Gawkowski nic nie rozumie z chrześcijaństwa. Wicemarszałek mu wyjaśnia…

Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu

Szanowny Krzysztofie Gawkowski, w ostatnim zdaniu sugerujesz, że nic nie rozumiesz z chrześcijaństwa. Nie sądzę, że jest aż tak źle, zakładam że to niedbały unik, ale jeśli naprawdę nie rozumiesz to wyjaśniam: Kościół jest za wolnością do czynienia dobra, a nie za wolnością do czynienia czegokolwiek, bez żadnych granic moralnych. Stan w którym dobro i zło, np. matczyna miłość i zabicie dziecka, są traktowane tak samo to nie wolność, ale szatańska swawola.

Istota chrześcijaństwa to miłość do Boga i służba Jemu oraz miłość do ludzi i służba im. Bóg dał człowiekowi wolną wolę by mógł wybierać dobro i kochać. Człowiek oczywiście może grzeszyć i wybierać zło, ale robi to na własną zgubę, prowadząc swą duszę do potępienia. Kościół naucza by kochać człowieka i zarazem nienawidzić grzechu.

Krzysztofie, zastanów się przez chwilę i przypomnij sobie kto namawiał człowieka, by sam, bez Boga, wybierał i decydował co jest dobre i złe? Kto odrzuca uniwersalną moralność, a w centrum „etyki” stawia wolę, siłę albo egoizm? Kto sprzedaje nam to samo kłamstwo, w różnych epokach maskowane zawsze nową porcją pozornie atrakcyjnych frazesów?