Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji
Wypowiedź ukraińskiego deputowanego Serhija Nagorniaka o upodobnieniu Warszawy do Kijowa oraz masowym exodusie młodych Ukraińców nie jest czczą gadaniną.. Polityk związany z obozem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego mówił o ponad 500 tys. młodych ludzi, którzy w ciągu 6 miesięcy mieli opuścić Ukrainę, wskazując Polskę jako kluczowy kierunek. Liczby te zostały jednak zakwestionowane przez straż graniczną, jednak konkretnych danych nie podano.
Informacje przekazywane przez polskie instytucje publiczne pokazują obraz bardziej złożony, ale jednocześnie niepokojący z punktu widzenia długofalowych skutków społecznych i gospodarczych. W okresie od 29 sierpnia do 24 listopada do Polski wjechało 121 tys. obywateli Ukrainy w wieku 18–22 lata, przy czym 59 tys. z nich wróciło na Ukrainę. Oznacza to, że około 62 tys. osób mogło pozostać w Polsce lub wyjechać dalej do innych państw Unii Europejskiej. Dane te dotyczą jedynie ruchu granicznego i nie pozwalają jednoznacznie określić faktycznej liczby osób osiedlających się na stałe, zwłaszcza że jedna osoba mogła wielokrotnie przekraczać granicę. Mówimy natomiast jedynie o pięciu rocznikach najmłodszych pełnoletnich Ukraińców.
Ilu naprawdę jest Ukraińców w Polsce? Dane przerażają!
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) January 30, 2026
Wypowiedź ukraińskiego deputowanego Serhija Nagorniaka o upodobnieniu Warszawy do Kijowa oraz masowym exodusie młodych Ukraińców nie jest czczą gadaniną.. Polityk związany z obozem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego mówił o… pic.twitter.com/3EiQnTmotV
Znacznie bardziej wymowne są dane dotyczące legalnego pobytu i pracy. Ważne zezwolenia na pobyt w Polsce posiada 1,55 mln cudzoziemców, z czego istotną część stanowią obywatele Ukrainy. W samej Warszawie i sąsiednich gminach Mazowsza mieszka 341 tys. Ukraińców. Narodowy Bank Polski wskazuje, że 662 tys. osób posiada numer PESEL UKR, co oznacza dostęp do świadczeń i jest traktowane jako sygnał planowania dłuższego pobytu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odnotował natomiast 818 tys. obywateli Ukrainy wykonujących pracę w Polsce. Do tego należy dodać dzieci (ponad 200 tys.) oraz imigrantów podejmujących zatrudnienie nielegalnie.
Raport NBP pokazuje również trwałość tego zjawiska. 51 proc. imigrantów z Ukrainy sprzed wojny oraz 24 proc. uchodźców, którzy przyjechali w 2025 roku, deklaruje chęć pozostania w Polsce na stałe. Pobyt krótkoterminowy, liczony w tygodniach lub miesiącach, deklaruje jedynie około 2 proc. badanych. Dane te stoją w sprzeczności z uspokajającymi narracjami o tymczasowym charakterze migracji i sugerują trwałe zmiany demograficzne, szczególnie w dużych miastach.
Spory o liczby i interpretacje nie zmieniają podstawowego faktu, że migracja ta ma długofalowe konsekwencje dla Polski, która ponosi koszty i skutki tej polityki bez realnej kontroli i strategicznej debaty.
