Stanisław Tyszka: Na Ukrainie zniesiono obowiązkowe badania techniczne dla prywatnych aut kilka lat temu. Kierowcy zza wschodniej granicy korzystają z luki w prawie i powołują się na konwencję wiedeńską o ruchu drogowym, która pozwala traktować ukraińskie samochody jako pojazdy będące w ruchu międzynarodowym. Dzięki temu Ukraińcy mogą legalnie poruszać się po naszych trasach autami, które często są jeżdżącym zagrożeniem dla życia i zdrowia Polaków.
Ministerstwo Infrastruktury doskonale o tym wie, ale projekt ustawy nakazujący badania techniczne autom z państw trzecich, w tym Ukrainy, dziwnym trafem utknął w niekończących się konsultacjach.
To kolejna patologiczna sytuacja, w której obywatele Ukrainy są traktowani lepiej niż polscy obywatele. Tymczasem Polakom śrubuje się normy i podnosi opłaty za badania techniczne. Brak ważnego przeglądu technicznego to:
❌ mandat od 1500 zł do nawet 5000 zł,
❌ zatrzymanie dowodu rejestracyjnego,
❌ odholowanie auta na koszt kierowcy, jeśli auto stwarza zagrożenie.
To nie jest równość wobec prawa. To dyskryminacja własnych obywateli we własnym kraju!
Dość tego uprzywilejowania dla obywateli Ukrainy! Prawo na polskich drogach musi być równe dla wszystkich.
Zadeklarowano REALNE WSPARCIE PRAWNE dla poszkodowanych przez budowę tunelu średnicowego mieszkańców Łodzi. Coś, co realizowaliśmy z udziałem m. in. niezawodnego Kamila Jedlińskiego własnym nakładem sił od czasu kampanii samorządowej, zostało wreszcie podpatrzone przez władzę. Brawo! Oczywiście o ile zapowiedzi doczekają się realizacji, bo z tym też różnie bywa…😉
Szkoda tylko, że to wszystko kilka lat za późno.
Mamy to! Zdanowska posłuchała Domagały! Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz.
Zadeklarowano REALNE WSPARCIE PRAWNE dla poszkodowanych przez budowę tunelu średnicowego mieszkańców Łodzi. Coś, co realizowaliśmy z udziałem m. in. niezawodnego Kamila Jedlińskiego własnym nakładem… pic.twitter.com/IcTTNDdsTw
Najbardziej intensywna pomoc była potrzebna, gdy Łodzianie musieli z dnia na dzień opuszczać swoje mieszkania zostawiając tam dobytek, ubrania, sprzęt, często leki. Istniejącą potrzebę pokazali też sami mieszkańcy, gdy na spotkanie z udziałem prawników, które zorganizowałam w 2024 roku po zawaleniu się kamienicy przy ul. 1 Maja, przyszło ponad 100 mieszkańców. Nie umknęło to uwadze nawet największych ogólnopolskich mediów, które robiły relację na żywo, ale zostało zignorowane przez Urząd Miasta Łodzi.
Na przyszłość: pani Hanno i szanowni wiceprezydenci, słuchajcie mnie od razu, będzie wszystkim łatwiej i lepiej dla mieszkańców Łodzi. A jak nie chcecie lub nie potraficie, oddajcie stery 🙂
Stanisław Tyszka, poseł do Parlamentu Europejskiego
Rząd Tuska chce karać podatników więzieniem nawet wtedy, gdy ich dług podatkowy już dawno się przedawnił.
Ministerstwo Finansów planuje wykreślić z Kodeksu karnego skarbowego przepis, który chronił przed karaniem po przedawnieniu się podatku. Dziś zasada jest prosta: mija 5 lat, podatek wygasa i możesz spać spokojnie. Nie musisz płacić ani podatku, ani obawiać się odpowiedzialności karnej. Rząd Tuska chce jednak, żeby można było wyciągnąć na podatników kwity sprzed dekady i ciągać ich po sądach karnych, nawet gdy ich dług już dawno się przedawnił!
Polska to podatkowe piekło, co potwierdzają twarde dane:
👉 Według International Tax Competitiveness Index nasza konkurencyjność to dno – 35. miejsce na 38 państw OECD.
👉 W rankingu Tax Complexity Index zajmujemy fatalne 64. miejsce na 71 badanych krajów. Jesteśmy światowym „liderem” skomplikowania przepisów!
Zamiast uprościć ten legislacyjny bełkot, rząd Tuska buduje maszynkę do dożywotniego gnębienia podatników. Prokuratura będzie mogła zniszczyć kogoś za błąd z czasów, gdy jego dzieci szły do komunii, a teraz idą na studia.
To polowanie na ludzi, którym państwo najpierw rzuca kłody pod nogi, a potem chce ich za wsadzać do więzienia.
Przekroczenie granic… pomocy? Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili działania w miejscu zamieszkania obywatelki Polski, zaangażowanej w pomoc cudzoziemcom przy granicy polsko-białoruskiej. W wyniku przeszukania zabezpieczono 62 Tymczasowe Zaświadczenia Tożsamości Cudzoziemca oraz inne dokumenty związane z postępowaniami administracyjnymi wobec cudzoziemców.
Co ustalono? Materiał dowodowy zgromadzony w śledztwie daje podstawy do przedstawienia kobiecie zarzutu organizowania w 2022 r. przekroczenia granicy z Polski do Niemiec co najmniej 15 cudzoziemcom, którzy nie posiadali dokumentów uprawniających do legalnego przekroczenia granicy państwowej.
Postępowanie i konsekwencje • Zarzut postawiono w grudniu 2025 r. przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie (Wydział ds. Wojskowych). • Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego czynu. • Prokurator zastosował wobec niej dozór Policji. • Grozi jej kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Straż Graniczna wskazuje, że wobec większości cudzoziemców, których dane widniały w zabezpieczonych dokumentach, postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej w Polsce zostały umorzone, ponieważ osoby te opuściły terytorium kraju.
📌 Przekroczenie granic… pomocy? Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili działania w miejscu zamieszkania obywatelki Polski, zaangażowanej w pomoc cudzoziemcom przy granicy polsko-białoruskiej. W wyniku przeszukania zabezpieczono 62 Tymczasowe… pic.twitter.com/D3u0NF8Gyj
Warto pamiętać, że osoby podlegające ochronie międzynarodowej w Polsce nie mają obowiązku i prawa opuszczać kraju w trakcie procedury azylowej, a ich status i obowiązki określa prawo międzynarodowe i krajowe. Jeżeli ktoś po złożeniu wniosku ubiega się o ochronę, a potem stara się przedostać do innego państwa UE bez zgody państwa pierwszego przybycia, to formalnie są to ruchy migracyjne poza ramami uzyskania azylu — innymi słowy: zachowanie takie trudno uznać za typowe działanie uchodźcze (które zakłada pozostanie w kraju, który przyjął wniosek), a bardziej pasuje do tzw. ruchów migracyjnych w celu dalszej migracji.
W podobnych przypadkach prokuratura oskarżała aktywistów o ułatwianie pobytu lub przemieszczania cudzoziemców, a takie sprawy są szeroko opisywane w mediach i komentowane przez służby.
Ponadto w ostatnich latach pojawiały się także inne przypadki związane z podejrzeniem nielegalnego przewozu migrantów lub oskarżeń wobec osób pomagających im przy granicy — w tym procesy aktywistów za pomoc cudzoziemcom przy polsko-białoruskiej granicy czy szerokie dyskusje o tym, gdzie kończy się pomoc humanitarna, a zaczyna niedozwolone ułatwianie przemieszczania ludzi.
Ewa Zajączkowska-Hernik, poseł do Parlamentu Europejskiego
Komisja Europejska chce budowy jednego unijnego wojska i dąży do likwidacji narodowych armii. To byłaby ostateczna likwidacja resztek polskiej suwerenności!
Zaproponował to unijny komisarz ds. obrony, Andrius Kubilius, którego na stanowisko nominowała Ursula von der Leyen. Teraz de facto postuluje on likwidację narodowych armii państw UE oraz 27 odrębnych polityk i budżetów obronnych na rzecz jednej, federalnej polityki i “armii europejskiej” zarządzanej przez specjalnie do tego celu powołaną radę, mówiąc wprost: “Musimy zacząć inwestować nasze pieniądze w taki sposób, abyśmy mogli walczyć jako Europa, a nie tylko jako zbiór 27 narodowych armii bonsai. Europa mogłaby zamiast tego stworzyć potężne, stałe europejskie siły zbrojne.”
To jest jakiś odlot 🤯 Komisja Europejska chce budowy jednego unijnego wojska i dąży do likwidacji narodowych armii❗ UDOSTĘPNIAJCIE, bo to byłaby ostateczna likwidacja resztek polskiej suwerenności❗🇵🇱
Własne wojsko stoi na straży siłowego narzucania nam swojej polityki przez innych, a przekazanie nad nim kontroli unijnym urzędasom byłoby uznaniem zwierzchnictwa nad naszym państwem. W dodatku nasz potencjał militarny mógłby być wykorzystywany wbrew naszym, polskim interesom. Dlatego nigdy nie wolno się na to zgodzić! To wybitnie szkodliwy pomysł, który już kiedyś zgłaszała Angela Merkel!
To dalszy ciąg budowania unijnego superpaństwa – eurokratom nie wystarcza wspólna waluta, wspólne zadłużanie się, bezczelne ingerowanie w wewnętrzne sprawy państw narodowych i wykraczanie poza traktaty. Chcą więcej – chcą wspólnej armii i wspólnej polityki obronnej, by położyć łapy również na tym aspekcie działania krajów członkowskich. Chcą mieć w garści wszystko. Dla samych Niemiec byłby to niezwykle ważny krok do zbudowania unijnego państwa pod swoim zarządem i podporządkowania sobie państw słabszych.
Oddanie unijnym pseudoelitom władzy nad Wojskiem Polskim i polityką obronną byłoby zdradą polskich interesów. Musimy się skupić na rozwoju własnej armii, zdolności obronnych i współpracy w ramach NATO, a te szkodliwe dla Polski pomysły Komisji Europejskiej jednoznacznie odrzucić!
Już oficjalnie Ursula von der Leyen weźmie udział w ceremonii podpisania umowy UE-Mercosur w Asunción w Paragwaju 17 stycznia 2026 r.
Już oficjalnie Ursula von der Leyen weźmie udział w ceremonii podpisania umowy UE-Mercosur w Asunción w Paragwaju 17 stycznia 2026 r.⤵️ pic.twitter.com/gdDNm29WP2
Stanisław Tyszka, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek Rady Liderów Konfederacji
Na Ukrainie zniesiono obowiązkowe badania techniczne dla prywatnych aut kilka lat temu. Kierowcy zza wschodniej granicy korzystają z luki w prawie i powołują się na konwencję wiedeńską o ruchu drogowym, która pozwala traktować ukraińskie samochody jako pojazdy będące w ruchu międzynarodowym. Dzięki temu Ukraińcy mogą legalnie poruszać się po naszych trasach autami, które często są jeżdżącym zagrożeniem dla życia i zdrowia Polaków.
Ministerstwo Infrastruktury doskonale o tym wie, ale projekt ustawy nakazujący badania techniczne autom z państw trzecich, w tym Ukrainy, dziwnym trafem utknął w niekończących się konsultacjach.
To kolejna patologiczna sytuacja, w której obywatele Ukrainy są traktowani lepiej niż polscy obywatele. Tymczasem Polakom śrubuje się normy i podnosi opłaty za badania techniczne. Brak ważnego przeglądu technicznego to:
❌ mandat od 1500 zł do nawet 5000 zł,
❌ zatrzymanie dowodu rejestracyjnego,
❌ odholowanie auta na koszt kierowcy, jeśli auto stwarza zagrożenie. To nie jest równość wobec prawa. To dyskryminacja własnych obywateli we własnym kraju!
Dość tego uprzywilejowania dla obywateli Ukrainy! Prawo na polskich drogach musi być równe dla wszystkich.
Stanisław Tyszka, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek Rady Liderów Konfederacji
Jeszcze 3 lata temu było to tylko 750 tysięcy podatników. Tymczasem kwota drugiego progu wynosi 120 tys. zł i jest na tym samym poziomie od 2022 r.
1️⃣ Co to oznacza w praktyce? Jeszcze niedawno drugi próg dotyczył tylko wąskiej grupy najlepiej opłacanych pracowników. Dziś wpada w niego co dziesiąty podatnik, w tym tysiące specjalistów, informatyków, inżynierów, a nawet nauczyciele. 2️⃣ Granica 120 tys. zł dochodu (czyli ok. 12 tys. zł brutto) stała się szklanym sufitem. Kiedy go przebijasz, państwo nagle uznaje, że stać Cię na oddawanie 32% pensji ponad limit.
3️⃣ Dlatego postuluję automatyczną waloryzację progów. Próg podatkowy musi być powiązany ze średnim wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw. Jeśli płace rosną o np. 10% to progi też powinny automatycznie rosnąć o 10%! 4️⃣ Koniec z sytuacją, w której rząd „zapomina” o aktualizacji progów, licząc na dodatkowe miliardy wyciągnięte z naszych portfeli. Potrzeba systemu, który jest uczciwy, przejrzysty i przewidywalny. Tylko automatyczny mechanizm oparty o twarde dane odsunie łapy polityków od Twojej ciężko wypracowanej pensji. Praca w Polsce musi się opłacać, a nie być polem do fiskalnego polowania!
Ewa Zajączkowska-Hernik: Zamknęli już co najmniej 42 porodówki i zapowiadane są kolejne takie decyzje! To jest realne piekło kobiet, które funduje ta władza. Oto lista 👇
❌ 1 stycznia zamknięto jedyny w Bieszczadach i tej części województwa podkarpackiego oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku. Jeszcze w lipcu minionego roku minister Leszczyna obiecywała, że ta porodówka nie zostanie zlikwidowana. Dojazd do najbliższego szpitala oznacza nawet 100 km…
❌ W woj. podkarpackim zamknięto również porodówki w Leżajsku, Przeworsku, Sanoku, Nisku, Lubaczowie, Ustrzykach Dolnych i wspomnianym wyżej Lesku
❌ W woj. lubuskim zamknięto porodówkę w Międzyrzeczu, a porodówka w Drezdenku została zawieszona
❌ W Małopolsce zamknięto porodówki w Brzesku, Olkuszu i w Krynicy-Zdroju, a od 1 stycznia w Dąbrowie Tarnowskiej
❌ Na Śląsku zamknięto porodówkę w Pyskowicach, jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych na Śląsku i to pomimo protestów mieszkanek i położnych. Niedługo po niej zamknięto oddziały położnicze w szpitalach w Częstochowie i w Żorach, zawieszono też porodówki z Lublińcu i Myszkowie
❌ Na Podlasiu zamknięto porodówkę w Bielsku Podlaskim a inną zawieszono w Radzyniu Podlaskim
❌ Na Mazowszu w 2025 roku zamknięto oddziały położnicze w Kozienicach, Sierpcu i w Mławie, a wcześniej zlikwidowano porodówkę w Iłży
❌ W woj. lubelskim zniknęły w minionym roku porodówki we Włodawie, Parczewie i Janowie Lubelskim
❌ W woj. kujawsko-pomorskim zamknięto ginekologię i położnictwo w szpitalu w Więcborku oraz porodówki w Radziejowie i w Golubiu Dobrzyniu
❌ Na Warmii i Mazurach niedawno zamknięto oddział dla noworodków w Biskupcu, a wcześniej doszło do likwidacji porodówek w Nowym Mieście Lubawskim i w Ostródzie
❌ W Wielkopolsce zamknięte zostały porodówka w Chodzieży, Ostrzeszowie, Gostyniu, Grodzisku Wielkopolskim i Złotowie, a od początku lutego zlikwidowany zostanie oddział noworodkowy w Turku, który zawieszony był od lipca 2025 roku
❌ W woj. dolnośląskim zamknięto porodówkę w Bogatyni, w woj. świętokrzyskim zamknięto porodówkę w Staszowie, a w woj. pomorskim zawieszono porodówkę w Miastku
Dla wielu kobiet w ciąży oznacza to, że dojazd do najbliższego szpitala wydłuża się nawet o kilkadziesiąt kilometrów! Alternatywa od rządu? Rodzenie na SOR-ach, gdzie znajdują się ciężkie, drastyczne przypadki wypadków i innych traumatycznych zdarzeń. Mamy ogromny kryzys demograficzny, a taka polityka doprowadzi do jeszcze większego spadku ilości ciąż i porodów, bo kobiety nie będą czuć się bezpiecznie nawet w tak szalenie ważnych momentach jak poród własnego dziecka.
Rządy Tuska coraz bardziej przypominają PRL-owską propagandę – miliony wydawane na hasełka o sukcesach i rosnącej gospodarce, a za oknem coraz bardziej ponura rzeczywistość na czele z zapaścią w ochronie zdrowia i rekordowym zadłużeniem państwa, w którym wielu ludzi nie może się dostać do lekarza, a kobiety mają rodzić na SOR-ach. Ta patowładza musi upaść!
Umowa między Unią Europejską a krajami Mercosur stanowi śmiertelne zagrożenie dla polskiego rolnictwa. Konfederacja, która od początku ostrzegała przed umową i wspierała sprzeciwiających się jej polskich rolników zdecydowała się kontynuować walkę. Na konferencji prasowej pod siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wystąpili reprezentujący ugrupowanie poseł do Parlamentu Europejskiego Anna Bryłka oraz poseł na Sejm RP Krzysztof Mulawa.
Poseł do Parlamentu Europejskiego Anna Bryłka poinformowała o podjęciu przez Konfederację interwencji w kancelarii premiera w sprawie zaskarżenia umowy UE-Mercosur przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Anna Bryłka przytoczyła sposób procedowania umowy z krajami Mercosur przez Komisję Europejską, który skandalicznie naruszał zasady unijnej legislacji. Przypomniała, że umowa została podzielona na dwie części, a budząca największe obawy część handlowa została przyjęta 9 stycznia. Bryłka podkreśliła, że rządzący zapowiedzieli zaskarżenie tej umowy, jednak na ubiegłym posiedzeniu rządu nie podjęto żadnych kroków zmierzających w tym celu. Europoseł wyjaśniła, że Konfederacja interweniuje po to, by dowiedzieć się, czy skarga na pewno będzie złożona, w jakim trybie zostanie złożona oraz jaką będzie mieć treść i czego dokładnie będzie dotyczyć.
„Zdajemy sobie sprawę, że Komisja Europejska przekracza swoje kompetencje” – podkreśliła polityk Konfederacji, zaznaczając, że Komisja bezprawnie wykluczyła Parlament Europejski z procedury przyjmowania umowy.
Poseł Krzysztof Mulawa wezwał rząd, by „przestał udawać robotę i wziął się do roboty”, oceniając, że rządzący nie pracują rzetelnie, a sam Donald Tusk jest „pierwszym pozorantem Rzeczypospolitej Polskiej”. Wezwał rządzących do współpracy międzynarodowej przeciwko umowie z Mercosur wskazując na kraje, takie jak Węgry, Austria, Irlandia, Francja. „Nie chcemy, żeby pan premier mówił o spotkaniach. Nie chcemy, żeby pan premier mówił o tym w Warszawie, że sprzeciwia się tej umowie, a wtedy, kiedy jedzie do Brukseli to wykazuje się kompletną bezradnością. Właściwie nie słyszymy o żadnych jego działaniach na arenie międzynarodowej” – powiedział Mulawa.
Mulawa podkreślił, że interwencja Konfederacji jest realizowana w interesie polskich rolników i konsumentów. Poseł Konfederacji przypomniał, że Konfederacja od samego początku wspiera rolników, dla których umowa z Mercosur jest kolejnym problemem po otwarciu polskiego rynku na nieuczciwą konkurencję z produktami rolno-spożywczymi z Ukrainy.
Konfederacja oczekuje realnych i skutecznych działań od premiera Donalda Tuska oraz ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego.
Masowe podwyżki opłat za odpady w całej Polsce! Samorządy w całej Polsce wprowadzają znaczące podwyżki opłat za odbiór odpadów komunalnych, tłumacząc je rosnącymi kosztami energii, paliw, pracy oraz opłat za składowanie i recykling. W wielu gminach stawki wzrastają o 20–25 proc., sięgając nawet 50–53 zł miesięcznie od osoby. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to roczne koszty rzędu 2–2,5 tys. zł
Opłaty za śmieci rosną lawinowo dlatego, że państwo zbudowało niewydolny, kosztowny i przeregulowany system, w którym wszystko drożeje. Droższa energia, paliwo i praca to w dużej mierze efekt decyzji politycznych i generowanych przez nie kosztów Zielonego Ładu, ETS, inflacji napędzanej wydatkami publicznymi. Dziś samorządy tylko inkasują rachunek wystawiony przez polski rząd i Brukselę
Stanisław Tyszka: Jeszcze 3 lata temu było to tylko 750 tysięcy podatników. Tymczasem kwota drugiego progu wynosi 120 tys. zł i jest na tym samym poziomie od 2022 r.
1️⃣ Co to oznacza w praktyce? Jeszcze niedawno drugi próg dotyczył tylko wąskiej grupy najlepiej opłacanych pracowników. Dziś wpada w niego co dziesiąty podatnik, w tym tysiące specjalistów, informatyków, inżynierów, a nawet nauczyciele. 2️⃣ Granica 120 tys. zł dochodu (czyli ok. 12 tys. zł brutto) stała się szklanym sufitem. Kiedy go przebijasz, państwo nagle uznaje, że stać Cię na oddawanie 32% pensji ponad limit.
3️⃣ Dlatego postuluję automatyczną waloryzację progów. Próg podatkowy musi być powiązany ze średnim wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw. Jeśli płace rosną o np. 10% to progi też powinny automatycznie rosnąć o 10%!
4️⃣ Koniec z sytuacją, w której rząd „zapomina” o aktualizacji progów, licząc na dodatkowe miliardy wyciągnięte z naszych portfeli. Potrzeba systemu, który jest uczciwy, przejrzysty i przewidywalny. Tylko automatyczny mechanizm oparty o twarde dane odsunie łapy polityków od Twojej ciężko wypracowanej pensji. Praca w Polsce musi się opłacać, a nie być polem do fiskalnego polowania!
21,6% internautów wskazuje naszą poseł do Parlamentu Europejskiego na 1. miejscu jako obrońcę polskiego rolnictwa. To jasny sygnał, że konsekwentna postawa i sprzeciw wobec szkodliwych decyzji są dostrzegane i doceniane.
STOP umowie Mercosur – nie dla niszczenia polskich gospodarstw i nieuczciwej konkurencji.
Sławomir Mentzen w Telewizji Republika: – Myślę, że Donald Tusk jest po prostu bardzo złym człowiekiem. Bo trzeba być złym człowiekiem, żeby tym zdesperowanym ludziom [rolnikom], którzy tu przyjechali z całej Polski, żeby walczyć o swoją przyszłość, żeby z nich tak bezczelnie kpić.
🇵🇱 @SlawomirMentzen w @RepublikaTV: Myślę, że Donald Tusk jest po prostu bardzo złym człowiekiem. Bo trzeba być złym człowiekiem, żeby tym zdesperowanym ludziom (rolnikom), którzy tu przyjechali z całej Polski, żeby walczyć o swoją przyszłość, żeby z nich tak bezczelnie kpić. pic.twitter.com/Hety4PTJXH
W ostatnim tygodniu przedstawiliśmy projekt ustawy o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej, czyli w obronie praw rodziców, którym drugi rodzic odbiera, utrudnia czy uniemożliwia kontakt z dziećmi. Do tego projektu nie mamy większości.
🇵🇱 @MichalWawer w @RepublikaTV: W ostatnim tygodniu przedstawiliśmy projekt ustawy o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej, czyli w obronie praw rodziców, którym drugi rodzic odbiera, utrudnia czy uniemożliwia kontakt z dziećmi. Do tego projektu nie mamy większości.
1,2 mln kontroli, tysiące odrzuceń i kamery na wjazdach. Kraków testuje model selekcji kierowców!
Od 1 stycznia w Krakowie działa strefa czystego transportu, a miasto pochwaliło się pierwszym bilansem jej funkcjonowania. Dane pokazują skalę ingerencji w codzienne życie mieszkańców i przyjezdnych. System informatyczny SCT wykonał już około 1,2 mln sprawdzeń pojazdów. Złożono niemal 84,6 tys. wniosków o uprawnienia do wjazdu, z czego co najmniej 17 tys. odrzucono. A wiele osób w ogóle takich wniosków nie składało. Oznacza to, że dostęp do miasta został ograniczony dla dziesiątek tysięcy osób, które tego potrzebowały.
1,2 mln kontroli, tysiące odrzuceń i kamery na wjazdach. Kraków testuje model selekcji kierowców!
Od 1 stycznia w Krakowie działa strefa czystego transportu, a miasto pochwaliło się pierwszym bilansem jej funkcjonowania. Dane pokazują skalę ingerencji w codzienne życie… pic.twitter.com/BANHx9dTHu
Od 1 do 8 stycznia straż miejska przeprowadziła ponad 800 kontroli samochodów wjeżdżających do strefy. Na razie mandatów wiele nie ma, ale mowa o pierwszym tygodniu funkcjonowania strefy. Równolegle miasto rozwija system nadzoru oparty na kamerach, których liczba ma być zwiększana. SCT została szczelnie oznakowana około 180 znakami drogowymi, z czego około 40 zostało już zdewastowanych lub zniszczonych w ramach sprzeciwu mieszkańców, których głos od dawna jest marginalizowany. Władze zapowiadają dalszą rozbudowę infrastruktury SCT, w tym montaż strefomatów na stacjach paliw.
Skala biurokracji towarzyszącej SCT jest bezprecedensowa. Ponad 5,3 tys. razy składano wnioski o dojazd do placówek medycznych! Opłaty abonamentowe wykupiono około 21,6 tys. razy, a godzinowe 53,7 tys. razy. Punkty obsługi mieszkańców obsłużyły ponad 13,1 tys. osób, a infolinia odebrała 13,5 tys. połączeń, z czego aż 10,5 tys. w samym grudniu. To pokazuje, jak bardzo system obciążył obywateli i administrację.
Mimo deklaracji władz miasta, że SCT nie blokuje dojazdów do szpitali i nie służy łataniu dziury budżetowej, rośnie społeczny sprzeciw. 14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na uchwałę o SCT. Wyrok będzie nieprawomocny, ale już dziś widać, że strefa stała się narzędziem selekcji komunikacyjnej, które realnie dzieli obywateli na uprawnionych i wykluczonych z dostępu do miasta. A jedynym kryterium selekcji jest zasobność portfela.
I co najważniejsze, to nie jest migracja tylko z Ukrainy. Coraz więcej osób przyjeżdża z Azji Południowej, Ameryki Południowej, Kaukazu, Bliskiego Wschodu.
Polityka otwartych drzwi rozmywa bezpieczeństwo, obciąża usługi publiczne i wypycha Polaków z rynku pracy. Dość!
Skomentuj