Zadłużone szpitale stają się celem zagranicznych funduszy, które widzą okazję do przejęć

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

Zadłużone szpitale powiatowe stają się celem zagranicznych funduszy, które widzą okazję do przejęć. Rząd nie przedstawia skutecznego sposobu wyjścia z tego kryzysu. Na doniesienia o możliwych przejęciach Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że inwestorów nie można dyskryminować.

Zmiana właściciela nie usuwa przyczyn zadłużenia, a może doprowadzić do zmiany profilu szpitala i ograniczenia świadczeń potrzebnych pacjentom, ale nieopłacalnych dla inwestora. W efekcie pacjenci mogą stracić możliwość korzystania z części świadczeń medycznych na miejscu i być zmuszeni do szukania pomocy dalej od domu. Czas oczekiwania na leczenie może wydłużyć się jeszcze bardziej.

Według analizy Związku Powiatów Polskich ponad 90% badanych szpitali samorządowych odnotowało w 2025 roku stratę, ponad połowa miała zaległe zobowiązania, a koszty obsługi zadłużenia przekroczyły 358 mln zł. 94% przychodów szpitali powiatowych pochodziło z NFZ.

Trzeba naprawić zarządzanie ochroną zdrowia, poprawić wycenę świadczeń, uszczelnić system i zatrzymać marnotrawstwo środków albo uczciwie przyznać, że zamiast ratować szpitale, szuka się na nie kupców, a pacjenci mają radzić sobie sami.