W Sejmie odbyło się posiedzenie parlamentarnego zespołu ds. wsparcia i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, w czasie którego debatowano na temat rozszerzenia przez rząd Systemu Elektronicznego Nadzoru Transportu o obowiązek rejestracji transportu odzieży i obuwia. Głos na konferencji prasowej zabrali posłowie Bartłomiej Pejo, Krzysztof Mulawa i Ryszard Wilk. Wypowiedzieli się także przedstawiciele poszkodowanej branży.
Bartłomiej Pejo ocenił, że SENT zamiast służyć do walki z szarą strefą, doprowadza do „zarzynania” polskich przedsiębiorców, szczególnie jednoosobowych działalności gospodarczych. Pejo wykazał absurd proponowanych przez rząd rozwiązań. Podkreślił, że rządzący nie przeprowadzili realnych konsultacji z branżą.
Poseł Pejo zaznaczył, że SENT nie powinien obowiązywać małych i średnich przedsiębiorców.
Poseł Krzysztof Mulawa podkreślił, że „rząd nie słuchał przedsiębiorców, nie wsłuchiwał się w merytoryczne argumenty”. Wezwał rząd do zracjonalizowania metod walki z nieuczciwym przewozem, które uderzają obecnie w drobnych przedsiębiorców.
Przedsiębiorca Michał Lesiak przyznał: „Obiecali nam deregulację, tymczasem mamy coraz bardziej zacieśnioną regulację – coraz więcej papierkowej roboty, coraz więcej biurokracji cyfrowej”. Podkreślił, że przedsiębiorcy są otwarci na rozmowę i zaznaczył, że małym przedsiębiorcom także zależy na walce z szarą strefą.
Poseł Ryszard Wilk porównał działania rządu do strzelania armatą do muchy. Podkreślił, że SENT został zaprojektowany do walki z mafiami paliwowymi, a jest używany przeciwko drobnym przedsiębiorcom. „Rozporządzenie w obecnym kształcie nie może dalej obowiązywać. Ono dobija drobny handel. Są masowe kontrole, są bardzo wysokie mandaty, jest paraliż, który spadł na całą branżę” – mówił.
Konfederacja wzywa rząd do zrewidowania systemu SENT, który uderza w mikro, małych i średnich przedsiębiorców, którzy odpowiadają wspólnie za połowę polskiego PKB.
