Reprezentanci największych partii politycznych są w tym skonfliktowaniu zadowoleni z siebie - Konfederacja

Reprezentanci największych partii politycznych są w tym skonfliktowaniu zadowoleni z siebie

Na zaproszenie Prezydenta RP Karola Nawrockiego politycy Konfederacji uczestniczyli w obradach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Po ich zakończeniu wicemarszałek Sejmu RP Krzysztof Bosak oraz przewodniczący klubu poselskiego Grzegorz Płaczek przedstawili stanowisko Konfederacji.

Przedstawiciele ugrupowania ocenili przebieg obrad jako głęboko pesymistyczny, wskazując na brak zaufania między głównymi siłami politycznymi, brak perspektyw na szybki konsensus w sprawach obronności oraz niebezpieczną eskalację kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Jak poinformowali, obrady RBN zostały zdominowane przez tematykę obronności oraz spory wewnętrzne. Z uwagi na przepisy o ochronie informacji niejawnej przedstawiciele Konfederacji odmówili ujawnienia szczegółów przebiegu dyskusji. Krzysztof Bosak zwrócił jednak uwagę na destrukcyjną atmosferę panującą wśród liderów czołowych partii: „Z pewnością nie był to czas stracony, jednocześnie dyskusja nie napawa optymizmem. Ja po tym, co dzisiaj usłyszałem, nie widzę ani szansy na szybkie rozwiązanie konfliktów, które mamy wewnętrznie, ani nawet niestety na konsensus w sprawie planowania polityki obronnej zewnętrznej. Poziom skonfliktowania klasy politycznej, który ujawnia się w dyskusji publicznej, jest tak wysoki, że nie napawa ta dyskusja optymizmem”.

Wicemarszałek Sejmu zarzucił głównym siłom politycznym czerpanie korzyści z trwającego sporu:
– Reprezentanci wszystkich największych partii politycznych są w tym wzajemnym skonfliktowaniu zadowoleni z siebie, zadowoleni z pozycji, jakie zajęli, i spełniają się z tym. To jest najgorsze — oni się spełniają w tym konflikcie, który ze sobą toczą”.

Bosak dostrzegł jednocześnie jeden pozytywny akcent pięciogodzinnego spotkania w Pałacu Prezydenckim:
– Fakt, że dwóch byłych premierów, jeden obecny, prezydent, marszałek Sejmu, wicepremier spędzili ze sobą jednak te 5 godzin, słuchając siebie nawzajem, to jest chyba jedyny pozytyw, jaki mogę dostrzec po dzisiejszej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Bosak ocenił, że bez zaufania i dobrej woli rozmowy sprowadzają się jedynie do „przemęczenia się w jednej sali przez parę godzin”, a postawę dominujących ugrupowań nazwał szkodliwym „chocholim tańcem”.

Wicemarszałek wezwał do zaprzestania rzucania wzajemnych oskarżeń bez dowodów podważających zaufanie do sił parlamentarnych. Wskazał, że w interesie zewnętrznych państw jest skłócanie Polaków przez takie działania. Jednocześnie zaznaczył, że ewentualne zarzuty do kogokolwiek powinny być podparte realnymi informacjami kontrwywiadowczymi.

Przewodniczący Grzegorz Płaczek podzielił pesymistyczną ocenę obrad, krytykując język oraz formę komunikacji stosowaną przez część uczestników spotkania:
– Ten przekaz, który często jest poza jakimkolwiek kulturalnym sposobem komunikowania się z innymi, jest ohydny — tak zwyczajnie ohydny. Mam nieodparte wrażenie, że wychodzimy z takim poczuciem, że mogło być bardziej merytorycznie, mogło być z mniejszymi emocjami.

Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego były jednym z kluczowych wątków komentarza Konfederacji. Krzysztof Bosak określił działania koalicji rządzącej mianem „specjalnej operacji konstytucyjnej” oraz „polittechnologii” wzorowanej na działaniach z putinowskiejRosji. Podkreślił powagę sytuacji oraz zarzutów o niszczenie konstytucyjnego organu państwa.

Wicemarszałek skrytykował również piątkową konfrontację pod budynkiem TK oraz nocne działania prokuratury z udziałem policji: „Uważam, że doszło do skandalicznej sytuacji, do której nigdy nie powinno dojść, i za nią odpowiedzialność powinien ponieść w pierwszej kolejności ten, kto za tę sytuację odpowiada – minister spraw wewnętrznych nadzorujący Służbę Ochrony Państwa i policję oraz premier”. Potępił działania, jakie miały miejsce w międzyczasie w siedzibie TK, jakich dopuściła się Anna Korwin-Piotrowska. Zaznaczył, że Trybunał Konstytucyjny nie został przejęty, jedynie został zajęty jego gmach.
– Nie ma żadnych podstaw do tego, żeby ktoś, kto nie jest w ogóle zaprzysiężonym sędzią Trybunału Konstytucyjnego zawiesił prezesa TK. To jest zwyczajna kpina – dodał, apelując do dziennikarzy o nieuleganie tej manipulacji.

Grzegorz Płaczek ocenił, że obecnie będą pojawiały się różne opinie prawne, zależne od tych, którzy je sponsorują. Przypomniał, że kryzys wokół TK narastał przez ostatnie dekady, a każda z partii, która miała wpływ na funkcjonowanie trybunału „faulowała”.

Bosak wskazał, że sytuacja piątkowej konfrontacji na progu TK nigdy nie powinna mieć miejsca, gdyby służby mundurowe były prawidłowo nadzorowane i dowodzone, i gdyby w TK panował konstytucyjny porządek, w tym ochrona straży trybunalskiej i prezes, a nie uzurpatorka. Wejście prokuratora i zamaskowanych funkcjonariuszy policji nad ranem do trybunału i straszenie zatrzymaniami pracowników najbliższego otoczenia prezydenta Bosak określił jako standard „białoruski”.

Płaczek zaznaczył, że odpowiedzialnością polityków jest zastanowić się, co zrobić, by zaistniała sytuacja nigdy się nie powtórzyła.

Konfederacja podkreśliła, że rozliczenia osób łamiących prawo muszą odbywać się w oparciu o procedury sądowe, a nie decyzje polityczne. Ugrupowanie zaapelowało o podjęcie ponadpartyjnych rozmów w celu wypracowania trwałego rozwiązania systemowego.

Komentarze (2)

Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.