Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Wielkie brawa! Krzysztof Bosak notuje miażdżące 49,6% poparcia wśród wyborców prawicy i staje się liderem politycznym prawej strony!
Według badania OGB daje to zarazem drugie miejsce ze wszystkich liderów partii politycznych, a minimalnie przed nim jest tylko Donald Tusk, którego rząd notuje zjazd poparcia i negatywnie ocenia go już ponad 53% Polaków.
Ideowa prawica rośnie w siłę, koalicja Tuska zbiera łomot.
Wszystko idzie we właściwym kierunku.
Wielkie brawa👏 @krzysztofbosak notuje miażdżące 49,6% poparcia wśród wyborców prawicy i staje się liderem politycznym prawej strony❗🔝
Według badania OGB daje to zarazem drugie miejsce ze wszystkich liderów partii politycznych, a minimalnie przed nim jest tylko Donald Tusk, którego rząd notuje zjazd poparcia i negatywnie ocenia go już ponad 53% Polaków ↘️
Ideowa prawica rośnie w siłę, koalicja Tuska zbiera łomot.
Wszystko idzie we właściwym kierunku 😉 🇵🇱
Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Smutny obrazek, ale… tak właśnie działa władza – od lat traktuje Polaków jak idiotów. Ale do rzeczy.
Kilka dni temu minister koordynator polskich służb specjalnych (!), podczas oficjalnej narady w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z udziałem premiera Pana Donalda Tuska, przekazał, iż: „ABW odnotowało radykalny spadek aktywności rosyjskich botów w sieci. Jest to zjawisko obserwowane na całym świecie po zbombardowaniu trzech centrów danych. Praktycznie na świecie ustał ruch rosyjskich botów”.
I wszystko pięknie, tyle… że to nieprawda. Fake. Kłamstwo. Manipulacja. I nie chodzi o to, czy ktoś z otoczenia premiera RP okłamał Polaków – do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Tak! Rząd kłamie i manipuluje! Problem, że ktoś czuje, że może robić to w świetle kamer – w towarzystwie premiera. Bez konsekwencji. Tu jest największy problem. Nie wiem, jak mogliśmy na to pozwolić – jako obywatele.
❌ Smutny obrazek, ale… tak właśnie działa władza – od lat traktuje Polaków jak idiotów. Ale do rzeczy.
Kilka dni temu minister koordynator polskich służb specjalnych (!), podczas oficjalnej narady w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, z udziałem premiera Pana Donalda Tuska, przekazał, iż:
„ABW odnotowało radykalny spadek aktywności rosyjskich botów w sieci. Jest to zjawisko obserwowane na całym świecie po zbombardowaniu trzech centrów danych. Praktycznie na świecie ustał ruch rosyjskich botów”.
I wszystko pięknie, tyle… że to nieprawda. Fake. Kłamstwo. Manipulacja. I nie chodzi o to, czy ktoś z otoczenia premiera RP okłamał Polaków – do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Tak! Rząd kłamie i manipuluje! Problem, że ktoś czuje, że może robić to w świetle kamer – w towarzystwie premiera. Bez konsekwencji. Tu jest największy problem. Nie wiem, jak mogliśmy na to pozwolić – jako obywatele.
I jeśli MY – Polacy – nic z tym nie zrobimy, będziemy dalej traktowani jak barany. I mi to przeszkadza.
I rzuciłbym haslo, że tę ekipę trzeba odsunąć od władzy – ale zabrzmiałoby to jak hasło propagandowe. Więc… może po prostu warto, Polacy, żebyśmy zaczęli się szanować?
Dziadowskie to wszystko… i czas to zmienić. Nie zgadzajcie się na to, walczcie w swoich lokalnych ojczyznach, rozmawiajcie z ludźmi o tym, co się dzieje. Rząd może się mylić, ale jeśli manipuluje Polakami – to trzeba tych ludzi przesunąć w polityczny niebyt. I można popełniać błędy (któż z nas ich nie popełnia?), ale… nie wolno okłamywać własnych obywateli. Tfu!
I jeśli MY – Polacy – nic z tym nie zrobimy, będziemy dalej traktowani jak barany. I mi to przeszkadza.
I rzuciłbym haslo, że tę ekipę trzeba odsunąć od władzy – ale zabrzmiałoby to jak hasło propagandowe. Więc… może po prostu warto, Polacy, żebyśmy zaczęli się szanować?
Dziadowskie to wszystko… i czas to zmienić. Nie zgadzajcie się na to, walczcie w swoich lokalnych ojczyznach, rozmawiajcie z ludźmi o tym, co się dzieje. Rząd może się mylić, ale jeśli manipuluje Polakami – to trzeba tych ludzi przesunąć w polityczny niebyt. I można popełniać błędy (któż z nas ich nie popełnia?), ale… nie wolno okłamywać własnych obywateli. Tfu!
– Uważam, że Karol Nawrocki powinien wykonać teraz pewien wysiłek i próbować zorganizować tutaj ten pakt senacki pomiędzy czterema partiami, bo jeżeli on się za to weźmie i zrobi to dobrze to ten pakt ma szansę zaistnieć. Co więcej najwięcej plusów z tego miałby potem prezydent Karol Nawrocki. Bo dlaczego on nie może teraz robić tych referendów o które wnioski ciągle składa? A to dlatego, że blokuje je Senat w którym większość ma obecna koalicja. (…)
– No bo kim teraz jest Jarosław Kaczyński? Czy to jest facet, który może wyjść i skonstruować jakiś pakt senacki dla całej prawicy? No gdzie tam, on może sobie wyjść teraz na konferencję prasową z Markiem Wochem i ogłosić, że oni tutaj z panem Markiem Wochem zawarli pakt senacki. No z Wochem to Kaczyński może się dogadać, ale nie z Morawieckim, nie z Konfederacją czy też z Braunem.
Teraz nie ma już takiego świata, w którym PiS jest hegemonem, gdzie Jarosław Kaczyński mówi, decyduje o wszystkim, co się dzieje na prawicy.
Mamy cztery partie, które w swoich sondażach wiele się tak naprawdę nie różnią. Mamy dwie większe – Konfederację, PiS, dwie mniejsze – Koronę oraz Morawieckiego. I ten pakt senacki to będzie taki pierwszy, naprawdę duży sprawdzian dla prezydenta Karola Nawrockiego, bo być w opozycji do rządu, który jest w opozycji do własnych wyborców, to jest proste – oczywiście trzeba wetować, tam atakować Tuska, to da się zrobić.
Natomiast dużo trudniej jest być takim liderem dla tego swojego, załóżmy, obozu politycznego, który jest popierany przez swoich własnych wyborców. Bo tutaj różnice pomiędzy, nie wiem, Braunem a Morawieckim, mogą być na tyle duże, że to nie będzie dosyć łatwo spiąć. No ale zobaczymy, może się uda. To będzie na pewno pierwszy duży test sprawności politycznej dla prezydenta Karola Nawrockiego oraz jego ludzi.
W kolejnym odcinku Mentzen grilluje lider Konfederacji zajął się trzema tematami: kolejną aferą KO, nowym ugrupowaniem Mateusza Morawieckiego i podsumowaniem roku prezydentury Karola Nawrockiego.
Politycy Platformy Obywatelskiej zrobili coś w sprawie powodzi – ukradli kasę skierowaną dla powodzian – powiedział Mentzen.
Jak zauważył Sławomir Mentzen, analiza dokonana przez dziennikarzy śledczych w oparciu o dane służb ratunkowych oraz satelitarnych jednoznacznie podważa zasadność wypłaty tych środków.
Cztery różne źródła, w tym Państwowa Straż Pożarna, Wody Polskie, unijna służba kryzysowa Copernicus oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN, potwierdzają, że te budynki wcale nie zostały zalane – zaznaczył lider Konfederacji.
Komentując wypowiedź ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, który odniósł się do sprawy słowami, że „nie jest zaskoczony”, Mentzen dodał:
Najlepszej odpowiedzi udzielił minister Tomasz Siemoniak, który powiedział: ‘Nie jestem tym zaskoczony’. Ja też nie jestem zaskoczony. Dokładnie tego się po nich spodziewam.
Rozłam w PiS i krytyka programu „3600 plus”
Kolejnym tematem omówionym w nagraniu było opuszczenie Prawa i Sprawiedliwości przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego i powołanie przez niego nowego ugrupowania). Mentzen odniósł się do propozycji programowej Morawieckiego, polegającej na podniesieniu świadczenia na dzieci do kwoty 3600 zł miesięcznie przez pierwsze trzy lata życia dziecka.
Sławomir Mentzen skrytykował ten pomysł, wskazując na wysoki deficyt budżetowy oraz brak skuteczności dotychczasowych programów socjalnych w podnoszeniu wskaźników dzietności.
To nie jest żaden Rozwój Plus. To jest rozwój długu, rozwój socjalu i rozwój podatków. Nie ma żadnych dowodów na to, że bezpośrednie transfery pieniężne pozytywnie wpływają na demografię – ocenił lider Konfederacji.
Mentzen wykluczył również możliwość jakiejkolwiek współpracy programowej w obszarze gospodarki z nową formacją Morawieckiego:
Wy chcecie pchać nas w kierunku katastrofy finansów publicznych, a ja chcę nas przed nią uratować. Dopóki nie zmienicie swojego nastawienia, żadnej współpracy nie ma i nie będzie – zadeklarował Mentzen.
Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Ocena weta i pakt senacki
W końcowej części nagrania Sławomir Mentzen podsumował pierwszy rok urzędowania prezydenta Karola Nawrockiego. bPozytywnie ocenił jego wizerunek oraz częste korzystanie z prawa weta wobec ustaw uchwalanych przez większość rządzącą, ale wskazał także na decyzje, które uważa za błędne – m.in. podpisanie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz przepisów wprowadzających parytety w zarządach spółek.
Poprzedni prezydenci prawie w ogóle nie korzystali ze swojego największego atutu, czyli możliwości wetowania ustaw. To, że Karol Nawrocki wetuje tak dużo, to duży plus, chociaż mógłby robić to jeszcze częściej – stwierdził lider Konfederacji.
Zdaniem Mentzena, kluczowym sprawdzianem dla Karola Nawrockiego w najbliższym czasie będzie próba skonsolidowania podzielonej prawicy wokół wspólnego paktu senackiego przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.
Marcin Ostaszewski – działacz Konfederacji z Radzynia Podlaskiego, wiceprezes Fundacji Dobry Rząd
Morawiecki to technokrata, który doprowadził do upadłości tysiące polskich firm. Nie możemy o tym zapomnieć!
„Młode społeczeństwo, patrząc na pana Morawieckiego, nadal widzi w nim technokratę. Jestem o tym przekonany. Nie zapominajmy również, że to za jego czasów, w okresie lockdownów, zamykano gospodarkę i przedsiębiorstwa.
❌ Ja zawodowo zajmuję się restrukturyzacjami firm. Chciałbym przypomnieć wszystkim wyborcom, żeby nie robić z nich teraz idiotów, że to właśnie wtedy wszystkie przedsiębiorstwa były w trakcie restrukturyzacji. Przedsiębiorcy musieli zamykać swoje firmy, a jeżeli jeden przedsiębiorca zamyka firmę, tracą na tym wszyscy jego pracownicy, ich rodziny, dzieci i cała mała społeczność.
❌ Nie chciałbym więc, żeby te rzeczy zeszły z pola widzenia. Po drugie, kwestia Zielonego Ładu czy kwestia ETS1 – czy nie był to czas Morawieckiego, kiedy je wprowadzano?
❌ Teraz trwa wielka walka z nimi, więc myślę, że wyborcy o tym nie zapomną, szczególnie młodzi wyborcy. To jest jedna rzecz.
❌ Druga rzecz jest taka, że można się rozstawać z klasą, czego przykładem było rozejście się Brauna z Konfederacją. Można to zrobić w jeden dzień. Nie trzeba robić z tego wielkiej politycznej szopki.
❌ Trzecia, zasadnicza rzecz: myślę mimo wszystko, że dzisiaj w koalicji na pewno wystrzeli parę korków od szampana. A u nas?
❌ My nie oszukujemy swoich wyborców i pozostajemy wierni naszym wartościom oraz ideałom jako partia ideowo wolnorynkowa. Szczególnie dotyczy to wolnorynkowej części Konfederacji, związanej z Nową Nadzieją, oraz bardziej narodowej, czyli Ruchu Narodowego.
❌ My robimy swoje, nie zakłamujemy rzeczywistości i mówimy, jak jest. Nie mówimy, że emitujemy obligacje na pomoc Ukrainie, które trzeba spłacić w 2030 roku, a potem twierdzimy, że tak nie było. Fakty są jasne. My trzymamy się swoich postulatów.”
To właśnie powiedziałem wczoraj podczas Debaty Politycznej w Polsacie News Polityka.
MORAWIECKI TO TECHNOKRATA, KTÓRY DOPROWADZIŁ DO UPADŁOŚCI TYSIĄCE POLSKICH FIRM❗️
Nie możemy o tym zapominać.
„Młode społeczeństwo, patrząc na pana Morawieckiego, nadal widzi w nim technokratę. Jestem o tym przekonany. Nie zapominajmy również, że to za jego czasów, w okresie… pic.twitter.com/HGYvUMyFpk
Michał Wawer – wiceprzewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji
Twierdzenie, że PiS jest partią z jakimiś osiągnięciami i przygotowaniem do władzy, to wyraz ogromnego optymizmu, by nie powiedzieć życia trochę w alternatywnej rzeczywistości,
Twierdzenie, że PiS jest partią z jakimiś osiągnięciami i przygotowaniem do władzy, to wyraz ogromnego optymizmu, by nie powiedzieć życia trochę w alternatywnej rzeczywistości.
➡️ Pan poseł Suski już też dzisiaj pokazał życie w alternatywnej rzeczywistości, kiedy opowiadał o… pic.twitter.com/nJSAT1jaMM
Pan poseł Suski już też dzisiaj pokazał życie w alternatywnej rzeczywistości, kiedy opowiadał o tym, że za Mentzenem stoi WSI, a Bosak wspiera Koalicję Obywatelską.
Bartosz Bocheńczak – członek Rady Liderów Konfederacji, kandydat na Prezydenta Krakowa
Ile było odgrażania się, że Konfederacja jątrzy, niszczy jedność, a w ogóle to sama się za chwilę rozleci? Tymczasem my mamy się dobrze i możemy z nadzieją patrzeć na nasze poparcie, a PiS poddaje się powolnemu rozkładowi.
Maślarze, harcerze, jakieś niepoważne frakcje niepoważnych ludzi, którzy już dzielą skórę na niedźwiedziu walcząc o posady i tekę premiera na rok przed wyborami. Tusk tylko zaciera ręce patrząc, jak nieporadną, podzieloną partią jest ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego.
Ile było odgrażania się, że @KONFEDERACJA_ jątrzy, niszczy jedność, a w ogóle to sama się za chwilę rozleci? Tymczasem my mamy się dobrze i możemy z nadzieją patrzeć na nasze poparcie, a PiS poddaje się powolnemu rozkładowi.
Zarówno stary PiS Kaczyńskiego, jak i nowy PiS+ Morawieckiego tak samo odpowiadają za fatalne 8 lat rządów tej fałszywej prawicy. Zielony Ład, unijne podatki, uległość wobec Brukseli i Kijowa, masowa migracja, obostrzenia sanitarne – to ich wspólne dzieło! Oni nie są alternatywą dla Tuska, tylko jego partnerem w niszczeniu państwa polskiego i wyprzedawaniu suwerenności.
Do wszystkich wyborców zaniepokojonych sytuacją na prawicy: bez obaw! Macie do wyboru ideowe, wolnościowe, patriotyczne środowisko jakim jest Konfederacja. Pracujemy nad programem, budujemy nasze struktury i walczymy o dobry rząd w przyszłej kadencji.
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
PiS pogrążył się w wojnie o stołki w rządzie, którego jeszcze nie ma. Politycy PiS nie myślą o programie dla Polski, ale o tym, by pozabijać kolegów z własnej formacji. To nie jest sposób na odsunięcie Tuska od władzy, to partykularna walka o własny interes, o co PiS próbował oskarżać nas.
Dzisiaj potrzebujemy zjednoczonego, perspektywicznego i ideowego środowiska. Przyszłością jest Konfederacja. Jarosław Kaczyński dzisiaj nie potrafi zapanować nad własną partią, a o wyborców prawicowych będzie rywalizował tera także Mateusz Morawiecki, który razem z Jarosławem Kaczyńskim był współautorem masowej migracji do Polski, służalczej polityki wobec Ukrainy, zgody na zielony ład czy absurdalnej polityki covidowej.
Czas na wybranie interesu Ojczyzny! Czas na Konfederację!
PiS przez miesiące przekonywał, że Konfederacja rozbija prawicę i jedność na prawicy. PiS przekonywał też, że Konfederacja to partia sezonowa, która za chwilę się rozleci. Tymczasem to PiS właśnie rozsadził się od środka.
Nie wiem jak to się zakończy, kto zyska, a kto straci na rozłamie w PiS
Wiem tylko, jako praktyk, a nie teoretyk (jak 99% komentujących), że obie strony nie miały innego wyjścia.
Morawiecki nie miał na co czekać w PiS. Tej partii nie dało się przejąć po Kaczyńskim. Wewnętrzne podziały były zbyt mocne. Kaczyński sam nie odejdzie, a PO jego odejściu, maślarze postawiliby na swojego prezesa, a jeśliby wałek o władzę w PiS przegrali, nie zaakceptowaliby władzy Morawieckiego i odeszli.
Zostając, Morawiecki ryzykowałby, że Kaczyński wytnie jego ludzi na samym finiszu układania list. Nie dając czasu na wystawienie swojego komitetu. To byłby polityczny koniec Morawieckiego, nie mógł narażać się na takie ryzyko.
Nie wiem jak to się zakończy, kto zyska, a kto straci na rozłamie w PiS.
Wiem tylko, jako praktyk, a nie teoretyk (jak 99% komentujących), że obie strony nie miały innego wyjścia.
Morawiecki nie miał na co czekać w PiS. Tej partii nie dało się przejąć po Kaczyńskim. Wewnętrzne…
Pamiętajmy też, że władze się zdobywa, a nie dostaje. Bunt przeciwko Kaczyńskiemu jest dla Morawieckiego świetnym przetarciem się jako lider partii, jego mitem założycielskim i kapitałem na przyszłość.
Morawiecki nie miał wyjścia, musiał budować swoją partię.
Bez wyjścia był też Kaczyński. Morawiecki jawnie wypowiedział mu posłuszeństwo, a w dodatku zaczął budować swoją partię. Skoro Morawiecki nie podporządkował się teraz, to tym bardziej nie podporządkuje się po wyborach. W rezultacie PiS w 2027 roku efektywnie i tak byłby dwoma partiami, nawet jeśli szyld byłby jeden.
Oznaczało to, że rozłam był tylko kwestią czasu.
Kaczyński jedyne co mógł, to wybrać najlepszy moment oraz oskubać Morawieckiego z ludzi. To pierwsze mu się udało. Środek wakacji jest najgorszym momentem na rozłam dla Morawieckiego. To drugie zupełnie nie wyszło, wyjął tylko Obajtka.
To nie jest tak, że Kaczyński nagle zgłupiał i rozwalił sobie partię. Błąd popełniony był znacznie wcześniej, gdy nie docenił ambicji Morawieckiego. Teraz już Kaczyński nie miał żadnego wyboru. Zrobił co musiał, ratował sytuację na ile mógł.
A jak to się wszystko skończy, kto wyjdzie z tego żywy, to zobaczymy za kilka lat.
Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego
Zamiast dojeżdżać rząd Tuska za gigantyczne afery i niszczenie państwa, PiS postanowił się rozbić i podać tlen tej upadającej patowładzy. Jak tak można?!
Ale po to powstała Konfederacja, by zrobić wiele rzeczy lepiej, dużo lepiej. A najlepiej wszystko!
Mamy aferę szpitalną, która reprezentuje wszystko to, czym się brzydzę w polityce – gardzenie zwykłymi ludźmi przez uprzywilejowane pseudoelity uważające się za lepszy sort. Mamy zapaść w całej ochronie zdrowia, gdzie ciężko chorym odwoływane są badania i zabiegi, a rozkradanych i marnotrawionych pieniędzy brakuje na wszystko. Mamy upadek finansów publicznych i rekordowe zadłużanie państwa, a długi tych zdrajców spłacać będą pokolenia. Mamy klękanie przed wszystkimi na arenie międzynarodowej, gdzie rząd akceptuje Zielony Ład i ETS2, godząc się na wyższe rachunki dla Polaków i dalej prowadzi frajerską politykę względem Ukrainy dając im wszystko za nic.
Do prawicowych wyborców 🇵🇱 Bardzo proszę o podawanie dalej❗
Zamiast dojeżdżać rząd Tuska za gigantyczne afery i niszczenie państwa, PiS postanowił się rozbić i podać tlen tej upadającej patowładzy. Jak tak można⁉️ Ale po to powstała Konfederacja, by zrobić wiele rzeczy lepiej,… pic.twitter.com/rPS72Rz1FJ
— Ewa Zajączkowska-Hernik (@EwaZajaczkowska) July 24, 2026
To najgorszy rząd w historii III RP, a skala ohydnej pleśni jaką przez nich obrosło nasze państwo przyprawia o mdłości. Polska zmierza w tragicznym kierunku i musimy to zmienić!
Polacy mają dziś ogromne ambicje, jesteśmy jednym z najbardziej pracowitych narodów świata. Mamy wielką potrzebę rozwoju, realizowania strategicznych projektów i posiadania silnego państwa. Ale silnego wobec cwaniaków i bandytów, a nie zwykłych obywateli dojeżdżanych przez aparat władzy, który chroni uprzywilejowanych. Chcemy wreszcie wykorzystywać swój geopolityczny potencjał i współdecydować o najważniejszych sprawach w Europie, a nie być poklepywanymi po plecach za służalczość.
Nasze dziadowskie elity, które rządzą nami od dekad, niestety nie mają tych ambicji. Są zużyte, sprzedajne i zakompleksione. Dlatego trzeba je wymienić. I ten moment właśnie nadchodzi!
Drodzy wyborcy, wszyscy Polacy, którym zależy na naszej Ojczyźnie – życie nie znosi próżni, idzie nowe pokolenie i nowa, wielka szansa. Prawica wreszcie ma szansę być zdominowana przez ideowych ludzi oddanych polskim sprawom. Odwołamy rząd Tuska, zreformujemy kraj z korzyścią dla obywateli, a Polska stanie się podmiotowym państwem!
PiS od wyborów 2007 szybko zajął puste miejsce po wyeliminowanych narodowo-konserwatywnej LRP i populistyczno-ludowej Samoobronie. Ta okoliczność została wykorzystana przez braci Kaczyńskich, aby zdefiniować PiS jako partię prawicową i jedyną o tym charakterze na scenie politycznej. Na tamtym etapie programowo PiS niewiele różniło się od swojej głównej konkurentki, czyli Platformy Obywatelskiej (co oczywiście będzie widoczne w “warsztacie” politycznym tych ugrupowań, przez następne 20 lat). Przejęcie polskiej prawej sceny politycznej wymagało więc czegoś więcej niż wewnętrznej deklaracji Kaczyńskich, że prawica to teraz my. Trzeba im też oddać, że wykazali się polityczną przebiegłością, aby narracyjnie przejąć rolę polskiej prawicy. Oczywiście umożliwił im to alians z o. Rydzykiem i jedynym wówczas medium konserwatywnym, czyli Radiem Maryja i Telewizją Trwam. To właśnie ten deal pozwolił Kaczyńskim zmarginalizować w przekazie LRP, a operacyjnie Samoobronę. Warto przypomnieć, że wtedy Internet jest medium raczkującym, który jeszcze długo nie będzie opiniotwórczy w sposób niezależny od głównych mediów, które swoje radiowo-telewizyjne treści też będą w Internecie skutecznie powielać.
PiS od wyborów 2007 szybko zajął puste miejsce po wyeliminowanych narodowo-konserwatywnej LRP i populistyczno-ludowej Samoobronie. Ta okoliczność została wykorzystana przez braci Kaczyńskich, aby zdefiniować PiS jako partię prawicową i jedyną o tym charakterze na scenie…
Efektem tego było, że przez 20 lat PiS definiował czym polska prawica jest, co razem z aliansem z toruńską rozgłośnią i “przychylnością” mediów głównego nurtu pozwalało kreować powszechny obraz polskiej prawicy jako opcji obskuranckiej. Wszystko więc co nie było PiS było nieprawicowe, czyli liberalne, lewicowe, centrowe, postępowe, czy co tam chciał sobie ktoś (KO, lewice, PSL, Petru, Kukiz, Hołownia) umowie na scenie politycznej zająć.
Dzięki temu monopolowi, PiS mógł z dnia na dzień przepoczwarzać się w każdą prawicę: umiarkowaną, katolicką, narodową, wolnorynkową, socjalną, populistyczną, itd. Miało to praktyczny skutek. W sytuacji gdy jakieś “marginalne” prawicowe środowiska podłapywały temat budzący zainteresowanie opinii społecznej, to PiS dzięki swojej pozycji mógł bezkarnie “kraść” im tematy gasząc ich inicjatywę. Komentatorzy ładnie nazywają to doktryną prawej ściany – aby na prawo od PiS nie mogła wyrosnąć żadna licząca się siła polityczna.
Oficjalnie, gdy czyniono to PiS jako zarzut odpierali to argumentem, że w ten sposób bronią polskiej polityki przed niebezpiecznymi prawicowymi radykalizmami, co oczywiście nie miało żadnej podstawy rzeczywistej.
Środowiska anarchokapitalistyczne czy libertariańskie (karkołomnie zaliczając je do niebezpiecznych) globalnie stanowią znikomy potencjał polityczny, a w wesołych latach 90 i 00 stanowili pewnie ciekawostkę na studiach politologicznych. Zaś środowiska szowinistyczno-socjalistyczne (karkołomnie zaliczając je do prawicowych) znikły w polityczny niebyt dekadę wcześniej bez zauważalnych sukcesów. Jedyne więc przed czym PiS “bronił” polskiego Sejmu to przed środowiskami wolnorynkowców, skupiających się wokół Janusza Korwin-Mikke oraz narodowców, których politycznie agregował Marsz Niepodległości.
PiS’owska tama jednak pękła i od 2019 roku na polskiej scenie funkcjonuje prawicowa Konfederacja, która organizacyjnie okrzepła i udowodniła, że jest formacją potrafiącą zwiększać bazę wyborczą.
Jednak Konfederacja unaoczniła i złamała jeszcze jeden mit, ale nie o sobie, a o PiS właśnie – że doktryna prawej ściany w PiS kryła za sobą prawdziwy i ukryty cel – niemożność weryfikacji czy PiS jest w rzeczywistości prawicowy. Konfederacja stała się punktem referencyjnym prawicowości PiS’u, którego polityka z lat 2015-2023 pozostała z tej perspektywy bez szans do obrony. PiS został obnażony ze swojej zwiewnej tożsamości i nie potrafi się zredefiniować jaką partią teraz chce (lub musi) być, a na scenie politycznej wiele jej miejsca nie zostało.
Trudno o bardziej gorzką obserwację dotyczącą naszej obecnej sceny politycznej. Nic dzisiaj nie szkodzi Polsce bardziej niż wewnętrzna walka o władzę w Prawie i Sprawiedliwości. Dlaczego? Bo w momencie, gdy uwaga opinii publicznej i mediów powinna być w 100% skupiona na patologiach i braku sprawczości obecnego rządu Koalicji Obywatelskiej i Donalda Tuska, cały spektakl kręci się wokół tego, kto przejmie stery na Nowogrodzkiej.
Trudno o bardziej gorzką obserwację dotyczącą naszej obecnej sceny politycznej. Nic dzisiaj nie szkodzi Polsce bardziej niż wewnętrzna walka o władzę w Prawie i Sprawiedliwości. Dlaczego? Bo w momencie, gdy uwaga opinii publicznej i mediów powinna być w 100% skupiona na… pic.twitter.com/WsXKRNwn3z
Media zamiast prześwietlać decyzje KO, brak realizacji obietnic czy niepokojące trendy gospodarcze i progresywne pomysły żyją wyłącznie medialnymi telenowelami i konfliktami posłów PiS-u. Brak silnej alternatywy: Opozycja zamiast przedstawiać merytoryczną wizję rozwoju państwa, spala swoją energię na wewnętrzne gierki, frakcje i personalne wojenki. Wygoda dla rządzących: Rząd KO dostał idealną zasłonę dymną. Nie musi się z niczego tłumaczyć, bo uwaga społeczna jest skutecznie przekierowana na kryzys u konkurencji.
Dzisiejsza walka o wpływy wewnątrz jednej partyjnej struktury została postawiona wyżej niż interes i bezpieczeństwo państwa polskiego.
Skomentuj