Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła docierać szerzej do polskiego społeczeństwa. Jest naszym moralnym obowiązkiem by pamiętać o ofiarach tego ludobójstwa, domagać się prawdy na jego temat w sferze publicznej oraz wymagać potępienia sprawców i zaprzestania gloryfikowania przez Rosję zbrodniczych formacji komunistycznych, które mordowały Polaków. Tymczasem Armia Czerwona jest do dziś w Rosji przedmiotem kultu, a zbrodniarze są traktowani jak bohaterowie niosący wyzwolenie.
Podstawowym zadaniem polskich polityków jest także walka o bezpieczeństwo Polaków, by podobne zbrodnie wymierzone w nasz naród już nigdy się nie powtórzyły. Z pamięci o Operacji Polskiej musi wynikać świadomość tego, co nam grozi, jeśli nie będziemy w stanie się obronić. Już w XX wieku wielu uległo złudzeniu, że ludzkość nieodwracalnie weszła na drogę pokoju, a za postępem technologicznym i pamięcią o tysiącach ofiar (np. I wojny światowej) pójdzie postęp moralny. Podobne nadzieje zostały boleśnie przekreślone.
We wtorek minęła kolejna rocznica wydania rozkazu o rozpoczęciu „Operacji Polskiej” NKWD. W wyniku tego zorganizowanego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach zginęło ponad 110 tys. naszych rodaków. Wiedza na temat tej przerażającej zbrodni dopiero w ostatnich latach zaczęła… pic.twitter.com/4eHVzV7VyE
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) August 13, 2026
Skądinąd to właśnie do “postępu” odwoływali się władcy Związku Sowieckiego, powstałego w imię utopii mającej przynieść ludzkości pokój, dobrobyt i sprawiedliwość. W imię “postępu” występowali w II RP działacze Komunistycznej Partii Polski, którzy przyczyny konfliktów utożsamiali z nacjonalizmem, własnością prywatną i Kościołem. Żadna liczba doniesień na temat zbrodni Związku Sowieckiego nie była w stanie przekonać wielu międzywojennych “postępowych” intelektualistów. Przed ich naiwnością przestrzegał proroczo kardynał Stefan Wyszyński w “Inteligencji w straży przedniej komunizmu”. Część tych KPPowców zginęła zresztą z rąk swoich zagranicznych mocodawców, na rzecz których działali – tych samych, którzy prowadzili akcje mordowania Polaków w ramach Operacji Polskiej.
Rocznica Operacji Polskiej przypomina nam także o Polakach żyjących na wschód od naszych obecnych granic. Ci, którzy przeżyli, pozostali na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Ukrainie, w Rosji i w innych krajach dawnego bloku sowieckiego. Polskie państwo ma obowiązek bronić wszystkich naszych rodaków przed szowinizmem, przemocą i naciskami na odejście od polskości, a tych, którzy chcą przenieść się do kraju, wesprzeć w repatriacji.
