Indie eksportują swoją ludność do Europy i USA jako narzędzie budowy swojej pozycji w świecie

Anna Bryłka – poseł do Parlamentu Europejskiego

Mimo wojny na Bliskim Wschodzie nie powinno nam umknąć, że UE opublikowała kilka dni temu tekst umowy handlowej z Indiami, zawartej przez von der Leyen w styczniu (choć nadal bez kluczowego aneksu 2-A). Z

Zachęcam ministra Stefana Krajewskiego i innych przedstawicieli rządu, by zaczęli ją czytać i analizować już teraz, by nie skończyło się jak ws. Mercosuru – panicznymi i pozorowanymi działaniami na ostatnią chwilę.

Rząd powinien też konsultować się w tej sprawie z innymi krajami, identyfikując nasze interesy i naciskając na Komisję. Polaków nie stać na dalszą bierność politykierów, którzy powinni bronić naszego dobrobytu i bezpieczeństwa!

Jak wiemy od głośnych ostatnio na prawicy mędrców, Indie to “wielki naród, od którego możemy się wiele nauczyć”. Z pewnością Indie dbają o swoje interesy bardziej niż rządy większości państw europejskich, choć nie jest to wysoko zawieszona poprzeczka.

Musimy być ostrożni i asertywni – tym bardziej, że Indie od lat stosują eksport swojej ludności do Europy i USA jako narzędzie budowy swojej pozycji w świecie. Nie ukrywa tego ich minister spraw zagranicznych, który mówił wprost że “żyjemy w czasach znaczących zmian demograficznych”, a Indie mają “jedną z najmłodszych populacji na świecie”, dzięki czemu mogą uczestniczyć w tworzeniu “globalnej siły pracowniczej”. A gdzie o tym mówił? Oczywiście na otwarciu w New Delhi Europejskiego Biura Legalnej Drogi z udziałem wiceszefowej Komisji Europejskiej.

W styczniu Von der Leyen cieszyła się z planowanych ułatwień m. in. dla “pracowników sezonowych” z Indii. Rząd Tuska z kolei chce przyznać obywatelom Indii prawo do minimalnej polskiej emerytury, do której dopłacaliby Polacy, o ile dany Hindus choćby chwilę pracował w Polsce.

Konfederacja nagłośniła sprawę, więc rządowy projekt utkwił w komisji sejmowej, ale cały czas tam jest. Czy ktokolwiek z rządu Koalicji Obywatelskiej albo poprzedników z rządu Prawa i Sprawiedliwości, który otworzył Polskę na wielokrotny wzrost imigracji z Indii, zapytał Was o zdanie w tych sprawach?