Paweł Usiądek Ukraina miała nie płacić Orlenowi za paliwa, smary i oleje. Mówi się o kwocie 2,5 miliarda złotych!
Pojawiły się poważne doniesienia, które domagają się wyjaśnienia. Według nich Ukraina nie reguluje faktur wobec Orlenu za dostawy paliw, smarów, olejów oraz gazu LPG. Mowa o kwocie rzędu 2,5 miliarda złotych. Potrzebna pilna kontrola w spółce!
Polski koncern paliwowy, kontrolowany przez państwo, miałby dostarczać Ukrainie paliwa i produkty ropopochodne, a strona ukraińska miałaby brać towar i za niego nie płacić. To nie jest pomoc humanitarna uchwalona przez Sejm. To komercyjny kontrakt, za który ktoś powinien zapłacić.
W ogóle czas skończyć z polityką świętego Mikołaja wobec Ukrainy!
Orlen należy w dużej części do nas wszystkich, do polskiego podatnika i obywatela. Każda niezapłacona faktura to realna strata dla polskiej firmy, a pośrednio dla nas.
Skoro Orlen finansuje takie dostawy, rodzi się pytanie, czy nie odbija się to na cenach paliwa, które płacimy na stacjach. Czy polski kierowca nie dopłaca przypadkiem do paliwa wożonego za wschodnią granicę.
