Kumpel Epsteina, Bill Gates zainwestował setki milionów dolarów w promocję szczepionek przeciwko HPV. Na pewno jest dumny, że Polska ma tak głupią minister zdrowia. Polska jest jednym z niewielu krajów, który wprowadza tak niedorzeczny przymus!
Rząd zapowiada wprowadzenie od stycznia 2027 roku obowiązkowych szczepień przeciw wirusowi HPV dla dzieci urodzonych w 2018 roku i młodszych. Program ma objąć zarówno dziewczynki, jak i chłopców w wieku od 9 do 15 lat. Resort zdrowia otwarcie przyznaje, że spodziewa się sprzeciwu części rodziców, ale mimo to zapowiada wprowadzenie przymusu.
Obowiązkowe szczepienia przeciw HPV od 2027 roku. Państwo chce decydować za rodziców!
Kumpel Epsteina, Bill Gates zainwestował setki milionów dolarów w promocję szczepionek przeciwko HPV. Na pewno jest dumny, że Polska ma tak głupią minister zdrowia. Polska jest jednym z… pic.twitter.com/cgUgnuJl5V
Wirus HPV przenosi się głównie drogą kontaktów seksualnych. Według danych medycznych około 80 proc. aktywnych seksualnie kobiet i mężczyzn ma lub będzie miało kontakt z wirusem w ciągu życia. Jednocześnie ogromna większość zakażeń przebiega bezobjawowo i ulega samoistnemu wyleczeniu. W Polsce zakażenia HPV są powiązane z około 3 tys. przypadków nowotworów rocznie, to około 1,5% wszystkich przypadków.
Resort zdrowia argumentuje, że szczepienia mają zmniejszać ryzyko raka szyjki macicy oraz niektórych nowotworów głowy, szyi i narządów płciowych. Problem polega jednak na czymś innym. Państwo chce wprowadzić obowiązek szczepienia dzieci przeciw chorobie przenoszonej głównie drogą kontaktów seksualnych, czyli ingeruje w bardzo wrażliwy obszar wychowania i decyzji rodzicielskich.
Do tej pory szczepienia przeciw HPV były dobrowolne i skorzystało z nich około 40 proc. nastolatków. Zamiast rzetelnej edukacji i budowania zaufania do systemu ochrony zdrowia, rząd wybiera najprostsze rozwiązanie, czyli przymus administracyjny. To kolejny przykład przesuwania granicy między odpowiedzialnością rodziców a ingerencją państwa w życie rodzinne.
Wprowadzenie obowiązku może doprowadzić do jeszcze większego spadku zaufania do szczepień jako takich. Kalendarz szczepień puchnie, niekoniecznie w racjonalny sposób. Rodzice coraz częściej obawiają się, że decyzje medyczne dotyczące ich dzieci podyktowane są interesem przemysłu farmaceutycznego, a nie względami zdrowotnymi.
Szczepionka na HPV to kolejny produkt dużych koncernów farmakologicznych, który potrzebuje rynku zbytu. Jednym z głównych orędowników tych szczepień jest Bill Gates, który finansuje programy szczepienne na HPV w krajach rozwiniętych. Finansuje on również produkcje tych szczepionek.
Ochrona zdrowia jest ważna, ale nie może oznaczać automatycznego odbierania rodzicom prawa do decydowania o leczeniu i profilaktyce ich własnych dzieci.
Grzegorz Płaczek – współprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
To co wyprawia szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego woła o pomstę do nieba! Jak można tak manipulować Polakami?! Pan dr Paweł Grzesiowski – zachęcając w swoim stylu do szczepień przeciwko grypie – przestrzega, iż w drugim tygodniu stycznia 2026 r. sytuacja w Polsce jest tragiczna, bowiem (cyt.) „odnotowano ponad 50 tysięcy zarejestrowanych przypadków grypy. (…) Coraz częściej za zachorowania w Polsce odpowiada nowy podtyp wirusa, nazywany już “SUPERGRYPĄ”. (…) Jest nowy, nieznany naszej odporności, więc łatwo się szerzy”. Każdy by się przestraszył, prawda?
Szkoda tylko, że szef GiS-u nie wspominał, iż w analogicznym okresie w 2024 r. liczba zarejestrowanych przypadków grypy w Polsce wynosiła: 170 tys., a w 2025 r. 215 tys. Sytuacja w Polsce jest zatem nadzwyczaj stabilna, żeby nie powiedzieć zaskakująco dobra w porównaniu z poprzednimi latami.
Po co zatem tworzyć nieprawdziwy obraz zagrożenia, mówiąc o „SUPERGRYPIE”, i komu to ma służyć? Nie wiem. Chociaż instynkt podpowiada odpowiedź.
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Obcięli pieniądze na żywienie dla pacjentów, by zaoszczędzić na jednym posiłku około… 4 złote i 50 groszy.
Serce się łamie, gdy muszę pisać Wam o czymś takim. Sytuacja finansowa państwa jest tak zła, że koalicja Tuska postanowiła szukać pieniędzy w szpitalnych posiłkach. Dzięki programowi dzienna stawka żywieniowa wynosiła 25,62 zł, czyli i tak niewiele, a oni to zmniejszyli do 21 złotych, a dla kobiet w ciąży 23,50 zł. Dyrektorzy placówek medycznych, z którymi skontaktowali się dziennikarze “Dziennika Gazety Prawnej” twierdzą, że przy nowej stawce utrzymanie jakości posiłków na dotychczasowym poziomie jest niemożliwe…
Najpierw wydają 8 milionów złotych pieniędzy Polaków na propagandowe billboardy o “sukcesach” rządu, a potem obcinają po kilka złotych na każdym posiłku szpitalnym. Na usta cisną się same niecenzuralne słowa.
Niektórzy chorzy, którzy mają szczęście mieć opiekuńczych członków rodzin, pewnie otrzymają od nich dodatkowe jedzenie, ale co z innymi? Co ze starszymi osobami, które nie mają na kogo liczyć? Co z biednymi i samotnymi? Oni jak zwykle odczują to najbardziej. Przez wiele lat płacą podatki na ochronę zdrowia, a potem dostają coś takiego.
Tusk obciął środki na żywienie dla pacjentów, pojechał sobie sobie na narty i wypisuje jakieś bzdury na X. Wstyd i żenada. Panie premierze, może jeszcze jakiś “zabawny” filmik na TikToka, żeby odwrócić uwagę od tego co się naprawdę dzieje w kraju? Może jakiś nic nie warty prztyczek w Prezydenta, żeby połapane z panem media miały czym się ekscytować?
Nie pojmuję jak można tak traktować ludzi. Mam wielką nadzieję, że w przyszłym roku wyborczym wspólnie doprowadzimy do rozliczenia go za antypolską politykę i cały ten rząd upodlenia narodowego przejdzie do historii. Trzeba przywrócić szacunek do zwykłego człowieka.
Grzegorz Płaczek – poseł do Parlamentu Europejskiego
grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych. Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna – a mimo to żadne „niezależne” polskie media nie pojawiły się na sali. Szkoda, bo – jak wiadomo – Pfizer domaga się od Polski tej gigantycznej kwoty za zamówione, ale do dziś nieodebrane, szczepionki przeciw COVID-19. Na sali padło tyle zaskakujących informacji, że aż włosy stają dęba. Oto kilka z nich:
🔴 Negocjacje bez poinformowania Polski? W 2021 r. Ursula von der Leyen miała przystąpić do negocjacji z Pfizerem zanim w ogóle poinformowano polski rząd o ich rozpoczęciu. To tylko potwierdza, że Komisja Europejska potrafi traktować Polskę jak petenta – podejmować decyzje tak, jakby zarządzała naszą polityką zdrowotną i naszymi finansami. W Brukseli nikt nas o nic nie pytał; nie było nawet formalnego powiadomienia o rozpoczęciu rozmów. Absurd i skandal. Co bulwersujące, prawnicy Pfizera stwierdzili, że gdy już Polska została poinformowana o trwających negocjacjach – nie zgłosiła żadnego sprzeciwu wobec sposobu prowadzenia tych negocjacji. Dlaczego nie było sprzeciw? Do dziś nie wiadomo.
🔴 „Problemy z bezpieczeństwem” AstraZeneca i Johnson&Johnson – a komunikaty polskiego rządu Pfizer przyznał, że w przypadku szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson (Janssen) w 2021 r. (cyt.) „pojawiały się problemy z bezpieczeństwem” i że (cyt.) „szczepionki były niewłaściwe”. Tymczasem w tym samym czasie minister Dworczyk uspokajał opinię publiczną słowami: „gdyby pojawiły się jakiekolwiek przesłanki potwierdzone medycznie, że którakolwiek ze szczepionek może być niebezpieczna dla zdrowia pacjentów, podjęlibyśmy natychmiastowe działania; dzisiaj takich przesłanek nie ma”. Z kolei minister Niedzielski przekonywał, że (cyt.) „jednodawkowa szczepionka Johnson & Johnson zapewnia 100% ochrony przed hospitalizacją i zgonem od 28. dnia po szczepieniu”. A przecież wiemy, że było inaczej – po zaszczepieniu ludzie ciężko chorowali i umierali na COVID-19. Czy to możliwe, że rząd kłamał? Gdzie było WHO??!
❌ Dziś w Brukseli rozpoczął się spór sądowy pomiędzy koncernem Pfizer a Polską. Jest gorąco! Jestem na miejscu i oczy przecieram ze zdumienia. Winni za obecną sytuację powinni ponieść surową karę! Panie ministrze Niedzielski – gdzie Pan jest?! pic.twitter.com/AIHJ2vBACA
🔴 „Nie ma szkody dla budżetu” Pfizer zeznał, że w konsekwencji zakupu szczepionek przez Komisję Europejską (cyt.) „nie ma szkody dla budżetu Europy i Polski”. Brzmi to co najmniej dziwnie, bo eksperci wskazują, że marże przy cenie 19,5 EUR za dawkę miały być nadprzeciętne. Do dziś nie wyjaśniono afery wokół ustalania warunków zakupu przez Ursulę von der Leyen – w tym komunikacji z prezesem Pfizera przez komunikator. Wiadomości ostatecznie zniknęły z telefonu szefowej Komisji Europejskiej. Opierając się na publicznych danych finansowych Pfizera, szacuje się, że zysk netto na jednej dawce szczepionki mRNA mógł wynosić minimum 4 EUR (a niektórzy wskazują na znacznie wyższy zysk!). Przy zamówieniu 900 mln dawek oznaczałoby to potencjalny zysk rzędu 3,6 mld EUR, czyli około 16–17 mld zł netto! I to nadal ostrożna estymacja. Pytanie – czy chodziło o ratowanie świata, czy o wielki biznes? Pfizer zeznał, że przy przedłużaniu umowy, Komisja Europejska ustaliła kolejną cenę na poziomie… 19,5 EUR za dawkę, a Polska znała tę wyższą cenę i „nie sprzeciwiła się”. Dlaczego Polska milczała? To pytanie również pozostaje bez odpowiedzi.
🔴 Oddawanie dawek do COVAX Koncern potwierdził również w belgijskim sądzie, że Pfizerowi zależało (cyt.) „żeby wyszczepić ludzi”, a jeśli jakiś kraj nie chciał zakupionych szczepionek, mógł zapłacić i… oddać je bezpłatnie do COVAX. I tutaj zaczyna robić się ciekawie, bowiem COVAX to międzynarodowa inicjatywa działająca w latach 2020–2023, której głównymi filarami były: WHO, Gavi i CEPI. O WHO – organizacji, wokół której od lat toczy się dyskusja o wpływach wielkich korporacji farmaceutycznych – nie trzeba się tu rozwodzić. Gavi to sojusz, który skupia między innymi WHO oraz… Fundację Billa i Melindy Gatesów. Natomiast CEPI to partnerstwo publiczno-prywatno-filantropijne, które między innymi utworzyła… Fundacja Billa i Melindy Gatesów oraz World Economic Forum – znane z Davos. Pozostawiam ten wątek bez komentarza – niech Polacy sami ocenią ten mechanizm.
🔴 Zerwanie umowy bez wiedzy Prokuratorii Generalnej? I wreszcie: minister Niedzielski miał podjąć decyzje prowadzące do złamania/zerwania umowy z Pfizerem bez konsultacji z Prokuratorią Generalną. Trudno jednocześnie uwierzyć, że mogło to się stać bez wiedzy i akceptacji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Jak mogło do tego dojść – nie wiem. Może ktoś może ten absurd wytłumaczyć?
Jedno jest pewne: jeśli Polska realnie stoi dziś przed ryzykiem zapłaty 6 mld zł i ktoś powinien za to odpowiedzieć. Winni powinni stanąć przed polskim sądem za narażenie Skarbu Państwa na tak gigantyczne ryzyko finansowe. Tymczasem premier Donald Tusk zachowuje się tak, jakby problemu nie było. Pytanie brzmi: dlaczego – i czyich interesów broni taką postawą?
❌ Na zdjęciu: grupa prawników, która w tym tygodniu przez trzy dni przekonywała sąd, dlaczego Polska ma zapłacić amerykańskiej korporacji 6 miliardów złotych. Pozew przeciwko Polsce złożył koncern Pfizer. Rozprawa nie była tajna – a mimo to żadne „niezależne” polskie media nie… pic.twitter.com/K5oXeSrq7q
Niemiecki koncern farmaceutyczny pozwał Polskę za odmowę zapłaty i nieodebranie 60 milionów dawek szczepionki na Covid-19 w 2022 roku – żądają od nas ok. 6 miliardów złotych!
Firma farmaceutyczna pozwała nasz kraj przed sądem w Belgii – powołując się na warunki unijnej umowy zbiorowej, podpisanej przez Komisję Europejską w imieniu państw członkowskich. Ten proces to nie tylko spór z Pfizerem. To dowód na to, że w kluczowych momentach pandemii decyzje zapadały poza Polską, a polski rząd pełnił rolę wykonawcy obcych interesów.
Warto podkreślić, że rezerwa zabezpieczona na odszkodowanie w razie sądowej porażki została już… wydana. Jeśli nasze państwo ten proces przegra, skarb państwa zostanie obciążony tą kwotą, czyli zapłacimy za to my wszyscy!
Ewa Zajączkowska-Hernik: Zamknęli już co najmniej 42 porodówki i zapowiadane są kolejne takie decyzje! To jest realne piekło kobiet, które funduje ta władza. Oto lista 👇
❌ 1 stycznia zamknięto jedyny w Bieszczadach i tej części województwa podkarpackiego oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku. Jeszcze w lipcu minionego roku minister Leszczyna obiecywała, że ta porodówka nie zostanie zlikwidowana. Dojazd do najbliższego szpitala oznacza nawet 100 km…
❌ W woj. podkarpackim zamknięto również porodówki w Leżajsku, Przeworsku, Sanoku, Nisku, Lubaczowie, Ustrzykach Dolnych i wspomnianym wyżej Lesku
❌ W woj. lubuskim zamknięto porodówkę w Międzyrzeczu, a porodówka w Drezdenku została zawieszona
❌ W Małopolsce zamknięto porodówki w Brzesku, Olkuszu i w Krynicy-Zdroju, a od 1 stycznia w Dąbrowie Tarnowskiej
❌ Na Śląsku zamknięto porodówkę w Pyskowicach, jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych na Śląsku i to pomimo protestów mieszkanek i położnych. Niedługo po niej zamknięto oddziały położnicze w szpitalach w Częstochowie i w Żorach, zawieszono też porodówki z Lublińcu i Myszkowie
❌ Na Podlasiu zamknięto porodówkę w Bielsku Podlaskim a inną zawieszono w Radzyniu Podlaskim
❌ Na Mazowszu w 2025 roku zamknięto oddziały położnicze w Kozienicach, Sierpcu i w Mławie, a wcześniej zlikwidowano porodówkę w Iłży
❌ W woj. lubelskim zniknęły w minionym roku porodówki we Włodawie, Parczewie i Janowie Lubelskim
❌ W woj. kujawsko-pomorskim zamknięto ginekologię i położnictwo w szpitalu w Więcborku oraz porodówki w Radziejowie i w Golubiu Dobrzyniu
❌ Na Warmii i Mazurach niedawno zamknięto oddział dla noworodków w Biskupcu, a wcześniej doszło do likwidacji porodówek w Nowym Mieście Lubawskim i w Ostródzie
❌ W Wielkopolsce zamknięte zostały porodówka w Chodzieży, Ostrzeszowie, Gostyniu, Grodzisku Wielkopolskim i Złotowie, a od początku lutego zlikwidowany zostanie oddział noworodkowy w Turku, który zawieszony był od lipca 2025 roku
❌ W woj. dolnośląskim zamknięto porodówkę w Bogatyni, w woj. świętokrzyskim zamknięto porodówkę w Staszowie, a w woj. pomorskim zawieszono porodówkę w Miastku
Dla wielu kobiet w ciąży oznacza to, że dojazd do najbliższego szpitala wydłuża się nawet o kilkadziesiąt kilometrów! Alternatywa od rządu? Rodzenie na SOR-ach, gdzie znajdują się ciężkie, drastyczne przypadki wypadków i innych traumatycznych zdarzeń. Mamy ogromny kryzys demograficzny, a taka polityka doprowadzi do jeszcze większego spadku ilości ciąż i porodów, bo kobiety nie będą czuć się bezpiecznie nawet w tak szalenie ważnych momentach jak poród własnego dziecka.
Rządy Tuska coraz bardziej przypominają PRL-owską propagandę – miliony wydawane na hasełka o sukcesach i rosnącej gospodarce, a za oknem coraz bardziej ponura rzeczywistość na czele z zapaścią w ochronie zdrowia i rekordowym zadłużeniem państwa, w którym wielu ludzi nie może się dostać do lekarza, a kobiety mają rodzić na SOR-ach. Ta patowładza musi upaść!
Lewica ogłosiła swój pomysł na reformę ochrony zdrowia i okazało się, że jak zwykle w wypadku lewicy pomysł na reformę polega na… podwyżce podatków.
Tym razem jednak Lewica próbuje tę podwyżkę sprytnie przemycić – mianowicie wykombinowali, że jak podniosą składkę/podatek z 9% do 12% i dołożą kwotę wolną 30 tysięcy, to dla większości Polaków wyjdzie to mniej więcej na to samo co dotychczas, a dla niektórych nawet trochę taniej. Czego Lewica wam nie powiedziała, to fakt, że Wasze wynagrodzenia będą rosły wraz z inflacją (a podatek 12% będzie proporcjonalnie rósł wraz z wynagrodzeniem), natomiast kwota wolna będzie stała w miejscu. A zatem z każdym kolejnym rokiem będzie coraz więcej Polaków stratnych na propozycji Lewicy, a coraz mniej tych, którzy na niej zyskali. Można to łatwo policzyć.
Wczoraj Lewica ogłosiła swój pomysł na reformę ochrony zdrowia i okazało się, że jak zwykle w wypadku lewicy pomysł na reformę polega na… podwyżce podatków.
Tym razem jednak Lewica próbuje tę podwyżkę sprytnie przemycić – mianowicie wykombinowali, że jak podniosą…
Ale że Lewica nie byłaby sobą, gdyby komuś zaproponowała tylko obniżkę podatków (nawet małą i pozorną), to do pakietu dorzucona została jeszcze propozycja wprowadzenia nowego PODATKU TŁUSZCZOWEGO. Nie wiadomo jeszcze, jak podatek tłuszczowy miałby dokładnie wyglądać i które dokładnie produkty by objął (Lewica nie pokazała żadnego projektu ani dokumentu, rzucili tylko hasła). Ale można się spodziewać, że na tym już straciliby wszyscy, którzy nie żyją tylko na kiełkach i marchewce.
I tak umarła nadzieja, że ze strony rządowej pojawi się jakaś poważna propozycja reformy – inna niż tylko wyciąganie Polakom z kieszeni kolejnych miliardów i dosypywanie ich do dziurawego worka NFZ.
Jeden jedyny element lewicowego pakietu, którego wdrożenie w jakiejś formie być może warto rozważyć, to włączenie wielkich korporacji w system finansowania ochrony zdrowia. Dziś mamy sytuację, w której każdy pracownik i każdy przedsiębiorca na jednoosobowej działalności płaci jednocześnie podatek dochodowy i składkę zdrowotną – a w tym samym czasie gigantyczna międzynarodowa korporacja płaci jedynie podatek dochodowy (a bardzo często nawet i tego nie płaci, bo transferuje zyski za granicę). Jest to absurd i warto dyskutować, jak to zmienić. Tylko nie w pakiecie z “podatkiem tłuszczowym” i podwyżką składki zdrowotnej…
We wtorek 9 grudnia w całym kraju odbyły się protesty działaczy Konfederacji w związku z zapaścią w ochronie zdrowia.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu
Działacze Konfederacji w całym kraju przeprowadzili akcję protestacyjną przeciwko niszczeniu systemu ochrony zdrowia przez rząd Donalda Tuska. W kilkudziesięciu miastach nagłaśniamy patologie, te lokalne i te ogólnokrajowe – szpitale zagrożone bankructwem, zamykane oddziały, odwoływane zabiegi, likwidowane programy posiłków dla pacjentów, połamane obietnice wyborcze.
Dzisiaj działacze Konfederacji w całym kraju przeprowadzają akcję protestacyjną przeciwko niszczeniu systemu ochrony zdrowia przez rząd Donalda Tuska. W kilkudziesięciu miastach nagłaśniamy patologie, te lokalne i te ogólnokrajowe – szpitale zagrożone bankructwem, zamykane… pic.twitter.com/RFItD9cf2A
W ciągu ostatnich 5 lat budżet NFZ uległ podwojeniu. Można oczywiście tłumaczyć, że koszty wzrosły, wynagrodzenia wzrosły, i to wszystko prawda… ale jeżeli w systemie jest dziś dwa razy tyle pieniędzy co 5 lat temu, a mimo to jakość i dostępność opieki zdrowotnej spada, to tego problemu nie rozwiąże się tylko dosypywaniem kolejnych miliardów.
W wielu miastach działacze Konfederacji stanęli przed szpitalami,aby jasno pokazać dramatyczny stan służby zdrowia i zaapelować o zmiany,które realnie poprawią sytuację pacjentów. Nie mogło nas zabraknąć w Okręgu Sieradzkim gdzie jesteśmy obecni w Zgierzu, Pabianicach i Sieradzu pic.twitter.com/XjV811zZ1D
System ochrony zdrowia potrzebuje głębokiej, systemowej reformy. Żeby taka reforma była możliwa, trzeba na czele systemu postawić fachowców, a odsunąć od niego: – polityków odpowiedzialnych za konserwowanie systemowego marnotrawstwa w ochronie zdrowia (a robił to każdy rząd z ostatnich 30 lat), – polityków odpowiedzialnych za tworzenie przywilejów dla obywateli Ukrainy, takich jak gwarantowany dostęp Ukraińców do ochrony zdrowia mimo braku ubezpieczenia w NFZ (wymaganego od Polaków), – polityków odpowiedzialnych za zamykanie ochrony zdrowia w czasie Covidu (tych z PiSu, którzy rządzili, i tych z KO, którzy “tylko” za tym głosowali).
💉 NFZ jest niewydolny, czas na odważną reformę zdrowia! Musimy rozbić monopol NFZ❗️ pic.twitter.com/uYdl8Oq0jc
Bartosz Bocheńczak, członek Rady Liderów Konfederacji
Już 2 dekady NFZ pozostaje kompletnie nieruszony. Każdy wie, że system jest zły, ale nikt nie ma odwagi ująć się za Polakami i jasno powiedzieć: POTRZEBA REFORMY! Zmiana jest niezbędna i my nad tą zmianą pracujemy!
Dziś @KONFEDERACJA_ dopominała się o jedno: ZDROWIE POLAKÓW!
Już 2 dekady NFZ pozostaje kompletnie nieruszony. Każdy wie, że system jest zły, ale nikt nie ma odwagi ująć się za Polakami i jasno powiedzieć: POTRZEBA REFORMY! Zmiana jest niezbędna i my nad tą zmianą pracujemy!… pic.twitter.com/bZiHJbrKPf
Koniec okłamywania się, że jest dobrze i przykrywania zapaści służby zdrowia rządową propagandą! Musimy rozbić monopol NFZ i uzdrowić ten zbiurokratyzowany skansen. Możemy brać przykład z państw, gdzie ubezpieczenia zdrowotne działają lepiej, niż u nas: Niemcy, Szwajcaria. Natomiast bezczynność na tym etapie jest zabójcza.
Dziś w Myszkowie odbyła się konferencja prasowa Konfederacji w okręgu wyborczym numer 28. Mówiliśmy o problemach polskiej ochrony zdrowia. pic.twitter.com/Q7nhRh0jxi
Magdalena Sosnowska, lider Konfederacji w Szczecinie
Miesiąc temu polską opinię publiczną zszokowała sytuacja w szczecińskim szpitalu w Zdrojach, gdzie zrozpaczeni rodzice sami uruchomili zbiórkę pieniędzy na zakup nowego tomografu potrzebnego przy operacjach dzieci z wadami kręgosłupa, kiedy okazało się, że szpitala zwyczajnie na niego nie stać, a jest niezbędny, bo bez takiego sprzętu mali pacjenci skazani są na kalectwo.
🏥 System ochrony zdrowia w Polsce jest w gigantycznym kryzysie. Reforma potrzebna na CITO ‼️
Tylko Konfederacja ma plan jak to naprawić. Dlatego dziś w całej Polsce zorganizowaliśmy konferencje prasowe pod szpitalami, by w ten sposób zaprotestować przeciwko nieudolnej polityce… pic.twitter.com/IrK8atnjNl
Między innymi o takich patologiach były nasze dzisiejsze apele pod szpitalami w woj.zachodniopomorskim byliśmy pod szpitalami w Szczecinie, Koszalinie, Stargardzie i Policach.
🔴 NFZ zbankrutował❗ Rząd funduje nam prawdziwe piekło kobiet ❗ 🔴 Wzięłam dzisiaj udział w konferencji prasowej bydgoskiego Klubu Konfederacji. Tematem naszego spotkania był kryszys w służbie zdrowia. 🔴 Dzisiaj w całym kraju miały miejsce konferencje prasowe w temacie… pic.twitter.com/6XmdP0zmh3
Bo czy to jest normalne, żeby pacjenci, którzy przez wiele lat regularnie wpłacają niemałe składki na NFZ, musieli zakupywać z własnych pieniędzy sprzęt ratujący życie i zdrowie pacjentów.
NFZ bankrutuje!
Dziś przed Wydziałem Zdrowia UW w Olsztynie na konferencji prasowej informowaliśmy o krytycznym stanie systemu opieki zdrowotnej i pomysłach Konfederacji na ratowanie służby dla Polaków @KONFEDERACJA_@RuchNarodowypic.twitter.com/f9AVCRA5UJ
Artur Komoter, działacz Konfederacji w woj. łódzkim
Przypomniałem o absurdalnej karze w wysokości 550 tys. złotych nałożonej na Pabianickie Centrum Medyczne we wrześniu 2024 r. za niewykonanie aborcji. Naszych szpitali zwyczajnie nie stać na opłacanie tego typu “prezentów” ze strony ówczesnej minister Izabeli Leszczyny w rządzie Donalda Tuska!
Podczas konferencji prasowej pabianickiej @KONFEDERACJA_ poruszyliśmy temat fatalnego stanu polskiej ochrony zdrowia. Brakuje pieniędzy, szpitale masowo się zadłużają, nie ma komu pracować na oddziałach.
Konfederacja ma rozwiązanie na kryzys finansowy polskiego systemu ochrony zdrowia: czas rozbić monopol NFZ-u! Wprowadźmy konkurencję ze strony prywatnych oraz samorządowych funduszy zdrowotnych.
NFZ to dziura bez dna Należy ją zreformować a nie pudrować trupa
Pozwólmy polskim pacjentom decydować dokąd ich składka zdrowotna ma wędrować.
Jasna Iwan, krakowska działaczka Konfederacji
Szpital Miejski Specjalistyczny im.Gabriela Narutowicza w Krakowie boryka się z ogromnym zadłużeniem i chaosem organizacyjnym. – Około 150mln złotych długu. Koszty obsługi długu to 9 mln złotych rocznie. – Zdarzyły się braki środków na wypłaty dla pracowników. – Do tego brak konkurencyjnych cen i dostawców ze względu na możliwą niewypłacalność. I to nie jest jednostkowy przypadek, ale przykład szerszej zapaści.
📣 Dziś odbyła się konferencja prasowa @KonfederacjaKrk pod Szpitalem Narutowicza. Chcieliśmy nagłośnić dramatyczną sytuację tej placówki oraz ogólny upadek polskiego systemu ochrony zdrowia. Oprócz mnie głos zabrali Patryk Kordoń i @JedrzejDziadosz .
Zorganizowaliśmy konferencję prasową pod Szpitalem Miejskim im. G. Narutowicza, na której poruszyliśmy temat zapaść polskiej ochrony zdrowia i obecnej sytuacji szpitala.
Artur Rzepka zwrócił uwagę, że system praktycznie zbankrutował, a przykład szpitala w Ostrołęce pokazuje, jak… pic.twitter.com/8yoM5QYmDp
Cóż szkodzi obiecać? – tymi słowami można podsumować jeden z 100 punktów dotyczących zniesienia limitów świadczeń w NFZ.
Dziś, jako Konfederacja, wskazujemy jasno, że NFZ zbankrutowało, zaś szpitale zadłużają się, by ratować życie pacjentów. Żądamy gruntownej reformy! pic.twitter.com/NfYR1kcaXL
NFZ zbankrutowało! Żądamy reformy Ochrony Zdrowia! Przed Szpitalem Serca Jezusowego w Środzie Wlkp. odbyła się dziś konferencja prasowa Konfederacji poświęcona tragicznej sytuacji w Ochronie Zdrowia! Przedstawiliśmy swoją ocenę sytuacji oraz postulaty dotyczące zmian systemowych! pic.twitter.com/MpmTqOOyw8
NFZ ma rekordowy budżet na papierze, ale w praktyce system się sypie. Dziura liczona w dziesiątkach miliardów, szpitale kredytują państwo, kolejki rosną, zabiegi są odwoływane. To nie „wina lekarzy”, tylko chorego modelu z jednym, państwowym monopolistą, który nie nadąża za… pic.twitter.com/a7NDH0KaX2
— Paweł Sieg – Radny Miasta Bydgoszczy Konfederacja (@SieguP) December 9, 2025
👉🏻 Potrzeba większej transparentności wydatków! Polacy mają prawo wiedzieć, na co i jak wydawane są ich pieniądze w ochronie zdrowia! Żądamy reformy! pic.twitter.com/rM8hxvhlXp
— Cristiana Cavalieri-Łukasiewicz (@CristaCavalieri) December 9, 2025
Dzisiaj @KONFEDERACJA_ w całej Polsce organizuje konferencję prasowe o fatalnej sytuacji w szpitalach i szerokorozumianej ochronie zdrowia. Przypominamy że tak jak PiS nie naprawił sytuacji w ochronie zdrowia tak samo konsekwentnie nie chce tego zrobić PO. https://t.co/mxODfbCFDw
Dziś odbyła się konferencja prasowa @KONFEDERACJA_ poświęcona sytuacji w polskiej ochronie zdrowia. Ze względu na moje obowiązki sejmowe i spotkania międzynarodowe nie mogłem wziąć w niej udziału, dlatego nasze stanowisko przedstawiła rzecznik prasowy @zszymanskann.
Służba zdrowia pęka w szwach. Wydatki rosną do 293,6 mld zł, a to wciąż tylko 8,1%PKB, jakość nie idzie za pieniędzmi. Mamy 3,9 lekarza i 5,9 pielęgniarki na 1000mieszkańców jedne z najniższych wyników w Europie.Bez realnej reformy grozi nam załamanie dostępności usług medycznych pic.twitter.com/LEiMMLRcT5
Dzisiejsza konferencja prasowa o stanie polskiej ochrony zdrowia. Mówiłem o tym, co widać już gołym okiem: system się sypie, kolejki rosną, a rząd wciąż nie proponuje żadnej poważnej reformy. Pokazałem konkretne dane, przykłady z naszego regionu i to, jak sytuacja wygląda z… pic.twitter.com/EQ6zSNq9Eh
Zorganizowaliśmy konferencję Konfederacji w Białymstoku. NFZ faktycznie zbankrutował — szpitale toną w długach i odsyłają pacjentów, a rząd od 20 lat nie zrobił żadnej reformy. Domagamy się rozbicia monopolu NFZ i stworzenia realnie działającego systemu ochrony zdrowia. pic.twitter.com/QzM3Y5htWf
Ochrona w Polsce jest w zapaści, a rząd nie planuje żadnej reformy. Jako @KONFEDERACJA_ w Płocku apelujemy o podjęcie odważnych decyzji. Zakończyć monopol NFZ. pic.twitter.com/Go1ws2rxZz
Dzisiaj pod szpitalem w Tomaszowie Mazowieckim mówiliśmy o zapaści w państwowej służbie zdrowia. My Konfederacja domagamy się całkowitej zmiany systemu a nie dosypywania pieniędzy do dziurawego wiadra.#NFZ#polityka#KONFEDERACJApic.twitter.com/zUIDMEcSQj
Radomski Szpital Specjalistyczny ma 166,5 mln zł długu (dane ze sprawozdania w KRS).
Jak zamierzamy to spłacić? Gdzie jest plan naprawczy dla radomskiej ochrony zdrowia? Mieszkańcy zasługują na konkrety, nie milczenie. #Radom#Zdrowie#NFZpic.twitter.com/nhJ1HpmFHj
— Marcin Dabrowski #konfederacja (@_m_dabrowski) December 9, 2025
Nasi politycy i działacze w całej Polsce zabrali głos w sprawie zapaści w ochronie zdrowia, ogromnych problemów szpitali i zamykania oddziałów!
Kilkadziesiąt oddziałów zawiesza funkcjonowanie, NFZ praktycznie bankrutuje, brakuje milionów złotych na leczenie ludzi! Potrzeba realnych zmian w ochronie zdrowia i skończenia z monopolem NFZ, ale ten rząd jedyne co potrafi robić, to uciekać od prawdziwych problemów. Dlatego dla dobra Polski i Polaków władza Tuska powinna podać się do dymisji!
Polski system ochrony zdrowia popadł w gigantyczny kryzys – Narodowy Fundusz Zdrowia według Naczelnej Rady Lekarskiej zbankrutował, a do tego planowane jest zamykanie oddziałów w szpitalach. Jedynie do końca 2025 roku ma zostać zamkniętych ich kilkadziesiąt. Wobec tej dramatycznej sytuacji Konfederacja nie może pozostać obojętna. W całej Polsce odbywają się konferencje jej struktur.
Na konferencji prasowej w Sejmie RP głos zabrali posłowie Michał Wawer i Michał Połuboczek oraz Maciej Popławski i Mariusz Głowacki.
Poseł Michał Wawer przypomniał, że rządząca koalicja wygrała wybory m.in. dzięki obietnicy naprawy systemu ochrony zdrowia. „Niestety po dwóch latach widzimy, że z tego nic nie zostało, że po tych dwóch latach wszystkie istniejące już wcześniej, głębokie, systemowe problemy systemu ochrony zdrowia przez te dwa lata uległy dalszemu pogłębieniu. Mamy sytuację katastrofalną!” – ocenił.
Wawer zwrócił uwagę, że system ochrony zdrowia traktuje Polaków jak obywateli drugiej kategorii, zapewniając dostęp do świadczeń przede wszystkim Ukraińcom – i to nawet tym, którzy nie płacą składek.
Według posła Konfederacji sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu w ostatnich tygodniach, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia przestał być wypłacalny. Skutkiem kryzysu jest planowanie przez rząd likwidacji kolejnych oddziałów, w tym porodówek.
Poseł Michał Wawer poinformował o ogólnopolskim zasięgu akcji Konfederacji, która organizuje konferencje prasowe i protesty przeciwko tragicznej sytuacji w ochronie zdrowia, niespełnieniu obietnic przez rząd i zagrożeniu istnienia wielu szpitali.
Poseł Michał Połuboczek zwrócił uwagę, że „mimo tak tragicznej sytuacji wciąż finansujemy leczenie Ukraińcom – to kosztowało nas już 4 miliardy”. Wyjaśnił, że Ukraińcy wykorzystują nagminnie lukę w prawie, które pozwala im zapisać się na leczenie drogimi lekami na Ukrainie oraz kontynuować to leczenie w Polsce, gdzie ich leki są refundowane.
Połuboczek podkreślił, że system ochrony zdrowia nadal nie odrobił „długu”, jaki powstał przez niezdiagnozowanie pacjentów w czasie pandemii. Dopiero teraz niektórzy pacjenci, którzy mogliby być już dawno objęci opieką, decydują się na podjęcie leczenia. Powoduje to znaczący wzrost bieżących wydatków.
Poseł Konfederacji zaznaczył, że budżet na ochronę zdrowia urósł z 90 miliardów złotych w 2019 roku do 200 miliardów złotych obecnie, a mimo to nie jest lepiej. Połuboczek podkreślił, że oznacza to, że lewica myli się postulując zwiększenie wydatków na ochronę zdrowia, a zamiast tego postulował przeprowadzenie pełnej analizy systemu, by wykryć, gdzie „uciekają” pieniądze.
Maciej Popławski przypomniał sytuację szpitala w Ostrołęce, który przeszedł w tryb awaryjny w związku z brakiem 15 milionów złotych, których NFZ nie zapłacił za wykonane świadczenia. Podał przykłady innych placówek, które ograniczają dostęp do świadczeń. Działacz Konfederacji zwrócił uwagę na pacjentów, których najbardziej dotyka ten kryzys.
Mariusz Głowacki podkreślił patologiczną sytuację w związku z zatrudnieniem lekarzy i finansowaniem leczenia. Szpitale w obecnym systemie preferują wykonywanie bardziej opłacalnych finansowo zabiegów, spychając na boczny tor pozostałe świadczenia. Błędna logika prowadzi do zadłużania się szpitali i ich zamykania. Głowacki zwrócił uwagę na to, że ostatnia reforma zdrowia miała miejsce ponad 20 lat temu i do tej pory żaden rząd, ani PiS ani PO, nie poprawił sytuacji.
Konfederacja wzywa premiera Donalda Tuska do spełnienia obietnic wyborczych w zakresie dostępu do ochrony zdrowia dla Polaków lub podania się do dymisji, jeśli nie jest w stanie zrealizować własnego programu. „Najwyższy czas na systemową reformę ochrony zdrowia! Najwyższy czas na zerwanie z archaicznym systemem monopolu Narodowego Funduszu Zdrowia! Najwyższy czas dostosować ten system do wymagań XXI wieku!” – apelowała Konfederacja.
Ewa Zajączkowska-Hernik, poseł do Parlamentu Europejskiego
To się w głowie nie mieści!
Do końca roku w całej Polsce czasowo zamkniętych zostanie kilkadziesiąt oddziałów szpitalnych, w tym głównie położniczo-ginekologicznych, a kobiety mają rodzić na… SOR-ach! Do takiego stanu doprowadzili rządzący i to trzeba nagłaśniać!
To jest skandal i sprowadzanie na dno poziomu opieki okołoporodowej. Kobieta ma rodzić na szpitalnym oddziale ratunkowym, gdzie znajdują się również ciężkie, drastyczne przypadki wypadków i innych traumatycznych zdarzeń, a o wszystkim decydować będzie dyżurująca położna na SOR i ustawiony tam punkt rodzenia, który zastąpić ma porodówkę. To doprowadzi do jeszcze większego spadku ilości ciąż i porodów, bo kobiety nie będą czuć się bezpiecznie nawet w tak szalenie ważnych momentach jak poród własnego dziecka.
To jest realne piekło kobiet. I gdzie teraz są feministki? Gdzie protesty na ulicach? Gdzie są te wszystkie lewicowe organizacje, które rzekomo bronią praw kobiet? Nigdzie. Po lewej stronie cisza, bo im nigdy nie chodziło o dobro kobiet.
Szambo wielu lat fatalnego zarządzania, nieodpowiedzialności i braku reform systemowych dziś wybija z całą mocą. NFZ bankrutuje (co przyznał sam prezes Naczelnej Izby Lekarskiej), dotacja z budżetu państwa podtrzymująca go przy życiu sięga już 31,5 miliarda złotych, w przyszłym roku już szacuje się, że na realizację świadczeń zdrowotnych może zabraknąć 23 miliardy zł, a kolejną kroplówką ratującą NFZ są emisje obligacji spółek skarbu państwa. W tym czasie zamykane są kolejne oddziały szpitalne, a Ministerstwo Zdrowia przygotowuje plan cięć wydatków w ochronie zdrowia, w tym limity do lekarzy specjalistów, ograniczanie zabiegów oraz leków refundowanych dla dzieci i seniorów, czy oszczędności 900 milionów zł na posiłkach dla pacjentów!
Mamy do czynienia z kompletną degrengoladą systemu opieki zdrowotnej.
Co na to Tusk? Mówi, że “NFZ nie jest bankrutem, nie możemy opowiadać, że doszło do katastrofy” i próbuje odwrócić uwagę opinii publicznej od zapaści w ochronie zdrowia, zwołując na jutro tajne posiedzenie Sejmu o kryptowalutach i ruskich tropach. Czyli stary, wszystkim znany Tusk – każdy palący i realny problem zawsze stara się przykryć tematem zastępczym. To jedyne co potrafi ten człowiek i jego rząd upodlenia narodowego.
Nie pozwólmy im na to i udostępniajcie, gdzie tylko możecie! Bo za to wszystko zapłacą zwykli Polacy – swoim zdrowiem i życiem. Jeszcze ktoś ma wątpliwości, że ich wszystkich trzeba wywieźć na śmietnik historii?
NFZ od miesięcy nie płaci szpitalom za wykonane świadczenia, oddziały są zamykane, a lekarze stają przed wyborem nie do zaakceptowania: leczyć ludzi czy ratować finanse własnych szpitali. Premier zna ten problem od dwóch lat, ale zamiast go rozwiązać, powtarza propagandowe formułki, że NFZ nie zbankrutował.
NFZ od miesięcy nie płaci szpitalom za wykonane świadczenia, oddziały są zamykane, a lekarze stają przed wyborem nie do zaakceptowania: leczyć ludzi czy ratować finanse własnych szpitali. Premier zna ten problem od dwóch lat, ale zamiast go rozwiązać, powtarza propagandowe… pic.twitter.com/gNHnvk8Hkd
Tymczasem w budżecie Funduszu brakuje 14 miliardów złotych w tym roku i 23 miliardów w przyszłym. To skutek nieodpowiedzialnej polityki finansowej, lat rozdawnictwa, błędów pandemicznych, które spowodowały narastanie długów, które teraz trzeba spłacać. Odpowiadają za to wszystkie partie poza Konfederacją, która jako jedyna konsekwentnie sprzeciwiała się ten zgubnej polityce.
Jeśli rząd nie ma odwagi powiedzieć, na co idą pieniądze, mimo że wydatki NFZ wzrosły prawie dwukrotnie, a sytuacja szpitali dramatycznie się pogorszyła i nie potrafi przedstawić żadnego planu naprawy finansów ochrony zdrowia, to tę odwagę pokażemy my. Zrobimy z tym porządek, przywracając przejrzystość finansów NFZ, likwidując marnotrawstwo i kończąc z udawaniem, że “jakoś to będzie”.
Stanisław Tyszka, europoseł, współprzewodniczący Grupy Europa Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim
Donald Tusk dziś: „NFZ nie jest bankrutem”.
A tymczasem: ❌ 31,5 mld zł dotacji budżetowej dla NFZ w 2025 r. ❌ Ratunkowe emisje obligacji SP dla NFZ ❌ Plan finansowy NFZ na 2025 r. do tej pory nie zatwierdzony przez ministra finansów (mamy grudzień!)
Czy leci z nami pilot?
Donald Tusk dziś: „NFZ nie jest bankrutem”. A tymczasem: ❌31,5 mld zł dotacji budżetowej dla NFZ w 2025 r. ❌Ratunkowe emisje obligacji SP dla NFZ ❌Plan finansowy NFZ na 2025 r. do tej pory nie zatwierdzony przez ministra finansów (mamy grudzień!)
Ewa Zajączkowska-Hernik, poseł do Parlamentu Europejskiego
Gdy wszyscy zajmują się ustawami o zwierzątkach na jaw wyszedł dokument rządu Tuska, by obciąć środki na ochronę zdrowia LUDZI o ponad 10 miliardów złotych!
Upadającej ochronie zdrowia i bankrutującemu już NFZ ten antyspołeczny rząd chce jeszcze odebrać miliardy na leczenie. Donald Tusk i co ci ludzie zawinili?
Plan Ministerstwa Zdrowia zakłada m.in. limity do lekarzy specjalistów (co jeszcze wydłuży kolejki) i utrudnienie dostępu do świadczeń takich jak operacje zaćmy (zabiegów może być nawet 94 tysiące mniej) czy diagnostyka obrazowa (tomografia, rezonans), a także ograniczenie leków refundowanych dla dzieci i seniorów. Mało tego – resort chce zaoszczędzić 900 milionów zł na… posiłkach dla pacjentów! Największe cięcie, warte 3,36 miliarda zł, dotknie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), co oznacza, że osoby leczące się przewlekle mogą mieć problem z umówieniem kolejnej wizyty kontrolnej u swojego lekarza specjalisty…
Plan, który zaproponowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w porozumieniu z ministrem finansów Andrzejem Domańskim, to desperacja i upadek. To cios w szpitale i pacjentów. Niedawno szpitale z różnych części Polski informowały, że przesuwają planowe przyjęcia i ograniczają programy lekowe ze względu na opóźnione rozliczenia z NFZ i aż strach pomyśleć co będzie w roku przyszłym. Niedawno poseł Szczerba z KO doradzał, że jeśli jakiś oddział szpitalny nie przyjmuje, to niech chorzy… szukają innego. To jest ich plan na ochronę zdrowia.
Zadłużają nas w rekordowym tempie miliarda złotych dziennie, doprowadzili do najwyższego w historii deficytu budżetowego, a sam NFZ doprowadzili do stanu agonalnego z zaplanowanym zadłużeniem na 2026 rok na poziomie… 23 miliardów złotych! I teraz w panice szukają cięć wydatków kosztem zdrowia i życia milionów Polaków.
Nazywajmy rzeczy po imieniu – to jest rząd upodlenia narodowego. Za nic mają ludzi, liczy się tylko doraźny interes polityczny, tuszowanie kolejnych afer i napychanie kabz partyjnych cwaniaków. Do takiego punktu doprowadziły nas “elity” rządzące tym państwem. Wybory w 2027 to ostatni dzwonek, by to zmienić!
Odmówiono mu prawa do obrony, jego obrońcę wyrzucono z sali a pacjentom odebrano nadzieje na zdrowie i życie. Takie są niezbite i tragiczne fakty w tej sprawie.
Interweniowałam w sprawie dr Szalusia w Naczelnej Izbie Lekarskiej już wiele miesięcy temu, niestety nawet argument o obowiązku zapewnienia sprawiedliwego procesu, realizacji fundamentalnego prawa do obrony czy wysłuchania choćby świadectw samych pacjentów, spotkały się ze ścianą!
Odmówiono mu prawa do obrony, jego obrońcę wyrzucono z sali a pacjentom odebrano nadzieje na zdrowie i życie. Takie są niezbite i tragiczne fakty w tej sprawie.
Interweniowałam w sprawie dr Szalusia w Naczelnej Izbie Lekarskiej już wiele miesięcy temu, niestety nawet argument o… https://t.co/CXdn2L9y8q
Przed nim samym i jego pacjentami jeszcze decydujące rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.
A samą sprawę dr Szalusia poznałam dzięki jego pacjentom, którzy przyszli też do mnie, rozpaczliwie szukając pomocy. Rok temu musieli przerwać swoje terapie, terapie które przywracały im zdrowie i nadzieje na dłuższe życie. Po niemal roku niektórzy z nich zaczynają umierać.
Absolutnie skandaliczna sprawa. Zarzuty pod tezę, proces pozbawiony rzetelnego dowodzenia twierdzeń i udowadniania faktów.
Czy tak ma wyglądać walka z „szarlatanami”?
Znamy już z historii procesy, w którym odmawiano oskarżonym prawa do obrony. Nie chcemy by te czasy wróciły!
Kryzys w polskiej ochronie zdrowia jest faktem, którego nie przykryją uspokajające słowa premiera! Donald Tusk twierdzi, że pacjenci onkologiczni nie są odsyłani ze szpitali – tymczasem Naczelna Izba Lekarska, powołując się na dane NFZ, jasno temu zaprzecza.
➡️ To nie polityczne historie, lecz dramaty chorych ludzi. W NFZ brakuje już 14 mld zł, a w przyszłym roku zabraknie 23 mld. Szpitale ograniczają przyjęcia, przesuwają terminy i skracają dyżury. Zamiast realnych rozwiązań pojawia się pomysł likwidacji części porodówek i zastąpienia ich dyżurami położnych, to skrajnie nieodpowiedzialne. Jednocześnie finansujemy leczenie nieubezpieczonych obywateli Ukrainy kosztem Polaków, mimo że system już się sypie.
➡️ Obywatele mają prawo do prawdy i do ochrony zdrowia, która naprawdę działa, a nie udaje, że działa.
Kryzys w polskiej ochronie zdrowia jest faktem, którego nie przykryją uspokajające słowa premiera!
Donald Tusk twierdzi, że pacjenci onkologiczni nie są odsyłani ze szpitali – tymczasem Naczelna Izba Lekarska, powołując się na dane NFZ, jasno temu zaprzecza.
Grzegorz Płaczek: Podejmiemy dyskusję na temat miejsca Polski w strukturach WHO, a także znalezienia odpowiedzi, czy Światowa Organizacja Zdrowia stanowi zagrożenie dla zdrowia Polaków, czy też nie?
Odbędą się trzy panele, z których każdy składa się z dwóch części: prezentacji wprowadzającej do tematu oraz moderowanej dyskusji panelowej.
1. Otwarcie konferencji Godzina: 10:00 – 10:05 Poseł Grzegorz Płaczek, poseł do Parlamentu Europejskiego Marcin Sypniewski
2. WHO po przyjęciu zmian w IHR (2005) i Traktatu Pandemicznego. Co nam grozi. Czy zalecenia i rekomendacje będą obowiązkowe. Czym jest PABS – System Dostępu do Patogenów i Podziału Korzyści. Kryteria ogłaszania stanu zagrożenia. Kontrola narracji i cenzura.
Godzina: 10:05 – 11:15 Prezentacja: James Roguski Moderator: Agnieszka Pawlik-Regulska Paneliści: – Maciej Pawlicki, reżyser – Patryk Ignaszczak, OrdoIuris – Dorota Rodziewicz, Stowarzyszenie Nauczyciele dla Wolności – Radosław Pogoda
3. WHO – zerwany konsensus. Wyjście z WHO – USA i Argentyna. Naruszenie wewnętrznych przepisów WHO. Implementacja poprawek IHR w Polsce – tryb, uwarunkowania prawne i konstytucyjne. Konsultacje społeczne zmian. Cenzura prewencyjna a prawo konstytucyjne. Odpowiedzialność konstytucyjna organów państwa w świetle nowych umów.
Godzina: 11:20 – 12:30 Prezentacja: Jan Pospieszalski Moderacja: Jerzy Karwelis, Do Rzeczy Paneliści: – Christine Anderson, europoseł – Milan Uhrik, europoseł – Grzegorz Płaczek, poseł RP – Jan Pospieszalski
4. WHO – alternatywy. Reakcja na pandemie – czy zachowano zasadę proporcjonalności. Raport NIK. Czy zdrowie musi być zarządzane globalnie. Czy jest alternatywa dla WHO.
Godzina: 12:45 – 13:55 Prezentacja: Paweł Klimczewski Moderacja: Maciej Pawlicki Paneliści: – dr Zbigniew Martyka – Rafał Górski, Instytut Spraw Obywatelskich – dr Filip Furman
Zakończenie – gość specjalny – Tess Lawrie – World Council for Health jako alternatywa dla WHO
Grzegorz Płaczek, przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Na spokojnie, nie będąc przeciwnikiem szczepień, świadomy patologicznego lobbyingu Big Pharmy w polskim Sejmie oraz promowania „niezależnych ekspertów” w przestrzeni publicznej – spytam publicznie: DLACZEGO szczepienia BCG (przeciw gruźlicy) wciąż podaje się OBOWIĄZKOWO noworodkom w pierwszej dobie życia w Polsce? I z pewnością wielu Polaków na co dzień nie zastanawia się nad tym, jednak pytanie wydaje się zasadne, bowiem… z obowiązkowego podawania tych szczepień noworodkom w ostatnich dekadach wycofały się między innymi:
Austria – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 35 lat Hiszpania – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 44 lata Szwecja – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 50 lat Niemcy – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 27 lat Czechy – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 15 lat Finlandia – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 19 lat Francja – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 18 lat Grecja – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 9 lat Irlandia – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 10 lat Holandia – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 46 lat Portugalia – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 9 lat Słowacja = Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 13 lat Słowenia – Program obowiązkowy NIE obowiązuje już 20 lat USA – W tym państwie szczepionka BCG nigdy nie była obowiązkowa ani powszechnie zalecana dla całej populacji.
➡️ Pytanie wydaje się zasadne, bowiem… nawet realizująca interesy Big Pharmy, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ZALECA REZYGNACJĘ z powszechnych szczepień BCG w krajach, gdzie ryzyko zakażenia gruźlicą jest bardzo niskie (poniżej 0,1% rocznie) – a w Polsce taka sytuacja trwa od lat.
➡️ Pytanie wydaje się zasadne, bowiem… eksperci wskazują, że przy bardzo niskiej zapadalności, korzyść z masowego szczepienia całej populacji jest niewielka lub znikoma.
➡️ Pytam więc: DLACZEGO nadal obowiązkowo podajemy te szczepionki noworodkom w Polsce i nakładamy gigantyczne kary finansowe na rodziców, którzy nie chcą w Polsce szczepić swoich dzieci, widząc trend w Europie Zachodniej i na świecie? Dlaczego ani MZ, ani GiS nie zareagują lub chociażby nie rozpoczną debaty na temat weryfikacji obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych w naszym kraju? Dlaczego premier RP nie reaguje? Nasze dzieci są aż tak bardzo „wyjątkowe”? I wreszcie – czy to możliwe, że Państwo Polskie od lat pełni rolę kasjera dla koncernów farmaceutycznych?
Skomentuj