Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji
Wbrew rządowej propagandzie: Tusk nie zablokował paktu — załatwił tylko 203 dni zwolnienia
Dziś jest czarny dzień dla Polski. Pakt, który zabiera nam suwerenność w decydowaniu o tym kto mieszka w naszym kraju, stał się obowiązującym prawem. Od dziś, 12 czerwca 2026 roku, w całej Unii Europejskiej obowiązuje pakt o migracji i azylu. Rząd Tuska przyjął go w pełni, bez zastrzeżeń, bez weta. Teraz próbuje sprzedać Polakom jako sukces to, co jest kapitulacją.
Prawda o zwolnieniu Polski jest inna niż propaganda MSWiA.
Dziś wchodzi w życie pakt migracyjny! Co to dla nas oznacza? Kiedy przyjadą pierwsi migranci?
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) June 12, 2026
Wbrew rządowej propagandzie: Tusk nie zablokował paktu — załatwił tylko 203 dni zwolnienia❗
Dziś jest czarny dzień dla Polski. Pakt, który zabiera nam suwerenność w decydowaniu o… pic.twitter.com/I8oZpe7kuA
MSWiA ogłosiło, że Polska została zwolniona z mechanizmu relokacji “na wiele lat.” To nieprawda. Rada Unii Europejskiej w oficjalnej odpowiedzi potwierdziła: pierwsza pula solidarnościowa obejmuje wyłącznie okres od 12 czerwca do końca 2026 roku — czyli 203 dni. Kolejna pula zostanie przygotowana na cały rok 2027. I wtedy Komisja Europejska ponownie oceni sytuację.
Czyli zwolnienie to nie “wiele lat.” To pół roku. Potem wszystko gra od nowa.
Mechanizm paktu jest prosty i groźny. Każde państwo UE musi albo przyjąć przydzieloną liczbę migrantów, albo zapłacić 20 tysięcy euro za każdego nieprzyjętego, albo wnieść “wkład solidarnościowy.” Liczba referencyjna na 2026 rok to 21 tysięcy relokacji albo 420 milionów euro. Państwa beneficjenci: Hiszpania, Włochy, Grecja, Cypr.
Polska została jedynie wymieniona wśród państw, które mogą ubiegać się o zwolnienie. To nie to samo co realne, trwałe wyłączenie.
Tusk miał jedno narzędzie — weto. Pakt wymagał jednomyślności na etapie tworzenia. Polska mogła go zablokować. Nie zrobiła tego. Zamiast tego rząd przyjął pakt, a teraz handluje czasowymi zwolnieniami i sprzedaje je jako triumf.
Co stanie się w 2027 roku? Pakt zakłada możliwość relokacji migrantów z przeciążonych krajów Europy Zachodniej i Południowej. Gdy Niemcy, Francja czy Hiszpania uznają, że nie radzą sobie z napływem — Polska znów stanie się celem mechanizmu.
Konfederacja mówi jasno: STOP paktowi migracyjnemu. Nie 203 dni zwolnienia. Trwałe, pełne wyłączenie Polski z każdego mechanizmu relokacji. Polska sama decyduje kogo wpuszcza na swoje terytorium — nie Bruksela.
