Krzysztof Bosak – wicemarszałek Sejmu
Fabryka Broni PGZ w Radomiu to świetny przykład, że w wyniku paru lat forsownego wysiłku inwestycyjnego można produkcję zbrojeniową zmodernizować niemal całkowicie, budując nowe hale i przeszkalając załogę na dziesiątki najnowocześniejszych maszyn cyfrowych.
Z kolei sam Grot to przykład, że warto od konstrukcji szybko przechodzić do wdrożenia. Warto wiedzieć, że w momencie pierwszej decyzji o zakupie Grota przez MON nie było w tym nic oczywistego. Gdyby politycy postępowali zgodnie ze starymi zwyczajami i biurokratycznym asekuranckim formalizmem to kupiliby Beryle albo jakiś „pomostowy” karabin z zagranicy, a Grot byłby rozwijany i testowany jeszcze przez parę lat, aby być może finalnie zamknąć projekt z powodu przekroczenia kosztów, terminów, nieukończonych certyfikacji i braku zamówień.
Brawo! Warto przyjrzeć się zdjęciom. Fabryka Broni PGZ w Radomiu to świetny przykład, że w wyniku paru lat forsownego wysiłku inwestycyjnego można produkcję zbrojeniową zmodernizować niemal całkowicie, budując nowe hale i przeszkalając załogę na dziesiątki najnowocześniejszych maszyn cyfrowych. Z kolei sam Grot to przykład, że warto od konstrukcji szybko przechodzić do wdrożenia. Warto wiedzieć, że w momencie pierwszej decyzji o zakupie Grota przez MON nie było w tym nic oczywistego. Gdyby politycy postępowali zgodnie ze starymi zwyczajami i biurokratycznym asekuranckim formalizmem to kupiliby Beryle albo jakiś „pomostowy” karabin z zagranicy, a Grot byłby rozwijany i testowany jeszcze przez parę lat, aby być może finalnie zamknąć projekt z powodu przekroczenia kosztów, terminów, nieukończonych certyfikacji i braku zamówień. Na szczęście Opatrzność nad nami czuwała i w tym jednym przypadku projekt nie został zaorany! Współpraca dosłownie kilku odważnych, skutecznych i mało znanych ludzi sprawiła, że z jednej strony ktoś w firmie wziął na siebie ryzyko i wielką pracę nad wdrożeniem i modernizacją produkcji, a z drugiej strony w MON ktoś wziął na siebie ryzyko zamówienia w dużej skali prawie gotowego produktu, w nie do końca gotowej fabryce. Kilku ludzi którzy wzięli ryzyko na siebie, naciskali i chcieli bardzo ciężko pracować uratowało firmę oraz dekady pracy polskich inżynierów nad nowoczesną polską bronią strzelecką. Uratowali także ogromny strumień pieniędzy podatnika, który płynie do PGZ i do Radomia, a nie do Niemiec czy USA. Należą Wam się gratulacje. To że nikt Wam nigdy nie podziękował, a niektórzy z Was zostali usunięci z funkcji jeszcze w okresie rządu PiS nie ma dziś znaczenia. Możecie być dumni, podobnie jak dumny z pewnością był minister @CTomczyk odwiedzając Fabrykę Broni i jak dumni są jej pracownicy, pracując na najnowocześniejszym sprzęcie na świecie i robiąc doskonały produkt! 👌🏻🇵🇱
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) November 5, 2026
Na szczęście Opatrzność nad nami czuwała i w tym jednym przypadku projekt nie został zaorany! Współpraca dosłownie kilku odważnych, skutecznych i mało znanych ludzi sprawiła, że z jednej strony ktoś w firmie wziął na siebie ryzyko i wielką pracę nad wdrożeniem i modernizacją produkcji, a z drugiej strony w MON ktoś wziął na siebie ryzyko zamówienia w dużej skali prawie gotowego produktu, w nie do końca gotowej fabryce. Kilku ludzi którzy wzięli ryzyko na siebie, naciskali i chcieli bardzo ciężko pracować uratowało firmę oraz dekady pracy polskich inżynierów nad nowoczesną polską bronią strzelecką. Uratowali także ogromny strumień pieniędzy podatnika, który płynie do PGZ i do Radomia, a nie do Niemiec czy USA.
Należą Wam się gratulacje. To że nikt Wam nigdy nie podziękował, a niektórzy z Was zostali usunięci z funkcji jeszcze w okresie rządu PiS nie ma dziś znaczenia. Możecie być dumni, podobnie jak dumny z pewnością był minister Cezary Tomczyk odwiedzając Fabrykę Broni i jak dumni są jej pracownicy, pracując na najnowocześniejszym sprzęcie na świecie i robiąc doskonały produkt!
