Lewica i Polska 2050 chcą pogrzebać Plantatorów Chmielu!

Bartłomiej Pejo – poseł na Sejm, członek Rady Liderów Konfederacji

Zorganizowałem zespół parlamentarny, przyjechali plantatorzy, restauratorzy, detaliści. Cała branża prosi o pomoc.

Kiedy największe zakłady ledwo funkcjonują, kiedy ważą się losy Bogdanki i Azotów Puławskich, oni postanowili dobić kolejną branżę, która jeszcze daje ludziom pracę, płaci podatki i trzyma lokalne gospodarki przy życiu.

Mamy w Polsce ponad 300 browarów. Większość to browary lokalne, rzemieślnicze i restauracyjne. Inwestycje w sektorze to około 13 miliardów złotych. Wartość dodana to około 20 miliardów. Zatrudnienie to około 85 tysięcy miejsc pracy. Zakupy surowców do produkcji to rocznie około 6 miliardów złotych, czyli realne pieniądze dla rolników.

A oni chcą zakazu sprzedaży piwa w małych sklepach i na stacjach paliw. Chcą zakazu reklamy piwa. Chcą uderzyć w ogródki piwne, sponsoring i nawet piwa bezalkoholowe.

I uwaga. W ustawie antyalkoholowej pojęcie piwa bezalkoholowego pada ponad 30 razy. O co tu chodzi? Bo na pewno nie o zdrowie Polaków.

To jest atak na polski biznes, na rolników, na gastronomię, handel, transport i turystykę.

Najmocniej oberwie Lubelszczyzna. To tutaj produkuje się 89 procent polskiego chmielu, jednego z najlepszych jakościowo na świecie. W samym Wilkowie to ponad 30 procent produkcji.

Wyobrażacie sobie, żeby Niemcy nie organizowali Octoberfest? No nie!
A my mamy kończyć z Chmielakami w Krasnymstawie, z wieloletnią tradycją i kulturą?

Polska jest czołowym producentem piwa w Europie i eksportuje cztery razy więcej piwa, niż importuje. Na Zachodzie takie marki są atrakcją turystyczną. U nas ten rząd chce je zniszczyć.

Stop temu wariactwu. Stop zarzynaniu polskiego biznesu. Nie pozwolimy dobić kolejnej polskiej branży.