Senat zaostrzył ustawę o blokowaniu treści. Prezydent musi ją zawetować!

Senat zaostrzył ustawę o blokowaniu treści. Prezydent musi ją zawetować!

13 października Senat przyjął nowelizację wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych. Nie złagodził jej. Zaostrzył.
Zobaczmy, co dołożono wobec wersji sejmowej.

⬛ Vacatio legis skrócone z sześciu miesięcy do trzech. Przepisy zaczną obowiązywać szybciej, niż planowano
⬛
Rozszerzony katalog treści blokowanych natychmiast. Dołożono m.in. groźbę bezprawną
⬛
Czas na przedstawienie dowodów skrócony do 24 godzin. Platforma miała 14 dni, autor treści dwa dni. Teraz oboje mają dobę
⬛
 Katalog wnioskodawców poszerzony o uprawnionego z tytułu praw autorskich i pokrewnych

Doba na udowodnienie, że publikacja była legalna. W praktyce treść zniknie, zanim ktokolwiek zdąży zareagować.

Przypomnijmy, skąd się wzięła ta ustawa.

Prezydent zawetował wdrożenie DSA w styczniu. Uzasadnił to jednoznacznie: organ rządowy nie powinien decydować o ograniczaniu wolności słowa, a jeśli trzeba ją ograniczyć, musi za tym stać sąd.

Ministerstwo rozbiło więc projekt na dwie ustawy. Prace przyspieszono po tragediach z udziałem nożowników w szkołach. Wicepremier Krzysztof Gawkowski mówił wtedy o sprawdzianie dla posłów PiS i Konfederacji i zapowiadał, że nie obchodzi go, czy ktoś nazwie te przepisy cenzurą.

Projekt leżał od lutego.
Przyspieszono go, gdy pojawiła się emocja.
Żądamy weta! Stop Cenzurze!⁩