Paweł Usiądek; Strona do “opiniowania” projektów na stronie Sejmu z góry odrzuca opinie, które nie pasują do przepychanych przez rząd ustaw. Nie podoba im się słowo “banderyzm” i uznają je za… mowę nienawiści!
Analogiczna cenzura ma miejsce w przypadku “opiniowania” dot. 800+ dla Ukraińców – sprzeciw klasyfikowany i odrzucany jest jako “szkodliwe generalizowanie” i oczywiście mityczna mowa nienawiści.
Strona opiniowanie.sejm.gov.pl w praktyce filtruje i usuwa wypowiedzi obywateli biorących udział w konsultacjach projektów ustaw. Wystarczy, że w ankiecie pojawi się słowo „banderyzm”, a system Sejmu automatycznie kwalifikuje je jako tzw. „mowę nienawiści”.
Czy to nie genialne? Nie będzie krytyki, jeśli zakażemy używania słów związanych ze stanowiskiem przeciwnym!
Sprawa jest tym bardziej oburzająca, że chodzi o prezydencki projekt ustawy, którego celem jest penalizacja banderyzmu oraz zrównanie go z nazizmem i komunizmem. W efekcie sejmowa platforma blokuje obywateli za używanie pojęcia określającego ideologię, której propagowania chce zakazać sam Prezydent RP i miliony Polaków.
Skomentuj