Anna Bryłka – poseł do Parlamentu Europejskiego
Komisja Europejska w ramach nowego budżetu UE na lata 2028-2034 proponuje wprowadzenie opłaty w wysokości dwóch euro za każdy kilogram niezebranych elektroodpadów (pralek, telewizorów, lodówek czy komputerów). Według szacunków ma to przynieść unijnemu budżetowi około 15 miliardów euro rocznie, z czego około 7 miliardów złotych miałaby zapłacić Polska, która produkuje blisko 40% sprzętu AGD w całej Unii.
Paradoks polega na tym, że zaproponowany przez Komisję sposób wyliczania odpadów jest niemożliwy do zrealizowania w praktyce. Bruksela chce wyliczać ilość elektrośmieci z różnicy między sprzętem wprowadzonym na rynek a zebranym. Przecież nowoczesna pralka czy lodówka nie staje się odpadem od razu po zakupie – służy w domach przez lata.
Nowe ukryte podatki z Unii coraz bliżej! Komisja Europejska w ramach nowego budżetu UE na lata 2028-2034 proponuje wprowadzenie opłaty w wysokości dwóch euro za każdy kilogram niezebranych elektroodpadów (pralek, telewizorów, lodówek czy komputerów). Według szacunków ma to przynieść unijnemu budżetowi około 15 miliardów euro rocznie, z czego około 7 miliardów złotych miałaby zapłacić Polska, która produkuje blisko 40% sprzętu AGD w całej Unii. Paradoks polega na tym, że zaproponowany przez Komisję sposób wyliczania odpadów jest niemożliwy do zrealizowania w praktyce. Bruksela chce wyliczać ilość elektrośmieci z różnicy między sprzętem wprowadzonym na rynek a zebranym. Przecież nowoczesna pralka czy lodówka nie staje się odpadem od razu po zakupie – służy w domach przez lata. Ten niesprawiedliwy mechanizm sztucznie podniesie koszty produkcji w polskich fabrykach. Polskie zakłady AGD już teraz mają problemy. Choć należą do najnowocześniejszych w Europie, zmagają się z nieuczciwą, dotowaną subsydiami konkurencją z Chin oraz wysokimi cenami energii, windowanymi przez system ETS. Bruksela zamiast chronić unijny przemysł, uderza w jednego z liderów europejskiej produkcji – Polskę. To kolejne obciążenie dla tych, którzy jeszcze w Europie produkują, zatrudniają i inwestują.
— Anna Bryłka (@annabrylka) October 8, 2026
Ten niesprawiedliwy mechanizm sztucznie podniesie koszty produkcji w polskich fabrykach. Polskie zakłady AGD już teraz mają problemy. Choć należą do najnowocześniejszych w Europie, zmagają się z nieuczciwą, dotowaną subsydiami konkurencją z Chin oraz wysokimi cenami energii, windowanymi przez system ETS.
Bruksela zamiast chronić unijny przemysł, uderza w jednego z liderów europejskiej produkcji – Polskę. To kolejne obciążenie dla tych, którzy jeszcze w Europie produkują, zatrudniają i inwestują.
