Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu
Jeśli Polska chce zająć miejsce w gronie państw przewodzących Europie to musi obudować swój potencjał ludnościowo-gospodarczy instrumentarium oddziaływania politycznego i militarnego, zacząć tych instrumentów używać i w ten sposób zmusić innych partnerów do rzeczywistego zaproszenia do gry, poprzez zbudowanie im kosztów nie zrobienia tego. W żaden inny sposób to nie nastąpi.
Jeśli ignorowanie Polski nie będzie rodzić wysokich kosztów strategicznych dla Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii czy Włoch to Polska będzie ignorowana, a polscy przywódcy czasami dopuszczani do wspólnego zdjęcia, a czasami nie.
Pytanie na które musi sobie odpowiedzieć moje pokolenie Polaków to czy chcemy zająć wyższe miejsce w hierarchii międzynarodowej (wyższe niż traktowany przedmiotowo, peryferyjny, średni kraj EŚW) oraz czy jesteśmy mentalnie zdolni tworzyć naszym partnerom koszty ignorowania nas, asertywnie znosić ich reakcje i osiągać założone cele?

Skomentuj