Witold Tumanowicz – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji – w Sejmie
– Jeśli rząd zdecyduje się na zaciągnięcie długu zagranicznego SAFE z pominięciem Sejmu, Prezydenta i legalnych procedur to już teraz sąd powinien zabezpieczyć majątki premiera i ministrów na poczet spłaty. Oczywiście to nie wystarczy ale powinno odstraszać przed łamaniem prawa.
Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji, przedsiębiorca
Polsce praktycznie nie ma żadnych dopłat do transportu, wyjątkiem zakup elektrozłomu. Tymczasem do ukraińskiego transportu UE dopłaca, Ukraina ma dostęp do europejskiego rynku przewozów bez żadnych wymagań jakie są nałożone na Polaków. W Polsce rok do roku zamknęło się 10% firm transportowych…
W Polsce praktycznie nie ma żadnych dopłat do transportu, wyjątkiem zakup elektrozłomu. Tymczasem do ukraińskiego transportu UE dopłaca, Ukraina ma dostęp do europejskiego rynku przewozów bez żadnych wymagań jakie są nałożone na Polaków. W Polsce rok do roku zamknęło się 10% firm… pic.twitter.com/0lyZosWdHO
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
W Parlamencie Europejskim głosuje się nad dziesiątkami spraw, o których w Polsce nie usłyszycie w żadnym medium. Oto cztery z tego tygodnia, które bezpośrednio dotyczą Waszych portfeli i Waszego bezpieczeństwa.
Ukraina w UE
Parlament przyjął raport, który traktuje wejście Ukrainy do Unii jak sprawę przesądzoną. Głosowaliśmy PRZECIW. Ukraina jest na 104. miejscu w światowym rankingu korupcji, między Gambią a Sri Lanką. Jej sektor rolny to korporacyjne holdingi z setkami tysięcy hektarów, które zmiażdżą polskiego rolnika. Kraj nie rozliczył się z Rzezi Wołyńskiej, a prezydent Zełenski otwarcie grozi premierowi Węgier. Ukraina w UE to trwałe wciągnięcie Europy w konflikt z Rosją.
Kryzys mieszkaniowy
Unijna dyrektywa budynkowa wymusza standard zeroemisyjności dla nowych budynków od 2030 r., zakazuje dotowania pieców gazowych, nakazuje kosztowną termomodernizację starych budynków. A potem ta sama Unia proponuje rozwiązanie: „Europejski Plan Mieszkaniowy” i nowe fundusze. Schemat jest zawsze ten sam. Najpierw regulacjami klimatycznymi podnieść koszty budowy i remontów, potem łaskawie zaoferować pomoc za wasze pieniądze. Polityka mieszkaniowa to kompetencja państw członkowskich, a nie Brukseli. PRZECIW.
Tinder dla migracji
Tak działa tzw. Unijna Pula Talentów, którą właśnie przyjął Parlament: obywatele państw trzecich z całego świata rejestrują profile online, a pracodawcy z UE ich „dopasowują”. Z pominięciem krajowych procedur weryfikacji. Nowy kanał imigracyjny pod szyldem „talentów”. Kiedy obywatele państw członkowskich mówią „mniej migracji”, Bruksela buduje nową platformę, żeby jej było więcej. PRZECIW.
NDICI, czyli „Globalna Europa”
Instrument z budżetem 79,5 miliarda euro, który pompuje pieniądze europejskich podatników w projekty w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Parlament właśnie rozszerzył jego możliwości. Przepompownia pieniędzy z lewicową nakładką o „wartościach”, „praworządności” i „walce z ub
W Polsce narasta problem mieszkań zajmowanych nielegalnie przez dzikich lokatorów. W Sejmie odbyła się konferencja prasowa, w czasie której głos zabrali posłowie Ryszard Wilk i Andrzej Zapałowski, szef biura prawnego Konfederacji Witold Stoch oraz Małgorzata Marczulewska.
Poseł Ryszard Wilk przedstawił dane, że w Polsce na 16 milionów istniejących mieszkań aż 1,8 mln pozostaje z różnego powodu pustych. Podkreślił, że bardzo duża część tych nieruchomości jest nie wynajmowana z uwagi na obawy właścicieli związane z ryzykiem natrafienia na nieuczciwych najemców, z którymi związane byłyby duże problemy i wieloletnie batalie sądowe. Jak powiedział Wilk „badania pokazują, że 70% właścicieli nieruchomości miało problemy z nieuczciwymi najemcami”.
Poseł Konfederacji podkreślił, że naprawa tej sytuacji doprowadziłaby do uregulowania rynku mieszkań, a być może nawet do obniżenia cen. „Konfederacja wychodzi naprzeciw wszystkim problemom, z którymi się spotykają właściciele nieruchomości w Polsce, aby ten problem naprawić, aby ludzie, którzy bardzo długo ciężką pracą dorobili się swoich nieruchomości mogli ją w spokoju wynająć” – mówił Wilk.
Odpowiedzią na te problemy jest projekt ustawy Konfederacji, który został zaprezentowany na konferencji prasowej.
Zmiany, jakie wprowadziłby projekt Konfederacji to między innymi skrócenie czasu na opróżnienie przez najemcę mieszkania, do którego chce wrócić właściciel lub jego dziecko z trzech lat do sześciu miesięcy oraz zniesienie przepisu, który pod rygorem odpowiedzialności karnej nakłada na właściciela obowiązek płacenia za media nieruchomości zajmowanej przez nieuczciwego najemcę, który nie płaci za nie sam,
Witold Stoch przedstawił kolejne zmiany, których celem jest zwiększenie równowagi między najemcą a właścicielem. Chodzi o oddzielenie rynku prywatnego od zasobu komunalnego przez zwolnienie sektora prywatnego ze szczegółowych regulacji i oparcie wynajmu o prawo cywilne i swobodę umów.
Jeszcze jedna zmiana wprowadzana przez projekt Konfederacji, o której powiedział Witold Stoch dotyczy skrócenia czasu oczekiwania na możliwość wypowiedzenia umowy z trzech miesięcy do jednego pełnego okresu zaległości. Lokator będzie musiał jednak najpierw dostać pisemne uprzedzenie i dodatkowy miesiąc na spłatę.
Małgorzata Marczulewska, pracująca jako detektyw, przyznała, że w swojej pracy spotyka się z problemem nieuczciwych lokatorów. „Początkowo taki lokator robi dobre wrażenie, z czasem przestaje płacić czynsz i staje się bardzo agresywny w stosunku do właściciela. Trzeba powiedzieć sobie wprost, dziki lokator to nie jest najczęściej osoba biedna. Osoba biedna, która popada w problemy finansowe stara się z takim właścicielem porozumieć, uzyskać prolongatę spłaty, bądź poszukać mniejszego mieszkania. Dziki lokator natomiast agresywnie atakuje właściciela nieruchomości i mówi wprost, że prawo stoi po jego stronie. Dziki lokator to najczęściej recydywista, który świadomie wykorzystuje prawo dla własnych celów. Zostaje w mieszkaniu po wygaśnięciu umowy i nie zamierza się z niego wyprowadzić” – tłumaczyła Marczulewska, wskazując że działalność dzikich lokatorów doprowadza właścicieli do ruiny finansowej.
Małgorzata Marczulewska zwróciła uwagę na to, że państwo nie rozróżnia od siebie przypadków nieuczciwego lokatora i osoby, która rzeczywiście popadła w problemy finansowe. Wobec tego projekt Konfederacji wprowadza zasadę odebrania prawa do lokalu socjalnego osobom, które w sposób zawiniony nie płacą czynszu przez okres dłuższy niż trzy miesiące.
Jeszcze jedna zasada dotyczy możliwości eksmisji nie tylko w obrębie tej samej gminy, ale całego województwa.
Poseł Andrzej Zapałowski ocenił, że w Polsce ma miejsce plaga celowego unikania doręczeń, na wymiar której wpływa także ogromna liczba cudzoziemców przebywających w kraju. Wobec tego Zapałowski wyjaśnił, że projekt Konfederacji rozszerza fikcję doręczenia – wysłanie na ostatni znany adres zamieszkania będzie traktowane jako z mocy prawa skuteczne doręczenie.
Konfederacja podkreśla, że przepisy, które miały chronić lokatorów przekształciły się w narzędzie wykorzystywania uczciwych ludzi przez dzikich lokatorów. Konfederacja domaga się przywrócenia elementarnej równowagi pomiędzy prawem lokatorów a prawem własności.
Polskę odwiedza właśnie król Szwecji Karol XVI Gustaw wraz z królowią Sylwią, dzisiaj w Gdyni odbyła się wspólna konferencja polskiego i szwedzkiego ministra obrony, natomiast w Gdańsku trwa Baltic Sea Security Talks pt. „Rozmowy o bezpieczeństwie Morza Bałtyckiego: wzmocnienie polsko-szwedzkiego partnerstwa strategicznego” z udziałem wyżej wymienionych.
Wydarzenie poważne, więc kilka słów o współpracy polsko-szwedzkiej…
Morze Bałtyckie jest jednym z najbardziej strategicznych akwenów Europy. Jest morzem wewnętrznym, gdzie bezpieczeństwo nie zależy tylko od jednego państwa, a raczej od odpowiedzialności wszystkich państw nadbałtyckich. Dlatego właśnie współpraca Polski i Szwecji ma dziś szczególne znaczenie.
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”. „Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw”… pic.twitter.com/MVMQ4zOn1J
Polska i Szwecja należą do tej samej kategorii państw morskich: takich, które nie mają bezpośredniego dostępu do Morza Północnego, do otwartego Atlantyku. Nasze porty są związane przede wszystkim z Bałtykiem – morzem półzamkniętym, którego bezpieczeństwo zależy od stabilności całego regionu. Szwedzi mają co prawda nieco lepszą sytuację dzięki dostępowi do cieśniny Kattegat i portowi w Göteborgu, ale w praktyce zarówno Polska, jak i Szwecja są państwami, których bezpieczeństwo uzależnione jest od bezpieczeństwa Bałtyku. Nadmieńmy, że nieco inaczej jest w przypadku Niemiec, Danii czy Norwegii – państw, które posiadają bezpośredni dostęp do Morza Północnego. Ta różnica geograficzna sprawia, że Polska i Szwecja w naturalny sposób dzielą podobne spojrzenie na strategiczne znaczenie Bałtyku.
2. Technologia
Jeśli spojrzeć na państwa regionu Morza Bałtyckiego, to właśnie Szwecja dysponuje najbardziej rozwiniętym przemysłem zbrojeniowym w dziedzinie technologii morskich. Szwedzkie systemy walki morskiej, technologie okrętowe, rozwiązania w zakresie obrony przeciwlotniczej czy walki podwodnej należą do światowej czołówki. Dla Polski, która chce odbudować własne zdolności przemysłowe w sektorze morskim, współpraca ze Szwecją jest jednym z najcenniejszych kierunków rozwoju.
3. Marynarka wojenna
Wśród państw nadbałtyckich to właśnie Szwecja posiada jedną z najbardziej zaawansowanych i najlepiej przystosowanych do warunków Bałtyku flot wojennych. Szwedzi od dekad rozwijają doktrynę operowania na płytkim, zamkniętym morzu, z wykorzystaniem okrętów podwodnych, systemów minowych, jednostek nawodnych o niskiej wykrywalności oraz nowoczesnych systemów rozpoznania. To doświadczenie ma ogromną wartość.
Polska i Szwecja leżą po dwóch stronach tego samego morza. Łączy nas geografia, podobne wyzwania strategiczne oraz wspólny interes w utrzymaniu stabilności i bezpieczeństwa regionu. A to właśnie partnerstwa oparte na wspólnych interesach i podobnej percepcji zagrożenia mogą wzmocnić nasze bezpieczeństwo.
Puste deklaracje polityczne i piękne słowa nie są tu wystarczające.
Wraz z posłem Krzysztofem Szymańskim byłem na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie. To międzynarodowa konferencja i wystawa poświęcona systemowi ochrony ludności w kontekście różnych zagrożeń. Polska w tym obszarze ma do nadrobienia wieloletnie zaległości, dlatego dobrze, że w końcu zaczęła się na ten temat poważna dyskusja.
W panelu o obronie cywilnej zwróciłem uwagę, że wbrew być może oczekiwaniom części komentatorów życia publicznego, temat bezpieczeństwa nie powinien być wyłączony ze sporu politycznego. Brak debaty sprawia, że sprawy obrony cywilnej pozostają w wąskim kręgu urzędniczym i nie stają się przedmiotem szerszego zainteresowania polityków i opinii publicznej.
Dziś wraz z posłem @KSzymanskiKonf jestem na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie. To międzynarodowa konferencja i wystawa poświęcona systemowi ochrony ludności w kontekście różnych zagrożeń. Polska w tym obszarze ma do nadrobienia wieloletnie zaległości, dlatego dobrze, że w… pic.twitter.com/CJKNKdgZxp
Polska potrzebuje silnego komponentu społecznego w systemie obrony cywilnej, w tym większego zaangażowania obywateli, wsparcia dla OSP oraz włączenia struktur lokalnych w działania na rzecz bezpieczeństwa. Zwróciłem też uwagę na kwestie często pomijane w tej debacie, takie jak przygotowanie systemów wodociągowych na sytuacje kryzysowe czy konieczność zachowania samodzielnych źródeł ciepła w domach. W tej ostatniej kwestii polityka rządu jest niestety niespójna i wymaga korekty. W sytuacjach nadzwyczajnych bezpieczeństwo infrastrukturalne i energetyczne ludności staje się sprawą fundamentalną.
Polska potrzebuje dobrze zorganizowanej obrony cywilnej. Na Kongresie Obrony Cywilnej w Warszawie w dyskusjach z przedstawicielami rządu, samorządu, służb mundurowych, przedstawiam punkt widzenia Ruchu Narodowego i Konfederacji w tej sprawie. pic.twitter.com/5l5NTzhoYj
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”.
„Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw” – gen. dyw. (w st. spocz.) prof. Bogusław Pacek na Kongresie Obrony Cywilnej 2026 w Warszawie.
Warto wsłuchać się w te słowa. Obrona totalna to wysiłek całego narodu i całego państwa.
„Polska żyje SAFE i kwestiami militarnymi, a to tylko jeden z sześciu obszarów prowadzenia obrony totalnej (militarny, gospodarczy, informacyjny, technologiczny, społeczny, infrastrukturalny i energetyczny)”. „Ukraina pokazała, że wojnę przegrywa się złamanymi łańcuchami dostaw”… pic.twitter.com/MVMQ4zOn1J
Niestety to nic nie zmieni, bo w tej ustawie nie było słowa o zgodzie na wzięcie tego kredytu. Dotyczyła spraw księgowych i organizacyjnych, nie było w niej wyrażenia zgody przez Sejm na wzięcie kredytu.
Rząd Tuska nielegalnie uzurpował sobie prawo do zadłużenia nas w euro na prawie 200 mld złotych, zwiększając jednocześnie pozatraktatowo kompetencje UE.
Tusk ze swoimi pachołkami powinien za to stanąć przed Trybunałem Stanu!
Dobrze, że Prezydent zawetował ustawę o SAFE.
Niestety to nic nie zmieni, bo w tej ustawie nie było słowa o zgodzie na wzięcie tego kredytu. Dotyczyła spraw księgowych i organizacyjnych, nie było w niej wyrażenia zgody przez Sejm na wzięcie kredytu.
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Pieniądze są pobierane natychmiast – bez żadnego pytania i bez żadnej zwłoki.
Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, bez możliwości odmowy. Ponosimy konsekwencje decyzji wyborczych ludzi, którzy przy urnach głosowali na unijnych pachołków, implementujących bezrefleksyjnie chore przepisy klimatyczne w Polsce.
System jest tak skonstruowany, żeby zarabiali producenci, a Polacy tracili. Cały ciężar “ratowania płonącego świata” spoczywa na konsumentach i ich portfelach, bo gdy chcemy odzyskać swoje pieniądze to oczywiście napotykamy opór.
Skam, złodziejstwo, oszustwo – tak w skrócie można opisać system kaucyjny w Polsce 😡
Do wszystkich sklepów trafiły produkty w opakowaniach kaucyjnych i każdy, kto chce kupić napój, musi ponieść koszt kaucji, czy tego chce czy nie chce.
Butelkomatów jest jak na lekarstwo, a oddanie butelki często staje się wyzwaniem, które niejednokrotnie kończy się porażką. Nawet jeśli uda się butelkę zdać w automacie, to realizacja kuponu w sklepie potrafi być kolejnym kłopotem.
Od pewnego czasu każdy z nas testuje ten system i ma swoje doświadczenia. Ja przez okres w jakim funkcjonuje system wielokrotnie byłam zmuszona do powrotu do domu z niezdanymi butelkami, bo jedyny działający w mojej okolicy butelkomat był przepełniony.
Innym razem napotykałam kolejkę ludzi z wielkimi torbami i rezygnowałam, bo nie miałam gwarancji, że gdy w końcu przyjdzie moja kolej będzie jeszcze miejsce w pojemniku na moje opakowania.
Ktoś powie, że butelkomat to niejedyny mozliwy punkt skupu, bo przecież butelki można zdać w sklepach np. w punktach obsługi klienta.
Zgoda – można, ale jest to obciążone wadami. Na przykład ostatnio usłyszałam w takim punkcie, że tak, skupują butelki, ale tylko w rozsądnych ilościach. Co to w ogóle za kryterium skupu? Czy jak ja kupowałam u nich napoje w nierozsądnych ilościach i kasowali kaucje, to też to stanowiło problem?
Inny przykład – przebywając w Poznaniu, tuż przed odjazdem z dworca oddałam butelkę do pobliskiej Żabki. Jakie było moje zdziwienie, gdy już w Szczecinie przeczytałam, że zwrot za kaucję mogę zrealizować tylko i wyłącznie w tym punkcie w którym zdałam butelkę! Pytam się dlaczego ??? Przecież ciężar rozliczania się sklepów z producentami powinien być poza nami. Kiedy płaciłam tę kaucję w Poznaniu nikomu nie przeszkadzały moje szczecińskie pieniądze. Dlaczego, więc w drugą stronę też tak to nie działa?
Tych historii było kilka, jest to bez wątpienia temat rzeka, który budzi jedynie złość i bezsilność. Do tego dochodzi jeszcze tępa propaganda mediów mainstreamowych, gdzie odzyskiwanie poniesionych kosztów ogłaszane jest jako zarobek, ale nad tym już spuśćmy zasłonę milczenia…
PiS po cichutku przyjął “w imieniu Polski” zapisy, w których z listy zaburzeń ZNIKA pedofilia, czy sadomasochizm. Za to w miejsce płci pojawia się… “płeć odczuwana” oraz “płeć przypisana”.
Zobaczcie ten fragment rozmowy Jana Pospieszalskiego na kanale PCh24TV👇
PiS po cichutku przyjął "w imieniu Polski" zapisy, w których z listy zaburzeń ZNIKA pedofilia, czy sadomasochizm. Za to w miejsce płci pojawia się… "płeć odczuwana" oraz "płeć przypisana". Zobaczcie ten fragment rozmowy @J_Pospieszalski na antenie @PCh24pl.
Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji
W poniedziałek i wtorek w Warszawie odbyło się 18. Forum Gospodarcze TIME, podczas którego rozmawialiśmy o jednym z kluczowych wyzwań najbliższych lat, czyli suwerenności technologicznej i cyfrowej Polski oraz Europy.
Podczas debaty o miejscu polskich technologii w globalnej gospodarce zwróciłem uwagę, że suwerenność cyfrowa to nie hasło polityczne, ale realna zdolność państwa do decydowania o własnej infrastrukturze technologicznej, danych, oprogramowaniu i kompetencjach.
W poniedziałek i wtorek w Warszawie odbyło się 18. Forum Gospodarcze TIME, podczas którego rozmawialiśmy o jednym z kluczowych wyzwań najbliższych lat, czyli suwerenności technologicznej i cyfrowej Polski oraz Europy.
To również kontrola nad kluczową infrastrukturą cyfrową, rozwój własnych technologii i firm technologicznych, bezpieczeństwo danych obywateli i państwa oraz realna konkurencyjność wobec największych globalnych graczy.
Często słyszymy podobne definicje suwerenności technologicznej ze strony rządu i instytucji państwowych. Problem pojawia się jednak w praktyce, ponieważ między deklaracją a realizacją jest duża różnica.
Z mojej perspektywy suwerenność technologiczna oznacza wzmacnianie polskich firm technologicznych, budowę własnych kompetencji oraz konsekwentną politykę państwa wspierającą rodzimy sektor cyfrowy.
Tymczasem zbyt często widzimy uzależnianie się od zagranicznych technologii, brak długofalowej strategii dla polskich firm IT oraz niewykorzystany potencjał krajowych innowacji.
Jeżeli naprawdę chcemy mówić o suwerenności cyfrowej Polski do 2030 roku, musimy przejść od deklaracji do działań.
Dziękuję wszystkim uczestnikom panelu za merytoryczną dyskusję i wymianę doświadczeń.
– Unia Europejska długo żyła złudzeniem, że każdy problem można rozwiązać tą czy inną regulacją. Nie można.
Dzisiaj słyszymy z ust przewodniczącej von der Leyen, że rezygnacja z atomu była błędem… Rychło w czas. W samej Unii narasta bunt państw wobec ETS i całej polityki klimatycznej, a Komisja Europejska proponuje jeszcze większą centralizację, jeszcze większy legislacyjny zamordyzm i zatweirdza kolejny pośredni cel klimatyczny.
Dzisiaj widzimy, że przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrostu cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem darmowych kredytów dla Ukrainy i rynku zbytu dla żywności z krajów Mercosur. Przegrywacie z Chinami, przegrywacie ze Stanami Zjednoczonymi, nie umiecie w innowacje i inwestycje, wypychacie przedsiębiorstwa poza granice Unii, a jako remedium proponujecie parytety w zarządach.
Na naszych oczach wali się cały ten projekt, a pani von der Leyen jest jego grabarzem.
✅ Anna Bryłka ws. konfliktu USA i Izraela z Iranem:
"Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie stawia Unię bezbronną wobec wzrost cen surowców, niezdolną do korekty czynników cenotwórczych.
Nikt z wami się nie liczy, nikt was nie słucha. Unia jest tylko dostarczycielem… pic.twitter.com/vteMC3UAJG
Skomentuj