Wprowadzenie KSeF oznacza, że skarbówka ma dostęp do wszystkich faktur polskich firm w czasie rzeczywistym. Każdy krajowy zakup oraz każda sprzedaż są widoczne od razu dla urzędników.
Skoro urzędnicy chcą wiedzieć wszystko, co się dzieje w firmach, to Polacy mają prawo wiedzieć, jak urzędnicy wydają nasze pieniądze. Dane z KSeF wszystkich urzędów, samorządów, ministerstw, spółek samorządowych etc. powinny być jawne i łatwo dostępne!
Przedstawiam mój pierwszy pomysł w Projekcie27: otwarty dostęp do KSeF podmiotów publicznych.
Wprowadzenie KSeF oznacza, że skarbówka ma dostęp do wszystkich faktur polskich firm w czasie rzeczywistym. Każdy krajowy zakup oraz każda sprzedaż są widoczne od razu dla urzędników.… pic.twitter.com/t3Tqy6zLjC
Każdy powinien mieć przeglądania przez Internet danych z KSeF każdego (z nielicznymi wyjątkami) podmiotu publicznego. Powinno też być API umożliwiające łatwy dostęp do danych dla skryptów, które porównywałyby koszty poszczególnych podmiotów i wyszukiwały nieprawidłowości.
Ujawnienie tych danych sprawi, że znacznie trudniej będzie urzędnikom przepłacać za zakupy. Każdy będzie mógł bez problemu porównać ceny rynkowe z tymi, na które zgadzają się urzędnicy i spółki miejskie. Wszelkie wypadki niegospodarności, zawyżania cen, faworyzowania określonych dostawców, dzięki jawności danych oraz łatwym do nich dostępie, zostaną natychmiast ujawnione.
To państwo jest dla obywateli, a nie obywatele dla państwa. Trend coraz większej inwigilacji obywateli przez urzędników jest bardzo niepokojący. Jeżeli uczciwi Polacy nie mają się czego bać, to uczciwi urzędnicy również będą mogli spać spokojnie. Ale ci nieuczciwi zostaną od razu ujawnieni.
Jeżeli urzędnicy mają prawo wiedzieć o tym, jak wydajemy swoje pieniądze, to my mamy prawo wiedzieć, jak urzędnicy wydają nasze pieniądze!
Tajne byłyby tylko niejawne wydatki służb, armii i innych szczególnych podmiotów.
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Mało tego – w Austrii już 6 sieci sklepów ogłosiło, że na ich półki nie trafi mięso sprowadzone z krajów Mercosur! Przedsiębiorstwa oświadczają, że będą oferować produkty krajowych i lokalnych hodowców.
Wspaniale gdyby do czegoś takiego doszło również w Polsce, choć zdaję sobie sprawę, że u nas największe sieci należą do zagranicznych korporacji, dla których – delikatnie mówiąc – jakość produktów i nasze zdrowie nie należą do najwyższych priorytetów…
Dobre wieści – opór narasta❗ Viktor Orban zapowiedział, że Węgry nie ratyfikują umowy UE–Mercosur, bo rolnicy zostali oszukani! 👏 To samo powinna zrobić Polska! 🇵🇱
Mało tego – w Austrii już 6 sieci sklepów ogłosiło, że na ich półki nie trafi mięso sprowadzone z krajów… pic.twitter.com/TCiRPRIXu1
Do ofensywy przystąpiła też Francja, gdzie protesty rolników były ogromne! Rzeczniczka francuskiego rządu zakomunikowała jasno: “Jeśli Ursula von der Leyen siłowo narzuci tymczasowe stosowanie umowy, to w świetle głosowania w Strasburgu, będzie to forma pogwałcenia demokracji.”
Dodała, że francuscy eurodeputowani jednogłośnie zagłosowali przeciwko umowie z Mercosur, bo nie była ani sprawiedliwa, ani zrównoważona.
Słowacja uznaje wyższość prawa krajowego nad unijnym, Czechy odrzucają ETS2 i pakt migracyjny, Węgry nie będą uznawać umowy z Mercosur, nawet Francja buntuje się przeciwko niemieckiemu zamordyzmowi Komisji Europejskiej. A gdzie jest Tusk? Pozoruje sprzeciw, a cała jego koalicja głosuje murem w obronie Ursuli von der Leyen, która za to wszystko odpowiada! A powinien zapowiedzieć brak ratyfikacji umowy, zaskarżyć ją do TSUE dodatkowo z ramienia Polski i łączyć kolejne kraje w koalicji sprzeciwu!
Dlatego tak bardzo potrzebujemy prawdziwie POLSKIEGO rządu, który będzie niezłomnie bronił POLSKICH interesów, a nie grał na niemieckie!
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Kanclerz Merz, Ursula von der Leyen oraz Europejska Partia Ludowa, do której należy KO i PSL, żądają NATYCHMIASTOWEGO stosowania umowy z Mercosur!
Maski opadły. Po tym jak przegrali głosowanie w Parlamencie Europejskim i bezprawnie przepychana umowa z Mercosur trafi do Trybunału Sprawiedliwości UE, puściły im wszelkie hamulce. Oni już nawet nie udają, że traktują Unię jako swoją własność, w której inne państwa są nic nieznaczącymi landami i mają skakać w rytm ich interesów.
❌ Kanclerz Friedrich Merz: “Decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie umowy z Mercosurem jest godna ubolewania. Błędnie ocenia sytuację geopolityczną. Jesteśmy przekonani o legalności umowy. Koniec z opóźnieniami. Umowa musi teraz wejść w życie tymczasowo.”
❌ Ursula von der Leyen dodaje: “Jeśli chodzi o Mercosur istnieje wyraźny interes w tym, abyśmy zapewnili, że korzyści płynące z tej ważnej umowy zaczną obowiązywać jak najszybciej”, a Komisja Europejska dodaje, że “wyraża żal z powodu decyzji podjętej przez Parlament Europejski.”
❌ Europejska Partia Ludowa (należą do niej KO i PSL, szefem jest Manfred Weber) oświadczyła, że “opóźnianie porozumienia z Mercosurem osłabia Europę”, a do tego oficjalnie sprzeciwili się skierowaniu umowy UE-Mercosur do TSUE!
Ależ oni są BEZCZELNI❗ Kanclerz Merz, Ursula von der Leyen oraz Europejska Partia Ludowa, do której należy KO i PSL, żądają NATYCHMIASTOWEGO stosowania umowy z Mercosur! Proszę o podawanie dalej, bo Niemcy pokazują w jakim poważaniu mają demokrację!
Są “przekonani o legalności umowy”, rozumiecie? 🙃 No jak Niemcy są przekonani, to można odpuścić wszelkie ścieżki prawne i trybunały, a co! Niemiecki pan zapewnia, to wystarczy! Jak widać niemieckie towarzystwo wzajemnej adoracji obraziło się na demokrację i pokazują, że mają gdzieś praworządność, o której tak chętnie pouczali Polskę przez minione lata.
Jeśli przy tak ogromnych protestach w wielu krajach i ostatnim głosowaniu w Parlamencie Europejskim, które wstrzymuje ratyfikację umowy, Komisja Europejska zdecyduje się tymczasowe wejście umowy w życie, może to być opcja ATOMOWA. Niech się potem nie zdziwią, że nastroje polexitowe jeszcze bardziej wzrosną, a same protesty radykalnie się nasilą. Eurokraci bawią się zapałkami.
Premier Tusk, którego przecież nikt w Europie nie ogra, natychmiast powinien złożyć wniosek wraz z żądaniem zawieszenia stosowania umowy! Tak by zrobił polski premier, który dba o interesy państwa, ale takiego niestety nie mamy. On krzywdy swoim nie zrobi.
Sławomir Mentzen zaprezentował „Projekt27” — nową platformę do agregacji pomysłów programowych dla Konfederacji, współtworzoną przez liderów Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego. Zapraszamy do dodawania swoich koncepcji: projekt27.pl
Dziś @SlawomirMentzen zaprezentował „Projekt27” — nową platformę do agregacji pomysłów programowych dla Konfederacji, współtworzoną przez liderów Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego. Zapraszamy do dodawania swoich koncepcji:https://t.co/fJmEldVD7O
W Sejmie minister Żurek opowiadał o uzdrawianiu sądownictwa i przestrzeganiu prawa, a dokładnie w tym samym czasie prokurator z policją wchodzili siłowo do siedziby KRS – nie dając wcześniej szansy na dobrowolne wydanie dokumentów, zabierając siłą przypadkowe dokumenty z szaf pancernych w workach na śmieci, utrudniając adwokatom i posłom kontrolowanie czynności.
Tak nie wygląda praworządność. W ten sposób niczego się nie rozwiąże.
Wczoraj w Sejmie minister Żurek opowiadał o uzdrawianiu sądownictwa i przestrzeganiu prawa, a dokładnie w tym samym czasie prokurator z policją wchodzili siłowo do siedziby KRS – nie dając wcześniej szansy na dobrowolne wydanie dokumentów, zabierając siłą przypadkowe dokumenty z…
Naprawa sądownictwa jest jednym z kluczowych celów strategicznych, jakie powinno przed sobą stawiać państwo polskie, bo bez sprawnych i sprawiedliwych sądów trudno o dobre funkcjonowanie jakiegokolwiek innego obszaru państwa. Obecnie osiągnięcie tego celu jest możliwe już tylko na drodze wygaszenia emocji, wypracowania porozumienia i dokonania ponad podziałami resetu konstytucyjnego – a to się nie uda, dopóki na czele rządu stoją ludzie, których życiowym celem jest nakręcanie spirali pustej politycznej zemsty.
Ukraińscy dyplomaci zapowiadają opracowanie poradnika dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, który ma uczyć ich, jak reagować na „nienawiść” i rzekome akty agresji. Projekt powstaje przy udziale prawników, ekspertów oraz we współpracy z polskim wymiarem sprawiedliwości i policją. Innymi słowy, obce państwo współtworzy instrukcję poruszania się po polskim systemie prawnym dla swoich obywateli, a polskie instytucje mają w tym pomagać. Groteska.
Ambasador Ukrainy otwarcie przyznaje, że problemem jest skala obecności Ukraińców w Polsce. Mówi o ponad 2 milionach osób i „presji wewnętrznej” na polskie społeczeństwo. Jednocześnie krytykę tej sytuacji określa jako efekt przesuwania się sceny politycznej w prawo i dominacji nienawistnej „retoryki antyimigracyjnej”. To klasyczne odwracanie znaczeń. Sprzeciw wobec przeciążenia systemu ochrony zdrowia, edukacji czy świadczeń socjalnych nie jest żadną nienawiścią. To reakcja na realne koszty i konsekwencje masowej migracji.
Ukraińska ambasada pisze instrukcję, jak donosić na Polaków.
Ukraińscy dyplomaci zapowiadają opracowanie poradnika dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce, który ma uczyć ich, jak reagować na „nienawiść” i rzekome akty agresji. Projekt powstaje przy udziale prawników,… pic.twitter.com/ZvvNRgnT69
Jeśli Polacy pytają, kto finansuje leczenie, edukację i świadczenia dla cudzoziemców, to nie jest mowa nienawiści. To elementarna debata o funkcjonowaniu państwa. Tymczasem zamiast rozmowy o granicach solidarności, powstaje narracja, w której Polacy mają być potencjalnym zagrożeniem, a cudzoziemcy grupą wymagającą szczególnej ochrony i instruktażu.
Najbardziej niepokojące jest to, że poradnik powstaje we współpracy z polskim wymiarem sprawiedliwości. To oznacza uprzywilejowanie jednej grupy narodowościowej w dostępie do wiedzy prawnej i wsparcia instytucjonalnego. Polscy obywatele nie dostają żadnych poradników, jak bronić się przed skutkami niekontrolowanej migracji, ale cudzoziemcy otrzymają instrukcję, jak skutecznie reagować na każdy przejaw krytyki.
Ten przypadek pokazuje szerszy problem. Polska z kraju goszczącego i pomagającego staje się przestrzenią, w której cudzoziemcy są systemowo chronieni przed społeczną krytyką, a obywatele są moralnie dyscyplinowani i straszeni etykietą „nienawiści”. Tą sama drogą szła wielka Brytania. Skończyło się bezkarnością gangów pedofilskich, których nie chciała ścigać nawet policja, obawiając się zarzutów o rasizm. Jeśli państwo nie zacznie jasno stawiać granic, nie odzyska kontroli nad polityką migracyjną i nie przywróci równowagi między prawami gości a prawami własnych obywateli, napięcia będą tylko narastać. Poradniki tego nie rozwiążą
Zorganizowaliśmy dziś konferencje prasowe pod urzędami skarbowymi, by pokazać jak szkodliwy dla przedsiębiorców jest nowy system! Skarbówka będzie mogła inwigilować przedsiębiorców w czasie rzeczywistym, istnieje zagrożenie wycieku ogromnej bazy danych przedsiębiorców, a także wystawiania faktur na nieświadomych przedsiębiorców.
KSeF nie przeszedł pełnej weryfikacji bezpieczeństwa przez kluczowe służby! Konfederacja mówi dziś jasno w całej Polsce: dla dobra polskiej gospodarki i naszych przedsiębiorców trzeba zatrzymać rewolucję związaną z KSeF!
Rząd zniszczy tysiące polskich przedsiębiorców wprowadzając Krajowy System e-Faktur, to zmiana rewolucyjna dla prowadzenia działaności gospodarczej w Polsce. Dlatego jako @KONFEDERACJA_ w całej Polsce, a ja z działaczami przed lubelskim Urzędem Skarbowym mówimy otwarcie… pic.twitter.com/EN9aC6HZsG
Zorganizowaliśmy dziś konferencję prasową pod urzędem skarbowym w Kielcach, by pokazać jak szkodliwy dla przedsiębiorców jest nowy system!
Skarbówka będzie mogła inwigilować przedsiębiorców w czasie rzeczywistym, istnieje zagrożenie wycieku ogromnej bazy danych przedsiębiorców,… pic.twitter.com/1kiDkPsy84
Apelujemy do rządu o dobrowolność systemu KSEF. Apelujemy o opamiętanie. Warto dodać, że tutaj chodzi o coś więcej – o inwigilację, tajemnice handlowe firm oraz bezpieczeństwo Polski. Czy ten typowo polski system będzie oparty na polskich serwerach? Czy certyfikaty bezpieczeństwa… pic.twitter.com/In7JrOTcgD
Właśnie zakończyliśmy konferencję prasową Konfederacja przed Urzędem Skarbowym w Słupcy na temat KSeF. Rząd tym systemem pokazuje, jak bardzo nie ufa tym, którzy tworzą dobrobyt Polski.#StopKSeFpic.twitter.com/8xr9UKycgu
Jestem po konferencji prasowej Konfederacji w Zamościu. Krajowy System e-Faktur to swoista mapa całej polskiej gospodarki. W jednym, silnie scentralizowanym systemie gromadzone są dane o cenach, wolumenach, odbiorcach, dostawcach… pic.twitter.com/XqId4lV3tU
@KONFEDERACJA_ w całej Polsce protestuje przeciwko KSeF. Jesteśmy obecni również w Pabianicach. Nie ma naszej zgody na inwigilację i kolejne gnębienie przedsiębiorców biurokratycznymi wymogami.
Dzisiaj pod Urzędem Skarbowym w Głogowie (okręg Legnica) 🔥 odbyła się konferencja poświęcona bublowi, jakim jest system KSeF. Rząd Donalda Tuska na siłę chce przepchnąć system, który nadaje się do śmietnika, a nie do tego, aby korzystali z niego przedsiębiorcy.#StopKSeFpic.twitter.com/wtetxKqKtP
Jesteśmy po konferencji prasowej @KONFEDERACJA_ odnośnie KSeF pod II Urzędem Skarbowym w Szczecinie.
Jawnie i otwarcie sprzeciwiamy się przeciwko Krajowemu Systemowi e-Faktur, który nie ułatwi pracy ani księgowym, ani przedsiębiorcom, a stwarza wiele zagrożeń takich jak… pic.twitter.com/PSVm8wPt5M
Dziś zorganizowaliśmy w całej Polsce konferencje prasowe STOP KSeF! Żądamy wstrzymania wejścia w życie systemu KSeF, który utrudni życie polskim przedsiębiorcom i stanie się narzędziem inwigilacji obywateli❗#Przedsiębiorcy#STOPksefpic.twitter.com/JVtFNrEzwK
KSeF to nie tylko totalna inwigilacja przedsiębiorców, ale również narażenie na niebezpieczeństwo Państwa Polskiego❗ Jesteśmy po konferencji prasowej przed Urzędem Skarbowym we Wrocławiu. Konfederacja zawsze stoi w obronie przedsiębiorców❗🇵🇱#StopKSeFpic.twitter.com/VR6I0CtmxU
Razem z działaczami @KONFEDERACJA_ zaprotestowaliśmy pod US w Elblągu. KSeF to nie ułatwienie, tylko narzędzie pełnej kontroli państwa nad transakcjami i zagrożenie dla wolności gospodarczej.
Dzisiaj jako Konfederacja w Łodzi zabraliśmy głos w sprawie Krajowego Systemu e-Faktur. Protestujemy przeciwko nakładaniu na przedsiębiorców kolejnych utrudnień i biurokracji.
❌ STOP inwigilacji przedsiębiorców! Razem z zagłębiowskimi działaczami @KONFEDERACJA_ stanęliśmy dziś przed Urzędem Skarbowym w Będzinie, żeby jasno powiedzieć: #StopKSeF.
Krajowy System e-Faktur nie jest żadnym „ułatwieniem”. To narzędzie masowej kontroli, które daje państwu… pic.twitter.com/EP8vkTmd3U
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej zwróciliśmy uwagę na szereg zagrożeń, jakie niesie za sobą tzw. Krajowy System e-Faktur. To projekt jeszcze większej inwigilacji Polaków, który może zabić szereg małych i średnich polskich firm.… pic.twitter.com/gGAGoVOdbZ
Dzisiejsza konferencja prasowa w Jaśle, gdzie jasno wyrażamy sprzeciw wobec wprowadzeniu Krajowego Systemu e-Faktur, sprzeciw wobec inwigilacji przedsiębiorców i zbędnej biurokracji. #StopKSeFpic.twitter.com/p7G9Q7So24
Rządzący zamierzają wprowadzić od 1 lutego Krajowy System e-Faktur (KSeF), czyli system zmuszający wszystkich prowadzących działalność gospodarczą do wprowadzania w czasie rzeczywistym faktur do państwowego rejestru. Budzi on znaczne obawy przedsiębiorców. Głos w tej sprawie na konferencji prasowej w Sejmie zabrali wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak, sekretarz Konfederacji Krzysztof Rzońca, dyrektor klubu poselskiego Konfederacji Magdalena Niewiadoma i przedstawiciel przedsiębiorców Paweł Kubalski.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak podkreślił, że system KSeF, przygotowany od lat i mający wejść w życie już za tydzień (1 lutego) jest niegotowy. „To świadectwo wyjątkowego nieprofesjonalizmu dwóch rządów” – stwierdził Bosak, wskazując na win rządu PiS, który postanowił o stworzeniu tego systemu i go nie przygotował oraz rządu Koalicji Obywatelskiej wraz z Lewicą, który nie był w stanie przygotować systemu na termin jego wejścia w życie.
Lider Konfederacji poinformował, że struktury Konfederacji organizują w ponad 40 miastach w Polsce pod siedzibami urzędów skarbowych protesty i konferencje prasowe informując o zagrożeniach.
„Uważamy, że poważne państwo, szczególnie które podlega stale cyberatakom, jest w fazie wojny hybrydowej, którego systemy są atakowane, nie wprowadza krwioobiegu swojej gospodarki, a więc wszystkich prowadzących działalność gospodarczą, do systemu, który nie jest prawidłowo przetestowany, gdzie na komisjach sejmowych wychodzą najróżniejsze nieprofesjonalizmy, niedociągnięcia i oczywiste braki, czy nawet zmiany koncepcyjne zachodzące na ostatnim etapie przed uruchomieniem systemu, i gdzie widać gołym okiem dla każdego zorientowanego w sposobie prowadzenia prac nad systemami informatycznymi, że ten system jest po prostu nieskończony” – wyjaśnił Krzysztof Bosak i przypomniał, że wprowadzano już systemy niegotowe, jak Polski Ład.
Konfederacja apeluje do rządu o rozsądek i o wstrzymanie obowiązku wejścia w ten system od 1 lutego, motywując to nieprzygotowaniem i nieprzetestowaniem systemu, obawami o bezpieczeństwo danych, obawami o skutki dla gospodarki oraz troską o powagę Państwa Polskiego, które nie może być kojarzone z systemami, które nie działają.
Krzysztof Rzońca zaznaczył, że Konfederacja występuje w imieniu przedsiębiorców oraz wszystkich, którzy nie chcą, by Państwo Polskie było zarządzane „byle jak”. Podkreślił, że Konfederacja jest jedyną wiarygodną siłą protestującą od samego początku przeciwko KSeF. Sekretarz Konfederacji przypomniał, że to ówczesny premier Mateusz Morawiecki wykazał się ogromną determinacją w celu rozpoczęcia prac nad KSeF, a rządząca teraz Platforma Obywatelska głosowała przeciwko nowemu systemowi. Dziś, gdy rządzą prowadzą politykę sprzeczną względem swojej postawy w poprzedniej kadencji.
Magdalena Niewiadoma przytoczyła dzisiejsze doniesienie radiowe o rekordowej liczbie cyberataków na polskie urzędy. „W tym czasie Ministerstwo Finansów zobowiązuje polskich przedsiębiorców do umieszczania wszystkich informacji dotyczących zdarzeń gospodarczych w naszej gospodarce do systemu centralnego, który naturalnie może padać ofiarą takich ataków cybernetycznych” – podkreśliła dyrektor klubu Konfederacji.
„To zagraża stabilności zarówno działalności gospodarczej, jak i w ogóle całego obrotu gospodarczego w Polsce” – oceniła Magdalena Niewiadoma.
Zaznaczyła także, że wejście w życie KSeF oznaczać będzie wzrost obowiązków przedsiębiorców, a także kosztów na obsługę informatyczną i sprawozdawczą.
Konfederacja zwróciła uwagę na to, że obecnie już istniejące systemy informatyczne, m.in. e-PIT czy systemy ZUS funkcjonują wadliwie, między innymi z powodu cyberataków, uniemożliwiając użytkownikom korzystanie z ich funkcji.
Paweł Kubalski, który jest przedsiębiorcą prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą ocenił, że KSeF stanowi zagrożenie dla danych, dla tajemnicy handlowej, dla stabilności działalności i grozi wysokimi karami dla przedsiębiorców. Zwrócił uwagę na to, że o skali nieprzygotowania i problemów systemu KSeF świadczy wielokrotne przekładanie jego wejścia w życia.
„Ta rewolucja jest szkodliwa i musimy ją zatrzymać” – podkreślił Kubalski.
Rząd nie koordynuje działań na rzecz włączenia polskich firm do inwestycji w farmy wiatrowe na Bałtyku, które będą kosztować 500 miliardów złotych. Na sejmowej komisji wyszło na jaw, że nie ma pełnomocnika odpowiedzialnego za ten projekt, a ministrowie przerzucają się odpowiedzialnością. To obciąża premiera, który jest odpowiedzialny za nadzorowanie pracy rządu.
Rząd nie koordynuje działań na rzecz włączenia polskich firm do inwestycji w farmy wiatrowe na Bałtyku, które będą kosztować 500 miliardów złotych. Na sejmowej komisji wyszło na jaw, że nie ma pełnomocnika odpowiedzialnego za ten projekt, a ministrowie przerzucają się… pic.twitter.com/WFCwzI2qQg
Jako Konfederacja składamy poprawki zobowiązujące rząd do złożenia skargi na umowę z Mercosur do TSUE!
Politycy KO i PSL najpierw miesiącami prezentowali się w polskich mediach jako przeciwnicy porozumienia, choć za granicą nie robili nic, by zbudować mniejszość blokującą. A są w jednej grupie (EPP) z partiami rządzącymi w państwach, które budowały większość za Mercosur!
Potem ogłosili, że zaskarżą porozumienie do TSUE. Każdy normalny człowiek rozumiał to tak, że rząd złoży w imieniu Polski oficjalną skargę na niezgodność z prawem unijnym (do czego każde państwo członkowskie ma święte prawo). Zamiast tego europosłowie PSL złożyli jedynie wniosek w Parlamencie Europejskim, aby to PE poprosił TSUE o opinię w sprawie zgodność – co jest dużo słabszym narzędziem niż skarga i w dodatku pewnie przepadnie dzisiaj w głosowaniu w PE. A nasi posłowie Krzysztof Mulawa i Anna Bryłka ustalili w zeszłym tygodniu na interwencji, że w KPRM nie toczą się żadne prace nad prawdziwą skargą do TSUE.
A teraz w Sejmie wylądowała uchwała PSL wzywająca rząd, aby złożył skargę do TSUE… ale tylko pod warunkiem, że PE nie zgodzi się na wniosek o opinię. Absurd goni absurd. Rząd grzecznie czeka na europosłów, zamiast działać w interesie Polaków i korzystać z własnych, znacznie mocniejszych narzędzi prawnych.
Dlatego składamy poprawki zobowiązujące rząd do złożenia skargi do TSUE. Bez zwłoki, bez warunków, bez czekania na PE, bo rząd kontynuuje grę pozorów w sprawie porozumienia z Mercosur.
We wtorekj na komisji gospodarki morskiej było o udziale polskiego przemysłu w budowie morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Stracimy na tym co najmniej 400 miliardów złotych. Informacje udzielane przez ministerstwa były wręcz kuriozalne.
PS Do prawicowych odbiorców: sprawdźcie kto uruchomił ten projekt w tym kształcie, bez zagwarantowania i zdefiniowania polskiego wkładu produkcyjnego, bez policzenia kosztów ochrony tego, bez zadbania o poziom cen energii która będzie dostarczana, za to z zagwarantowaniem gigantycznego udziału międzynarodowych korporacji…
Poniżej relacja naszego posła i inżyniera z przemysłu Krzysztofa Szymańskiego
Krzysztof Szymański – poseł na Sejm
Dlaczego nikt nie mówi o tym, że Polska traci setki miliardów złotych?! Tak, setki miliardów! Budowa Morskich Farm Wiatrowych ma kosztować 500 mld zł (wg wyliczeń branży).
Czy to dużo? Tyle co dwuletnie wydatki na wojsko. Tyle co 2,5-letnie wydatki na NFZ. Prawie tyle, ile wynoszą roczne przychody budżetowe. Gigantyczne pieniądze.
A problem polega na tym, że zamiast zostać w Polsce, to zostaną one wytransferowane do zagranicznego biznesu. Wszystko tylko dlatego, że rząd nie potrafi poradzić sobie z kwestią udziału polskiego przemysłu w tym przedsięwzięciu. Ba! Nawet nie potrafi ustalić CZYM jest ten „udział polskiego przemysłu”. A jak wiadomo – bez definicji ani rusz.
Zapraszam na opowieść o drenażu polskich pieniędzy i o nieudolności rządzących Polską polityków.
Dzisiaj odbyło się posiedzenie Komisji Gospodarki Morskiej na temat: „udziału polskiego przemysłu w projektach morskich farm wiatrowych – analiza na wszystkich etapach prac nad projektem (planowanie, budowa, eksploatacja, likwidacja)”. Zgłosiłem ten temat do prac Komisji Gospodarki Morskiej, bo od dłuższego czasu dochodzą do mnie informacje z przemysłu morskiego, że ten słynny „polish content” jest fikcją! Że zagraniczne koncerny rozgrywają polską stronę jak małe dzieci. Liczyłem na to, że podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Morskiej wszyscy dowiemy się jak wygląda rzeczywistość.
Po dwugodzinnej dyskusji z przedstawicielami Ministerstwa Aktywów Państwowych oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska okazało się… że nic nie wiadomo! W sumie to nawet nie wiadomo kto miałby się tym zająć, bo każde ministerstwo uważa, że to to drugie ministerstwo powinno się tym zająć. Jak w siatkówce, gdzie przeciwnik wbija nam punkt za punktem, bo każdy czeka aż „ten drugi” odbije.
Ale są też sukcesy…
Ministerstwo Aktywów Państwowych pochwaliło się założeniem specjalnego „Zespołu ds. Udziału Komponentu Krajowego w Kluczowych Procesach Inwestycyjnych”, w skład którego weszło sześciu ministrów oraz trzech prezesów urzędów/agencji, którego to zadaniem ma być ZDEFINIOWANIE POJĘCIA KOMPONENTU KRAJOWEGO, określenie metodologii pomiaru jego udziału i przygotowanie projektu dobrych praktyk. Kurtyna. Po dekadzie zapewnień o „najwyższych priorytetach i intensyfikacji działań na rzecz zabezpieczenia najwyższego udziału polskiego przemysłu”, po kilku latach od przeprowadzenia przetargów, a nawet już po rozpoczęciu fizycznej budowy na morzu… międzyresortowy zespół wypracuje definicję i metodologię obliczeniową.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska sporą część swojej informacji poświęciło LĄDOWEJ energetyce wiatrowej. Wiadomo, nie potrafią żyć bez gadania o wiatrakach. Natomiast o MORSKIEJ energetyce wiatrowej opowiadali bajki o potencjale, szansie, rozwoju, dużym wkładzie, itp. JEDYNA liczba, która odpowiadała na główne pytanie tego posiedzenia Komisji, padła na sam koniec: „aktualne informacje wskazują, że local content wynosi ponad 20%”, ale nikt nie umiał odpowiedzieć w jaki sposób zostało to wyliczone.
Jak przystało na dobry dramat okazało się, że urzędnicy zostawili najlepsze na sam koniec. W rozmowie doszli oni do wniosku, że zbudować morskich farm wiatrowych siłami polskiej gospodarki się NIE DA. Ale nie dlatego, że czegoś nie umiemy, że nie mamy zdolności, że nie mamy kompetencji. Nie. Okazało się, że nie da się tego zrobić, bo Unia Europejska wymaga swobodnego przepływu towarów i usług, więc nie można dyskryminować firm z powodu ich pochodzenia kapitałowego. A poza tym, to inne kraje unijne też nie mają definicji „local content” i jakoś żyją. Ufff… niewiele brakowało! Urzędnicy z wyraźną ulgą uśmiechnęli się i otrzepali ręce. Kolejny dzień w robocie zaliczony, udało się znaleźć ładne wytłumaczenie dla własnej nieudolności. I to takie z unijnym certyfikatem, więc najwyższej jakości!
Moje 8-minutowe wystąpienie na posiedzeniu Komisji 👇
Dlaczego nikt nie mówi o tym, że Polska traci setki miliardów złotych?!
Tak, setki miliardów!
Budowa Morskich Farm Wiatrowych ma kosztować 500 mld zł (wg wyliczeń branży).
Czy to dużo?
Tyle co dwuletnie wydatki na wojsko. Tyle co 2,5-letnie wydatki na NFZ. Prawie tyle,… pic.twitter.com/BN16ZpnQqB
Anna Bryłka: Przedstawiam Państwu listę posłów wybranych do Parlamentu Europejskiego z Polski, którzy dzisiaj poparli nowy, wspólny europejski dług w wysokości 90 miliardów euro na pożyczkę dla Ukrainy. Pożyczkę w istocie bezzwrotną, bo zabezpieczoną reparacjami wojennymi lub odmrożeniem aktywów rosyjskich. Wobec tego będą spłacać ją obywatele. PiS, Koalicja Obywatelska, PSL, PL2050 i Lewica – zjednoczona koalicja ukraińska.
Przemysław Wipler, poseł na Sejm, prezes Fundacji Dobry Rząd
PiS próbowało wprowadzić Krajowy System e-Faktur. Budowali go latami wydając na to 100 mln zł. Chcieli, żeby ten młodszy brat Polskiego Ładu wszedł w życie od 1 lipca 2024 r.
Koalicja chce, żeby system wszedł 1 lutego 2026 r., czyli już po wyborach prezydenckich, kiedy będziemy mieć ponad 2 lata do kolejnych wyborów. Bo wtedy, nawet jak wścieknie to przedsiębiorców, będą 2 lata na rzeźbienie, łatanie, zrobienie z tym czegokolwiek innego i jakoś to się uspokoi.
‼️PiS próbowało wprowadzić Krajowy System e-Faktur. Budowali go latami wydając na to 100 mln zł. Chcieli, żeby ten młodszy brat Polskiego Ładu wszedł w życie od 1 lipca 2024 r.
❗️Koalicja chce, żeby system wszedł 1 lutego 2026 r., czyli już po wyborach prezydenckich, kiedy… pic.twitter.com/00WANS22pZ
Konfederacja nie chce zmuszać 2 mln polskich przedsiębiorców do KSeF. Chcemy utrzymać system jako dobrowolny dla tych przedsiębiorców, którzy chcą go stosować. Jak coś jest dobre, wygodne, ułatwia życie i jest nieprzymusowe, wtedy przedsiębiorcy sami to wybiorą.
Skomentuj