Dziś w Warszawie biorę udział w XXVIII Międzynarodowej Konferencji i Wystawie Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Bezpieczeństwa Granic InSec 2026. To jedno z ważniejszych spotkań poświęconych bezpieczeństwu państwa, w którym uczestniczą przedstawiciele służb, wojska, administracji i przemysłu.
Dziś w Warszawie biorę udział w XXVIII Międzynarodowej Konferencji i Wystawie Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Bezpieczeństwa Granic InSec 2026. To jedno z ważniejszych spotkań poświęconych bezpieczeństwu państwa, w którym uczestniczą przedstawiciele służb, wojska, administracji i przemysłu.
W tym roku rozmowy koncentrują się na ochronie granic, zagrożeniach hybrydowych, cyberzagrożeniach, działaniach Rosji i Białorusi oraz modernizacji służb. Konferencja co roku gromadzi setki osób zawodowo zajmujących się bezpieczeństwem państwa i funkcjonowaniem jego najważniejszych służb.
W tym roku rozmowy koncentrują się na ochronie granic, zagrożeniach hybrydowych, cyberzagrożeniach, działaniach Rosji i Białorusi oraz modernizacji służb. Konferencja co roku gromadzi setki osób zawodowo zajmujących się bezpieczeństwem państwa i funkcjonowaniem jego najważniejszych służb.
– Poprzedni i obecny rząd wydały uzbrojenie Ukrainie za miliardy, a my jesteśmy w sytuacji kryzysu budżetowego, więc nie jest czas, żeby dofinansować państwo, w którym w dodatku kwitnie korupcja, rosną gigantyczne fortuny prywatne i które ma zapewnione właściwie bezwarunkowe finansowanie na poziomie międzynarodowym.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Poprzedni i obecny rząd wydały uzbrojenie Ukrainie za miliardy, a my jesteśmy w sytuacji kryzysu budżetowego, więc nie jest czas, żeby dofinansować państwo, w którym w dodatku kwitnie korupcja, rosną gigantyczne fortuny prywatne i które ma zapewnione właściwie bezwarunkowe finansowanie na poziomie międzynarodowym.
Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby broni przypadającej na mieszkańca, mimo że mamy w Radomiu fabrykę produkującą broń na bardzo wysokim poziomie. Posiadanie broni przez odpowiednio przeszkolone osoby mogłoby wzmocnić nasze bezpieczeństwo, szczególnie że świat wokół nas staje się coraz bardziej niebezpieczny.
Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby broni przypadającej na mieszkańca, mimo że mamy w Radomiu fabrykę produkującą broń na bardzo wysokim poziomie. Posiadanie broni przez odpowiednio przeszkolone osoby mogłoby wzmocnić nasze bezpieczeństwo, szczególnie że świat wokół nas staje się coraz bardziej niebezpieczny.
Po ponad 4 latach wojny na Ukrainie polska obrona powietrzna i antydronowa jest w powijakach. W niektórych obszarach nawet nie ma zaakceptowanego planu finasowania. Nie jesteśmy do niczego gotowi.
Po ponad 4 latach wojny na Ukrainie polska obrona powietrzna i antydronowa jest w powijakach. W niektórych obszarach nawet nie ma zaakceptowanego planu finasowania. Nie jesteśmy do niczego gotowi. https://t.co/WMY5iAoKjO
W sprawie zapowiadanej bazy amerykańskiej nie znamy dziś nawet podstawowych konkretów kto miałby w niej być, co miałby robić i na jakich zasadach. Amerykanie nawet publicznie takiej propozycji wobec Polski nie przedstawili.
– Polsce stacjonuje około 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy, więc jeżeli Amerykanie zdecydują się przysłać jeszcze tysiąc albo i półtora i nazwać to nową bazą, to jeszcze raz: kluczowe jest pytanie, co ci żołnierze mieliby robić?
W sprawie zapowiadanej bazy amerykańskiej nie znamy dziś nawet podstawowych konkretów kto miałby w niej być, co miałby robić i na jakich zasadach. Amerykanie nawet publicznie takiej propozycji wobec Polski nie przedstawili. https://t.co/4GtLKDSQiq
– Powinien być program powszechnego przeszkolenia wojskowego. Uważam, że ono powinno być oparte obecnie na dobrowolności.
➡️ Natomiast wojsko powinno przede wszystkim uzupełnić braki kadrowe
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Powinien być program powszechnego przeszkolenia wojskowego. Uważam, że ono powinno być oparte obecnie na dobrowolności.
➡️ Natomiast wojsko powinno przede wszystkim uzupełnić braki kadrowe. https://t.co/Ag2db3SZJk
– Bardzo dużo rzeczy jest robione metodą faktów dokonanych. Czy rządzi PiS, czy obecnie rządzi PSL w Ministerstwie Obrony, robi po prostu pewne rzeczy i nie konsultuje tego.
➡️ Wszyscy żyjemy w domniemaniu, że robią mądrze. Czy robią mądrze, to się może okazać w chwili próby.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Bardzo dużo rzeczy jest robione metodą faktów dokonanych. Czy rządzi PiS, czy obecnie rządzi PSL w Ministerstwie Obrony, robi po prostu pewne rzeczy i nie konsultuje tego.
➡️ Wszyscy żyjemy w domniemaniu, że robią mądrze. Czy robią mądrze, to się może okazać w chwili próby.
– Na arenie międzynarodowej trzeba różne rzeczy negocjować, a nie tylko się ścigać, kto pierwszy uczepi się klamki innej ambasady i przedstawi, że go poklepali po plecach w Waszyngtonie, Paryżu, Berlinie czy gdziekolwiek.
Wicemarszałek Sejmu @krzysztofbosak w @PolsatNewsPL: Na arenie międzynarodowej trzeba różne rzeczy negocjować, a nie tylko się ścigać, kto pierwszy uczepi się klamki innej ambasady i przedstawi, że go poklepali po plecach w Waszyngtonie, Paryżu, Berlinie czy gdziekolwiek. https://t.co/wzRkAKqjtW
To zdjęcie dla kogoś kompetentnego pokazuje dwie rzeczy: 1. Pani minister nie strzela. 2. W swoim otoczeniu nie miała nikogo kto strzela i kto by zaaranżował dobrze to zdjęcie lub odradził publikację. Oczywiście każdy może sobie zrobić ile chce zdjęć z bronią i wrzucić co chce do sieci, natomiast w przypadku czynnego wiceszefa MON to już są informacje robiące pośmiewisko z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem i ciągnące w dół morale. Ktoś to powinien zatrzymać.
To zdjęcie dla kogoś kompetentnego pokazuje dwie rzeczy:
1. Pani minister nie strzela.
2. W swoim otoczeniu nie miała nikogo kto strzela i kto by zaaranżował dobrze to zdjęcie lub odradził publikację.
Oczywiście każdy może sobie zrobić ile chce zdjęć z bronią i wrzucić co chce do sieci, natomiast w przypadku czynnego wiceszefa MON to już są informacje robiące pośmiewisko z cywilnego zwierzchnictwa nad wojskiem i ciągnące w dół morale. Ktoś to powinien zatrzymać.
Gdyby to był tłit jednego z wielu prywatnych użytkowników X, bez większego wpływu na debatę publiczną, to ok. Ale to jest wpis Sekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Ten wpis nie tylko udowadnia, że nie ma tu podstawowych umiejętności strzeleckich (i ok, nie ma obowiązku), ale też przede wszystkim jest to bagatelizowanie ważnego tematu, który w takiej, a nie innej formie pojawił się i można go naprawdę wyczerpać na rzecz sprawy.
Tym bardziej, że jest Pani kobietą, która zapewne jest świadoma, że może (jak każdy człowiek) chcieć wszystko, ale jak widać po zdjęciu – chcieć, to nie jest od razu móc.
Dyskusja o rekrutacji, selekcji, szkoleniu i odpowiedzialności wolnej od pojęcia płci, a skupionej na merytoryce, umiejętnościach, możliwościach i predyspozycjach wykorzystanych na rzecz bezpieczeństwa powinna pojawić się od razu. A mamy ideową hucpę. Z wielu stron niestety…
Gdyby to był tłit jednego z wielu prywatnych użytkowników X, bez większego wpływu na debatę publiczną, to ok. Ale to jest wpis Sekretarza Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. Ten wpis nie tylko udowadnia, że nie ma tu podstawowych umiejętności strzeleckich (i ok, nie ma… https://t.co/R5JCMBWkkC
Każdy kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, tak naprawdę domaga się tego, żeby Polska nie miała szans obronić się przed Rosją.
Gdyby Ukraina opierała się na armii zawodowej, upadłaby jakieś 4 lata temu. Ukraina broni się tylko dlatego, że ma pobór.
Jest rzeczą niepojętą, że w sytuacji, gdy każdy może sobie zobaczyć i poczytać, jak wygląda wojna na Ukrainie, ktokolwiek jeszcze mówi jakieś absurdy o armii wyłącznie zawodowej.
W przypadku wybuchu wojny, młodzi ludzie i tak zostaną wcieleni do armii. Nie zdążą uciec za granicę. To w ich najlepszym interesie, jest się do tego przygotować. Znacznie zwiększy to ich szanse na przeżycie.
Gdy miliony ludzi ruszą na zachód, a wojsko potrzebować będzie dróg dla swoich potrzeb, korki zrobią się tak gigantyczne, że ciężko będzie wyjechać z miasta, a co dopiero dotrzeć do Niemiec. Mało komu uda się uciec.
Każdy kto twierdzi, że powinniśmy mieć wyłącznie armię zawodową, tak naprawdę domaga się tego, żeby Polska nie miała szans obronić się przed Rosją.
Gdyby Ukraina opierała się na armii zawodowej, upadłaby jakieś 4 lata temu. Ukraina broni się tylko dlatego, że ma pobór.
Chciałbym oczywiście żyć w świecie, w którym wszyscy są młodzi, piękni i bogaci, nie ma wojen, chorób, podatków i złych ludzi. Ale taki świat niestety nie istnieje.
A w świecie który istnieje, mamy sąsiada, który poważnie rozważa zaatakowanie nas. Dlatego Finlandia, Szwecja, Estonia, Litwa i Łotwa szkolą młodych mężczyzn. Tylko polscy politycy boją się jeszcze powiedzieć prawdę swoim wyborcom. Ci z państw bałtyckich okazali się odważniejsi i odpowiedzialniejsi.
A mężczyźni z tych państw szkolą się nie po to, żeby bronić polityków, urzędników czy państwa, które ich łupi podatkami. Uczą się walczyć po to, żeby obronić tych, którzy sami tego nie zrobią: swoich kobiet, dzieci, rodziców i dziadków.
W XVIII wieku Polacy nie chcieli walczyć w polskiej armii, więc stracili państwo i w XIX wieku walczyli w armiach zaborców. Jeżeli nie będziemy chcieli bronić Polski w armii polskiej, nasze dzieci i wnuki będą kiedyś zmuszone wstępować do armii rosyjskiej.
Polacy w XVIII wieku nie chcieli walczyć w polskim wojsku, więc później walczyli w armiach zaborców.
Więc pytanie nie brzmi: czy chcę być w wojsku? Pytanie brzmi: w którym wojsku chcę być? Polskim czy rosyjskim? pic.twitter.com/wDLxicM95m
Tak niestety działa świat i żadne zaklęcia lub złorzeczenia tego nie zmienią. Można do jakiegoś czasu wypierać rzeczywistość, ale to nie zmieni tego, że ona istnieje.
Mamy dziadowskie państwo, mamy beznadziejnych polityków, mamy skomplikowane przepisy i podatki. Ale jeśli nie obronimy tego dziadowskiego państwa, to będziemy żyli w jeszcze bardziej dziadowskim państwie rosyjskim. A tego chyba byśmy bardzo nie chcieli.
I bardzo przepraszam, ale nie przekonacie mnie do tego, żebym przyłożył rękę do utrzymywania Polski w stanie kompletnej bezbronności w obecnej sytuacji. Wolę stracić poparcie w sondażach niż stracić swój kraj.
Przez to, że politycy od lat okłamują Polaków, jesteśmy teraz na najlepszej drodze do katastrofy finansów publicznych oraz do katastrofy naszego wojska, a w konsekwencji całego państwa. W obydwu tych fundamentalnych dla naszej przyszłości sprawach, zmiany należy zacząć od mówienia Polakom prawdy, nawet jeśli jest nieprzyjemna.
Powszechne szkolenia dla 19 latków trzeba przywrócić już teraz. A tak naprawdę, to trzeba ich było nigdy nie zawieszać.
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego w programie “Kawa na ławę”
– Jeżeli premier Tusk mówi, że żyjemy w okresie przedwojennym to oddawanie tak rzadkiej broni [pociski do systemu Patriot] jest czymś między zdradą stanu a frajerstwem.
Zdradą stanu dlatego, że Amerykanie w tej chwili mówią, że się wystrzelali z tej broni na Bliskim Wschodzie i trzeba czekać 5 lat, 5 lat trzeba czekać na te pociski.
A dlaczego frajerstwem? Dlatego, że my nic za to nie dostaniemy od Ukraińców. Ukraińcy mówią od lat, że przekażą technologie. Nie przekazują niczego.
– Czytam właśnie o panu Januszu. Pan Janusz ma 60 lat, ma za sobą dwa przeszczepy wątroby, jest chory na cukrzycę i znajduje się pod stałą opieką lekarzy. Wiecie, co dzieje się w tym momencie z panem Januszem? Czy dostał może jakąś grupę inwalidzką, trafił właśnie na rentę? Nie. Pan Janusz dostał właśnie wezwanie na ćwiczenia rezerwy.
Niestety, średni wiek polskiego rezerwisty to jest ponad 50 lat, wielu z nich jest już starszych i schorowanych. Jeżeli chcecie, żeby Polska dała radę się kiedyś obronić, to potrzebujemy młodych, przeszkolonych mężczyzn, którzy będą ćwiczyć, a nie takich ludzi jak pan Janusz. Jeżeli młodzi Polacy nie nauczą się bronić naszego kraju, to będą go musieli bronić emeryci i renciści.
Kosniak-Kamysz ogłosił program bezpłatnych, 8-godzinnych szkoleń z bezpieczeństwa, przetrwania, medycyny, cyberhigieny. Lokalizacji jest zaledwie kilka w Polsce. Może ze sto osób uda się przeszkolić. To jest nic innego jak zwykły PR.
Cztery lata od wybuchu wojny, a nasze społeczeństwo jest całkowicie nieprzygotowane. Nie ma powszechnych szkoleń dla młodych mężczyzn, nie ma obrony cywilnej. Bijemy na alarm! Zacznijmy wreszcie przygotowywać Polaków na zagrożenie.
Generał Mirosław Bodnar po dwóch latach traci stanowiska szefa Inspektoratu Systemów Bezzałogowych.
Generał o dronach nie miał zielonego pojęcia, za to jego bratem był minister sprawiedliwości Adam Bodnar, więc najważniejsze kwalifikacje się zgadzały.
Generał Mirosław Bodnar po dwóch latach traci stanowiska szefa Inspektoratu Systemów Bezzałogowych.
Generał o dronach nie miał zielonego pojęcia, za to jego bratem był minister sprawiedliwości Adam Bodnar, więc najważniejsze kwalifikacje się zgadzały.
Rząd straszy wojną i sabotażem, ale za tą retoryką nie idą konkretne działania przygotowujące kraj do tych zagrożeń.
W rozmowie z Interią mówię o tym, czego naprawdę brakuje dziś w polskim systemie bezpieczeństwa.
Rozmawiamy też o narastającej anarchii wokół Trybunału Konstytucyjnego, przyszłorocznych wyborach, możliwych negocjacjach senackich.
Jest też o AfD i o tym, dlaczego polska polityka wobec Niemiec nie może sprowadzać się ani do kibicowania niemieckim partiom, ani do ich rytualnego potępiania.
Rząd straszy wojną i sabotażem, ale za tą retoryką nie idą konkretne działania przygotowujące kraj do tych zagrożeń.
W rozmowie z Interią mówię o tym, czego naprawdę brakuje dziś w polskim systemie bezpieczeństwa. Rozmawiamy też o narastającej anarchii wokół Trybunału…
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacji
Sławomir Mentzen ma rację. My, Polacy jesteśmy okłamywani przez własny rząd, MON i polityków obecnej kolacji w kwestii ilości przekazanych pocisków do systemu Patriot Ukrainie. A przypomnę, że nie tylko chodzi o ogromne pieniądze (jeden pocisk PAC-3 MSE do systemu Patriot kosztuje orientacyjnie 4–5 mln dolarów), co o bezpieczeństwo Państwa Polskiego.
❌ Sławomir Mentzen ma rację. My, Polacy jesteśmy okłamywani przez własny rząd, MON i polityków obecnej kolacji w kwestii ilości przekazanych pocisków do systemu Patriot Ukrainie. A przypomnę, że nie tylko chodzi o ogromne pieniądze (jeden pocisk PAC-3 MSE do systemu Patriot… pic.twitter.com/YVq8ZyRyiw
Aby to udowodnić – kieruję oficjalną interwencję poselską do szefa MON z zapytaniem: ile pocisków PAC-3 MSE do systemu Patriot i kiedy (od 2022 roku do dziś) Polska przekazała Ukrainie? Proszę także o wskazanie, ile spośród przekazanych pocisków strona polska przekazała Ukrainie BEZPŁATNIE?
Rozumiem, że nie będzie problemu z odpowiedzią na interwencję po tym, jak minister Władysław Kosiniak-Kamysz 5 lipca 2026 r. poinformował opinię publiczną, że (po konsultacji z premierem RP) zlecił odtajnienie informacji o donacjach dla Ukrainy z lat 2022–2026…
I proszę w MON pamiętać, że kiedyś władza w Polsce się zmieni, a kłamstwo… ma krótkie nogi. I nie można wiecznie manipulować własnymi obywateliami.
Paweł Usiądek: W środę w Strasburgu Ursula von der Leyen ogłosiła, że niewykorzystane środki z tego programu pójdą na wspólne projekty z ukraińskimi firmami. Komisarz do spraw obrony Andrius Kubilius mówi o kwocie od 10 do 20 mld euro.
Polska liczyła na te pieniądze a rządzący sami wyrażali zdziwienie takim obrotem spraw.
Polskie Radio ustaliło coś jeszcze. Von der Leyen sygnalizowała stolicom ten pomysł przed wystąpieniem i wiedziała o zastrzeżeniach części z nich. Formalnej zgody 27 państw nie było. Ogłosiła to mimo to.
Polska już wcześniej oddała część swojej puli. W marcu pełnomocnik rządu do spraw SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła o przeznaczeniu 8 mld zł z tego instrumentu na rzecz Ukrainy. Kilka dni później w Kijowie podpisano list intencyjny. W kwietniu szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha dziękował Polsce za pożyczkę SAFE.
8 mld zł z unijnego długu, który bezprawnie zaciągnął Donald Tusk, a który spłacać będą nie tylko nasze dzieci, ale nawet wnuki.
Zestawmy to z naszą sytuacją. 30 lipca rosyjski pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii pod Turobinem i nikt go nie zestrzelił. Coraz częściej w naszą przestrzeń powietrzną wlatują obce pociski i drony.
Nasze niebo jest dziurawe. Pożyczkę spłacamy my. Ale lwia cześć tych środków trafi do Kijowa. Frajerstwo.
Na forum w Karpaczu wszyscy mówili o bezpieczeństwie, a rządzący nadal mylą silną armię z kolejnymi kredytami. Kupujemy sprzęt za pożyczone miliardy, a logistyka kuleje i korupcja kwitnie.
Przekroczyliśmy już 2 biliony długu. Jesteśmy najszybciej zadłużającą się gospodarką w całej Unii. Sam koszt obsługi długu zaraz przebije 100 miliardów i te pieniądze zamiast iść na drony, pójdą na odsetki.
Państwo zbankrutowane to państwo bezbronne. Ludzie nie będą bronić upadłego kraju i upadłych polityków.
Coraz mniej wierzę, że w tej kadencji ktoś się w końcu obudzi.
Czy zadłużanie kraju pod hasłem „obronność” to już nie jest ekonomiczny sabotaż?
Na forum w Karpaczu wszyscy mówili o bezpieczeństwie, a rządzący nadal mylą silną armię z kolejnymi kredytami. Kupujemy sprzęt za pożyczone miliardy, a logistyka kuleje i korupcja kwitnie.… pic.twitter.com/uOQc9yG6NI
Jestem tu z działaczami Konfederacji i Ruchu Narodowego. Oglądamy najnowszy sprzęt, rozmawiamy z producentami, wojskowymi i przedstawicielami branży.
Polska wydaje dziś ogromne środki na obronność. Tym bardziej musimy pilnować, żeby za tymi wydatkami następowały widoczny wzrost zdolności Sił Zbrojnych, rozwój krajowego przemysłu, własnych kompetencji technologicznych, serwisu, amunicji i wydajnego zaplecza produkcyjnego.
Chcemy przesunąć debatę o obronności z licytowania się na wysokość wydatków na to, jak skutecznie przekładają się one na wzrost zdolności obronnych państwa.
Polska musi być dobrze uzbrojona. Najlepiej jak osiągnie to w taki sposób, aby była możliwie samodzielna i podmiotowa w sprawach własnego bezpieczeństwa.
Dziś pierwszy dzień targów przemysłu obronnego MSPO w Kielcach. Jestem tu z działaczami @KONFEDERACJA_ i @RuchNarodowy. Oglądamy najnowszy sprzęt, rozmawiamy z producentami, wojskowymi i przedstawicielami branży.
Na polu bitwy najważniejszy jest dobrze wyszkolony żołnierz. Jego życie jest najcenniejsze. Na MSPO w Kielcach jest też oferta wystawców w zakresie medycyny pola walki i wyposażenia osobistego żołnierzy. Państwo musi zrobić wszystko, żeby polski żołnierz miał jak największą szansę wrócić z pola walki żywy.
Na polu bitwy najważniejszy jest dobrze wyszkolony żołnierz. Jego życie jest najcenniejsze. Na MSPO w Kielcach jest też oferta wystawców w zakresie medycyny pola walki i wyposażenia osobistego żołnierzy. Państwo musi zrobić wszystko, żeby polski żołnierz miał jak największą… pic.twitter.com/pdSq5SRifS
Donald Tusk: „Musimy polegać na własnej sile, na realnych sojuszach. Nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej szczerości. Prawdziwej sile państwa polskiego”.
Bardzo bym chciał, żebyśmy wreszcie porzucili mity i zaklęcia o naszej sile i przeszli do szczerości.
Gdzie są powszechne ćwiczenia wojskowe? Kiedy próbna mobilizacja chociaż jednej brygady? Na ile mamy zapasów amunicji? Na ilu żołnierzy czekają mundury i buty?
Przestańcie tylko gadać, zacznijcie w końcu robić. Bo od tego gadania nasze siły i zdolności w ogóle się nie zwiększają!
Donald Tusk: „Musimy polegać na własnej sile, na realnych sojuszach. Nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej szczerości. Prawdziwej sile państwa polskiego”.
Bardzo bym chciał, żebyśmy wreszcie porzucili mity i zaklęcia o nasze sile i przeszli do szczerości.
Ekipa z mojego rodzinnego Grybowa stworzyła takie cudeńko – DRON8
🇵🇱 Młodzi Polacy potrafią. Trzeba im tylko pozwolić działać.
Ekipa z mojego rodzinnego Grybowa stworzyła takie cudeńko – DRON8. 🚁
To nie jest zwykły dron z doczepioną myjką. Chłopaki od podstaw zbudowali własną, sześciowirnikową konstrukcję przemysłową do czyszczenia elewacji… pic.twitter.com/8QJkPhkwDl
To nie jest zwykły dron z doczepioną myjką. Chłopaki od podstaw zbudowali własną, sześciowirnikową konstrukcję przemysłową do czyszczenia elewacji wysokich budynków – bez rusztowań, zwyżek i ludzi wiszących kilkadziesiąt metrów nad ziemią.
I dopiero się rozkręcają. Planują certyfikację i patentowanie rozwiązania, a konstrukcję rozwijają m.in. o RTK GPS, LiDAR, czujniki optyczne i autonomiczne skrypty sterowania, dzięki którym dron ma docelowo samodzielnie wykonywać część pracy przy elewacji.
Do tego dochodzi zasilanie przewodowe, pozwalające na wielogodzinną pracę bez ciągłego lądowania i wymiany akumulatorów, oraz system dostarczający z ziemi medium potrzebne do pracy.
Brzmi skomplikowanie? Bo jest.
I kiedy patrzę na takie projekty, nasuwa mi się jedna myśl: Skoro młodzi Polacy potrafią od zera budować takie maszyny do zastosowań cywilnych, to jaki potencjał mielibyśmy w dronach i systemach przeciwdronowych dla wojska?
Tyle że kiedy prywatna firma chce wejść w technologie o przeznaczeniu wojskowym, zaczyna się świat koncesji, zezwoleń, opinii służb i kolejnych procedur.
Współczesne konflikty pokazują, że technologia dronowa rozwija się szybciej niż państwowa biurokracja.
Polsce nie brakuje inżynierów. Nie brakuje pomysłów. Nie brakuje przedsiębiorców. Trzeba im przede wszystkim nie wiązać rąk.
Dlatego teraz siadamy z praktykami do dyskusji nad zmianą przepisów. Chcemy sprawdzić, co można uprościć, aby polskie prywatne firmy miały większą przestrzeń do legalnego eksperymentowania, testowania i rozwijania dronów oraz systemów o przeznaczeniu militarnym – oczywiście przy zachowaniu niezbędnych wymogów bezpieczeństwa.
Cel powinien być prosty: polski przedsiębiorca opracowuje i testuje dobry sprzęt, a Wojsko Polskie – zamiast czekać latami na kolejne wielkie programy – może, tam gdzie to możliwe, kupić sprawdzone rozwiązanie prosto z półki od polskiej prywatnej firmy.
Bo jeżeli takie rzeczy powstają w Grybowie, to wyobraźmy sobie, co mogłoby powstać w całej Polsce.
Wczoraj w studio Polsat News powiedziałem, że nie ma dla mnie znaczenia pod jakim hasłem jest defilada, tylko jaki jest stan polskiej armii. Znaczenie ma to, żeby politycy przestali ją rozwalać, tak jak to robią od lat, usuwając doświadczonych dowódców i zastępując ich swoją kadrą po weekendowych kursach.
Oczywiście to stwierdzenie wywołało olbrzymie oburzenie i oskarżenia o plucie na polski mundur. Nigdzie na polski mundur nie naplułem, tylko stwierdziłem fakty. Fakty mogą być niewygodne, mogą nam nie pasować do narracji, ale nie można się obrażać na nie.
Wczoraj w studio Polsat News powiedziałem, że nie ma dla mnie znaczenia pod jakim hasłem jest defilada, tylko jaki jest stan polskiej armii. Znaczenie ma to, żeby politycy przestali ją rozwalać, tak jak to robią od lat, usuwając doświadczonych dowódców i zastępując ich swoją… pic.twitter.com/l9BQweijTo
Nie jesteśmy silni, zwarci i gotowi. Nie jesteśmy potęgą. Zmarnowaliśmy wiele lat, zwłaszcza ostatnie cztery, na to, żeby przygotować wojsko i społeczeństwo na ewentualny konflikt. Szefowie MON usuwali doświadczonych dowódców, żeby zrobić miejsce dla swoich. Polska kadra oficerska została mocno nadwyrężona takimi działaniami. I trzeba o tym mówić, żeby móc to w przyszłości naprawić.
Argument red. Gozdyry o tym, że ja nie mam przeszkolenia wojskowego ani związków z wojskiem, więc nie wolno mi się wypowiadać, to absurd. Kosiniak-Kamysz jest lekarzem i został szefem MON. Jakie przeszedł przeszkolenie wojskowe? A dlaczego Pani Gozdyra w ogóle porusza temat wojska w programie, skoro nikt z gości nie ma związków z wojskiem? Wychodzi na to, że jednak wypowiadać się można, ale tylko w ramach określonej linii.
W 1939 też trwaliśmy w ramach propagandy sukcesu. Weryfikacja okazała się brutalna. Teraz brniemy dokładnie w to samo, tylko dlatego, że mainstreamowe media i politycy nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że rzeczywistość jest inna niż im się wydaje. Przypomnę na koniec, że podobnie było z Ukrainą. Na początku każde słowa podważające jedyną słuszną narrację były ruską propagandą. To się zmieniło i wyszło, że Konfederacja miała rację przed wszystkimi. Podobnie z covidem. Może czas najwyższy niepełniać ciągle tych samych błędów i spojrzeć na polską armię krytycznym okiem, żeby ją naprawić?
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić! “Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni” – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Pani, która miesiącami robiła za niemieckiego przedstawiciela handlowego i wciskała Polsce unijny dług SAFE niczym lewe garnki, teraz mówi o przekazaniu Ukrainie naszych pocisków do Patriotów – kolejny raz i znowu za frajer! Jakie trzeba mieć zaplecze, by tak jawnie działać przeciwko polskiej racji stanu?
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić❗ 🤯 "Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni" – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka 😡
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 17, 2026
Pani Sobkowiak-Czarnecka była urzędnikiem Komisji Europejskiej, jest prezesem stowarzyszenia „Kobiety w Centrum”, które niemieckie władze wspierają za pomocą Konrad-Adenauer-Stiftung (Fundacji Konrada Adenauera, która środki ma z budżetu federalnego Niemiec), a jej koleżanki ze stowarzyszenia robią błyskawiczne kariery w strategicznych spółkach skarbu państwa.
Zaskoczeni? Bo ja wcale.
Pozwalając salonom III RP kreować takie “elity”, jesteśmy tu gdzie jesteśmy – oddajemy za nic pociski do Patriotów, będących najcenniejszym elementem naszej obrony powietrznej, a jednocześnie zadłużamy się na blisko pół wieku w obcej walucie na dziesiątki miliardów nie znając nawet oprocentowania pożyczki, żeby… “wzmacniać bezpieczeństwo”. A potem okazuje się, że mając budżet obronny 200 miliardów rocznie żołnierzom brakuje podstawowego sprzętu. Taki cyrk fundują nam Tusk, Kosiniak i promowana przez nich Sobkowiak-Czarnecka.
Powiem wprost – jeśli rząd, który notorycznie straszy rosyjską agresją, ponownie przekaże Ukraińcom pociski do Patriotów, nawet nie otrzymując nic w zamian, sam nazwie się ZDRAJCAMI. Inaczej takiego działania określić nie można.
U Tuska po staremu – obce interesy mają się świetnie, a kariery robią ci, którzy wspierają je najmocniej. Ciężko w tym rządzie znaleźć choćby jedną osobę, która reprezentuje POLSKIE sprawy.
Skomentuj