Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Wypowiedzenie sformułowania że w relacjach z USA „nie możemy być frajerami” to błąd.
Ktoś kierujący polską polityką zagraniczną po prostu nie powinien w ważnym wystąpieniu wymawiać takich słów, bo tworzy czy też wzmacnia wrażenie że na tym kierunku mamy jakiś problem. Że coś z nami jest nie tak.
Jeszcze jedna uwaga do exposé @sikorskiradek: wypowiedzenie sformułowania że w relacjach z USA „nie możemy być frajerami” to błąd.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) February 26, 2026
Ktoś kierujący polską polityką zagraniczną po prostu nie powinien w ważnym wystąpieniu wymawiać takich słów, bo tworzy czy też wzmacnia wrażenie że…
Lider prawidłowo działającej dyplomacji nie musi składać takich zapewnień, bo to jest po prostu oczywiste!
Jeśli ktoś składa takie zapewnienia to tworzy wrażenie, że ma problem z asertywnością, problem z ciągłością i konsekwencją, problem z prawidłowym artykułowaniem i realizowaniem swoich interesów, być może wręcz problem z poczuciem własnej wartości w relacjach z ważnym sojusznikiem.
Zaraz część komentujących stwierdzi, że przecież ich zdaniem faktycznie mamy wszystkie te problemy, a w ogóle to poprzednicy byli tacy i owacy i zrobili to i tamto.
OK. OK. Ale zastanówcie się czy szef dyplomacji jest od podkreślania publicznego naszych problemów i słabości i to jeszcze takim językiem, który zwraca na to szczególną uwagę?
Nieprzypadkowo dyplomacja opiera się w dużym stopniu na ogólnych, eleganckich zdaniach i licznych przemilczeniach. To nie wynika ze snobizmu czy staroświeckości, ale ze starannie przemyślanych kalkulacji, służących ochronie interesów, pozycji i opinii państwa.
