Jeszcze jedna uwaga do exposé Radosława Sikorskiego

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

Wypowiedzenie sformułowania że w relacjach z USA „nie możemy być frajerami” to błąd.

Ktoś kierujący polską polityką zagraniczną po prostu nie powinien w ważnym wystąpieniu wymawiać takich słów, bo tworzy czy też wzmacnia wrażenie że na tym kierunku mamy jakiś problem. Że coś z nami jest nie tak.

Lider prawidłowo działającej dyplomacji nie musi składać takich zapewnień, bo to jest po prostu oczywiste!

Jeśli ktoś składa takie zapewnienia to tworzy wrażenie, że ma problem z asertywnością, problem z ciągłością i konsekwencją, problem z prawidłowym artykułowaniem i realizowaniem swoich interesów, być może wręcz problem z poczuciem własnej wartości w relacjach z ważnym sojusznikiem.

Zaraz część komentujących stwierdzi, że przecież ich zdaniem faktycznie mamy wszystkie te problemy, a w ogóle to poprzednicy byli tacy i owacy i zrobili to i tamto.

OK. OK. Ale zastanówcie się czy szef dyplomacji jest od podkreślania publicznego naszych problemów i słabości i to jeszcze takim językiem, który zwraca na to szczególną uwagę?

Nieprzypadkowo dyplomacja opiera się w dużym stopniu na ogólnych, eleganckich zdaniach i licznych przemilczeniach. To nie wynika ze snobizmu czy staroświeckości, ale ze starannie przemyślanych kalkulacji, służących ochronie interesów, pozycji i opinii państwa.