Z tej strony klimatyści ciosu się nie spodziewali

Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji

Jacek Dukaj ze spokojem obnażył klimatystyczną histerię, dodając, jak taka propaganda źle wpływa na młodzież. Moim zdaniem warto porównać histerię klimatystów do narracji Roberta Malthusa o nieuniknionym głodzie w związku ze wzrostem liczby ludności. Od jego nazwiska pochodzi doktryna, według której liczba ludności ma naturalną tendencję do wzrostu szybciej niż zasoby potrzebne do jej utrzymania.

Malthus już za swojego życia musiał łagodzić swoje stanowisko, a dziś widzimy, jak nietrafiona była to prognoza. Myślenie Malthusa było tunelowe, podobnie jak dziś myślenie klimatystów. Choć jego założenie było z pozoru poprawne, to nie brał pod uwagę tak wielu czynników, że zamiast wizji niedoboru żywności przy rosnącej populacji, w rzeczywistości mamy nadwyżki żywności przy populacji 8 razy większej niż ta z czasów Malthusa.

Tak samo dzieje się z narracją klimatystów. Już nie ma mowy tylko o globalnym ociepleniu, ale o „zmianach klimatu”. W kolejnym etapie będzie coś jeszcze innego.