Wszystko o nowych cenach paliw i ustawie o nadmiernych zysków - Konfederacja

Wszystko o nowych cenach paliw i ustawie o nadmiernych zysków

Ryszard Wilk – poseł na Sejm

Co właściwie zmienia się w cenach paliw?

✅ VAT spada z 23% do 8%. Przy obecnych cenach paliwa oznacza to około 80–85 gr mniej na litrze dla zwykłego kierowcy.

✅ Akcyza zostaje obniżona do minimum dopuszczalnego przez UE. To kolejne około 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze diesla.

Czyli z samych tych dwóch podatków wychodzi mniej więcej 1,10–1,15 zł/l obniżki.

⚠️ Jest jednak ciekawy haczyk z VAT-em. Dla firmy, która może w pełni odliczyć VAT od paliwa, zejście z 23% do 8% nie oznacza 80 gr realnej oszczędności. VAT i tak był dla niej podatkiem do odliczenia. Dla takiego przedsiębiorcy znacznie istotniejsza jest obniżka akcyzy.

⚠️ I teraz zaczynają się osobliwości.

Państwo z jednej strony obniża VAT i akcyzę, żeby paliwo było tańsze, a z drugiej nakłada na producentów i importerów paliw nowy 60-procentowy podatek od tzw. nadzwyczajnych zysków. Nie od całego zysku, tylko od nadwyżki ponad ustawowo określony poziom.

Czyli jedną ręką zdejmujemy podatek z litra paliwa, a drugą próbujemy odzyskać pieniądze podatkiem nałożonym na tych, którzy to paliwo sprzedają.

⚠️ Jeszcze ciekawszy jest sposób wprowadzenia tego podatku.

Ustawa została ogłoszona 1 października, ma wejść w życie 1 listopada, ale podatek obejmuje zyski osiągnięte już OD 1 MARCA 2026 R.

Czyli przedsiębiorca w marcu, kwietniu czy maju prowadził działalność według obowiązującego wtedy prawa, a kilka miesięcy później państwo mówi mu: od części tego, co wtedy zarobiłeś, zapłacisz nowy podatek w wysokości 60%.

Kancelaria Prezydenta wprost wskazuje, że mamy tu do czynienia z retroaktywnością i problemem zasady niedziałania prawa wstecz. Rząd odpowiada, że podobne rozwiązanie zastosowano już w 2023 r. wobec sektora węglowego i koksowniczego i określa obecną konstrukcję raczej jako retrospektywną niż retroaktywną.

Niezależnie od tego spór jest bardzo poważny: chodzi o przewidywalność prawa podatkowego. Firma podejmuje decyzje gospodarcze przy określonych podatkach, a państwo kilka miesięcy później ustanawia nową daninę obejmującą tamten okres.

I na końcu największy paradoks.

Gdyby państwo miało większą przestrzeń w finansach publicznych, mogłoby po prostu obniżyć VAT i akcyzę na paliwa bez tworzenia kolejnej daniny mającej odzyskać część utraconych dochodów.

➡️ obniżamy jeden podatek,
➡️ wprowadzamy drugi,
➡️ i jeszcze każemy zapłacić go za miesiące, kiedy go nie było.

Kierowca na niższej cenie paliwa skorzysta. Tylko naprawdę trzeba było aż tak kombinować?

Te fikołki najlepiej pokazują w jak tragicznym stanie mamy finanse publiczne. Kolejne lata tłuste raczej nie będą…

Komentarze (1)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.