Rekordowe dopłaty do ukraińskich emerytur!

Rekordowe dopłaty do ukraińskich emerytur!

Jakub Kalus: ZUS z roku na rok coraz więcej dopłaca do minimalnych emerytur obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce. Chodzi o wyrównywanie świadczeń do poziomu gwarantowanego polskim prawem, także osobom, które część okresów składkowych przepracowały za granicą.

Skala wzrostu jest uderzająca:
• 2020 r. – 221,8 tys. zł
• 2021 r. – 370,1 tys. zł
• 2022 r. – 440,2 tys. zł
• 2023 r. – 669,6 tys. zł
• 2024 r. – 865,2 tys. zł
• styczeń–październik 2025 r. – już 1,266 mln zł

Liczba beneficjentów nadal nie jest duża, ale rośnie bardzo szybko. To dopiero początek problemu.

W Polsce pracują dziś setki tysięcy Ukraińców w wieku 30–40 lat. Gdy za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat osiągną wiek emerytalny, ZUS będzie zmuszony masowo dopłacać im różnicę między niskimi emeryturami ukraińskimi a polską emeryturą minimalną (obecnie ok. 1,5 tys. zł miesięcznie). Każda taka dopłata to pieniądze wyciągane wprost z kieszeni polskich podatników.

Przy rekordowym zatrudnieniu cudzoziemców przyszłe zobowiązania budżetowe mogą eksplodować, dodatkowo destabilizując i tak coraz mniej wydolny system emerytalny.

Domagamy się pilnej rewizji umów międzynarodowych, na mocy których państwo polskie zobowiązało się do absurdalnych dopłat do emerytur cudzoziemców. Najpierw bezpieczeństwo i interes polskich seniorów — dopiero potem reszta.