Paweł Usiądek: 3 października we Lwowie pochowano z honorami Zenona Wrublewskiego. Był żołnierzem SS “Galizien”. Był także członkiem OUN oraz UPA. Po wojnie współzakładał Galicyjskie Bractwo byłych żołnierzy SS “Galizien”.
Zobaczmy, jak wyglądał ten pogrzeb.
Msza w garnizonowym kościele świętych apostołów Piotra i Pawła. Potem miejska ceremonia pożegnalna przed lwowskim ratuszem. Orkiestra. Przemówienia polityków. Pochówek na Cmentarzu Łyczakowskim.
W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych oraz żołnierze i weterani obecnej wojny.
Deputowana Lwowskiej Rady Obwodowej Oreslawa Chomyk nazwała go człowiekiem-epoką. Mówiła o jego drodze krzyżowej.
Ukraińska historyk Marta Hawryszko podsumowała to trafniej. Napisała, że we Lwowie z honorami pochowano nazistowskiego kolaboranta.
Dywizja “Galizien” była jednostką Waffen-SS, a jej żołnierze składali przysięgę wierności Adolfowi Hitlerowi. Udział ukraińskich żołnierzy w tym wydarzeniu tworzy swoistą ciągłość (bo oto chodzi rządowi Ukrainy) między dzisiejszym wojskiem a ludźmi, którzy służyli w siłach zbrojnych nazistowskich Niemiec.
Na pogrzebie byli też ludzie w koszulkach z symboliką Waffen-SS “Galizien”, niosący jej flagi.
