Ukrainka Natalia Panczenko w centrum Warszawy próbuje nam wmówić, że Polska nie należy do Polaków, a jest jakimś wspólnym krajem wielu narodów.
TO BZDURA! Polska jest krajem Polaków i po to istnieje – by dbać o naród polski, by Polak był tu gospodarzem. O to walczyli nasi przodkowie.
Może ta Pani zacznie też mówić, że Ukraińcy nie mają monopolu na Ukrainę i powinni się nią podzielić z innyni krajami? Niech spróbuje w Kijowie. Ciekawe, czy też zbierze oklaski.
Imigrantka z Ukrainy mówi że Polska jest jej i że nie mamy monopolu na Polskę❗
🇺🇦Ukrainka Natalia Panczenko w centrum Warszawy próbuje nam wmówić, że Polska nie należy do Polaków, a jest jakimś wspólnym krajem wielu narodów.
Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji
Krótko i konkretnie: da się chronić własne granice, jeśli państwo ma do tego wolę polityczną.
Grecka straż graniczna zatrzymała łódź z nielegalnymi migrantami i odepchnęła ją z powrotem na wody tureckie. Jednocześnie parlament Grecji przyjął ustawę przewidującą deportację wszystkich osób, które nielegalnie przedostały się do kraju z Afryki.
Krótko i konkretnie: da się chronić własne granice, jeśli państwo ma do tego wolę polityczną.
Grecka straż graniczna zatrzymała łódź z nielegalnymi migrantami i odepchnęła ją z powrotem na wody tureckie. Jednocześnie parlament Grecji przyjął ustawę przewidującą deportację… pic.twitter.com/F76ZqK4d7m
Grecja pokazuje, że bezpieczeństwo obywateli i ochrona granic mogą być traktowane priorytetowo. Państwo, które nie kontroluje własnych granic, stopniowo traci kontrolę nad własnym terytorium.
Polska również potrzebuje skutecznej polityki migracyjnej opartej na ochronie granic, deportacji nielegalnych migrantów i stawianiu interesu obywateli na pierwszym miejscu.
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował wpis Tobiasza Bocheńskiego z PiS w którym ten w imieniu PiS napisał, że “po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce”
Takie hasła bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną.
Tymczasem rząd PiS, jako jeden z niewielu lub jedyny rząd w Europie, zalegalizował automatycznie pobyt w Polsce każdego człowieka z paszportem ukraińskim, niezależnie skąd, po co i na jak długo się tu zjawił. Dotyczyło to także obywateli Ukrainy z innych państw UE czy np. Gruzinów i Rosjan z paszportami ukraińskimi.
Ponadto rząd PiS wdrażał ich równouprawnienie z Polakami w prawie każdym akcie prawnym, który nowelizował. Rząd PiS zmierzał do stworzenia państwa de facto wielonarodowego. Mamy uwierzyć że teraz to odwrócą?
Takie hasła @TABochenski jak poniżej bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną. Tymczasem rząd PiS, jako… https://t.co/r9BX5Q4Aw1
Żeby cudzoziemca, który nie złamał prawa, deportować z kraju to najpierw trzeba by całkowicie odwrócić sytuację prawną, którą rząd PiS wbudował w polski system prawny w niezliczonej liczbie aktów prawnych i decyzji administracyjno-instytucjonalnych. To jest możliwe, ale wymaga gruntownego przygotowania. Na razie nie widzę śladu w aktywności legislacyjnej polityków PiS w pozycji, że przygotowują się do czegokolwiek w tym rodzaju.
Michał Wawer – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
➡️ Nie mamy w Polsce jednego systemu, w którym mielibyśmy wszystkich imigrantów zaewidencjonowanych.
➡️ Nie mamy wiedzy o tym, kto z imigrantów, którzy przybyli do Polski legalnie, którym następnie wygasł tytuł pobytowy, wyjechał z Polski. I to jest wspólna praca rządów PiS-u i rządów Platformy Obywatelskiej.
Wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji, @MichalWawer w @PolsatNewsPL: Rząd nie kontroluje imigracji do Polski!
➡️ Nie mamy w Polsce jednego systemu, w którym mielibyśmy wszystkich imigrantów zaewidencjonowanych.
Marszałek Czarzasty pouczał Polaków, że mają uczyć się od Hiszpanii przyjmowania setek tysięcy migrantów. Nie, panie marszałku. Polska nie jest eksperymentem społecznym ani przechowalnią dla skutków cudzej polityki.
Naród ma prawo bronić swoich granic, bezpieczeństwa, kultury i tożsamości. Masowa migracja nie staje się „szansą” tylko dlatego, że lewicowy polityk powtórzy to kilka razy z mównicy.
Dziękujemy za takie atrakcje. Internacjonalistyczne zachwyty proszę zostawić dla własnego środowiska. O tym, kogo Polska przyjmuje, decydują Polacy, a nie zagraniczne wzorce i ideologiczne marzenia marszałka.
Marszałek Czarzasty pouczał Polaków, że mają uczyć się od Hiszpanii przyjmowania setek tysięcy migrantów. Nie, panie marszałku. Polska nie jest eksperymentem społecznym ani przechowalnią dla skutków cudzej polityki.
Paweł Usiądek: W 2022 r. KGP odnotowała dwukrotny wzrost do poziomu niemal 12 tys. przestępstw. W następnych latach liczby rosły: w 2023 r. do 13,5 tys., w 2024 r. do 14 tys., a w 2025 r. do 17 tys.
Przez ostatnie pół roku, do 1 czerwca 2026 r., jest to – według najnowszych danych KGP – niemal 11 tys. stwierdzonych przestępstw.
Co dominuje? Jazda po alkoholu i narkotykach, posiadanie narkotyków, kradzieże. Oszustwa poszły ostro w górę. W 2025 roku 1 715 przypadków, w 2026 już 2 388.
Osobna pozycja. Zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem popełnione przez Ukraińców. W 2024 roku 24 przypadki. W 2025 roku 25. W 2026 roku do tej pory 11.
Jeszcze jedna rzecz z tego artykułu. W danych policji nie ma ani jednego przypadku szpiegostwa z artykułu 130 Kodeksu karnego. Zero. Mimo że w listopadzie 2025 roku dwaj Ukraińcy wysadzili tory na linii Warszawa-Dorohusk.
Jak państwo ma zwalczać zagrożenie, którego nie liczy?
Przemysław Binkowski – kujawsko-pomorski działacz Konfederacji
Od 2026 roku zmieniono metodologię i rozszerzono katalog czynów wliczanych do tych statystyk. Sama Policja przyznaje, że nowych danych nie można bezpośrednio porównywać z poprzednimi latami, bo prowadziłoby to do błędnych wniosków.
Wystarczyło więc zmienić zasady liczenia, a system wypluł wynik potrzebny do budowania narracji o rzekomej eksplozji „przestępstw z nienawiści”. Najpierw zmieniają definicję. Potem pokazują wyższe liczby. Na końcu straszą Polaków „rosnącą ksenofobią”.
To nie jest rzetelna statystyka. To lewacka polityka ubrana w tabelki.
🔴 Skąd nagle „wzrost przestępstw motywowanych uprzedzeniami”?
Od 2026 roku zmieniono metodologię i rozszerzono katalog czynów wliczanych do tych statystyk. Sama Policja przyznaje, że nowych danych nie można bezpośrednio porównywać z poprzednimi latami, bo prowadziłoby to do… pic.twitter.com/B6HZidznrv
— Przemysław J. Binkowski 🇵🇱 (@PJJBinkowski) August 2, 2026
Magdalena Sosnowska: Tam gdzie rządzi centrolewica – scenariusz jest zawsze taki sam:
⭕ otwarcie granic na nieograniczoną imigrację z krajów biednych o niższym potencjale kulturowo-społecznym
⭕ nadanie wszelkich przywilejów imigrantom – od ochronny zdrowia, przez programy socjalne i mieszkaniowe, po umieszczenie imigrantów w systemie emerytalnym – wszystko na koszt rdzennych mieszkańców
⭕ zatajanie narodowości w przypadkach naruszania prawa przez imigrantów
⭕ pogorszenie dobrostanu rodowitych obywateli
⭕ zgoda na budowanie równoległych społeczeństw wewnątrz już istniejącego, a za wszelkie konflikty na tym tle, karanie obywateli swojego kraju
⭕ nakładanie cenzury na rodaków, którzy się przeciwko temu buntują i wykazują swoje niezadowolenie publicznie
⭕ pobłażanie imigrantom przez służby, co w konsekwencji rozpala pożary, które służby są zobowiązane wygaszać
⭕ wprowadzanie przepisów równościowych opartych na nomenklaturze poprawności politycznej
POLSKA właśnie dochodzi do tego punku. Po wieloletnich szkodliwych rządach PIS i PO jesteśmy w miejscu, w którym rządzący zamiast przeprosić i naprawić zło, które sprowadzili na Polaków, dalej brną w swoją narrację, a każdego, kto się je przeciwstawia i głośno o tym mówi chce karać wiezieniem.
Ale my się nie boimy. Zwycięży dobro i prawda, a każdy kto podniósł rękę na naszą wolność i suwerenność zostanie z tego rozliczony. Musimy tylko ich wszystkich odsunąć od władzy i oddać Polskę Polakom.
Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów
Wystąpiłem o nadzwyczajne posiedzenie Parlamentu Europejskiego w związku z inwazją migrantów na Hiszpanię.
W ciągu zaledwie 24 godzin do Ceuty przedostało się nielegalnie około 49 tys. migrantów – wynika z szacunków hiszpańskiego MSW. Hiszpania kompletnie straciła panowanie nad swoją granicą.
Miesiąc wcześniej zakończyła się akcja masowej legalizacji migrantów rządu Pedra Sáncheza, w której złożono blisko 1,2 mln wniosków. Już w lutym Parlament Europejski debatował o zagrożeniach dla strefy Schengen. Komisja Europejska znała ryzyko, ale nie zrobiła nic.
Dlatego jako współprzewodniczący Grupy Europa Suwerennych Narodów wystąpiłem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia. Ursula von der Leyen musi wyjaśnić, dlaczego zignorowała ostrzeżenia.
Włochy mówią już o wykluczeniu Hiszpanii ze strefy Schengen, a Francja wzmacnia kontrole na granicy. Jeśli kolejne państwa pójdą tą drogą, zacznie się rozpad Schengen. Zapłacą za to także Polacy – powrotem kontroli i kolejek na granicach.
To szaleństwo trzeba zatrzymać, zanim będzie za późno!
Wystąpiłem o nadzwyczajne posiedzenie Parlamentu Europejskiego w związku z inwazją migrantów na Hiszpanię.
W ciągu zaledwie 24 godzin do Ceuty przedostało się nielegalnie około 49 tys. migrantów – wynika z szacunków hiszpańskiego MSW. Hiszpania kompletnie straciła panowanie nad… pic.twitter.com/EJXglOTeFV
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę przekroczyło nielegalnie prawie 50 tysięcy (!!!) imigrantów.
Za lewicowe eksperymenty zapłacą teraz swoim bezpieczeństwem mieszkańcy Hiszpanii i niestety także mieszkańcy całej strefy Schengen.
Absolutne minimum tego, co powinien teraz zrobić rząd Donalda Tuska, to jednoznaczne odrzucenie unijnego mechanizmu relokacji. Nie ma takiej możliwości, żeby ci ochoczo przyjmowani przez hiszpańską lewicę afrykańscy imigranci byli w przyszłości relokowani do Polski, albo żeby Polska płaciła Hiszpanii na ich utrzymanie.
Dosyć mydlenia oczu, że “przecież jesteśmy zwolnieni z mechanizmu relokacji”. Tak, jesteśmy – do końca tego roku. A powinniśmy być wyłączeni w całości i bez żadnych terminów.
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 31, 2026
To jest prawdziwa inwazja na Europę. Jeśli Hiszpania, rządzona przez socjalistów, nie jest w stanie lub nie chce bronić swoich granic, powinna zostać wydalona z Obszaru Schengen.
Jeśli Europa nie dojdzie do siebie, zostanie podbita przez dzikie ludy z Afryki.
To przerażające, że wielkie niegdyś narody Europy są teraz kolonizowane i podbijane przez niepiśmiennych barbarzyńców z Afryki.
This is a real invasion of Europe. If Spain, governed by socialists, is unable or unwilling to defend its borders, it should be expelled from the Schengen Area.
If Europe does not come to its senses, it will be conquered by savage peoples from Africa.
Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby: 1. Czyścić system prawny i instytucjonalny ze wszelkich błędów, niekonsekwencji i niejasności, które można wykorzystać na rzecz dezorganizacji porządku i ochrony granic.
2. Skrajnie ostrożnie podchodzić do roli sądów w obszarze porządku i ochrony granic. Nie pozostawiać sądom marginesu interpretacji niejasnych norm prawnych.
Prawidłowo działające państwo musi w obszarze bezpieczeństwa chodzić jak w zegarku i nie pozostawiać żadnych wątpliwości co do tego kto rządzi na jego terytorium.
Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby:
1. Czyścić system prawny i instytucjonalny ze wszelkich błędów, niekonsekwencji i niejasności, które można wykorzystać na rzecz dezorganizacji porządku i ochrony granic.
Paweł Usiądek: 9 lipca w centrum Bytowa trzech mężczyzn zaatakowało 36-letniego mieszkańca miasta i towarzyszącą mu kobietę. Ciężko ranny trafił do szpitala i zmarł dwa dni później.
Jak brzmiał komunikat policji? “Trzech mieszkańców miasta w wieku 28, 30 i 37 lat trafiło do aresztu”. Ani słowa o tym, że wszyscy trzej są obywatelami Ukrainy.
Prawda wyszła na jaw dopiero po interwencji poselskiej. Bez tej interwencji sprawa zostałaby zamknięta jako lokalna bójka między “mieszkańcami miasta”.
Jak tłumaczą się organy? Rzecznik bytowskiej policji twierdzi, że obywatelstwo nie miało znaczenia dla okoliczności zdarzenia. Prokurator rejonowa Małgorzata Jackowska-Borek mówi wprost: “nie widzę powodów do eksponowania narodowości podejrzanych”.
Problem w tym, że ta zasada obowiązuje wyłącznie w jedną stronę.
Kilka dni wcześniej cała Polska usłyszała o mężczyźnie z Bielska-Białej, który obrażał ukraińskie dziewczynki w autobusie. Tam narodowość i sprawcy, i pokrzywdzonych była w każdym nagłówku.
Ile takich sytuacji, jak ta w Bytowie została zamieciona pod dywan?
Prawda podawana selektywnie przestaje być prawdą. Staje się narzędziem.
Stanisław Tyszka – współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów w Parlamencie Europejskim
Oto 20 polskich miast powiatowych, w których udział cudzoziemców jest najwyższy: 1. Mława – 27,8% 2. Słubice – 23,1% 3. Środa Śląska – 22,2% 4. Goleniów – 21,0% 5. Kępno – 20,7% 6. Świebodzin – 20,0% 7. Oława – 20,0% 8. Wrocław – 19,5% 9. Pruszcz Gdański – 18,5% 10. Ożarów Mazowiecki – 18,4% 11. Piaseczno – 17,5% 12. Nowy Tomyśl – 16,7% 13. Rawa Mazowiecka – 15,9% 14. Grodzisk Wielkopolski – 15,2% 15. Pruszków – 14,5% 16. Warszawa – 14,5% 17. Sępólno Krajeńskie – 14,3% 18. Nowe Miasto Lubawskie – 14,1% 19. Nowy Dwór Mazowiecki – 13,9% 20. Wieruszów – 13,9%
W całej Polsce przebywa już około 2,3 mln cudzoziemców, czyli blisko 6% populacji.
Masowa legalna migracja do Polski nie zaczęła się za obecnego rządu. Model szerokiego otwarcia rynku pracy rozwinął rząd PiS, a obecna koalicja go nie odwróciła. Tylko w 2025 roku liczba cudzoziemców wzrosła o ponad 200 tys. – więcej, niż liczy np. cały Radom. Rządy się zmieniają, ale kierunek pozostaje ten sam.
Źródło: GUS, „Ślady życia”, stan na 31 grudnia 2025 r.`
Skandaliczny wyrok w Zamościu – Oliwia winna nawoływaniu do nienawiści podczas pikiety antyimigracyjnej.
“Polak w Polsce gospodarzem” – między innymi za te słowa skazano działaczkę Młodzieży Wszechpolskiej. Sąd stwierdził, że to wyrażenie wypełnia znamiona czynu zawartego w 256 kk. Ja się pytam, jeśli nie Polak, to kto jest gospodarzem w naszym kraju? Jak takie sformułowanie może zostać użyte w uzasadnieniu ustnym wyroku skazującego?
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, że podczas przemówienia na pikiecie antyimigranckiej Konfederacji w Zamościu Oliwia nawoływania do nienawiści. Nie chodziło o negatywne czy obraźliwe sformułowania tylko o to, że Oliwia bała się fali przestępczości imigranckiej, ostrzegała przed morderstwami i gwaltami oraz wyraziła zdanie, że nie chce imigrantów z trzeciego świata w Polsce i Zamościu.
Skazana za opór wobec imigracji❗
Skandaliczny wyrok w Zamościu – Oliwia winna nawoływaniu do nienawiści podczas pikiety antyimigracyjnej.
📣 Proszę o udostępnienie i nagłośnienie sprawy❗
"Polak w Polsce gospodarzem" – między innymi za te słowa skazano działaczkę Młodzieży… pic.twitter.com/Xlgmg5bYsZ
Sąd stwierdził, że sformułowanie “to mogłaś być ty” również oznacza nawoływanie do nienawiści.
Problem w tym, że KTOŚ BYŁ TĄ OSOBĄ!
Była to Klaudia z Torunia, którą miesiąc wcześniej zgwałcił i zamordował imigrant z Wenezueli.
Wyrok jest nieprawomocny. Będzie apelacja. Oliwia może liczyć na dalsze wsparcie prawników Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.
To nie tylko sprawa 21-letniej młodej kobiety, wszechpolki, matki, studentki. To sprawa wolności słowa. Nie możemy pozwolić jako społeczeństwo, aby opór wobec imigracji, aby artykułowanie swoich poglądów były karane.
Konrad Berkowicz: Trzech zbirów zatłukło na śmierć 36-letniego Polaka w centrum Bytowa. Policja potwierdziła, że zbirami byli Ukraińcy. Ofiara zmarła w szpitalu po brutalnym pobiciu razem z 44-letnią kobietą, dokładnie 11 lipca – w rocznicę Krwawej Niedzieli. Media, te same, które podniosły wrzask i incydent w Bielsku, przemilczały to zdarzenie.
To jest właśnie efekt otwartej granicy i nagonki na Polaków. Tak, na Polaków. Bo jak Ukraińcowi coś się stanie, trąbią o tym wszyscy, ale jak Ukrainiec zatłucze na śmierć Polaka, to wszyscy milczą – media i rządzący. Ci sami rządzący, którzy tyle mówią o bezpieczeństwie.
W OSTATNICH DNIACH MEDIA bardzo szeroko nagłaśniały sprawę Polaka, który miał niewłaściwie zachować się wobec Ukrainek w autobusie. I słusznie gdyż takie zachowania powinny być piętnowane.
Ale dlaczego, gdy dochodzi do przestępstw w drugą stronę, zapada cisza?
Dlaczego przypadek z Bytowa, gdzie według informacji policji i mediów, trzech obywateli Ukrainy miało śmiertelnie pobić 36-letniego Polaka, nie wywołuje podobnego zainteresowania?
Powinniśmy potępiać przemoc zawsze bez względu na to, kto jest sprawcą, a kto ofiarą. Selektywne nagłaśnianie tylko tych wydarzeń, które pasują do określonej narracji, rodzi pytania o równe standardy i obiektywizm polskich mediów… Dlaczego waszym zdaniem tylko niektóre historie są uznawane za warte nagłośnienia?
Kilka dni temu pisałem o tym, że lewicowy rząd Hiszpanii planuje zalegalizować pobyt miliona nielegalnych imigrantów. W międzyczasie w hiszpańskich mediach pojawiły się prognozy, że ta liczba będzie w istocie kilka razy większa i w ciągu kilku lat może sięgnąć SZEŚCIU MILIONÓW imigrantów.
Ideologiczny obłęd hiszpańskiej lewicy stawia pod znakiem zapytania dalsze istnienie strefy Schengen. Otwarte granice wewnątrz strefy mają sens tylko tak długo, jak długo każde państwo strefy zachowuje minimum kontroli nad swoimi granicami zewnętrznymi. Trudno się spodziewać, że taka np. Francja będzie tylko patrzyła bezczynnie, gdy część z legalizowanych przez Hiszpanię milionów zacznie przelewać się przez francuską granicę.
Smutny przykład na to, jak sensowna i korzystna współpraca międzynarodowa może stać się niemożliwa w wyniku nadużywania tej współpracy przez lewicę realizującą swoje ideologiczne cele. Pamiętajcie o tym, kiedy media głównego nurtu zaczną wam wmawiać, że przywracanie kontroli granicznych w Schengen to wina “prawicowych ekstremistów”.
Kilka dni temu pisałem o tym, że lewicowy rząd Hiszpanii planuje zalegalizować pobyt miliona nielegalnych imigrantów. W międzyczasie w hiszpańskich mediach pojawiły się prognozy, że ta liczba będzie w istocie kilka razy większa i w ciągu kilku lat może sięgnąć SZEŚCIU MILIONÓW… https://t.co/ho9SmX55pf
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 9, 2026
Drogi do masowego wjazdu do Polski są dwie: – Studia- tutaj uczelnie borykające się z zapaścią demograficzną sprowadzają “studentów”, czyli kogokolwiek aby chciał zapłacić czesne. Z drugiej strony opłata za studia jest tańsza i bezpieczniejsza niż podróż pontonem przez Morze Śródziemne. -Praca- tutaj cała sieć agencji rekrutacji hurtowo sprowadza “pracowników” za całego świata. Znowu opcja prostsza i bezpieczniejsza niż ponton i morze, kosztuje jedynie kilka miesięcy “frycowego” i pracy za grosze, ale benefitem jest wiza. Sposobem trzecim (na szczęście nie tak powszechnym) ale będącym wynikową dwóch wcześniejszych jest znalezienie Polki aby wejść w związek i zalegalizować tutaj swój pobyt, ślub, szybko dziecko, i mamy pozór zablokowania deportacji. A przy obecnym kryzysie relacji damsko – męskich (różne aplikacje – utowarowienie przygodnych relacji – duża roszczeniowość obu stron relacji wynikająca z pozorów szerokiej dostępności) ktoś kto stanowczo deklaruje gotowość do związku “na już”, to część kobiet wchodzi w taką relację, ślub jako akt prawny daje wrażenie stabilności i przywiązania kogoś do siebie, szczególnie ważne u osób o niskim SMV.
Drogi do masowego wjazdu do Polski są dwie: – Studia- tutaj uczelnie borykające się z zapaścią demograficzną sprowadzają "studentów", czyli kogokolwiek aby chciał zapłacić czesne. Z drugiej strony opłata za studia jest tańsza i bezpieczniejsza niż podróż pontonem przez Morze… https://t.co/YPolosXuCD
Wracając do rozwiązania tej sytuacji. Skoro uczelnie chcą studentów należy zachęcać ich legislacyjnie do studiów online, lub otwierania uczelni w państwach w których szukają studentów. Jeżeli nie, uczelnia odpowiada całym majątkiem za tego kogo sprowadziła, w czesnym ma być część wpłacana na “fundusz deportacyjny”, coś jak część na fundusz gwarancyjny w każdym OC.
Analogicznie firmy, odpowiedzialność pełnym majątkiem firmy (nie agencji) za wszystkie koszty wygenerowane przez imigranta, zabił kogoś – odszkodowanie dla rodziny, firma płaci z pobyty w szpitalach, zniszczenia, i wszelkie roszczenia wobec tego kogo sprowadziła. Tak samo wpłata na fundusz deportacyjny, abyśmy nie musieli jako społeczeństwo ponosić tych kosztów.
Kwestia kolejna to ograniczenie do minimum wydawania kart pobytu, obcokrajowcy dostając ten dokument sądzą że są już “prawie obywatelami”. Wiza powinna być podstawowym dokumentem dla każdego kto przyjechał do pracy, wiza wydawana w kraju skąd pochodzi taki przyjezdny, każdy wyjazd po wizę przerywa czas liczony do potencjalnego starania się o obywatelstwo. Wiza może być w każdym momencie anulowana przez firmę która sprowadziła, bądź uczelnię, to oni odpowiadają więc oni mogą sprawę zamknąć, firmy i uczelnie mają określony czas na wyperswadowanie byłemu studentowi/pracownikowi że powinien wrócić do siebie. Jeżeli nie to fundusz deportacyjny opłaca eksmisję do siebie.
W zarysie i na dużym poziomie ogólności, takie przepisy rozwiązałyby wiele problemów jakich dziś doświadczamy.
Michał Kostrzyński – krakowski działacz Konfederacji
Wielkie gratulacje dla mieszkańców Krakowa, osiedla Podwawelskiego, działaczy, wolontariuszy, Ruchu Narodowego i wszystkich, którzy wczoraj na pikiecie wyrazili swoje zdanie na temat tworzenia meczetów w Polsce. Nadal można odwrócić trend islamizacji. Polska nie musi być drugim Zachodem.
— Michał Kostrzyński 🇵🇱 (@michkostrzynski) July 6, 2026
Bierny był Zachód. My nie możemy powtórzyć tego błędu. Musimy wstać z kanapy i zacząć działać! Dzisiejsza pikieta w Krakowie, przeciwko meczetowi przy ul. Dworskiej pokazała, że mieszkańcy chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w ich okolicy. To dopiero początek naszych działań. Nie zgadzamy się na cichą islamizację Krakowa.
Bierny był Zachód. My nie możemy powtórzyć tego błędu. Musimy wstać z kanapy i zacząć działać!
Dzisiejsza pikieta w Krakowie, przeciwko meczetowi przy ul. Dworskiej pokazała, że mieszkańcy chcą mieć wpływ na to, co dzieje się w ich okolicy. To dopiero początek naszych działań.… pic.twitter.com/PFGNFwu8Jv
— Michał Kostrzyński 🇵🇱 (@michkostrzynski) July 6, 2026
Piotr Bartosz – krakowski działacz Konfederacji
Meczet w Krakowie. 400, może 500 metrów w linii prostej od Katedry Wawelskiej
Tam leżą polscy władcy, między innymi Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski, który pod Wiedniem uratował chrześcijańską Europę!
Dzisiaj, w cieniu tego narodowego sanktuarium, stoimy my – spadkobiercy tej wielkiej historii. Dziś musimy protestować i debatować nad tym, czy w sercu Krakowa ma powstać kolejny obiekt muzułmańskiego kultu religijnego, który sami organizatorzy wprost nazywają meczetem. Nie dajmy sobie wmówić, że to tylko „niewinne centrum kulturalne”, jak nowohucki NCK. Fundacja w internetowych zrzutkach na wynajem tego miejsca pisze wprost, że w dwóch poprzednich lokalizacjach uczestnicy modlitw już się nie mieszczą! Co to oznacza dla nas, mieszkańców? To jasny sygnał ostrzegawczy! Jeśli dziś pozwolimy na powstanie tego obiektu tutaj lub gdziekolwiek indziej, za rok powstanie kolejny. Za dwa lata – dwa następne. A za 10 lat obudzimy się w rzeczywistości, gdzie na co piętnastej ulicy Krakowa będą budowane islamskie obiekty kultu religijnego.
To nie są bezpodstawne obawy. To scenariusz, który Europa Zachodnia już przerobiła na własnej skórze. Spójrzmy na fakty i twarde statystyki: ➡️ W Niemczech funkcjonuje już blisko 2800 meczetów i muzułmańskich domów modlitwy. ➡️ We Francji ta liczba przekracza już 2500 obiektów. ➡️ W małej Belgii jest ich od 300 do 400. ❓Czy tak ma wyglądać przyszłość Krakowa? Czy tak ma wyglądać przyszłość Polski? Nasza odpowiedź brzmi: NIE!
Nie ma naszej zgody na zmienianie ładu przestrzennego i kulturowego naszego miasta. Kraków to nie Paryż, Berlin czy Bruksela. Kraków to miasto królów polskich, a Polska to państwo narodowe o tysiącletniej, chrześcijańskiej tradycji, której będziemy bronić.
Naszym świętym obowiązkiem jako mieszkańców, ale przede wszystkim jako Polaków, jest ochrona tego dziedzictwa. Nasi przodkowie przelewali krew na wielu frontach, walczyli w powstaniach, ginęli na wojnach po to, abyśmy dziś mogli żyć w wolnym, bezpiecznym i suwerennym państwie.
Nie po to nasi żołnierze Wojska Polskiego obecnie bronią granicy, a funkcjonariusze służb mundurowych walczą ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, składającymi się głównie z obcokrajowców, żebyśmy teraz przyzwalali na kulturową ekspansję imigrantów wewnątrz kraju.
Zobaczcie, co dzieje się dzisiaj we Francji. W samorządach i lokalnych wyborach wygrywają partie skrajnie lewicowe. Jak to robią? Scenariusz jest prosty: masowe rozdawnictwo obywatelstw. Tysiące nowych paszportów w zamian za głosy wyborcze. I podczas gdy nas, ludzi dbających o tradycję i bezpieczeństwo, mainstreamowe media próbują wyśmiewać i nazywać „katoprawicą”, tam, na Zachodzie, do władzy oficjalnie doszła tzw. islamolewica – destrukcyjny sojusz, który niszczy europejską kulturę od środka!
Dlatego stoimy tu dzisiaj razem. Ponad podziałami. Dla naszych dzieci, dla naszych wnuków, dla bezpieczeństwa naszych ulic i spokoju tego osiedla.
Mówimy jasno i stanowczo: brońmy ładu przestrzennego Krakowa! Brońmy naszej tożsamości! Nie odpuścimy tego miejsca ani żadnego innego.
Meczet w Krakowie. 400, może 500 metrów w linii prostej od Katedry Wawelskiej. Tam leżą polscy władcy, między innymi Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Jan III Sobieski, który pod Wiedniem uratował chrześcijańską Europę! Dzisiaj, w cieniu tego narodowego sanktuarium, stoimy my… pic.twitter.com/QJei1UFoMU
Cała nasza dzielna załoga z protestu przeciw funkcjonowaniu nielegalnego meczetu przy ul. Dworskiej 1 w Krakowie. Widząc błędy Zachodu, nie pozwolimy na powolny ale konsekwentny proces islamizacji kraju! W Polsce to nie przejdzie!
Cała nasza dzielna załoga z wczorajszego protestu przeciw funkcjonowaniu nielegalnego meczetu przy ul. Dworskiej 1 w Krakowie. Widząc błędy Zachodu, nie pozwolimy na powolny ale konsekwentny proces islamizacji kraju! W Polsce to nie przejdzie! pic.twitter.com/myJOWaHqgJ
RozwińZwiń komentarze (1)