Hańba! Poznajcie prawdę o ekshumacjach na Wołyniu!

Grzegorz Płaczek, przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacji

Czas przestać manipulować Polakami. Jeśli jeszcze raz jakiś polski, zakłamany polityk powie publicznie, że poszukiwania i ekshumacje pomordowanych Polaków na Wołyniu przebiegają sprawnie i przy pełnej współpracy z Ukrainą, powinien natychmiast wylecieć z polskiej polityki!

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w odpowiedzi na moją interwencję poselską (sygn. 2025/IW686), właśnie poinformowało mnie, że na ostatnie 25 nowych polskich wniosków (złożonych po listopadzie 2024 roku!) o wydanie przez Ukrainę zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Wołyniu:
➡️ 22 wnioski do dziś nie zostały w ogóle rozpatrzone,
➡️ 2 wnioski zostały rozpatrzone i… ODRZUCONE,
➡️ 1 polski wniosek (w połowie 2025 r.) został jedynie CZĘŚCIOWO rozpatrzony pozytywnie – dotyczył mogił we Lwowie-Zboiskach; w przypadku Lwowa-Hołoska zgody już nie udzielono.

To nie wszystko. Od 20 lutego 2025 r. Polska NIE ZŁOŻYŁA (!) ani jednego nowego wniosku w tej sprawie. A wisienka na torcie? Zezwolenie na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Wołyniu może uzyskać wyłącznie archeolog… ukraiński.

Pytam więc wprost: w jakiej roli Polska stawia się dziś przed światem? W roli państwa suwerennego, dbającego o pamięć swoich pomordowanych obywateli, czy państwa, które boi się upomnieć o elementarną prawdę historyczną i godność własnych ofiar?

Dodałbym, że tylko w latach 2001–2022 na terenie Ukrainy (również w warunkach wojennych i trudnych terenach) przeprowadzono prawie 103 tys. (!) ekshumacji i pochówków NIEMIECKICH ŻOŁNIERZY z okresu II wojny światowej, ale po co dolewać oliwy do ognia?

To wszystko wygląda haniebnie. Historycznie. Etycznie. I politycznie. Zwłaszcza w kontekście ostatnich lat, pomocy udzielanej obywatelom Ukrainy i zadłużania własnego państwa na rzecz Ukrainy. Nie wiem, dokąd jako państwo zmierzamy? Być może premier RP mógłby wyjaśnić ten absurd Polakom. Hańba!