Marcin Ostaszewski: „Mogą tam pojechać, jeśli kupią bilety. Ale nikt nie zamierza zapraszać ich do stołu negocjacyjnego”.
Tak 28 października Jurij Uszakow, doradca Władimira Putina ds. polityki zagranicznej, skomentował możliwość udziału europejskich państw w rozmowach dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie.
Według Uszakowa uzgodniono wznowienie trójstronnych negocjacji między Rosją, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi. Spotkanie ma odbyć się w listopadzie w Abu Zabi, jednak dokładnej daty jeszcze nie ustalono. Kreml twierdzi, że przedstawiciele Europy nie zostaną zaproszeni.
TO BOLESNY OBRAZ SŁABNĄCEJ POZYCJI EUROPY W ŚWIATOWEJ POLITYCE.
Europejskie państwa od lat wspierają Ukrainę finansowo, militarnie i humanitarnie. Poniosły również ogromne koszty gospodarcze i energetyczne związane z rosyjską agresją. Tymczasem istnieje ryzyko, że najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości bezpieczeństwa na naszym kontynencie będą negocjowane bez ich bezpośredniego udziału.
A PRZECIEŻ STAWKĄ JEST RÓWNIEŻ BEZPIECZEŃSTWO POLSKI!
