Konfederacja przestrzegała przed wprowadzeniem Krajowego Systemu e-Faktur z uwagi na ryzyko ogromnych niedociągnięć i błędów technicznych. Obawy te po uruchomieniu systemu okazały się słuszne. Głos na konferencji prasowej w Sejmie zabrali poseł na Sejm Krzysztof Mulawa oraz członek Rady Liderów Konfederacji Bartosz Bocheńczak.
„Chcielibyśmy mówić o Krajowym Systemie e-Faktur, ale niestety musimy mówić o Krajowym Systemie e-Frustracji!” – ocenił poseł Krzysztof Mulawa i zasugerował, że system powinien pójść do likwidacji, gdyż jest niestabilny, niebezpieczny i nieprzygotowany.
Poseł Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie przestrzegało przed ryzykiem związanym z wprowadzeniem KSeF od dłuższego czasu, nie tylko w styczniu na tygodnie przed uruchomieniem systemu, ale też w poprzednich miesiącach. Mulawa zwrócił uwagę, że prace nad KSeF zaczęły się jeszcze za premierostwa Mateusza Morawieckiego. Mulawa powiedział także, że rząd zignorował uwagi nie tylko Konfederacji, ale także specjalistów branżowych, działów księgowych i finansowych. „Ziściło się to, co było pewne” – podsumował poseł.
Usterki z KSeF doprowadziły do usterek w Profilu Zaufanym, z którego na co dzień korzysta kilka milionów Polaków.
Krzysztof Mulawa wezwał także premiera Donalda Tuska do ujawnienia rejestru faktur, który jest dokumentem różnym od rejestru umów i zawierającym konkretne ostateczne kwoty wydatków, których często brakuje w rejestrze umów. Jeśli rząd naprawdę mówi o unowocześnianiu systemów państwowych i transparentności, to powinien zacząć od siebie.
Bartosz Bocheńczak zwrócił uwagę, od systemu, który ma dostęp do pełnej wiedzy, co do sposobu działania firm, że będzie szczelny i bezawaryjny, tymczasem już w pierwszym dniu miała miejsce awaria.
Członek Rady Liderów Konfederacji wskazał, że przez tą awarię upada zaufanie przedsiębiorców i obywateli do państwa.
Bocheńczak zaapelował, by odwrócić mechanizm wprowadzony przez rząd i wprowadzić KSeF także w instytucjach publicznych, żeby każdy obywatel miał dostęp do wszystkich umów i faktur – za wyjątkiem danych objętych tajemnicą. Przypomniał przy okazji aferę KPO, która wynikła gdy to obywatele wyszukali kompromitujące rządzących dane w ujawnionych sprawozdaniach.
Trzeba odwrócić logikę myślenia władzy, bo to państwo jest dla obywateli, nie odwrotnie. Obywatele powinni mieć możliwość kontrolowania wydatków państwa.
