Kolejna darowizna od Polski dla Ukrainy i kolejny przekręt po ukraińskiej stronie.

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

Warszawa bezpłatnie przekazała Kijowowi 60 wagonów metra. Strona ukraińska miała zapłacić tylko za ich transport do siebie. Jak podają ukraińskie służby do walki z korupcją, koszty przewiezienia zawyżono o ponad 11 milionów złotych. Zamieszanych w sprawę ma być siedem osób, w tym były szef kijowskiego metra.

Korupcja na Ukrainie ma charakter systemowy. Powołanie ponad dekadę temu instytucji do walki z nią było warunkiem współpracy narzuconym Kijowowi przez UE i MFW, ale jeszcze w zeszłym roku ukraińskie władze próbowały ograniczyć niezależność NABU, wycofując się dopiero po protestach i naciskach ze strony państw zachodnich. W dodatku sama agencja antykorupcyjna NABU jest podejrzewana o szeroko zakrojoną korupcję.

To kolejny z długiej serii przykładów, jak pomoc dla Ukrainy – rozdawana beztrosko, bez nadzoru i bez żądania czegokolwiek w zamian – kończy się korupcją i marnotrawstwem.