Patrząc na Wenezuelę rodzi się pytanie „na ile Polska jest przygotowana na odparcie tego rodzaju ataku”?

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu

Pokazowe obalenie Maduro w Wenezueli przez Trumpa to kolejny przykład potwierdzający, że świat z iluzji „końca historii” wkroczył w etap nowego koncertu mocarstw, w którym rządzi siła, w kluczowych stolicach negocjuje się strefy wpływów i rachuje zasoby. Twardy realizm Dmowskiego, zamiast liberalnych i lewicowych iluzji.

Polska nie ma żadnego interesu w angażowaniu się w spór o Wenezuelę, za wyjątkiem stabilności cen ropy na międzynarodowych rynkach. Zero sentymentów wobec antyzachodniego, socjalistycznego dyktatora. Zero sentymentów wobec jego następców już wytypowanych przez CIA.

Na marginesie tej historii warto przeanalizować czy i na ile Polska jest przygotowana na odparcie tego rodzaju ataku. Z Brześcia do Warszawy jest 200 kilometrów. Jeśli nie stworzymy procedur ochrony kierownictwa państwa i reagowania na zagrożenia, to można nam zrobić to co zrobili Amerykanie.

Zacznijmy siebie traktować poważnie jeśli chcemy by inni na arenie międzynarodowej traktowali nas poważnie.