Magdalena Sosnowska – zachodnio-pomorski lider Konfederacji
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Pieniądze są pobierane natychmiast – bez żadnego pytania i bez żadnej zwłoki.
Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, bez możliwości odmowy. Ponosimy konsekwencje decyzji wyborczych ludzi, którzy przy urnach głosowali na unijnych pachołków, implementujących bezrefleksyjnie chore przepisy klimatyczne w Polsce.
System jest tak skonstruowany, żeby zarabiali producenci, a Polacy tracili. Cały ciężar “ratowania płonącego świata” spoczywa na konsumentach i ich portfelach, bo gdy chcemy odzyskać swoje pieniądze to oczywiście napotykamy opór.
Skam, złodziejstwo, oszustwo – tak w skrócie można opisać system kaucyjny w Polsce 😡
— Magdalena Sosnowska (@M_Sosnowska_) March 11, 2026
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Pieniądze są pobierane natychmiast – bez… pic.twitter.com/eBOALCqqrw
Butelkomatów jest jak na lekarstwo, a oddanie butelki często staje się wyzwaniem, które niejednokrotnie kończy się porażką. Nawet jeśli uda się butelkę zdać w automacie, to realizacja kuponu w sklepie potrafi być kolejnym kłopotem.
Od pewnego czasu każdy z nas testuje ten system i ma swoje doświadczenia. Ja przez okres w jakim funkcjonuje system wielokrotnie byłam zmuszona do powrotu do domu z niezdanymi butelkami, bo jedyny działający w mojej okolicy butelkomat był przepełniony.
Innym razem napotykałam kolejkę ludzi z wielkimi torbami i rezygnowałam, bo nie miałam gwarancji, że gdy w końcu przyjdzie moja kolej będzie jeszcze miejsce w pojemniku na moje opakowania.
Ktoś powie, że butelkomat to niejedyny mozliwy punkt skupu, bo przecież butelki można zdać w sklepach np. w punktach obsługi klienta.
Zgoda – można, ale jest to obciążone wadami. Na przykład ostatnio usłyszałam w takim punkcie, że tak, skupują butelki, ale tylko w rozsądnych ilościach. Co to w ogóle za kryterium skupu? Czy jak ja kupowałam u nich napoje w nierozsądnych ilościach i kasowali kaucje, to też to stanowiło problem?
Inny przykład – przebywając w Poznaniu, tuż przed odjazdem z dworca oddałam butelkę do pobliskiej Żabki. Jakie było moje zdziwienie, gdy już w Szczecinie przeczytałam, że zwrot za kaucję mogę zrealizować tylko i wyłącznie w tym punkcie w którym zdałam butelkę!
Pytam się dlaczego ???
Przecież ciężar rozliczania się sklepów z producentami powinien być poza nami. Kiedy płaciłam tę kaucję w Poznaniu nikomu nie przeszkadzały moje szczecińskie pieniądze. Dlaczego, więc w drugą stronę też tak to nie działa?
Tych historii było kilka, jest to bez wątpienia temat rzeka, który budzi jedynie złość i bezsilność. Do tego dochodzi jeszcze tępa propaganda mediów mainstreamowych, gdzie odzyskiwanie poniesionych kosztów ogłaszane jest jako zarobek, ale nad tym już spuśćmy zasłonę milczenia…
RozwińZwiń komentarze (1)