Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele Konfederacji oraz eksperci strony społecznej odnieśli się do dramatycznych wydarzeń w województwie podkarpackim, oskarżając rząd o całkowitą utratę kontroli nad populacją dzikich zwierząt. Spotkanie zorganizowano w odpowiedzi na tragiczne zdarzenie w gminie Bukowisko, gdzie niedźwiedź zagryzł 58-letnią kobietę zaledwie 500 metrów od drogi.
Uczestnicy konferencji wskazali na systemową niewydolność Generalnej i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Paweł Budzyński ze związku „Wspólna Sprawa” ujawnił, że budżet na przeciwdziałanie incydentom z udziałem dużych drapieżników został ograniczony z blisko 500 tys. zł w 2021 roku do zaledwie 300 tys. zł planowanych na lata 2024–2026. Jednocześnie czas rozpatrywania wniosków o odstrzał problematycznych osobników wydłużył się z 63 do nawet 170 dni, co stanowi rażące naruszenie Kodeksu postępowania administracyjnego.
Eksperci podkreślają, że drapieżniki przestały odczuwać respekt przed człowiekiem, co prowadzi do ich coraz śmielszej obecności w pobliżu zabudowań. Piotr Walter z Ruchu Narodowego zaznaczył: „Najważniejsze w zarządzaniu populacjami jest to, aby dzikie zwierzęta czuły respekt i strach przed człowiekiem”. Z kolei prof. Andrzej Zapałowski opisał dramatyczną sytuację w Bieszczadach, gdzie watahy wilków i niedźwiedzie regularnie pojawiają się na podwórkach, zabijając inwentarz i psy. „Te niedźwiedzie, które zaatakowały (…), to są niedźwiedzie ludobójcy” – mówił profesor, alarmując o braku reakcji służb mimo powtarzających się ataków.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zapowiedział podjęcie natychmiastowych działań legislacyjnych. „Rozpocząłem konsultacje prawne w sprawie zmiany przepisów, które mają jasno wskazać, kto odpowiada za bezpieczeństwo obywateli” – zadeklarował marszałek. Konfederacja chce, aby obywatele mieli pełne prawo do obrony siebie, swoich rodzin i mienia przed dzikimi zwierzętami, bez obaw o konsekwencje prawne, szczególnie na terenach zabudowanych.
Podczas konferencji podkreślono, że zagrożenie nie dotyczy wyłącznie Podkarpacia. Coraz częstsze incydenty z udziałem dzików w aglomeracji warszawskiej oraz pojawianie się wilków w powiecie otwockim wskazują na problem ogólnokrajowy, wynikający – zdaniem uczestników – z „bierności służb paraliżowanych przez obecny rząd”.
Zgromadzeni eksperci wezwali resort klimatu do wdrożenia istniejących, lecz dotychczas „schowanych” strategii zarządzania populacjami wilka i niedźwiedzia oraz do przedłożenia bezpieczeństwa ludzi nad – jak to określono – „lewicowe obsesje”.
Skomentuj