Tomasz Grabarczyk – łódzki działacz Konfederacji
W środku nocy pod pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie zjechało się ponad 200 działaczy Konfederacji i Nowej Nadziei. Odbyło się nabożeństwo, wysłuchaliśmy wspaniałego wykonania “Boże coś Polskę” i upamiętniliśmy ofiary ludobójstwa, którego Ukraińcy dokonali na Polakach.
Trzeba nazywać sprawy po imieniu. Wołyń to było celowo zaplanowane ludobójstwo. Nie zrobili tego jedynie nacjonaliści z OUN/UPA. Tak jak wojny nie zaczęli naziści, tylko Niemcy, tak za rzeź wołyńską odpowiadają Ukraińcy. Naszych rodaków mordowali ich sąsiedzi, a często nawet członkowie rodziny. I robili to z największym okrucieństwem.
Wczoraj miałem przyjemność organizować niezwykłe wydarzenie. W środku nocy pod pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie zjechało się ponad 200 działaczy Konfederacji i Nowej Nadziei. Odbyło się nabożeństwo, wysłuchaliśmy wspaniałego wykonania "Boże coś Polskę" i upamiętniliśmy ofiary… pic.twitter.com/slcdvgdbic
— Tomasz Grabarczyk (@grabarczyktomek) July 12, 2026
To prawda, że nie można potępiać po latach całego narodu za zbrodnie przodków, ale należy wymagać od tego narodu szacunku do pomordowanych i stanięcia w prawdzie. Współczesna Ukraina tego nie zapewnia. Władze tego państwa czczą zwyrodnialców, przeszkadzają w ekshumacjach, nie chcą uderzyć się w pierś, szczerze przeprosić i zadośćuczynić. Co gorsza państwo polskie jest w tej sprawie od lat słabe. A to boli najbardziej.
Nie może być dobrych relacji z banderowską Ukrainą. Nie może być zgody na relatywizowanie zbrodni. Domagamy się godności dla narodu polskiego! Dla polskich kobiet zarżniętych siekierami. Dla polskich dzieci nabitych na widły. Dla mojej babci, która z rodziną uciekała do Łodzi i pradziadka, zabitego najpewniej przez bandy UPA. Cześć ich pamięci. Precz z banderyzmem!
