Paweł Usiądek: 4 września w Piotrkowie Trybunalskim doszło do ataku nastoletniego Ukraińca z bronią gazową.
Był wieczór. Grupa nieletnich obywateli Ukrainy jedzie autobusem miejskim. Zachowują się głośno, rozrzucają jedzenie i inne przedmioty.
19-latek zwraca im uwagę i dochodzi do wymiany zdań. Mężczyzna wysiada z partnerką na ulicy Garbarskiej.
Za nim wysiada grupa ukraińskich nastolatków. Najpierw w stronę Polaka lecą wyzwiska, potem kule z pistoletu gazowego.19-latek dzwoni po ojca. 53-latek przyjeżdża i rusza w pościg, żeby ująć sprawcę.
Wtedy 15-latek strzela ponownie. Kilka razy. Trafia ojca w prawą rękę.
Policja zabezpiecza broń. W mieszkaniu nastolatka funkcjonariusze znajdują trzy naboje gazowe i pudełko po pistolecie. Sprawcę strzałów zatrzymano i przewieziono na komendę. Po wykonaniu czynności zwolniono go do domu.
Człowiek, który strzelał do dwóch osób i jedną z nich ranił, tego samego dnia wrócił spać do własnego łóżka.
Czy dzieciak wrócił do tej samej szkoły i do tego samego autobusu? Tak.
Czy powinien zostać wydalony z kraju? Zdecydowanie tak!
