Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji
-Zakaz trzymania psów na uwiezi
-Zakaz większości fajerwerków
-Zakaz sprzedawania żywych ryb
-Zakaz hodowli zwierząt na futra
Projekt przewiduje również zaostrzenie sankcji karnych. Za zabijanie zwierząt i znęcanie się nad nimi kara miałaby wzrosnąć z obecnych do 3 lat pozbawienia wolności do widełek od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku szczególnego okrucieństwa kara miałaby wynosić od 6 miesięcy do 8 lat.
Projekt zakłada m.in. trwałą konstrukcję kojca, dostęp do światła dziennego, utwardzone podłoże, minimum 50 proc. zadaszenia oraz ażurowe ogrodzenie z co najmniej 2 stron.
W grudniu prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową, wskazując, że rozbudowane wymogi dotyczące kojców są oderwane od realiów i trudne do wyegzekwowania, zwłaszcza w gospodarstwach wiejskich. W zawetowanej wersji minimalna powierzchnia kojca miała wynosić od 10 do 20 m2 w zależności od wielkości psa.
Dzień po wecie do Sejmu trafił projekt prezydencki. Zakłada on całkowity zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi, ale rezygnuje z najbardziej rozbudowanych norm metrażowych dla kojców. Wprowadza obowiązek zapewnienia odpowiedniego schronienia, w tym ocieplonej budy dostosowanej do wielkości psa. Projekt ten nie był jeszcze procedowany.
Tymczasem prawo już dziś przewiduje, że trzymanie psa na uwięzi może trwać maksymalnie 12 godzin. Łańcuch musi mieć co najmniej 3 metry długości. Pies musi mieć budę chroniącą go przed zimnej, upałem i deszczem. Wystarczy wyegzekwować te przepisy, a nie tworzyć nowe, zwłaszcza, że kojec zamiast uwięzi nie zmienia nic w życiu psa.
