceny paneli. •Zwiększenie cen nieruchomości: Każdy, kto będzie chciał kupić mieszkanie lub dom po 2029 roku będzie musiał zapłacić ekstra ze względu na zwiększone koszty inwestycyjne. To tylko podniesienie poprzeczki dla młodych ludzi. •Długi zwrot z inwestycji (lub jego brak): Jeśli gospodarstwo domowe zużywa mało energii, inwestycja może się nigdy nie zwrócić lub okres ten będzie bardzo długi, zwłaszcza w nowych systemach rozliczeń (net-billing). •Problemy z siecią elektroenergetyczną: Masowe podłączanie mikroinstalacji prowadzi do paraliżu sieci, co objawia się wyłączeniami instalacji (falowników) w słoneczne dni z powodu zbyt wysokiego napięcia. •Uzależnienie od warunków pogodowych: Fotowoltaika produkuje energię tylko w ciągu dnia, a jej wydajność drastycznie spada w dni pochmurne i zimą. •Konieczność dodatkowych inwestycji (magazyny energii): Aby obowiązkowa fotowoltaika miała sens, konieczne jest dokupienie drogich magazynów energii (baterii), co dodatkowo zwiększa koszty. •Zmiany w systemach rozliczeniowych. Już teraz np. w Holandii niektórzy właściciele fotowoltaiki dopłacają do odbioru energii spore pieniądze. W Polsce może być tak samo! •Bezpieczeństwo: Panele na dachach zwiększają ryzyko pożarowe. •Wysokie koszty utylizacji: Po zakończeniu okresu użytkowania (ok. 25-30 lat) panele staną się odpadami, a proces ich recyklingu jest kosztowny i skomplikowany. •Uzależnienie od technologii z Chin: Większość rynku paneli fotowoltaicznych mają dziś w garści Chińczycy. To oni zarobią na transformacji energetycznej.
Nikt nie powinien mówić nam, jak mamy budować i wyposażać nasze domy. Dyrektywę budynkową należy wrzucić do kosza!
Bezkarna w swoim działaniu Komisja Europejska poinformowała o rozpoczęciu tymczasowego stosowaniu umowy UE-Mercosur pomimo tego, że nie przeprowadzono procedury ratyfikacji. Zgodnie z zapisami umowy za 2 miesiące zacznie działać…
Jeszcze we wrześniu ub. r. Komisja podzieliła umowę na dwie części: pełna umowa o partnerstwie (EMPA), która wymaga pełnej ratyfikacji i przejściowa umowa handlowa (iTA) jako umowa obowiązująca do czasu wejścia w życie EMPA. Przejściowa umowa miała być przyjęta przez Radę kwalifikowaną większością i przy udziale PE.
W styczniu jednak Rada udzieliła zgody na tymczasowe stosowanie umowy, oczywiście na wniosek Komisji i z pominięciem Parlamentu Europejskiego. Umowa będzie teraz w trybie „tymczasowego stosowania” pomimo tego, że Parlament skierował wniosek do TSUE o wydanie opinii ws. zgodności umowy z traktami. Do momentu wydania opinii TSUE Parlament Europejski nie może zagłosować nad umową, co w oczywisty sposób powinno wstrzymać legislację.
Dzisiejszy dzień jest symboliczny pod kilkoma względami, pokazuje bowiem jak naprawdę działa Unia Europejska i tyrania Komisji Europejskiej.
Bezkarna w swoim działaniu Komisja Europejska poinformowała o rozpoczęciu tymczasowego stosowaniu umowy UE-Mercosur pomimo tego, że nie… https://t.co/8d2YMODc3Y
Polski rząd wykazał się po raz kolejny „imposybilizmem” – pomimo wielu buńczucznych zapowiedzi od 9 stycznia nie znalazł czasu na wniesienie skargi do TSUE. Wszyscy zdają sobie sprawę jakie to niebezpieczeństwo dla konsumentów, a dla rolników i sektora rolno-spożywczego nieuczciwa konkurencja.
Już teraz istnieje szereg raportów z audytów KE w których jasno się stwierdza, że państwo Mercosur (Brazylia) nie dba o przestrzeganie i kontrolowanie europejskich standardów produkcji żywności, brakuje politycznej woli i kultury organizacyjnej.
A jednak rząd Donalda Tuska nie potrafił ani zablokować, ani zaskarżyć, ani nawet krytycznie skomentować tyranię Urszuli von der Leyen. Nawet nijaki prezydent Macron miał odwagę skrytykować dzisiejszą decyzję Komisji Europejskiej określając ją jako „przestępstwem wobec suwerenności europejskiej”, tymczasem premier Polski – Donald (nikt mnie nie ogra w UE) Tusk – milczy…
Ogromne emocje opinii publicznej wzbudza unijny program SAFE, któremu przeciwstawia się m.in. Konfederacja.
W Sejmie RP odbyła się konferencja prasowa w tym temacie, w czasie której głos zabrali przewodniczący klubu poselskiego ugrupowania Grzegorz Płaczek oraz poseł Krzysztof Szymański.
Poseł Grzegorz Płaczek zaznaczył na wstępie, że wspieranie siły polskiej armii jest konieczne i właściwe. Zwrócił jednak uwagę na szczegóły związane z programem SAFE będącym w istocie pożyczką, którą Polska będzie zmuszona spłacać do 2070 roku. Płaczek wskazał także, że zaledwie 7-8 posłów do tej pory przeczytało w sekretariacie sejmowej komisji obrony narodowej dokumenty zastrzeżone dotyczące SAFE.
Grzegorz Płaczek ocenił, że dokument jest napisany na kolanie, zawiera wykluczające się wnioski, wymienione wprost niektóre spółki – wszystko wskazuje, że dokument powstawał pod naciskami różnych lobbystów. Polityk Konfederacji wskazał na zagrożenie związane z zapożyczeniem się w euro i niemożliwe do przewidzenia warunki finansowe, w jakich pożyczka będzie spłacana przez kilkadziesiąt lat, a także głębokie uzależnienie od Komisji Europejskiej. Płaczek przypomniał, że program SAFE nie został poddany należytym konsultacjom chociażby na komisji obrony narodowej.
„Jesteśmy pewni, że w przypadku programu SAFE czeka nas niejedna w przyszłości afera” – ocenił poseł Płaczek.
Poseł Krzysztof Szymański ocenił, że jesteśmy świadkami „obrzydliwej demagogii”, „trywialnej propagandy”, „szantażu moralnego” w sprawie SAFE, gdyż zwolennicy tego programu nazywają przeciwników „zakutymi łbami”. Zwrócił jednak uwagę, że nie wszystkie państwa Unii Europejskiej uczestniczą w SAFE, w tym Niemcy, Austria, Holandia, Szwecja, Słowenia, Malta, Luksemburg, Irlandia.
Szymański przytoczył komentarz strony szwedzkiej, która stwierdziła, że może te same środki finansowe zaciągnąć na korzystniejszych warunkach. Zaznaczył, że przez fatalną politykę obecnego rządu rating Polski został obniżony, przez co otrzymałaby gorsze niż Szwecja warunki takiej pożyczki.
Poseł Szymański zwrócił uwagę na ogromne ryzyko walutowe i kursowe związane z programem SAFE, przyrównując sytuację do problemów frankowiczów.
Polityk Konfederacji wskazywał także na to, że dla polityków koalicji rządowej ważniejsze jest to, by przywieźć pieniądze, niż to, jak zaplanować dobre ich wydatkowanie, o czym świadczą duże niejasności i nieścisłości w programie SAFE. Podkreślił, że Ministerstwo Aktywów Państwowych dopiero pracuje nad definicją komponentu krajowego w inwestycjach krytycznych. Brak takiej definicji może spowodować, że pieniądze kierowane do polskiego przemysłu trafią w rzeczywistości do zagranicznych firm zarejestrowanych w Polsce.
Poseł powołał się również na opinie eksperckie wskazujące, że program SAFE jest niezgodny z polską Konstytucją oraz traktatem o Unii Europejskiej.
Szymański wskazał także, że w SAFE wpleciony jest mechanizm warunkowości, a więc mechanizm nacisków na państwo umożliwiający instytucjom unijnym stosowanie szantażu polityczno-gospodarczego wobec Polski.
Krzysztof Szymański podsumował, że program SAFE to kolejny krok „ku utracie niepodległości, ku utracie suwerenności, ku utracie własnej decyzyjności”. Przypomniał przykład historyczny „momentu Hamiltonowskiego” Ameryki wskazujący na to, że uwspólnotowienie długu prowadzi do federalizacji i centralizacji.
Konfederacja stoi jednoznacznie po stronie zbrojeń i rozwoju Wojska Polskiego. Na tym gruncie uważa, że długoterminowa pożyczka, jaką jest program SAFE nie stanowi właściwego instrumentu do tego celu. SAFE jest instrumentem nieprzejrzystym finansowo i ryzykownym.
Konfederacja apeluje do Prezydenta RP Karola Nawrockiego o weto wobec programu SAFE.
Skomentuj