Jestem tu z działaczami Konfederacji i Ruchu Narodowego. Oglądamy najnowszy sprzęt, rozmawiamy z producentami, wojskowymi i przedstawicielami branży.
Polska wydaje dziś ogromne środki na obronność. Tym bardziej musimy pilnować, żeby za tymi wydatkami następowały widoczny wzrost zdolności Sił Zbrojnych, rozwój krajowego przemysłu, własnych kompetencji technologicznych, serwisu, amunicji i wydajnego zaplecza produkcyjnego.
Chcemy przesunąć debatę o obronności z licytowania się na wysokość wydatków na to, jak skutecznie przekładają się one na wzrost zdolności obronnych państwa.
Polska musi być dobrze uzbrojona. Najlepiej jak osiągnie to w taki sposób, aby była możliwie samodzielna i podmiotowa w sprawach własnego bezpieczeństwa.
Dziś pierwszy dzień targów przemysłu obronnego MSPO w Kielcach. Jestem tu z działaczami @KONFEDERACJA_ i @RuchNarodowy. Oglądamy najnowszy sprzęt, rozmawiamy z producentami, wojskowymi i przedstawicielami branży.
Na polu bitwy najważniejszy jest dobrze wyszkolony żołnierz. Jego życie jest najcenniejsze. Na MSPO w Kielcach jest też oferta wystawców w zakresie medycyny pola walki i wyposażenia osobistego żołnierzy. Państwo musi zrobić wszystko, żeby polski żołnierz miał jak największą szansę wrócić z pola walki żywy.
Na polu bitwy najważniejszy jest dobrze wyszkolony żołnierz. Jego życie jest najcenniejsze. Na MSPO w Kielcach jest też oferta wystawców w zakresie medycyny pola walki i wyposażenia osobistego żołnierzy. Państwo musi zrobić wszystko, żeby polski żołnierz miał jak największą… pic.twitter.com/pdSq5SRifS
Środowisko Tuska dzieli państwo na dwa sektory. Te zwykłe, w nich nie robimy nic. I te gdzie można walczyć z PiS-em i tam wykorzystujemy wszystko co się da, żeby walczyć z PiS-em.
Z nami nie mieli okazji, bo nie byliśmy administracji. Jestem pewien, że gdyby nasi ludzie byli, to też by ich atakowali z całej siły.
W skrócie opisuję strategię rządu Tuska. Nie ma w niej żadnej propaństwowej myśli. pic.twitter.com/wQxs3nwxsy
To jest absolutnie partyjna mentalność zupełnie nieskażona jakąkolwiek myślą państwową.
I to jest swego rodzaju fenomen, że ta koalicja z tak fatalną jakością rządów, tak pozbawiona programu, ambicji, czegokolwiek, że ona utrzymuje ciągle poparcie.
Nowy tydzień pracy witamy karambolem na obwodnicy Warszawy spowodowanym przez stado dzików.
Koszty niedecyzyjności kretynów, którzy biernie przyglądają się zasiedlaniu miast przez dziki rosną z każdym dniem – w obszarze bezpieczeństwa ludzi, zieleni miejskiej, sprzątania miast ze śmieci, strat na prywatnych nieruchomościach, a teraz także katastrof w ruchu drogowym.
Ciekawe ile jeszcze będziemy znosić to szaleństwo?
Nowy tydzień pracy witamy karambolem na obwodnicy Warszawy spowodowanym przez stado dzików.
Koszty niedecyzyjności kretynów, którzy biernie przyglądają się zasiedlaniu miast przez dziki rosną z każdym dniem – w obszarze bezpieczeństwa ludzi, zieleni miejskiej, sprzątania miast…
Prokuratorzy podkreślają, że to co zrobił dziś w Sejmie premier (wyrywkowe ujawnienie cytatów z zeznań w postępowaniu prokuratorskim) jest pozbawione podstawy prawnej, narusza prawidłowe zasady działania wymiaru sprawiedliwości i może być uznane za karalne złamanie prawa.
Prokuratorzy podkreślają, że to co zrobił dziś w Sejmie premier (wyrywkowe ujawnienie cytatów z zeznań w postępowaniu prokuratorskim) jest pozbawione podstawy prawnej, narusza prawidłowe zasady działania wymiaru sprawiedliwości i może być uznane za karalne złamanie prawa.
Od siebie dodam, że wbrew pozorom nic pewnego ani przełomowego w Sejmie dziś nie usłyszeliśmy.
A dla dobra państwa dużo ważniejsze od informacji ze śledztwa są wnioski ze sprawy i propozycje uszczelnienia prawa na przyszłość, np. tego dotyczącego przepływu pieniędzy między biznesem i polityką. Takich propozycji oczywiście brak!
– Koalicja rządząca tu w Sejmie wybrała ministra Macieja Berka jako nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Czy on faktycznie w tym Trybunale Konstytucyjnym będzie orzekał, to jeszcze zobaczymy, bo oczywiście po drodze jest przyjęcie jego przysięgi przez prezydenta Karola Nawrockiego i jak widzimy po poprzednich wybranych przez Sejm sędziach, niekoniecznie ten proces jest automatyczny, mówiąc delikatnie.
Miało być odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, a jest jeszcze większa patologia niż za PiS. Instytucje państwa trzeba naprawiać, a nie traktować jak narzędzie do walki politycznej. pic.twitter.com/Jo4SI4gxBm
Natomiast ten wybór jest bardzo ciekawy, dlatego że on podważa całą retorykę koalicji rządzącej z okresu rządu PiS. Oni cały czas krytykowali powoływanie osób z politycznym bagażem, które przechodzą prosto z polityki do Trybunału Konstytucyjnego i niszczą jego autorytet. My w tej krytyce częściowo się zgadzaliśmy. Uważaliśmy, że wysyłanie do Trybunału Konstytucyjnego ludzi, którzy dopiero co byli posłami, w dodatku nie błyszczeli kompetencjami prawnymi, nie jest najlepszym pomysłem.
Natomiast obecnie dzieje się to samo, tylko jeszcze bardziej. Pan Berek dopiero co był szefem kuchni legislacyjnej rządu, a teraz ma być w instytucji, która ocenia zgodność tego, co szykuje rząd, z Konstytucją. No, wszystko można mu przypisać, ale nie obiektywizm w kwestii tych ustaw, które sam przygotowywał jako człowiek odpowiedzialny za legislację w rządzie.
Ta nominacja, ten wybór podważa retorykę z protestów przeciwko reformom sądownictwa z okresu poprzedniego rządu, podważa całą retorykę o niszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, podważa też resztki nadziei na to, że obecna koalicja rządząca cokolwiek naprawi. Widać, że ci ludzie nie tylko nie są zdolni cokolwiek naprawić, ale nie są też zdolni do jakiegokolwiek sprzeciwu wobec jednowładztwa premiera Tuska.
Właśnie z tych powodów ich trzeba od tej władzy odsunąć, zastąpić ludźmi ze świeżym spojrzeniem, z nowym spojrzeniem, z temperamentem reformatorskim, którzy chcą naprawdę coś w naszym państwie naprawić. Tacy ludzie są w Konfederacji. My im patrzymy na ręce. To potrwa może jeszcze trochę ponad rok. Mam nadzieję, że to się w dwudziestym siódmym roku definitywnie skończy i zacznie się coś nowego, dużo lepszego.
Według danych estońskiego syndyka Zonda od 2022 roku była de facto bankrutem. Dzięki zarządzaniu płynnością i agresywnemu marketingowi utrzymała działanie jeszcze przez kolejne 4 lata.
Nie jest jasne, przynajmniej dla mnie, dlaczego zbankrutowała. Utrata kontroli nad rezerwami z pewnością była zawiniona (nie wystarczająco bezpieczne procedury), ale mogła mieć różne przyczyny. Z pewnością bezpieczeństwu rezerw Zondy nie sprzyjał fakt związków tej firmy z przestępcami, o czym od paru lat informowały media.
Przypadek Zondy i wielu innych firm z sektora kryptowalut, które spektakularnie zbankrutowały, a wcześniej bardzo dynamicznie działały, dobrze pokazuje fundamentalną różnicę pomiędzy światem finansów regulowanych i gwarantowanych przez państwo i światem finansów nieregulowanych lub regulowanych naskórkowo i pozornie.
Niech nikogo nie zmylą procedury – żadne sądowe rejestry, publiczne audyty czy uchwalenie unijnych rozporządzeń lub ustaw krajowych nie zdejmują ryzyka!
Ryzyko jest bardzo ograniczone tylko tam, gdzie są państwowe gwarancje, a więc w polskich depozytach bankowych (do pewnej wysokości) czy w polskich obligacjach skarbowych.
Ryzyko jest niższe, ale nadal istotne, w sektorach finansów silnie regulowanych i nadzorowanych przez państwo (publiczny rynek kapitałowy).
W sektorach nieregulowanych lub pozornie regulowanych ryzyko jest ogromne. Można bardzo dużo zarobić i można wszystko stracić. Przetrwać w tych sektorach mogą wyłącznie ludzie, którzy mają szczęście lub bardzo dobrze je rozumieją (aspekty organizacyjne i techniczne) i jednocześnie bardzo sprawnie zarządzają ryzykiem (dywersyfikacja).
Jako zwolennik wolności gospodarczej i roli państwa właściwej dla zasady pomocniczości uważam, że trzeba o tych kwestiach uczciwie informować i edukować.
W drugiej połowie XX wieku konwencjonalne finanse uległy tak dalekiej regulacji, że odzwyczailiśmy się od życia ze świadomością ryzyka finansowego. Społeczeństwa zachodnie zaczęły utożsamiać coś co wygląda jak duża, profesjonalna, prywatna instytucja finansowa z brakiem ryzyka.
To bardzo groźne.
Według danych estońskiego syndyka Zonda od 2022 roku była de facto bankrutem. Dzięki zarządzaniu płynnością i agresywnemu marketingowi utrzymała działanie jeszcze przez kolejne 4 lata.
Nie jest jasne, przynajmniej dla mnie, dlaczego zbankrutowała. Utrata kontroli nad rezerwami… https://t.co/msHuSNLcx4
Przez cały rozwój cywilizacji zachodniej, od wynalezienia pieniądza i pisma, aż do wielkiego kryzysu lat 30. świat finansów był światem wysokiego ryzyka. Obecny świat krypto pod względem dynamiki i ryzyka bardziej przypomina bankowość sprzed 200 lat, niż współczesne przeregulowane, zbiurokratyzowane i częściowo znacjonalizowane korporacyjne finanse.
Uważam że próba wyeliminowania ryzyka z finansów jest pomysłem utopijnym i sprzecznym z istotą kapitalizmu i rozwijającej się gospodarki. Potrzebujemy bezpiecznych zatok finansowych, dla ludzi którzy chcą zajmować się w życiu innymi rzeczami niż finanse, a zarazem mieć miejsce do rozliczeń i bezpiecznego oszczędzania. Potrzebujmy też całej reszty finansów, z ich naturalną dynamiką i możliwą premią za ryzyko i karą za błędy. Potrzebujmy minimalnego poziomu wiedzy w społeczeństwie, pozwalającego odróżniać bezpieczne zatoki od rynków obarczonych ryzykiem. Potrzebujmy mądrej polityki państwa, które właściwie komunikuje te kwestie.
Z tych wszystkich powodów uważam, że jest rzeczą szkodliwą sprowadzać aferę Zondy tylko do skandalu kryminalnego lub politycznego i mydlić oczy, że jakaś ustawa by temu zapobiegła. Nie chodzi mi o to by ignorować te aspekty, ale aby mieć świadomość, że do bankructw będzie dochodziło także w firmach czy funduszach bez koneksji przestępczo-politycznych. Jak mówi znane powiedzenie: „kapitalizm bez bankructwa jest jak chrześcijaństwo bez piekła”.
Sektor krypto nie jest miejscem bezpiecznego oszczędzania, ale polem ryzykownych inwestycji. Uważam, że takie miejsca muszą istnieć. Uważam że administracja nie powinna być wmanewrowywana w udawanie, że kontroluje każdy projekt i każdą firmę krypto w celu redukcji poziomu ryzyka do jakiegoś z góry założonego poziomu ryzyka (jakiego?) bo to niemożliwe. Większość klasy polityczno-medialnej niestety tego nie rozumie.
Propaganda rozliczeń uprawiana przez rząd Tuska jest robiona na użytek twardego elektoratu KO. Najważniejszych obszarów i tak nie ruszą, bo są w nich umoczeni razem z PiS-em.
Propaganda rozliczeń uprawiana przez rząd Tuska jest robiona na użytek twardego elektoratu KO. Najważniejszych obszarów i tak nie ruszą, bo są w nich umoczeni razem z PiS-em. pic.twitter.com/VGDpu7JKP7
Polacy powinni znać pełny rachunek polityki energetycznej narzucanej nam przez UE. Ta polityka pochłonie biliony złotych. Nie można realizować tego bez rzetelnej debaty o tym, kto, ile i za co ostatecznie zapłaci.
Polacy powinni znać pełny rachunek polityki energetycznej narzucanej nam przez UE. Ta polityka pochłonie biliony złotych. Nie można realizować tego bez rzetelnej debaty o tym, kto, ile i za co ostatecznie zapłaci. pic.twitter.com/Pgnn8rbaNT
Islandia, Norwegia czy Szwajcaria nie należą do Unii Europejskiej, ale uczestniczą w europejskiej współpracy gospodarczej i korzystają z dostępu do rynku. Rozmowa o takim modelu współpracy nie powinna być w Polsce tematem tabu.
Islandia, Norwegia czy Szwajcaria nie należą do Unii Europejskiej, ale uczestniczą w europejskiej współpracy gospodarczej i korzystają z dostępu do rynku. Rozmowa o takim modelu współpracy nie powinna być w Polsce tematem tabu. pic.twitter.com/t8Hbojxrhw
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował wpis Sławomira Cenckiewicza w którym ten napisał, że od zawsze, przestrzegałem i „straszyłem” Zondą:
Jestem dumny że mogłem być wśród osób które ostrzegały tych, którzy chcieli słuchać, na długo nim całe to gówno rozlało się medialnie.
Na marginesie, trzeba przyznać, że tragikomiczne są tłumaczenia polityków (!!!), którzy uwierzyli że wszystko jest OK z prawnikiem, który zastąpił na funkcji swojego szefa, który zaginął, a prawdopodobnie został zamordowany. A była to wiedza gazetowa. Jeśli niektórzy politycy uważają, że to nie jest dyskwalifikujące to co jest?
Jestem dumny że mogłem być wśród osób które ostrzegały tych, którzy chcieli słuchać, na długo nim całe to gówno rozlało się medialnie.
Na marginesie, trzeba przyznać, że tragikomiczne są tłumaczenia polityków (!!!), którzy uwierzyli że wszystko jest OK z prawnikiem, który… https://t.co/yp5SAAUBQi
1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest już na bardzo zaawansowanym etapie.
3. Ideologia ruchu feministyczno-aborcyjnego jest zaraźliwa i ekspansywna: tam gdzie całkowicie strawi szacunek dla życia dzieci nienarodzonych tam zaczyna trawić podstawowy dla każdej zdrowej cywilizacji standard ochrony życia dziecka po urodzeniu i społeczne potępienie czynu dzieciobójstwa.
Masowa akcja obrony dzieciobójczyni pokazuje trzy rzeczy:
1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest… https://t.co/YFWA1yxU4p
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował na X głośną sprawę raportu “wygenerowanego przez AI” i kosztującego 200 tys. zł.
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
Co jest ciekawe, to że tam w rządzie oni sami się tym chwalili co pokazuje jakie mają podejście do tych dokumentów, które zamawiają na zewnątrz. Nawet ich nie czytają lub jeśli czytają to nie potrafią odróżnić śmieci od czegoś wartościowego!
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
Markę Polski budują konsekwentnie od lat sami Polacy. To dzięki Polakom w Polsce jest czysto, bezpiecznie, ładnie i coraz nowocześniej.
To Polacy budują gospodarkę, rozwijają firmy, tworzą dobrobyt. To Polacy promują naszą kuchnię, sztukę i sport.
Wszystko co się w Polsce udało, jest zasługą Polaków.
Rząd jedynie w tym przeszkadza. No i zatrudnia niekompetentnych urzędników, którzy za setki tysięcy złotych robią absurdalne raporty w AI.
Dlatego podatki powinny być niskie i proste, żeby rząd nie miał pieniędzy na raporty stworzone w AI za 200 tysięcy złotych!
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła docierać szerzej do polskiego społeczeństwa. Jest naszym moralnym obowiązkiem by pamiętać o ofiarach tego ludobójstwa, domagać się prawdy na jego temat w sferze publicznej oraz wymagać potępienia sprawców i zaprzestania gloryfikowania przez Rosję zbrodniczych formacji komunistycznych, które mordowały Polaków. Tymczasem Armia Czerwona jest do dziś w Rosji przedmiotem kultu, a zbrodniarze są traktowani jak bohaterowie niosący wyzwolenie.
Podstawowym zadaniem polskich polityków jest także walka o bezpieczeństwo Polaków, by podobne zbrodnie wymierzone w nasz naród już nigdy się nie powtórzyły. Z pamięci o Operacji Polskiej musi wynikać świadomość tego, co nam grozi, jeśli nie będziemy w stanie się obronić. Już w XX wieku wielu uległo złudzeniu, że ludzkość nieodwracalnie weszła na drogę pokoju, a za postępem technologicznym i pamięcią o tysiącach ofiar (np. I wojny światowej) pójdzie postęp moralny. Podobne nadzieje zostały boleśnie przekreślone.
We wtorek minęła kolejna rocznica wydania rozkazu o rozpoczęciu „Operacji Polskiej” NKWD. W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła… pic.twitter.com/4eHVzV7VyE
Skądinąd to właśnie do “postępu” odwoływali się władcy Związku Sowieckiego, powstałego w imię utopii mającej przynieść ludzkości pokój, dobrobyt i sprawiedliwość. W imię “postępu” występowali w II RP działacze Komunistycznej Partii Polski, którzy przyczyny konfliktów utożsamiali z nacjonalizmem, własnością prywatną i Kościołem. Żadna liczba doniesień na temat zbrodni Związku Sowieckiego nie była w stanie przekonać wielu międzywojennych “postępowych” intelektualistów. Przed ich naiwnością przestrzegał proroczo kardynał Stefan Wyszyński w “Inteligencji w straży przedniej komunizmu”. Część tych KPPowców zginęła zresztą z rąk swoich zagranicznych mocodawców, na rzecz których działali – tych samych, którzy prowadzili akcje mordowania Polaków w ramach Operacji Polskiej.
Rocznica Operacji Polskiej przypomina nam także o Polakach żyjących na wschód od naszych obecnych granic. Ci, którzy przeżyli, pozostali na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Ukrainie, w Rosji i w innych krajach dawnego bloku sowieckiego. Polskie państwo ma obowiązek bronić wszystkich naszych rodaków przed szowinizmem, przemocą i naciskami na odejście od polskości, a tych, którzy chcą przenieść się do kraju, wesprzeć w repatriacji.
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował wpis Tobiasza Bocheńskiego z PiS w którym ten w imieniu PiS napisał, że “po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce”
Takie hasła bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną.
Tymczasem rząd PiS, jako jeden z niewielu lub jedyny rząd w Europie, zalegalizował automatycznie pobyt w Polsce każdego człowieka z paszportem ukraińskim, niezależnie skąd, po co i na jak długo się tu zjawił. Dotyczyło to także obywateli Ukrainy z innych państw UE czy np. Gruzinów i Rosjan z paszportami ukraińskimi.
Ponadto rząd PiS wdrażał ich równouprawnienie z Polakami w prawie każdym akcie prawnym, który nowelizował. Rząd PiS zmierzał do stworzenia państwa de facto wielonarodowego. Mamy uwierzyć że teraz to odwrócą?
Takie hasła @TABochenski jak poniżej bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną. Tymczasem rząd PiS, jako… https://t.co/r9BX5Q4Aw1
Żeby cudzoziemca, który nie złamał prawa, deportować z kraju to najpierw trzeba by całkowicie odwrócić sytuację prawną, którą rząd PiS wbudował w polski system prawny w niezliczonej liczbie aktów prawnych i decyzji administracyjno-instytucjonalnych. To jest możliwe, ale wymaga gruntownego przygotowania. Na razie nie widzę śladu w aktywności legislacyjnej polityków PiS w pozycji, że przygotowują się do czegokolwiek w tym rodzaju.
Skomentuj