1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest już na bardzo zaawansowanym etapie.
3. Ideologia ruchu feministyczno-aborcyjnego jest zaraźliwa i ekspansywna: tam gdzie całkowicie strawi szacunek dla życia dzieci nienarodzonych tam zaczyna trawić podstawowy dla każdej zdrowej cywilizacji standard ochrony życia dziecka po urodzeniu i społeczne potępienie czynu dzieciobójstwa.
Masowa akcja obrony dzieciobójczyni pokazuje trzy rzeczy:
1. Św. Jan Paweł II ostrzegając przed „cywilizacją śmierci” i widząc w tym fundamentalny trend cywilizacyjny miał 100% racji.
2. Akcja rozkładu moralnego i degeneracji społecznej w niektórych państwach zachodnich jest… https://t.co/YFWA1yxU4p
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował na X głośną sprawę raportu “wygenerowanego przez AI” i kosztującego 200 tys. zł.
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
Co jest ciekawe, to że tam w rządzie oni sami się tym chwalili co pokazuje jakie mają podejście do tych dokumentów, które zamawiają na zewnątrz. Nawet ich nie czytają lub jeśli czytają to nie potrafią odróżnić śmieci od czegoś wartościowego!
Polska nigdy nie powinna kojarzyć się z czymś takim. Za sprzedaż administracji dokumentu o śmieciowej wartości należy autorów ścigać i pociągnąć do odpowiedzialności za oszustwo, a nie nagradzać stołkami w rządzie.
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
Markę Polski budują konsekwentnie od lat sami Polacy. To dzięki Polakom w Polsce jest czysto, bezpiecznie, ładnie i coraz nowocześniej.
To Polacy budują gospodarkę, rozwijają firmy, tworzą dobrobyt. To Polacy promują naszą kuchnię, sztukę i sport.
Wszystko co się w Polsce udało, jest zasługą Polaków.
Rząd jedynie w tym przeszkadza. No i zatrudnia niekompetentnych urzędników, którzy za setki tysięcy złotych robią absurdalne raporty w AI.
Dlatego podatki powinny być niskie i proste, żeby rząd nie miał pieniędzy na raporty stworzone w AI za 200 tysięcy złotych!
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi obecny rząd (poza przesuwaniem ogromnych pieniędzy i zasobów do zagraniczych firm).
Pani Barbara Mróz-Gorgoń w ostatnich dniach wykazała, że nie ma wystarczających kwalifikacji do zarządzania własnym wizerunkiem, a co dopiero wizerunkiem całego kraju. Inna sprawa, że premier nie dał jej do tego kompetencji. Ta jej funkcja to wydmuszka, jak prawie wszytko co robi…
W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła docierać szerzej do polskiego społeczeństwa. Jest naszym moralnym obowiązkiem by pamiętać o ofiarach tego ludobójstwa, domagać się prawdy na jego temat w sferze publicznej oraz wymagać potępienia sprawców i zaprzestania gloryfikowania przez Rosję zbrodniczych formacji komunistycznych, które mordowały Polaków. Tymczasem Armia Czerwona jest do dziś w Rosji przedmiotem kultu, a zbrodniarze są traktowani jak bohaterowie niosący wyzwolenie.
Podstawowym zadaniem polskich polityków jest także walka o bezpieczeństwo Polaków, by podobne zbrodnie wymierzone w nasz naród już nigdy się nie powtórzyły. Z pamięci o Operacji Polskiej musi wynikać świadomość tego, co nam grozi, jeśli nie będziemy w stanie się obronić. Już w XX wieku wielu uległo złudzeniu, że ludzkość nieodwracalnie weszła na drogę pokoju, a za postępem technologicznym i pamięcią o tysiącach ofiar (np. I wojny światowej) pójdzie postęp moralny. Podobne nadzieje zostały boleśnie przekreślone.
We wtorek minęła kolejna rocznica wydania rozkazu o rozpoczęciu „Operacji Polskiej” NKWD. W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła… pic.twitter.com/4eHVzV7VyE
Skądinąd to właśnie do “postępu” odwoływali się władcy Związku Sowieckiego, powstałego w imię utopii mającej przynieść ludzkości pokój, dobrobyt i sprawiedliwość. W imię “postępu” występowali w II RP działacze Komunistycznej Partii Polski, którzy przyczyny konfliktów utożsamiali z nacjonalizmem, własnością prywatną i Kościołem. Żadna liczba doniesień na temat zbrodni Związku Sowieckiego nie była w stanie przekonać wielu międzywojennych “postępowych” intelektualistów. Przed ich naiwnością przestrzegał proroczo kardynał Stefan Wyszyński w “Inteligencji w straży przedniej komunizmu”. Część tych KPPowców zginęła zresztą z rąk swoich zagranicznych mocodawców, na rzecz których działali – tych samych, którzy prowadzili akcje mordowania Polaków w ramach Operacji Polskiej.
Rocznica Operacji Polskiej przypomina nam także o Polakach żyjących na wschód od naszych obecnych granic. Ci, którzy przeżyli, pozostali na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Ukrainie, w Rosji i w innych krajach dawnego bloku sowieckiego. Polskie państwo ma obowiązek bronić wszystkich naszych rodaków przed szowinizmem, przemocą i naciskami na odejście od polskości, a tych, którzy chcą przenieść się do kraju, wesprzeć w repatriacji.
Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował wpis Tobiasza Bocheńskiego z PiS w którym ten w imieniu PiS napisał, że “po wyborach podejmiemy decyzję o deportacji wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce”
Takie hasła bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną.
Tymczasem rząd PiS, jako jeden z niewielu lub jedyny rząd w Europie, zalegalizował automatycznie pobyt w Polsce każdego człowieka z paszportem ukraińskim, niezależnie skąd, po co i na jak długo się tu zjawił. Dotyczyło to także obywateli Ukrainy z innych państw UE czy np. Gruzinów i Rosjan z paszportami ukraińskimi.
Ponadto rząd PiS wdrażał ich równouprawnienie z Polakami w prawie każdym akcie prawnym, który nowelizował. Rząd PiS zmierzał do stworzenia państwa de facto wielonarodowego. Mamy uwierzyć że teraz to odwrócą?
Takie hasła @TABochenski jak poniżej bazują na domniemaniu ignorancji wyborców. Nie można deportować z Polski kogoś przebywającego w kraju zgodnie z prawem! Najpierw trzeba by uchylić mu prawo do pobytu. Żeby to zrobić trzeba mieć do tego podstawę prawną. Tymczasem rząd PiS, jako… https://t.co/r9BX5Q4Aw1
Żeby cudzoziemca, który nie złamał prawa, deportować z kraju to najpierw trzeba by całkowicie odwrócić sytuację prawną, którą rząd PiS wbudował w polski system prawny w niezliczonej liczbie aktów prawnych i decyzji administracyjno-instytucjonalnych. To jest możliwe, ale wymaga gruntownego przygotowania. Na razie nie widzę śladu w aktywności legislacyjnej polityków PiS w pozycji, że przygotowują się do czegokolwiek w tym rodzaju.
Warto przeczytać tekst Pawła Buczkowskiego, aby wiedzieć czemu w wielu powiatach nie zadziałały syreny alarmowe mające ostrzegać ludzi.
Artykuł opisuje administracyjną komedię pomyłek i skupia się głównie na urzędnikach samorządowych, bo obecnie to jest ich obowiązek. Nie wyjaśnia jednak dlaczego informacje do urzędników nadchodziły na ostatnią chwilę, a to byłoby znacznie ciekawsze…
Wojsko „widzi” tego rodzaju zagrożenie jak nadlatujące rakiety czy pociski manewrujące wiele godzin wcześniej, zanim dotrze ono do naszej granicy. Wydaje się więc logiczne, że również służby cywilne powinny być stawiane w gotowość nie w momencie przekroczenia granicy, ale wiele godzin wcześniej. Jak rozumiem nie ma takiej procedury. Może warto to przemyśleć?
Warto przeczytać poniższy tekst @buczkowskipawel aby wiedzieć czemu w wielu powiatach nie zadziałały syreny alarmowe mające ostrzegać ludzi.
Artykuł opisuje administracyjną komedię pomyłek i skupia się głównie na urzędnikach samorządowych, bo obecnie to jest ich obowiązek. Nie… https://t.co/UYXCXH6W8U
Oczywiście sam opisany system, w którym powiatowi urzędnicy są obsadzeni w roli chłopców do bicia, jest głęboko anachroniczny i głęboko absurdalny. Syreny powinna uruchamiać któraś z formacji mundurowych, dysponująca całodobowymi posterunkami i własną łącznością. A więc Wojsko lub Policja lub Straż Pożarna. Obsługa syren powinna być oczywiście zdalna i wówczas problem w dużej mierze znika – możnaby to realizować z poziomu Komendy Wojewódzkiej Policji albo nawet RCB. Ale jak widać po paru latach wojny nikt tego nawet nie przemyślał ani nie zaplanował. Warto by media odpytały obecne i przeszłe ekipy kierownicze z MSW o te kwestie.
Niezależnie od wszystkiego co powyżej kwestia syren jest moim zdaniem nieco poboczna względem kwestii tekstowej komunikacji kryzysowej ze społeczeństwem, gdzie obecnie jest to realizowane przez anachroniczny system SMS i także nie ma chyba decyzji w sprawie przejścia na rozwiązania nowoczesne, bezpieczniejsze i szybsze. Winni są temu politycy z rządów odpowiadający za bezpieczeństwo cywilne i nie podejmujący właściwych decyzji.
Ciekawostka: już w rządzie PiS była świadomość anachroniczności tego systemu, ale właściwe decyzję nie zapadały i sprawa wegetowała gdzieś między RCB i MSW. Także teraz ekipa KO może się wykazać refleksem, o ile mają chęć i dadzą radę w 1,5 roku.
Jeśli ktoś koniunkturalnie uczestniczył w łamaniu praw Polaków to tłumaczenie obecnie, że tylko wykonywał rozkazy nie zdejmuje z niego odpowiedzialności.
Notabene tłumaczenie swojego koniunkturalizmu rzekomą miażdżącą siłą autorytetów medycznych jest śmieszne. Wystarczyło czytać dokumenty i wyciągać wnioski, np. rządowy świstek pozbawiony podstawowych informacji, opublikowany pod szumną nazwą „Narodowy Program Szczepień”. Warto było też czytać uwagi opozycji, np. zgłoszone przez Konfederację pytania o brakujące informacje do tego dokumentu. Warto było też słuchać uważnie tych „autorytetów”, które nieustannie się kompromitowały idiotycznymi propozycjami i wzajemnie sprzecznymi wypowiedziami.
Informacyjna dawka przypominająca.
Jeśli ktoś koniunkturalnie uczestniczył w łamaniu praw Polaków to tłumaczenie obecnie, że tylko wykonywał rozkazy nie zdejmuje z niego odpowiedzialności.
Notabene tłumaczenie swojego koniunkturalizmu rzekomą miażdżącą siłą autorytetów… https://t.co/qbe8rUmMpA
Jeszcze jedna informacja: ekipa Morawieckiego i ekipa Kaczyńskiego nie mają prawa szczycić się brakiem wprowadzenia szczepień przymusowych na Covid19 bo wprowadzili je tam gdzie im się nikt nie mógł zbuntować: w wojsku i w służbach mundurowych. Wiem stąd że spotykałem później tych co z żalem odeszli ze służby. Rozmawiałem też z takimi, którzy nie odeszli i w wyniku tego co sam Jarosław Kaczyński w rozmowach na zamkniętych spotkaniach nazywał „eksperymentem” mieli później problemy zdrowotne i utracili część swojej sprawności fizycznej.
Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom
Pamiętamy o ogromnym poświęceniu, przelanej krwi i poniesionych stratach, ale także o celu tej walki, jakim była wolna, niepodległa Polska, dumna ze swojego dziedzictwa. Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱 pic.twitter.com/JuwPowiq7C
Mszą świętą przy Pomniku Powstania Warszawskiego, uroczystym apelem, salwą honorową i złożeniem wieńców rozpoczęły się obchody Powstania Warszawskiego. Cześć i chwała Bohaterom!
Mszą świętą przy Pomniku Powstania Warszawskiego, uroczystym apelem, salwą honorową i złożeniem wieńców rozpoczęły się obchody Powstania Warszawskiego. Cześć i chwała Bohaterom! 🇵🇱 pic.twitter.com/ntwH5XzxZN
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 31, 2026
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę przekroczyło nielegalnie prawie 50 tysięcy (!!!) imigrantów.
Za lewicowe eksperymenty zapłacą teraz swoim bezpieczeństwem mieszkańcy Hiszpanii i niestety także mieszkańcy całej strefy Schengen.
Absolutne minimum tego, co powinien teraz zrobić rząd Donalda Tuska, to jednoznaczne odrzucenie unijnego mechanizmu relokacji. Nie ma takiej możliwości, żeby ci ochoczo przyjmowani przez hiszpańską lewicę afrykańscy imigranci byli w przyszłości relokowani do Polski, albo żeby Polska płaciła Hiszpanii na ich utrzymanie.
Dosyć mydlenia oczu, że “przecież jesteśmy zwolnieni z mechanizmu relokacji”. Tak, jesteśmy – do końca tego roku. A powinniśmy być wyłączeni w całości i bez żadnych terminów.
Minęło zaledwie kilka tygodni, od kiedy lewicowy hiszpański rząd zalegalizował pobyt kilkuset tysięcy nielegalnych imigrantów. Skutek jest oczywisty i przewidywalny: z Afryki ruszyła kolejna fala chętnych do skorzystania z tego przywileju. W zaledwie jedną dobę hiszpańską granicę…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 31, 2026
Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby: 1. Czyścić system prawny i instytucjonalny ze wszelkich błędów, niekonsekwencji i niejasności, które można wykorzystać na rzecz dezorganizacji porządku i ochrony granic.
2. Skrajnie ostrożnie podchodzić do roli sądów w obszarze porządku i ochrony granic. Nie pozostawiać sądom marginesu interpretacji niejasnych norm prawnych.
Prawidłowo działające państwo musi w obszarze bezpieczeństwa chodzić jak w zegarku i nie pozostawiać żadnych wątpliwości co do tego kto rządzi na jego terytorium.
Sytuacja w Hiszpanii to poważny argument za tym żeby:
1. Czyścić system prawny i instytucjonalny ze wszelkich błędów, niekonsekwencji i niejasności, które można wykorzystać na rzecz dezorganizacji porządku i ochrony granic.
Przekroczenie granicy i wybuch rakiety manewrującej na Lubelszczyźnie oraz nocne milczenie struktur państwa w tej sprawie pokazuje kilka istotnych rzeczy, z których musimy zdawać sobie sprawę:
1. System powiadamiania ludności nie działa prawidłowo. Szwankuje właściwie wszystko: anachroniczna technologia powiadamiania, koordynacja między instytucjami, decyzyjność, przywództwo. RCB znalazło się w kryzysie w wyniku konfliktu Kamiński-Morawiecki i tamte problemy nie zostały pokonane do dziś, a zmiany kadrowe nowego rządu dodały nowe problemy i spowodowały utratę kompetencji.
2. Pomimo kolejnych kryzysów strategiczna i kryzysowa komunikacja rządu nie jest uporządkowana do dziś. Brak podstaw prawnych, form organizacyjnych, zdefiniowanych kanałów komunikacji, decyzyjności i przywództwa.
3. System obrony powietrznej nie jest gotowy i nie jest w stanie zapobiegać wszystkim takim zdarzeniom.
Jeśli chodzi o reagowanie to jest gorzej. Jest ono obecnie realizowane głównie przy pomocy lotnictwa. Tu są nastepujące problemy:
a) czas konieczny na dotarcie samolotu do celu nim cel upadnie lub uderzy
b) obowiązek wizualnej identyfikacji i weryfikacji celu (wymóg prawny wynikający z ostrożności), także w nocy
c) ograniczona skuteczność rakiet w zakresie rażenia celu
Przekroczenie granicy i wybuch rakiety manewrującej na Lubelszczyźnie oraz nocne milczenie struktur państwa w tej sprawie pokazuje kilka istotnych rzeczy, z których musimy zdawać sobie sprawę:
1. System powiadamiania ludności nie działa prawidłowo. Szwankuje właściwie wszystko:…
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 30, 2026
Poza lotnictwem mamy zasoby klasycznej obrony powietrznej w Siłach Zbrojnych, czyli systemy lufowe i rakietowe, w tym nowoczesne systemy Wisła i Pilica wdrażane przez 3. Warszawską Brygadę Rakietową z Sochaczewa i będące w jej składzie Dywizjony Rakietowe Obrony Powietrznej rozmieszczone po kraju.
Miałem możliwość wizytować 3. Brygadę Rakietową w ten wtorek. Wraz z Komisją Obrony przez wiele godzin słuchaliśmy wyjaśnień oficerów.
Moje wnioski są następujące: Brygada i obecne w jej składzie dywizjony rakietowe przezbrajają się na nowe systemy i są w trakcie ogromnego procesu inwestycyjnego. Budowane zdolności nie wchodzą automatycznie do działającego systemu obrony powietrznej kraju, tylko są aktywowane dopiero w momencie powierzenia im określonych zdań.
Pomimo rekordowych, wielomiliardowych nakładów, budowane systemy dysponują ograniczoną liczbą pojazdów i rakiet. Będą bronić określonych, konkretnych celów, a nie całego terytorium. Ich dyslokacja wymaga decyzji, czasu na zaplanowanie i realizację.
Zarówno wybór listy celów do obrony jak i decyzja o dyslokacji zestawów będą decyzjami jednocześnie politycznymi i strategicznymi. Każda taka decyzja wygeneruje koszty i spowoduje zużywanie zasobów. Brak decyzji z kolei podnosi ryzyko dla obiektów, które nie są chronione.
Myślę że czas żebyśmy zdali sobie sprawę z ograniczeń ilościowych i zasięgowych systemów obrony, które nasze państwo nabywa oraz z trudnych alternatyw, które z tego wynikają. Czas na poważną debatę co, jak i jakim kosztem chronić.
Przewodniczący klubu PiS Mariusz Błaszczak zapytał dlaczego systemy obrony powietrznej nie zostały aktywowane, a ja zapytam w jaki sposób miałby zostać aktywowane, jeśli nie zostały rozmieszczone w pobliżu granicy, a dywizjony rakietowe są zlokalizowane np. w Bytomiu, Skwierzynie czy Mrzeżynie?
Osobną kwestią jest koncepcyjne i strategiczne przygotowanie na atak proliferacyjny, wykraczający poza zdolności obrony naszej i sojuszników. O tym także obecnie nie ma debaty.
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Wielkie gratulacje dla Krzysztofa Bosaka, który zanotował NAJWIĘKSZY wzrost zaufania u Polaków i stał się liderem całej opozycji! Ideowa prawica rośnie w siłę!
Wielkie gratulacje dla @krzysztofbosak, który zanotował NAJWIĘKSZY wzrost zaufania u Polaków i stał się liderem całej opozycji❗👏 Ideowa prawica rośnie w siłę❗ 🇵🇱
Nowy sondaż IBRiS pokazuje, że nasz lider Konfederacji notuje wzrost zaufania aż o 10 p.p. i osiąga swój najlepszy… pic.twitter.com/yV3NI6o7MX
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) July 29, 2026
Nowy sondaż IBRiS pokazuje, że nasz lider Konfederacji notuje wzrost zaufania aż o 10 p.p. i osiąga swój najlepszy wynik w historii badania – niemal 40%! W tym samym momencie kolejny spadek zaufania zalicza premier Tusk, czyli wszystko zmierza we właściwym kierunku
Ja w tym czasie buduję obywatelski Ruch Biało-Czerwoni, a chętnych do działania jest mnóstwo! Weryfikujemy tysiące zgłoszeń i już nie mogę się doczekać aż ruszymy na całego. W Konfederacji rozwijamy się, poszerzamy elektorat i przygotowujemy się do kluczowych dla przyszłości Polski wyborów parlamentarnych!
Wszyscy prawicowi wyborcy rozczarowani i zaniepokojeni rozbiciem w PiS, naprawdę nie mają się czym martwić – prawica w Polsce ma się dobrze, rośnie w siłę i będzie mocniejsza niż wcześniej! Pogonimy szkodnika Tuska i jego Koalicję Oszustów, wprowadzimy reformy z korzyścią dla zwykłych ludzi, a Polska wreszcie stanie się państwem podmiotowym!
Wygląda to raczej jak nieoficjalny meczet na kilkaset osób, a nie sala na 45 osób. Po obrazach i doniesieniach z największych miast Polski widać, że proces islamizacji ruszył.
Polska po ośmiu latach rządów „prawicy” staje wobec tego procesu bezbronna jak dziecko, ze zwielokrotnioną społecznością muzułmańską, bez żadnych regulacji ograniczających radykalne nauczanie czy finansowanie islamu z zagranicy, bez żadnych wniosków z doświadczeń naszych zachodnich sąsiadów, którzy uchwalili w tym zakresie specjalne prawa i polityki, bez żadnych kryteriów w polityce migracyjnej, z głęboko niedofinansowanym, niewydolnym systemem zarządzania migracjami.
Z tych karygodnych zaniedbań, których skutki będą ponosić Polacy, muszą zostać wyciągnięte wnioski. Nigdy więcej takich liderów przy władzy w obszarze spraw wewnętrznych i migracji!
Wygląda to raczej jak nieoficjalny meczet na kilkaset osób, a nie sala na 45 osób. Po obrazach i doniesieniach z największych miast Polski widać, że proces islamizacji ruszył.
Polska po ośmiu latach rządów „prawicy” staje wobec tego procesu bezbronna jak dziecko, ze… https://t.co/aDBeG2Skyp
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 26, 2026
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
PiS pogrążył się w wojnie o stołki w rządzie, którego jeszcze nie ma. Politycy PiS nie myślą o programie dla Polski, ale o tym, by pozabijać kolegów z własnej formacji. To nie jest sposób na odsunięcie Tuska od władzy, to partykularna walka o własny interes, o co PiS próbował oskarżać nas.
Dzisiaj potrzebujemy zjednoczonego, perspektywicznego i ideowego środowiska. Przyszłością jest Konfederacja. Jarosław Kaczyński dzisiaj nie potrafi zapanować nad własną partią, a o wyborców prawicowych będzie rywalizował tera także Mateusz Morawiecki, który razem z Jarosławem Kaczyńskim był współautorem masowej migracji do Polski, służalczej polityki wobec Ukrainy, zgody na zielony ład czy absurdalnej polityki covidowej.
Czas na wybranie interesu Ojczyzny! Czas na Konfederację!
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
Większość wyborców PiS nie podpisałaby się pod działaniami poprzedniego rządu Mateusza Morawieckiego. Rząd PiS prowadził politykę masowej imigracji i uległości wobec Unii Europejskiej, czego dzisiaj próbują się wypierać.
Większość wyborców PiS nie podpisałaby się pod działaniami poprzedniego rządu Mateusza Morawieckiego. Rząd PiS prowadził politykę masowej imigracji i uległości wobec Unii Europejskiej, czego dzisiaj próbują się wypierać. pic.twitter.com/Hbnbwxj7gD
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 23, 2026
Zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją migracyjną, to propaganda. Polska od lat jest celem masowej imigracji. Nie dajmy się nabrać (jak kiedyś mieszkańcy Europy Zachodniej) na tłumaczenia, że to “tylko legalna imigracja” i “wszystko jest pod kontrolą”.
Zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją migracyjną, to propaganda. Polska od lat jest celem masowej imigracji. Nie dajmy się nabrać (jak kiedyś mieszkańcy Europy Zachodniej) na tłumaczenia, że to "tylko legalna imigracja" i "wszystko jest pod kontrolą". pic.twitter.com/xfqyN5diGQ
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 23, 2026
Premier Mateusz Morawiecki we wszystkich rzeczach które krytykujemy miał poparcie Jarosława Kaczyńskiego i był jego intencjonalnie wykreowanym awatarem, który do PiS wchodził poprzez Radę Ministrów. Cały obecny konflikt wynika z tego, że słup postanowił się wyemancypować.
Przecież PMM we wszystkich rzeczach które krytykujemy miał poparcie PJK i był jego intencjonalnie wykreowanym awatarem, który do PiS wchodził poprzez Radę Ministrów. Cały obecny konflikt wynika z tego, że słup postanowił się wyemancypować
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) July 24, 2026
Skomentuj