Zoo Łączna. Bilans trzech dni "obrońców zwierząt" - Konfederacja

Zoo Łączna. Bilans trzech dni “obrońców zwierząt”

Zoo Łączna. Bilans trzech dni “obrońców zwierząt”

Paweł Usiądek: Pochodzi z zestawienia trzech niezależnych dokumentów: protokołu pracowników zoo, materiałów prokuratury oraz powiatowej inspekcji weterynaryjnej.

Martwe zwierzęta
Potwierdzono śmierć dwóch ptaków: arasari czarnoszyjego o imieniu James oraz majny złotolicej o imieniu Słodka.

Zwierzęta zaginione
Uciekł paw złocisty, nieodporny na mróz. Brakuje dwóch małpek pigmejek. Brakuje szpaka balijskiego, jednego z najdroższych ptaków na czarnym rynku.

Karmienie.
Fundacje wchodzące na teren nie dysponowały żadnymi wytycznymi dotyczącymi opieki i karmienia. Ich pracownicy oraz wolontariusze podawali zwierzętom nieodpowiedni pokarm, w tym wieprzowinę nieprzeznaczoną dla drapieżników oraz produkty przeterminowane.

Leczenie
Z braku książeczek leczenia i znajomości dawek część chorych zwierząt nie dostała pomocy.

Kompetencje
Mówi o tym pełnomocnik właściciela Marta Zając-Ossowska. Ostrzega, że jeśli pawia nie uda się szybko złapać, zwierzę nie przeżyje.

Trzy dni. Dwa martwe ptaki, cztery zaginione zwierzęta, zwierzęta karmione przeterminowaną żywnością.

I to wszystko z parasolem ochronnym państwa. Polityczną odpowiedzialność ponosi za cały ten chaos minister Waldemar Żurek. Kolejny raz widzimy, że tzw. organizacje prozwierzęce nie powinny mieć żadnego wpływu na służby. Przepisy trzeba zmienić tak, żeby odbierać zwierzęta mogła wyłącznie instytucja publiczna, być może specjalnie do tego celu powołana.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.