Ewa Zajączkowska-Hernik, poseł do Parlamentu Europejskiego
To sprawa bezprecedensowa. Jest to pierwsza próba pociągnięcia instytucji UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzecznictwo. Ewenement polega na tym, że TSUE miałby… sam rozstrzygać skargę przeciwko sobie, co pokazuje fundamentalny problem braku zewnętrznej kontroli nad unijnym wymiarem sprawiedliwości, który nagminnie przekracza swoje kompetencje. Władza sądownicza UE, występując w roli sędziego we własnej sprawie, to obraz jej zakłamania i iluzji sprawiedliwości, którą pokazuje wszystkim premier Orban.
Węgry zdecydowały się zakwestionować wysokość nałożonych kar finansowych przez TSUE na swoje państwo za nierealizowanie polityki migracyjnej UE (200 milionów euro ryczałtu i jeden milion euro dziennie kary okresowej!) oraz domagają się odszkodowania ze strony UE za złamanie prawa na podstawie art. 340 TFUE. Sprawa ma zdecydowanie szerszy i niezwykle ważny kontekst – to test, czy państwa członkowskie mogą skutecznie bronić swojej suwerenności konstytucyjnej wobec instytucji UE. Z całą mocą trzymam kciuki za Węgrów!
Tego jeszcze w historii UE nie było❗ Węgry pozwały Trybunał Sprawiedliwości UE o odszkodowanie za bezprawne działania❗
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) January 3, 2026
To sprawa bezprecedensowa. Jest to pierwsza próba pociągnięcia instytucji UE do odpowiedzialności odszkodowawczej za jej własne orzecznictwo. Ewenement polega… pic.twitter.com/dqjC3kzIQp
Cała Grupa Wyszehradzka, z wyjątkiem Polski, pokazuje, że walczy o swoje interesy narodowe w coraz bardziej opresyjnej Unii. Czechy odrzucają ETS2 i pakt migracyjny, Słowacja zmienia konstytucję, podkreślając nadrzędność swojego prawa nad prawem unijnym, a Węgrzy nawet pozywają TSUE. Tylko Polska, rządzona przez Tuska, wciąż jest podnóżkiem Niemiec, Ursuli von der Leyen i skorumpowanych, unijnych pseudoelit. W wyborach 2027 musimy powiedzieć temu DOŚĆ, by rozpocząć walkę o suwerenność naszej Ojczyzny!

Komentarze (1)