Kilka słów komentarza na gorąco po ataku Izraela i USA na Iran

Stanisław Tyszka – poseł do Parlamentu Europejskiego, współprzewodniczący grupy Europa Suwerennych Narodów

1️⃣ Ogon znowu macha psem. Obserwujemy właśnie, jak bezwzględny w swoich rachubach Izrael – nie zważając na koszty i krew, co dobitnie pokazał już w Strefie Gazy – cynicznie rozgrywa swojego potężnego sojusznika. Państwo o potężnych wpływach lobbystycznych skutecznie wciągnęło globalnego hegemona w krwawą awanturę, by cudzymi rękami i amerykańskim arsenałem zlikwidować własne zagrożenie.

2️⃣ Iran chciał nuklearnej polisy ubezpieczeniowej, a zamiast tego ściągnął na siebie niszczycielskie uderzenie prewencyjne. To twarde ostrzeżenie w kontekście zaczynającej się u nas debaty o polskiej broni jądrowej. Głośne aspirowanie do własnego programu jądrowego bez potężnego, konwencjonalnego parasola ochronnego i szczelnego państwa to proszenie się o atak wyprzedzający. Wróg uderzy, zanim zdążymy zbudować pierwszą głowicę.

3️⃣ Najważniejszy filar NATO i naszego bezpieczeństwa – Stany Zjednoczone – zaangażował się właśnie w kolejny konflikt zbrojny. Uwaga Waszyngtonu, kluczowy sprzęt i logistyka Pentagonu płyną teraz na Bliski Wschód, a nie na wschodnią flankę NATO. Jeśli w tym czasie zapłonęłaby nasza granica, artykuł 5 traktatu północnoatlantyckiego może okazać się jedynie powolną procedurą polityczną, a my spadniemy na dalsze miejsce na liście amerykańskich priorytetów. Przetrwamy tylko wtedy, gdy zbudujemy własną armię: z silnymi wojskami lądowymi, własnymi systemami rakietowymi dalekiego zasięgu zdolnymi porazić terytorium wroga i niezależnym przemysłem zbrojeniowym, który zabezpieczy dostawy amunicji. Zewnętrzne gwarancje nie obronią naszych granic – zrobi to tylko nasza własna siła uderzeniowa.