W Polsce większe rozkradanie pieniędzy jest na poziomie samorządów niż rządu

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu – skomentował informację o zarobkach menedżerów spółek miejskich, którzy, jak napisał Stanowski, “zarabiają wielokrotnie więcej niż prezydent, permier, ministrowie”.

Nigdy dość podkreślania tej kontrintuicyjnej prawdy, że w Polsce większe rozdrapywanie / rozrzucanie / rozkradanie pieniędzy jest na poziomie idealizowanych nadmiernie samorządów, niż rządu. To ma konkretne przyczyny:

1. Mniej uwagi mediów centralnych i słabość mediów lokalnych

2. Słabsza rywalizacja polityczna i większe rozprężenie kadrowe

3. Układy łatwiej się krystalizują i stabilizują lokalnie, niż w bardzo silnie konkurencyjnej kadrowo Warszawie

4. Służby i instytucje kontrolne nie mają czasu na samorządy bo jest ich zwyczajnie za dużo (tysiące!)

5. W różnych konkretnych sytuacjach mniejszy poziom regulacji prawnych niż w rządzie

6. Wniesiona przez UE do samorządów mania „szybkiego wydawania funduszy”, będącą zaprzeczeniem cnót oszczędności i gospodarności