Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Wolność słowa nie jest wolnością do pogardy. Radna miejska (wybrana z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska) ze Stargardu Pani Monika Kirschenstein opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie płonącego krzyża w Warszawie, opatrując je komentarzem: „Piękny widok”. Dla mnie to przekroczenie granicy, której przekraczać nie wolno.
❌ W Polsce nie ma i nie będzie mojej zgody na publiczne szydzenie z wiary i symboli religijnych. Wolność słowa nie jest wolnością do pogardy. Radna miejska (wybrana z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska) ze Stargardu Pani Monika Kirschenstein opublikowała… pic.twitter.com/UY68MJ3gmD
Dlatego zawiadamiam prokuraturę o podejrzeniu popełnienia czynu polegającego na obrażaniu uczuć religijnych (art. 196 kk). Państwo ma obowiązek reagować, gdy ktoś publicznie eskaluje nienawiść i prowokuje konflikty społeczne – zwłaszcza na tle religijnym.
Można mieć różne poglądy, można krytykować Kościół, można się spierać. Ale profanacja i szyderstwo z tego, co dla milionów Polaków jest święte, nie jest „odwagą” ani „wolnością” – jest zwykłą pogardą.
Jeśli pozwolimy na to dziś, jutro pogarda stanie się normą. A wtedy przegramy wszyscy. Pani Moniko – na miły Bóg, jest Pani radną. Wstydziłaby się Pani.
PS. Panie premierze – gratuluję radnej z Państwa komitetu. Niezłą macie ekipę.
Dlaczego jako Konfederacja byliśmy podwójnie przeciwko wprowadzeniu systemu kaucyjnego ? ( lipiec 2023 za PiSu, listopad 2024 – za Koalicji)?
System kaucyjny miał sens jakieś 20 lat temu. W czasach, gdy sortownie nie potrafiły skutecznie oddzielać plastiku i aluminium. Dziś to już nie ten świat. Instalacje odzyskują PET i puszki, zarabiają na tym i dzięki temu system śmieciowy miał z czego się bilansować.
Targający wory- czyli @SlawomirMentzen testuje system kaucyjny. Cały materiał w komentarzu 👇 Ale tak w skrócie, dlaczego jako @KONFEDERACJA_ byliśmy podwójnie przeciwko wprowadzeniu systemu kaucyjnego ? ( lipiec 2023 za PiSu, listopad 2024 – za Koalicji)?
Teraz te najbardziej wartościowe odpady zostały wyjęte z systemu komunalnego. Efekt jest prosty. Gminy tracą przychody, koszty zostają, a rachunek jak zwykle pójdzie do ludzi. Branża komunalna i samorządy już alarmują, że po wprowadzeniu systemu kaucyjnego ceny wywozu śmieci mogą rosnąć, bo z odpadów znikają te frakcje, które miały największą wartość.
A dla zwykłego człowieka wygląda to tak, że zamiast normalnie wrzucić zgniecioną butelkę do żółtego worka, trzeba teraz trzymać w domu niezgniecione śmieci, pilnować nakrętek, nosić to do sklepu i jeszcze liczyć, że automat akurat zadziała. Trochę z Polaków zrobiono śmieciarzy.
Na tym wszystkim skorzystają przede wszystkim duże sklepy, bo to głównie sklepy wielkopowierzchniowe, bardzo często zagraniczne markety, mają miejsce i możliwości, żeby stawiać butelkomaty. Małe sklepy często nie mają ani miejsca, ani zaplecza, ani warunków, żeby to sensownie obsłużyć. Efekt może być taki, że ludzie będą siłą rzeczy wypychani do dużych sieci, bo tam oddadzą kaucję i przy okazji zrobią zakupy. Mały handel znowu dostanie po kieszeni.
I jeszcze jedno. Skala robi wrażenie. W Polsce to około 9 miliardów opakowań rocznie objętych kaucją 50 gr, czyli około 4,5 miliarda złotych krążących w systemie. Jeśli ludzie nie oddadzą połowy opakowań, to mówimy o około 2,25 miliarda złotych rocznie nieodebranej kaucji. Przy 70% niezwrotów to już ponad 3 miliardy złotych.
I co ważne – te pieniądze nie trafiają do budżetu państwa. Zostają w systemie i trafiają do operatorów kaucyjnych. Czyli więcej obowiązków dla obywatela, więcej przewagi dla wielkich sieci i miliardy złotych rocznie, które zostają poza kieszenią ludzi.
Krystian Pacholik – lider Konfederacji w woj. lubuskim
“Ukraińscy lekarze masowo wygrywają w sądach sprawy o dopuszczenie do zawodu w trybie uproszczonym. Sędziowie uznają decyzje MZ za wystarczające odrzucając argumenty samorządu lekarskiego, który uzależniał nadanie warunkowego PWZ od znajomości jęz. polskiego. Zaskarżonych zostało ponad 300 uchwał, mamy wyroki” – jak informuje portal Rynek Zdrowia.
Specjaliści od lat biją na alarm: brak dostatecznej znajomości polskiego to nie drobnostka, tylko realne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów.
Jeśli Ukraińcy są nam rzekomo tak kulturowo bliscy, jak nam to wciskają propagandziści, to dlaczego nie są w stanie (lub nie chcą) nauczyć się polskiego na poziomie pozwalającym bezpiecznie leczyć? To nie jest „dyskryminacja”, czy “uprzedzenia” tylko podstawowa odpowiedzialność za ludzkie zdrowie.
A sądy? Ponad 300 uchylonych uchwał Naczelnej Rady Lekarskiej, bo „przepisy nie pozwalają weryfikować języka”. Serio? Czy te sądy jeszcze działają w interesie polskiego narodu i polskich pacjentów, czy już tylko w interesie „tolerancji”?
Bezpieczeństwo zdrowotne Polaków nie może być zakładnikiem wojennej sympatii i biurokratycznych kruczków. Czas skończyć z tym szaleństwem, zanim będzie za późno.
Zadajcie sobie pytanie jak to jest, że rząd PiS otworzył rynek zdrowotny na lekarzy którzy nawet nie dogadają się z pacjentem po polsku, a rząd KOPSLewu, mimo sprzeciwu samorządu lekarzy, uparcie to utrzymuje?
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) April 4, 2026
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Zadajcie sobie pytanie jak to jest, że rząd PiS otworzył rynek zdrowotny na lekarzy którzy nawet nie dogadają się z pacjentem po polsku, a rząd KOPSLewu, mimo sprzeciwu samorządu lekarzy, uparcie to utrzymuje?
Oni wszyscy wyraźnie NIE CHCĄ wymogu znajomości języka wpisać do ustawy.
Liban to ostatnie państwo ze znacznym odsetkiem chrześcijan na Bliskim Wschodzie. To w granicach Libanu są biblijne miasta Tyr i Sydon, a także wspólnoty chrześcijańskie z ciągłością od starożytności.
W Libanie niestety także obecnie trwa wojna. Dlatego Wielką Sobotę zaczęłem od godzinnej rozmowy z libańskim biskupem Julesem Boutrosem, który połączył się ze mną z Bejrutu by opowiedzieć o sytuacji chrześcijan i dramacie, który rozgrywa się w jego państwie.
Izrael w cieniu wojny z Iranem prowadzi ataki z powietrza i operację lądową w Libanie. W sumie tylko w marcu Izrael przeprowadził setki ataków na cele w Libanie przy pomocy tysięcy różnych środków bojowych. Są to ataki i na południe Libanu i na cele w stolicy, w kojarzonej z Hezbollahem dzielnicy Bejrutu.
Oficjalnie chodzi o wojnę z Hezbollahem, a w praktyce na południu niszczone są całe wsie, a ludzie są wypędzani. Według danych przekazanych mi przez biskupa Boutrosa: – są setki ofiar śmiertelnych – tysiące rannych – ponad milion uchodźców wewnętrznych – ponadto ciągle ponad milion uchodźców z Syrii i ponad pół miliona Palestyńczyków
Ludzie śpią w szkłach, w klasztorach i w namiotach na ulicach. Cały czas trwają akcje pomocowe. Wiele rodzin pewnie już nie wróci do swoich domów, bo Izrael planuje „strefę buforową”, a domy zostały intencjonalnie zniszczone.
Rząd Libanu jest zbyt słaby by kontrolować swoje terytorium, niezależnie czy chodzi o Hezbollah czy IDF. Jego głos na forum międzynarodowym jest niesłyszalny. Dlatego biskup poprosił mnie o przekazanie prośby: 1) O modlitwę o pokój i za ofiary wojny. 2) O zabieranie głosu w tej sprawie, przeciw wojnie i przemocy.
Jedyne komentarze rządowe dotyczyły dotychczas poszkodowanego polskiego żołnierza z kontyngentu ONZ w Libanie, a nie samej wojny…
Czas na wyraźny głos Polaków i państwa polskiego w obronie pokoju i w obronie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Święta Wielkiej Nocy to właściwy czas by podkreślić, że jesteśmy solidarni z siostrami i braćmi w wierze, którzy chodzą po tej samej ziemi po której chodził Jezus Chrystus.
Dziękuję biskupowi Julesowi Boutrosowi za rozmowę, życzę pokoju i opieki Bożej i zachęcam media do mówienia o sytuacji w Libanie!
Związek Ukraińców w Polsce chce przywrócenia bezpłatnej opieki zdrowotnej dla niepracujących Ukraińców!
Kilkadziesiąt organizacji ukraińskich, promigracyjnych i skrajnie lewicowych podpisało list do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej z żądaniem przywrócenia darmowego leczenia dla obywateli Ukrainy, którzy nie odprowadzają w Polsce składek zdrowotnych.
Środowiska te wywierają presję na polski rząd, aby Polacy dalej, być może w nieskończoność, finansowali leczenie innego narodu!
Związek Ukraińców w Polsce chce przywrócenia bezpłatnej opieki zdrowotnej dla niepracujących Ukraińców!
Kilkadziesiąt organizacji ukraińskich, promigracyjnych i skrajnie lewicowych podpisało list do Ministerstwa Zdrowia, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz… pic.twitter.com/9NbMVyCr3y
Wśród sygnatariuszy Związek Ukraińców w Polsce, Homo Faber, Polskie Forum Migracyjne czy Agnieszka Holland.
Od 5 marca niepracujący dorośli obywatele Ukrainy objęci ochroną czasową podlegają takim samym zasadom dostępu do NFZ jak nieubezpieczeni Polacy – muszą albo opłacać składki, albo wrócić na Ukrainę.
Ta zmiana wydarzyła się o 4 lata za późno. Konfederacja od początku wskazywała, na to, że wpuszczenie całego narodu ukraińskiego do polskiego systemu opieki zdrowotnej rozsadzi NFZ. Niestety, mieliśmy rację. Przez cztery lata Polska utrzymywała dla uchodźców z Ukrainy system, który nie obowiązuje żadnej innej grupy cudzoziemców ani nieubezpieczonych Polaków.
Teraz wszelkiej maści aktywiści i lewactwo wspiera ukraińskie żądania do darmowej opieki zdrowotnej. Nie wolno na to pozwolić! Dość polityki frajerstwa!
Polowanie na etaty za 3..2…1… Prezydent, ku uciesze Lewicy podpisał ustawę o PIP!
Państwo właśnie wchodzi na rynek pracy z buta!
Wyobraźmy sobie studenta do 26 roku życia na umowie zlecenia. Dzisiaj nie płaci ZUS i to często jedyny sposób, żeby zdobyć pierwsze doświadczenie i zarobić sensowne pieniądze. Po zmianach wystarczy decyzja PIP, że taka współpraca ma cechy etatu i nagle pojawiają się pełne składki ZUS
Koszt rośnie, student dostaje mniej na rękę albo traci pracę, a pracodawca rezygnuje z takiej formy współpracy.
Inspektor PIP dostaje realną władzę, żeby jednym podpisem uznać, że Twoje B2B albo zlecenie to „etat”, nawet jeśli obie strony tego nie chcą! I co najważniejsze taka decyzja działa praktycznie od razu. Najpierw wykonujesz, potem ewentualnie walczysz w sądzie, często przez rok albo dłużej.
To jest odwrócenie podstawowej logiki państwa prawa
Nie sąd rozstrzyga spór, tylko urzędnik. A Ty masz się bronić już po fakcie.
Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Programista na B2B, dwa kontrakty, wyższe netto, elastyczność. Klient zadowolony, on zadowolony. Wchodzi PIP i mówi to jednak etat. Nagle pojawia się ZUS, zaległe składki( inspektor może skierować sprawę do sądu o składki “w tył”), zmiana modelu współpracy. Wszystko decyzją administracyjną.
Problem w tym, że granica między B2B a etatem jest w praktyce nieostra.
A skoro jest nieostra, to przy tak ogromnych uprawnieniach urzędnika oznacza jedno totalną niepewność. Dzisiaj działasz legalnie, jutro ktoś uzna, że jednak nie. Dodatkowo, inspektorzy często się mylą. Niektóre media podawały, że inspektorzy przegrywają nawet 2/3 spraw sądowych o ustalenie stosunku pracy. Napisałem już interpelację do MRPiPS o dokładne informacje. Jeśli te dane się potwierdzą, to będziemy mieli istny Armageddon.
Do tego dochodzi odwrócony ciężar dowodu.
To nie państwo musi udowodnić, że coś jest nie tak. To przedsiębiorca musi latami udowadniać, że urzędnik się pomylił.
I teraz najważniejsze: pieniądze
Rząd wprost przyznaje, że chodzi o zwiększenie wpływów z podatków i składek. Podwójne mandaty, więcej kontroli, więcej „etatów”, więcej ZUSu. Do tego rozbudowa aparatu setki nowych urzędników, analitycy, łączenie danych PIP, ZUS i KAS.
To nie jest przypadek. To jest system.
W ramach tej zmiany powstanie około 360 nowych etatów w PIP w latach 2026–2027, w tym około 100 nowych inspektorów oraz dziesiątki osób dedykowanych do wydawania decyzji o stosunku pracy i analizowania danych
To jasno pokazuje skalę planowanych działań.
I żeby była jasność to nie jest wina samych inspektorów PIP
To są normalni ludzie wykonujący swoją pracę. Ale jeśli resort zacznie ich rozliczać z liczby decyzji i „efektów”, to presja zrobi swoje. I wtedy bardzo łatwo przejść od kontroli do polowania na czarownice.
A na końcu ucierpi wizerunek całej służby.
Najbardziej dostaną mali!
Mikrofirmy, samozatrudnieni, lokalne biznesy. Duże korporacje mają prawników i sobie poradzą. Mały przedsiębiorca zostaje sam z decyzją i ryzykiem.
Zamiast „porządkować rynek” możemy zobaczyć dokładnie odwrotny scenariusz mniej legalnych form współpracy, więcej kontraktów wyprowadzanych za granicę, więcej automatyzacji i niestety więcej szarej strefy.
To jest ogromne obciążenie dla gospodarki i demolka elastyczności rynku pracy
I teraz kluczowa sprawa ta ustawa to tzw. kamień milowy KPO A71G A72G.
Czyli coś, co miało być elementem odbudowy gospodarki po kryzysach.
Tylko że KPO miało zwiększać konkurencyjność, ułatwiać prowadzenie działalności i wspierać rozwój. A tutaj mamy dokładnie odwrotny efekt więcej kontroli, większe koszty, większe ryzyko i wypinanie elastyczności zatrudnienia, która była jednym z fundamentów polskiego rynku pracy.
KPO miało odbudowywać gospodarkę, a nie ją rujnować!
To nie jest reforma dla pracowników. To jest projekt fiskalny.I rachunek za to zapłaci cała gospodarka.
Klaudia Domagała – łódzka działaczka Konfederacji, prezes Fundacji Kobiety Wolności i NIepodległości
No dobra, teraz to już sprawa osobista. Planowana jest LIKWIDACJA porodówki w podłódzkich Brzezinach!
To tam prawie 10 lat temu urodziłam swojego pierwszego syna, a także wiele lat byłam ze szpitalem związana zawodowo jako księgowa. Nowoczesny, wyremontowany oddział, uznawany za NAJLEPSZY w województwie łódzkim i 6. w całym kraju według rankingu “Gdzie rodzić” z 2023 roku.
To wszystko w sytuacji, gdy raptem miesiąc temu, od 1 marca 2026 roku, ograniczono liczbę łóżek i zmniejszono zakres działalności oddziału położniczego w szpitalu Madurowicza w Łodzi.
Władze powiatu argumentują to między innymi tym, że jedynie 88 porodów na 252 to były mieszkanki powiatu. No, to akurat traktowałabym to jako ogromną ZALETĘ! Ten oddział swoją fachowością i standardem przyciągał kobiety z całego województwa! Jeśli takie miejsca jak w Brzezinach nie są warte utrzymania, to jakie są?
Aha, najbliższa porodówka 30 kilometrów dalej.
Rozkładanie opieki okołoporodowej na łopatki trwa, a wszystko kosztem bezpieczeństwa kobiet, dzieci, a mężowie już teraz oprócz troski o swoje żony w trakcie i po porodzie muszą myśleć o skomplikowanej logistyce.
1. Czwartek. Sejm przyjmuje ustawę o PIP. 2. Piątek: Posłowie Koalicji zorientowali się, że większość sportowców jest na B2B a ustawa o PIP zmiecie z planszy ich kontrakty. 3. Koalicja składa poprawkę do ustawy o sporcie, która omija ustawę o PIP, którą dzień wcześniej sami poparli, XD. 4. Biuro legislacyjne Sejmu stwierdza, że to nielegalne. 5. Kurtyna. Przykład sportowców chyba najlepiej pokazuje coście narobili..
Robuś harata w gałę. Robuś harata tak dobrze, że zarabia 12 milionów rocznie. Gdzie Robuś zapłaci od tych 12 baniek podatek? To zależy 😎
Czyli kilka słów o następstwach nowelizacji ustawy o PIP, podpisanej wczoraj przez prezydenta Nawrockiego.
1. Czwartek. Sejm przyjmuje ustawę o PIP. 2 . Piątek: Posłowie Koalicji zorientowali się, że większość sportowców jest na B2B a ustawa o PIP zmiecie z planszy ich kontrakty. 3. Koalicja składa poprawkę do ustawy o sporcie, która omija ustawę o PIP, którą dzień wcześniej sami… pic.twitter.com/9xjHTS6Su5
WAŻNE : ⭐ W przypadku informatyka na B2B trzeba uważać na uproszczenia,różnica względem etatu nie jest jedną stałą liczbą. Przy dochodzie ok. 20 tys. zł miesięcznie może to być od ok. 1,5 tys. zł do nawet ponad 5 tys. zł „na rękę” więcej, w zależności od sposobu porównania (brutto vs koszt pracodawcy), formy opodatkowania i ewentualnych ulg. Najuczciwiej patrzeć na koszt firmy – wtedy różnica jest wyraźnie większa i to właśnie ona tłumaczy, dlaczego tak wielu specjalistów wybiera B2B. Nasz wcześniejszy przykład dawał niższą różnicę, bo był liczony w wariancie „konserwatywnym” bez ulg typu mały ZUS, bez dodatkowej optymalizacji kosztowej i przy założeniu standardowych składek, czyli bliżej dolnej granicy, a nie typowej praktyki rynkowej.
⭐ Z B2B korzysta dziś bardzo szeroka grupa zawodów, nie tylko IT. To m.in. informatycy, lekarze i ratownicy, prawnicy, księgowi i doradcy, konsultanci i menedżerowie, marketing i sprzedaż, branża kreatywna, budowlańcy i fachowcy techniczni, kierowcy oraz trenerzy i szkoleniowcy. Wspólny mianownik jest prosty, praca specjalistyczna często projektowa albo dla wielu podmiotów, gdzie B2B daje większą elastyczność i wyższe netto. I właśnie to zaorano.
Uśmiechnijcie się brygada! ❤️
Robuś harata w gałę. Robuś harata tak dobrze, że zarabia 12 milionów rocznie. Gdzie Robuś zapłaci od tych 12 baniek podatek? To zależy😎 Czyli kilka słów o następstwach nowelizacji ustawy o PIP, podpisanej wczoraj przez prezydenta Nawrockiego.
Czy urzędnicy naprawdę zapomnieli, czym są te święta i w jakim kraju żyjemy? To nie jest żadna tolerancja, to czyste niszczenie naszej tradycji i kultury!
Wielkanoc 2026 według Miszalskiego:
✅ Budda ✅ Meczet ✅ Poprawność polityczna
Czy urzędnicy naprawdę zapomnieli, czym są te święta i w jakim kraju żyjemy? To nie jest żadna tolerancja, to czyste niszczenie naszej tradycji i kultury! pic.twitter.com/Tkhzu0sW8j
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
W całej sprawie pomiędzy Polską a firmą Pfizer należy nie tyle skupić się na brukselskim sporze, ale na tym, KTO rekomendował i narzucił Komisji Europejskiej patologicznie zawyżoną liczbę dawek szczepionek przeciw C-19, którą ostatecznie kraje zamówiły? Otóż odpowiedzi udzielił prawnik reprezentujący firmę Pfizer podczas rozprawy w Brukseli. Odpowiedź jest jasna i prosta – to WHO! Problem jednak polega na tym, że na styczniowej rozprawie w Brukseli ani polskiego rządu, ani polskich dziennikarzy nie było, więc skąd mają to wiedzieć? Na rozprawie był obecny tylko jeden polski poseł – ja.
❌ W całej sprawie pomiędzy Polską a firmą Pfizer należy nie tyle skupić się na brukselskim sporze, ale na tym, KTO rekomendował i narzucił Komisji Europejskiej patologicznie zawyżoną liczbę dawek szczepionek przeciw C-19, którą ostatecznie kraje zamówiły? Otóż odpowiedzi… pic.twitter.com/hfkLuSXx2j
Prawda jest taka, że to WHO zasugerowała Komisji Europejskiej (na przełomie 2020 i 2021 r.) liczbę dawek, które powinny zostać zakupione przez Komisję Europejską (państwa członkowskie EU). Nikomu ani teraz, ani wówczas nie przeszkadzało, że firma Pfizer jest ściśle powiązana z WHO – od lat jest kluczowym dostawcą szczepionek w sojuszu Gavi (The Vaccine Alliance), który jest jednym z największych partnerów finansowych WHO oraz że Pfizer jest jednocześnie częścią COVAX – międzynarodowej inicjatywy nadzorowanej przez… WHO. Co więcej – Gavi jest od lat jednym z największych sponsorów Światowej Organizacji Zdrowia, a COVAX jest inicjatywą, której działania są finansowane między innymi… przez to samo Gavi.
Polski rząd dziś robi zasłonę dymną i będzie teraz analizować, czy „można było się wycofać”? Bez żartów, Panie i Panowie. Kluczowe pytanie brzmi: dlaczego nikt nie bił na alarm wtedy, gdy zapadały decyzje o skali zamówień, i dlaczego nikt nie żądał pełnej jawności procesu: kto rekomendował wolumeny, kto je zatwierdzał i na czyją odpowiedzialność? Bo jeśli państwo polskie nie potrafi odpowiedzieć na te pytania, to znaczy, że nie kontroluje procesu – a jedynie płaci rachunki za cudze decyzje.
Nie ma wątpliwości, że konfliktem interesów, patologią i lepką pajęczyną powiązań śmierdzi tu na kilometr. Polacy, nie dajcie się zwieść!
Sąd w Brukseli nakazał Polsce zapłacić Pfizerowi 5,6 miliarda złotych za nieodebrane szczepionki przeciw Covid-19. Decyzją rządu PiS Polska w 2021 roku przystąpiła do wspólnych unijnych zakupów i wzięła na siebie obowiązek odebrania określonej liczby dawek zgodnie z zamówieniem.
Rząd PiS zakupił łącznie aż 129 mln dawek szczepionki, z czego 75 mln od Pfizer/BioNTech. Dziś musimy zapłacić za nieodebrane 64 mln dawek i kolejny raz ponosić koszty fatalnej polityki pandemicznej, której ze wszystkich sił politycznych nie popierała tylko Konfederacja. Jako jedyni zwracaliśmy uwagę na nielegalne obostrzenia, szkodliwe w skutkach zamykanie służby zdrowia czy nieracjonalnie duże zamówienia szczepionek.
To premier Morawiecki z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim, przy akceptacji Jarosława Kaczyńskiego, sterowali polityką pandemiczną, otaczając się doradcami, których nazwiska były na listach płac koncernów farmaceutycznych. To oni kierowali polityką, której skutki społeczeństwo i budżet państwa odczuwają do dziś. To ówczesna opozycja, a dziś rządzący, na czele z Donaldem Tuskiem, Szymonem Hołownią, Włodzimierzem Czarzastym i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, podsycali histerię i wpisywali się w szkodliwą politykę rządu PiS, także w kwestii zakupu rzekomo dobrze przebadanych szczepionek.
Jakby mało było kosztów sporu z Pfizerem, to doliczyć do tego trzeba też koszty szczepionek przekazanych za darmo innym krajom, bo upływał ich termin przydatności (prawie 13 mln dawek), oraz utylizacji ponad 31 mln dawek, których toporna i opłacana z podatków propaganda pod hasłem Szczepimy Się nie zdołała Polakom wcisnąć.
To niemal cała klasa polityczna od PiS przez PSL, PL2050 po KO i Lewicę ponosi odpowiedzialność za te koszty.
Dziś będą przerzucać się odpowiedzialnością, ogniskując uwagę wyborców na samym sporze, a nie kosztach dla społeczeństwa jakie są skutkiem ich nieodpowiedzialnej polityki. Sprawiedliwie byłoby, gdyby to oni wspólnie zapłacili za te nieodebrane szczepionki, zamiast po raz kolejny przerzucać skutki swoich działań na Polaków.
Agata Laurka
Narodowy Program Szczepień? To jest operacja PR-owa rządu, która ma być przykrywką, dupochronem dla rządu, po to żeby wydać ogromne pieniądze w sposób akceptowany przez opinie publiczną i sprawiający poczucie bezpieczeństwa. – Krzysztof Bosak w grudniu 2020.
Narodowy Program Szczepień? To jest operacja PR-owa rządu, która ma być przykrywką, dupochronem dla rządu, po to żeby wydać ogromne pieniądze w sposób akceptowany przez opinie publiczną i sprawiający poczucie bezpieczeństwa.
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – w odpowiedzi na pytanie dziennikarki:
– Startegia przemilczenia afery pedofilskiej przez Koalicję Obywatelską może się okazać efektywna. Szczególnie, jeżeli za sojuszników ma się najbardziej oglądane media w Polsce, największe telewizje i się je kontroluje, bo sie je przejęło siłą, albo ze złamaniem ustawy, albo po prostu dlatego, że kontrolują je grupy kapitałowe, które grają na obecny rząd.
W ich interesie jest zamieść sprawę pod dywan. W interesie normalnych Polaków, których my reprezentujemy jako partia merytorycznej, ale jednocześnie twardej i nowej opozycji, w naszym interesie jest tą sprawę nagłośnić. Pokazać jak moralnie skorodowaną partią jest Koalicja Obywatelska.
Zwracamy uwagę na to, że Kłodzko to nie jedyne miasto gdzie pedofile zapisali się do Platformy Obywatelskiej. W sumie tych przypadków… nie wiem czy nie jest ponad 10 osób które były zaangażowane, miały postawione zarzuty albo byli po prostu skazanymi pedofilami chowanymi później pod dywan. Coś jest dziwnego w tej partii, że ludzie, którzy mają tego rodzaju kryminalne skłonności, czują się w niej bezkarnie lub bezpiecznie, przynajmniej do czasu.
Zachęcam do samooczyszczenia, choć nie wiem, szczerze powiedziawszy, czy ta partia jest do tego zdolna.
Michał Wawer – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
– Ukraina jest państwem przede wszystkim bardzo skorumpowanym. Ukraina jest państwem które ma również z Polską bardzo wiele sprzecznych interesów. Urkian jest państwem, które w sposób świadomy, złośliwy lekceważy od wielu lat polskie interesy narodowe i szantażuje moralnie Polskę na arenie międzynarodowej! Tak, że cokolwiek nie chcemy dać Ukrainie to słyszymy o Polsce, że jesteśmy sojusznikami Putina – samo to powiedział Zełeński na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Natomiast Węgry są naszym sojusznikiem. Przypominam, że jesteśmy razem w NATO, razem w Unii Europejskiej, mamy obowiązek bronić się nawzajem militarnie z Węgrami. Mówienie, że Węgry są sojusznikiem Putina to podważanie NATO.
🔴 Michał Wawer:
"Ukraina jest państwem bardzo skorumpowanym, które w sposób świadomy, złośliwy lekceważy od wielu lat polskie interesy narodowe i szantażuje moralnie Polskę na arenie międzynarodowej!" pic.twitter.com/cL4JUAraMc
Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji, przedsiębiorca
Podstawą podmiotowości w każdym sojuszu jest zdolność do samodzielnego działania, obrony. Inna relacja oznacza warunkowy parasol bezpieczeństwa jako element transakcji.
Lata bezpieczeństwa “na kredyt” właśnie domagają się kapitalizacji, kosztem jest udział w operacjach dystrybutora bezpieczeństwa. O ile przesunięcie strefy wpływów na wschód miało dla polskich pseudoelit znaczenie geopolityczne i tutaj wszyscy przyklasnęli konceptowi. O tyle analogiczna operacja na innym teatrze działań już poklasku nie zyskała, bo zyskać nie mogła, gdyż ciężar interesów jest rozłożony inaczej, niesymetrycznie, obliczony na bezpieczeństwo komponentu spoza NATO, interesariusza USA, albo jak kto woli USA jest interesariuszem beneficjenta tego konfliktu. Czasem ogon macha psem.
W Polsce rozmawiamy o małżeństwach jednopłciowych, wyznacznikiem kultury jest opłacany naszymi podatkami wykolejeniec, trwa nieustanna dyskusja czy można zabić człowieka, polityczni zakładnicy ideologii gotowi są każdą cenę zapłacić, aby rozmaitych dewiantów ukontentować zamiast stanąć w prawdzie przeciwko degrengoladzie, natomiast w skali makro przyjmujemy obciążenia ideologiczne i geopolityczne za które płaci wiecznie “na dorobku” naród polski. Ten sam, tyle że szerszy mechanizm “poczucia odpowiedzialności”, czyli bezwzględnej gotowości do poniesienia każdego kosztu w imię urojeń, wypadkowych stereotypów, kalek myślowych, rozmaitych fałszywych projekcji.
Podstawą podmiotowości w każdym sojuszu jest zdolność do samodzielnego działania, obrony. Inna relacja oznacza warunkowy parasol bezpieczeństwa jako element transakcji. Lata bezpieczeństwa "na kredyt" właśnie domagają się kapitalizacji, kosztem jest udział w operacjach… pic.twitter.com/dMsnLQa83i
Wypełnia się to o czym trzeźwi ludzie w naszej nieszczęśliwej ojczyźnie wieszczą od dawna. Truizm którego kosmopolici i “obywatele świata” nie dopuszczają do świadomości.
Jedynie własny, silny, stabilny, prawy, roztropny naród gwarantuje bezpieczeństwo, rozwój gospodarczy, a co za tym idzie bezpieczeństwo rozumiane wielopoziomowo. Suwerenność na kredyt się kończy, jeżeli sami o siebie nie zadbamy, nie przywrócimy właściwego porządku rzeczy, skończymy jako naród podbity.
I z perspektywy ewolucyjnej logiki dziejów nie będzie to proces niewłaściwy, alogiczny, gdyż słabsi w przyrodzie ustępują miejsca silniejszym, lepiej przystosowanym.
RozwińZwiń komentarze (4)