Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić! “Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni” – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka
Pani, która miesiącami robiła za niemieckiego przedstawiciela handlowego i wciskała Polsce unijny dług SAFE niczym lewe garnki, teraz mówi o przekazaniu Ukrainie naszych pocisków do Patriotów – kolejny raz i znowu za frajer! Jakie trzeba mieć zaplecze, by tak jawnie działać przeciwko polskiej racji stanu?
To się nie mieści w głowie, ale oni znowu chcą to zrobić❗ 🤯 "Decyzja w sprawie PONOWNEGO przekazania Ukrainie pocisków do wyrzutni Patriot to kwestia najbliższych dni" – powiedziała wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka 😡
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) August 17, 2026
Pani, która miesiącami robiła za… pic.twitter.com/hdGDu3bHiA
Pani Sobkowiak-Czarnecka była urzędnikiem Komisji Europejskiej, jest prezesem stowarzyszenia „Kobiety w Centrum”, które niemieckie władze wspierają za pomocą Konrad-Adenauer-Stiftung (Fundacji Konrada Adenauera, która środki ma z budżetu federalnego Niemiec), a jej koleżanki ze stowarzyszenia robią błyskawiczne kariery w strategicznych spółkach skarbu państwa.
Zaskoczeni? Bo ja wcale.
Pozwalając salonom III RP kreować takie “elity”, jesteśmy tu gdzie jesteśmy – oddajemy za nic pociski do Patriotów, będących najcenniejszym elementem naszej obrony powietrznej, a jednocześnie zadłużamy się na blisko pół wieku w obcej walucie na dziesiątki miliardów nie znając nawet oprocentowania pożyczki, żeby… “wzmacniać bezpieczeństwo”. A potem okazuje się, że mając budżet obronny 200 miliardów rocznie żołnierzom brakuje podstawowego sprzętu. Taki cyrk fundują nam Tusk, Kosiniak i promowana przez nich Sobkowiak-Czarnecka.
Powiem wprost – jeśli rząd, który notorycznie straszy rosyjską agresją, ponownie przekaże Ukraińcom pociski do Patriotów, nawet nie otrzymując nic w zamian, sam nazwie się ZDRAJCAMI. Inaczej takiego działania określić nie można.
U Tuska po staremu – obce interesy mają się świetnie, a kariery robią ci, którzy wspierają je najmocniej. Ciężko w tym rządzie znaleźć choćby jedną osobę, która reprezentuje POLSKIE sprawy.
RozwińZwiń komentarze (1)