Nowe unijne podatki coraz bliżej! - Konfederacja

Nowe unijne podatki coraz bliżej!

Anna Bryłka – poseł do Parlamentu Europejskiego

Trwają negocjacje nad wieloletnim unijnym budżetem, a w nim nad nowymi wspólnymi podatkami. Przewodniczący Rady Europejskiej, António Costa stwierdził, że skoro kraje członkowskie nie chcą wyższych składek, ani cięć, Bruksela musi zyskać nowe, własne źródła dochodu. Proponuje więc, żeby opodatkować obszary, których krajowe rządy nie eksploatują. Polska znalazła się w centrum tej dyskusji.

Które podatki najbardziej uderzą w Polskę:

Podatek od e-odpadów (e-waste)
Polska może stać się największym płatnikiem netto tego podatku, ponieważ to u nas zlokalizowane jest 40% unijnej produkcji sprzętu AGD. Komisja Europejska wyszła z całkowicie nierealnym założeniem – oczekuje, że producenci będą zbierać i poddawać recyklingowi aż 100% tego, co wprowadzają na rynek. Nawet unijni decydenci zdają sobie sprawę, że w praktyce jest to niewykonalne. Dlatego lukę (czyli brakujące 35% względem obecnego wymogu zbiórki na poziomie 65%) chcą opodatkować. Opłata ma wynosić 2 euro za każdy kilogram niezebranego sprzętu.

To absurdalna pułapka regulacyjna. Urzędnicy wymagają zebrania milionów ton elektroniki oraz międzyinnymi paneli fotowoltaicznych, które jako odpad pojawią się na rynku dopiero za wiele lat. Nie da się przecież zebrać i przetworzyć czegoś, czego fizycznie nie ma. Szacuje się, że w skali całej UE kary te mogą przynieść budżetowi około 15 miliardów euro rocznie, z czego na Polskę spadnie obciążenie aż około 7 miliardów euro.

ETS1, czyli handel emisjami
Bruksela planuje bezpośrednie przekazywanie części dochodów z systemu ETS1 do wspólnego budżetu UE. Nasza energetyka i przemysł ciężki ponoszą ogromne, bezpośrednie koszty transformacji. Przekierowanie tych środków do wspólnej kasy w Brukseli pozbawiłoby Polskę funduszy niezbędnych na modernizację krajowego sektora energii.

Unijna akcyza od tytoniu
Tradycyjne wyroby tytoniowe są w Polsce bardzo mocno opodatkowane na poziomie krajowym. Costa przyznaje, że europejskie rządy niechętnie patrzą na unijny podatek tytoniowy, bo uszczupliłby on ich własne, bezpośrednie dochody budżetowe. Bruksela widzi jednak finansową szansę w nowatorskich produktach (takich jak e-papierosy i podgrzewacze), które w wielu krajach wciąż nie podlegają pełnej akcyzie. Dla Polski, która jest największym unijnym producentem wyrobów tytoniowych, każda zmiana w tym obszarze to walka o miliardowe udziały w rynku i wpływy podatkowe.

Co dalej?
Irlandzka prezydencja przygotowuje nowy pakiet negocjacyjny, a porozumienie ma zapaść przed końcem roku, aby nowy siedmioletni budżet mógł wejść w życie 1 stycznia 2028 roku. Gra toczy się o to, aby Polska nie ucierpiała w tej nowej unijnej układance finansowej najbardziej.

Skomentuj

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.